- Maciej Andrzej Zarębski: „Z pogranicza regionalizmu i literatury” cz. 5
- Krzysztof Lichtblau: „Pisarki i pisarze Szczecina” (Leksykon 1946-2023)
- I… polecam dziś (do ew. zaprenumerowania) …… „GAZETĘ KULTURALNĄ” (wydawaną przez Dom Kultury w Zelowie)
Ad.1
To już piąta (i jak na razie ostatnia) książka autora z cyklu „Z pogranicza regionalizmu i literatury”. Wspaniała i jedyna tego typu – przysięgam – w wybranej tematyce! M.in. o działalności ŚWIĘTOKRZYSKIEGO TOWARZYSTWA REGIONALNEGO, które niedawno zaprzestało swojej działalności w związku z przejściem jego długoletniego prezesa – dr. Macieja Zarębskiego na emeryturę i wybraniem Go na Prezesa Krajowej Rady Mateczników Patriotyzmu i Kultury, (na której to funkcji życzę autorowi jeszcze wielu sukcesów w sprawowaniu przez Niego tej zaszczytnej funkcji).
W 5. części tej publikacji znajduje się też 10 wspomnień ludzi szczególnie zasłużonych dla działalności Mateczników, które od lat były o czkiem w głowie autora książki: (Mieczysławy Adamowicz, Eugeniusza Ciepieli, Stanisława Gajerskiego, Henryka Kozakiewicza, Zuzanny Łukaszewskiej, Henryka Musy, Stanisława Nyczaja, Mieczysława Suchojada, Henryka Wątroby i Jana Wiadernego). Warto zapoznać się z esejami poświęconymi ich życiu i działalności, tym bardziej, iż Autor pisze o nich taki sposób, że stają się oni osobami nam bardzo bliskimi.
Takim przykładem może być np. esej o Stanisławie Nyczaju, wieloletnim prezesie oddziału ZLP w Kielcach – świetnym poecie, satyryku i krytyku literackim, także wydawcy i animatorze życia kulturalnego Kielc. To samo możemy powiedzieć o pozostałych bohaterach tej arcyciekawej książki. Oni wszyscy aktywnie zabiegali nie tylko o sprawy kultury swego regionu, ale i całego kraju. Inicjowali tworzenie w każdym województwie „Mateczników”, zabiegali o rozwój kulturalnej infrastruktury.
Książka jest bogato ilustrowana (często kilka ilustracji na jednej stronie), w której znalazły się także reportaże Autora z podróży po północnych Indiach, Nepalu i Chinach. Ale też z podróży po kraju – na Kaszuby i Kujawy, Małopolskę i Ziemię Nowosądecką. Niezwykle interesujący jest esej zatytułowany „Śladami Polaków na świecie” oraz reportaż poświęcony wielu pobytom w stolicy polskich Tatr.
Dla mnie osobiście dr Maciej Andrzej Zarębski – to współczesny, wielce zasłużony folklorysta, jak OSKAR KOLBERG (1840-90), który poprzez swoje wędrówki po kraju ukazał w swych książkach życie i kulturę ludu polskiego. Podobnie czyni to Zarębski nie tylko w kolejnym cyklu książek, ale w swoim chyba największym dziele, jakim przed laty było Jego 5-tomowe wydanie „Wojaży po Polsce – śladami historii i kultury”. Za wszystkie dokonania składam Autorowi należne mu UZNANIE, a czytelnikom PD – miłej i satysfakcjonującej lektury!
Maciej Andrzej Zarębski: „Z pogranicza regionalizmu i literatury cz. 5” (polecając przy okazji i poprzednie części), książka jest 426. pozycją wydawniczą „Biblioteki Świętokrzyskiej”, Druk i oprawa – Drukarnia Totem w Inowrocławiu, Prepress: Andrzej Jędrychowski, s. 347, Zagnańsk 2026
uHumanizmAd.2
Dobrze, że ta książka powstala. U uważam, że każde województwo powinno mieć taki leksykon, nie tylko pisarzy, ale i innych dyscyplin sztuki. Wprawdzie Autor napisał na skrzydełku swej książki, że – „formuła leksykonu nie może porwać akcją i dynamiką” – to JEGO KSIĄZKA JEST WAŻNYM DROGOWSKAZEM MIEJSC, DO KTÓRYCH WARTO PODĄŻAĆ I JE POZNAWAĆ! Aby być „za pan brat” z kulturą danego regionu, a w tym przypadku – zgodnie z tytułem – z „pisarkami i pisarzami Szczecina lat 1946-2023”.
