Róż jest kolorem zniewieściałym a brąz niesprzedawalnym?

0
Autor zdjęcia: Marco Badiani, TheFlorentine.net

Brąz i róż to kolory, które zdominowały 94 edycję Pitti Uomo. Zjawisko to zasługuje na szersze omówienie, gdyż w naszym pięknym kraju obydwa kolory nie cieszą się zbyt dobrą reputacją w światku mody męskiej. Różowy uchodzi wręcz za kolor wybitnie niemęski i nie jest to opinia odosobniona, lecz powszechna nawet wśród osób, które modą się interesują. Gdy opublikowałem fotorelację z drugiego dnia Pitti Uomo i wspomniałem o rozgoszczeniu się koloru różowego w stylizacjach targowych gości, jeden z czytelników – podpisujący się „Sławek” – uznał, że jest to dowód, iż: mężczyźni nam w Europie od dobrej już dekady niewieścieją. Jego obrazoburcze stwierdzenie wywołało ripostę innych czytelników. Zabawnie i z sarkazmem skwitował to Przemysław, który napisał: Dokładnie tak, różowe tkaniny to plaga niszcząca męskość. Sam dałem się jej porwać. Kiedyś, naczytawszy się blogów modowych, kupiłem różową koszulę. Od tej pory sikam wyłącznie na siedząco 🙁 Natomiast Radek skierował do Sławka propozycję: Proponuję Panu udać się do miasta Palermo, wpaść na lokalny stadion US Palermo w czasie meczu, kiedy jest tam różowo, aż oczy bolą. Następnie wejść jak najwyżej i krzyknąć po włosku, że fani i piłkarze tej drużyny są zniewieściali.

Oczywiście mity o tym, że kolor różowy jest niemęski, albo że jest przypisany do homoseksualnej mniejszości, są tylko mitami i z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. Różowy to po prostu jeden z odcieni czerwonego – koloru kojarzonego z siłą i pewnością siebie, a także z miłością i oddaniem. Różowa koszula to jeden z najważniejszych klasyków męskiej elegancji – obok koszuli białej i błękitnej. Niechęć do różowego wśród polskich mężczyzn po części bierze się z ich ogólnej niechęci do żywych kolorów (w szczególności jasnych), a po części z obawy przed zarzutem zniewieścienia – cokolwiek by to miało znaczyć. Jednak i u nas zdarzają się odważni, gotowi przyodziać się w róż, o czym m.in. świadczy zdjęcie Rafała Maślaka w poniższym zestawieniu. Sartorialiści z Europy, Azji czy Afryki nie mają z tym najmniejszego problemu. Nawet Lino Ieluzzi, który wydawał się dotychczas zakochany w różnych odcieniach koloru niebieskiego, tym razem założył różową marynarkę. W połączeniu z białą koszulą, granatowymi spodniami i granatowym krawatem, dała ona znakomity efekt. Jednak osobą, która najlepiej wpisała się w tegoroczny trend na Pitti Uomo był mój znajomy z Republiki Południowej Afryki – Brian Lehang. Pierwszego dnia targów Brian miał na sobie garnitur w kolorze różowym, zaś drugiego – w kolorze jasno brązowym.

Brąz z kolei w męskich stylizacjach wydaje się kolorem zupełnie niekontrowersyjnym, a jednak brązowe garnitury uchodziły u nas przez lata za niesprzedawalne. Gdy dwa lata temu projektowałem, wraz z kolegami, kolekcję Va Banque dla Próchnika, zaprojektowaliśmy dwa garnitury, jedną marynarkę i jedne spodnie w kolorze brązowym. I rzeczywiście sprzedawały się wolniej od innych elementów kolekcji, ale jednak się sprzedały.

Na Pitti Uomo brązowy zawsze był obecny, ale na edycji w styczniu tego roku pojawiło się wyraźnie więcej płaszczy, marynarek i garniturów w tym kolorze. Prawdziwa eksplozja nastąpiła jednak na niedawno zakończonej, 94. edycji targów. Można powiedzieć, że brąz wyraźnie na niej dominował, ale trzeba też dodać, że rzadko był to tradycyjny, ciemny odcień tego koloru. Mieliśmy bowiem do czynienia z bogatą paletą odcieni: od ciemnego beżu, poprzez tytoń, czekoladę, rdzę, aż do brązu złamanego czerwienią lub pomarańczowym.

Przeczytaj też inne praktyczne porady:

Jan Adamski, http://janadamski.eu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here