Kim jest Autor? Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Szczecińskim (2008-2013), a obecnie prowadzi na portalu internetowym własny program autorski pt. „Pan od książek” poświęcony literaturze na Pomorzu Zachodnim. A przy okazji wyjaśnia, co znaczy dzisiaj „szczecińskość”, na której to Ziemi, po jej odzyskaniu przez Polskę, wszystko zaczęło się „od zera”. Od osiedlenia i zagospodarowania przez przybyszów z różnych stron kraju (także z ziem utraconych na Wschodzie) – do wychowania na nich pokolenia, które po roku 1945 urodziło się na Ziemiach Odzyskanych i uznało je za swoją Ojczyznę.
Dziś już mało kto pamięta tamte lata, zostały jednak w wielu utworach pisarzy (i pisarek), przypominając historyczne dzieje tego skrawka naszego kraju „od zachodu”, gdzie dziś Polska się zaczyna, a nie kończy! Wspaniale dziś rozwinięty gospodarczo i kulturalnie region (także sportowo, rekreacyjnie i turystycznie).
Obok pisarzy, których na ogół zna cała Polska, np. Jerzego Andrzejewskiego (ur. w Warszawie), Józefa Bursewicza (pochodzącego z Wilna), Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (też Warszawianina) czy Ireneusza Gwidona Kamińskiego (pochodzącego z Gniezna). Również Mariusza Czarneckiego (ur. w Tarnopolu), Czesława Czerniawskiego (ur. w Wilnie), Bogdana Czubasiewicza (pochodzącego z Tomaszowa Lubelskiego), Jolantę Frydrykiewicz (Warszawiankę) czy Franciszka Gila (który przybył w Szczecińskie z Kielnarowej).
Warszawianinen był też Jerzy Grygolunas, Bolesław Hadaczek pochodzil z Lachowic k. Stanisławowa. Koniecznie należy wymienić wciąż popularnych, jak m.in.: Zbigniewa Kosiorowskiego (z Monasterzyk), Joannę Kulmową z Łodzi, Ryszarda Liskowackiego z Warszawy, Henryka Mąkę (z Piotrkowa Trybunalskiego), Jerzego Mazurczyka (ur. w Wołpie), Wiesława Rogowskiego (ur. w Inowrocławiu) czy Jerzego Jana Pachlowskiego (z Krakowa), Helenkę Raszkę (z Bydgoszczy) i Jana Papugę (ze wsi Zbyszek k. Bełchatowa). Jakże to wspaniałe nazwiska literackie, a zarazem na wskroś POLSKIE.
W książce Lichtblaua znaleźli się też – obok w/w wymienionych – MŁODZI, już autentyczni Szczecinianie lub urodzeni w jego pobliskich wsiach, gminach i powiatach. Jak m.in. (i znów podam przykłady, żeby nie być gołosłownym): Leszek Dembek (ur. 1957r. w Reczu), Henryk Banasiewicz (ur. też w 1957, ale w Dolicach), Dana Brzezińska (ur. w 1993r. w Szczecinie), Roman Ciepliński (też ur. w 1965r. w Szczecinie) czy Małgorzata Duda (ur. w 1974r. w Nowogradzie) itd.
Trudno w tej wyliczance nie wspomnieć w tym miejscu i Leszka Hamana (ur. w 1967r. w Szczecinie), Katarzynę Huzar-Czub (ur. w 1977r. w Szczecinie), Ingę Wasiów (ur. w 1963r. także w Szczecinie), czy Artura Daniela Liskowackiego (ur. w Szczecinie w 1956r.) i wielu, wielu innych – ponad kilkudziesięciu prozaików i poetów (Wojciecha Łopucha, Krystynę Rodzewicz, Katarzynę Rogoźicką z Reska (to też Ziemia Szczecińska).
Dumny jestem, że w tym gronie znalazł się też mój syn Roman Czejarek, znany dziś dziennikarz radia i telewizji, autor m.in. „Moje lato z Radiem”, „Szczecin z przełomu wieków XIX/XX”, „Sekrety Pomorza Zachodniego” i wielu innych.
Słowem – polecam KAŻDEMU „LEKSYKON” Krzysztofa Lichtblaua i dziękuję swemu szwagrowi, Mirkowi Górnemu i jego żonie Eli (zasłużonym, długoletnim chórzystom b. Chóru Akademickiego Politechniki Szczecińskiej), którzy na niedawną rocznicę moich urodzin – podarowali mi tę książkę.
Krzysztof Lichtblau: „Pisarki i pisarze Szczecina, leksykon 1946-2023”, s. 321, Wydawnictwo POZA, Szczecin 2024
Ad.3
I na zakończenie dziś o Gazecie, którą już dawno chciałem naszym Czytelnikom (PD) zarekomendować! Ma tytuł „Gazeta Kulturalna” i jest miesięcznikiem, wydawanym zarówno w formie internetowej, jak i „gazetowej”. Który zajmuje się poezją, prozą, krytyką literacką, historią sztuki i ogólnie oceniając zakres jej działalności – polską kulturą. A pism, które w tak szeroki i ciekawy sposób zajmują się tą tematyką, nie jest obecnie za dużo na naszym rynku wydawniczym. A powinno mieć każde województwo. A GK nie dawno obchodziła swoje 30-lecie!
Zespołowi redakcyjnemu z tej okazji i jego szefowi – ANDRZEJOWI DĘBKOWSKIEMU – składam jak najserdeczniejsze gratulacje i życzenia dalszego pomyślnego rozwoju. („ Pomyślnego dalszego rozwoju”) dlatego, gdyż takich czasopism regionalnych o charakterze ogólnopolskim, A BARDZO POTRZEBNYCH – coraz mniej obecnie na naszym rynku wydawniczym!
Co mogę dobrego napisać w kilku zdaniach o aktualnej „Gazecie Kulturalnej”? Że przede wszystkim, że jest czasopismem – tworzonym i edytowanym na najwyższym poziomie intelektualnym! Pisują w nim znakomici autorzy, dość wymienić prof. prof. Marię Szyszkowską, Ignacego S. Fiuta, czy Bolesława Farona; a ponadto m.in. także Marka Wawrzkiewicza, Stefana Jurkowskiego, Szymona Koprowskiego, Marka Lizakiewicza, Jerzego Stasiewicza – wszystkich współpracujących z pismem dodaję do tego spisu.
Słowa uznania kieruję też pod adresem wydawcy pisma, którym jest Dom Kultury w Zelowie. Szanowni – TAK TRZYMAĆ DALEJ. Imponuje mi Wasze „bycie na bieżąco w opiniowaniu nowości wydawniczych, także podejmowania się głębszych ocen naszych pisarzy (jak np. Jerzego Fryckowskiego) i innych, które ukazały się i ukazują na Waszych łamach. Podoba się Wasza „na bieżąco redagowana” Kronika Kulturalna”, informacje o konkursach literackich; podoba Wasza „Witryna – Nauka, SZTUKA, KULTURA”, jak i publikowanie fragmentów powstającej prozy i poezji (i nie tylko bieżącej)! (Także listy do Redakcji), itd., itp.
Słowem szanowni Jubilaci: Oby Wam się dalej chciało CHCIEĆ wydawać Wasze przewspaniałe czasopismo, gdyż dopóki żyją takie podmioty, jak Wasza Gazety i Czasopisma i K O N I E C Z N I E dalej w formie elektronicznej, ale dalej i drukowanej a na papierze (chociażby dla starszego pokolenia, które niełatwo przyzwyczaja się do następujących technicznych zmian) – Organizujcie, PISZCIE I DZIALAJCIE. I bądźcie jak dotąd wrażliwi na rzeczy dziejące się w naszej kulturze i otaczającej nas rzeczywistości !!!
Gazeta Kulturalna – „Poezja, Proza, Krytyka, Historia, Sztuka, Muzyka”, Wydawca i Redakcja: Dom kultury 97-425 Zelów, e-mail: andrzejdebkowski@wp.pl, www.gazetakulturalna.zelow.pl













