Popularność polityczna a mediatyzacja polityki, tabloidyzacja i celebrytyzacja

0

Poniższy tekst na ma na celu udowodnienie, że kwestia zdobywania popularności politycznej jest pojęciem znacznie szerszym od pojęcia mediatyzacji polityki, tabloidyzacji czy celebrytyzacji. Jednak przed pojawieniem się stosownych argumentów potwierdzających to stwierdzenie warto skupić się na tym co oznaczają poszczególne pojęcia.

Mediatyzacją nazwiemy proces pośredniczenia mediów w poznawaniu świata przez ich odbiorców. W kontekście polityki proces ten sprowadza się do zmian zachowania polityków pod wpływem mediów, do których można zaliczyć między innymi zmiany stosowanego języka (kolokwialność- polityk używa mowy potocznej, w taki sposób, aby każda jego wypowiedź była zrozumiana przez odbiorców), czy struktury komunikatu (skrótowość- często politycy pomijają jakiś fragment swojej wypowiedzi, poruszają dużo wątków, jednak nie rozwijają ich). Z kolei podczas debat publicznych w wypowiedziach przedstawicieli władz dominuje emocjonalność, co również można zaliczyć do zmian zachowania pod wpływem mediów.

Tabloidyzację można określić jako postrzeganie lub przedstawianie rzeczywistości w sposób uproszczony i jednostronny, odwołujące się do emocji, często nastawione na wywołanie sensacji. Termin ten zdefiniował Howard Kurtz jako pojawienie się w mediach trzech tendencji: powszechnego obniżenia standardów dziennikarskich, zmniejszenia ilości informacji ekonomicznych, czy politycznych i promowanie informacji takich jak skandal, sensacja, rozrywka.

Mianem celebryty określimy osobę, która głownie dzięki obecności w środkach masowego przekazu cieszy się większą rozpoznawalnością i popularnością. Celebrytą można zostać np. dzięki skandalowi, związkom rodzinnym z innymi sławami, ale również swoją pozycję można zawdzięczać pracy i artystycznym osiągnięciom. Mówiąc o zjawisku celebrytyzacji w polityce warto przytoczyć słowa Doroty Piontek, która stwierdziła, że celebytyzacja stała się główną cechą współczesnej kultury i oznacza konieczność odgrywania ciągłego przedstawienia w warunkach rozszerzającej się widoczności medialnej i rosnącego zainteresowania politykami jako ludźmi, a nie działaczami partyjnymi.  Oznacza to że w komunikacji publicznej polityków obok tematów politycznych pojawia się zainteresowanie ze strony odbiorców odnośnie życia prywatnego, czyli rodziny, relacji, zainteresowań, stanu zdrowia, osiągnięć itp.

Jednak zdobywanie popularności politycznej nie opiera się wyłącznie na mediatyzacji, tabloidyzacji czy celebrytyzacji. Ważną rolę w kwestii zdobywania popularności politycznej odgrywa komercjalizacja. Powszechne rozumienie tego słowa dotyczy procesu polegającego na udostępnieniu innym podmiotom produktu, metody czy rozwiązania, w celu uzyskania korzyści majątkowych na zasadach rynkowych. Zatem można stwierdzić, że komercjalizacja polityki ma za zadanie przynieść korzyści majątkowe. Organizacje medialne są częścią przemysłu, który rządzi się prawami rynku. Są jednak również instytucjami politycznymi, podejmującymi decyzję, które tematy polityczne ujrzą ich odbiorcy. Pojawia się tutaj podwójna rola mediów, która oznacza że są one zarówno przedsiębiorstwami reprezentującymi politykę i jednocześnie podlegają określonym zasadom komercyjnej efektywności, ale również instytucjami zatrudniającymi dziennikarzy, którzy prezentują tematy w określony sposób. Należy zaznaczyć, że przedstawienie konkretnych treści politycznych nie jest wynikiem poglądów politycznych i bliskich wartości, co efektem posiadania przez dziennikarzy jakiegoś zestawu norm, według której nadają newsom określoną strukturę ideologiczną i aksjologiczną.

Brytyjski teoretyk Ralph Negrine zbadał masowe media pod kątem zawartości mediów i z tego punktu widzenia rozpatrywał procesy komunikowania politycznego. Badacz zaznacza różnice między politykami i dziennikarzami, jednocześnie podkreślając jak silne relacje łączą te dwie grupy. Podkreśla wagę spotkań i kontaktów polityków i działaczy związkowych z dziennikarzami i personelem mediów. Każda z tych stron dąży do osiągnięcia dla niej korzyści wynikających z tych relacji. Negrine uważa, że publiczność nie jest jednak pustym pojemnikiem, do którego można wrzucić wszystko, co się chce. Społeczeństwo nie reaguje bezkrytycznie na wszystko co prezentują rządzący, tym samym dowodzi, że samo poparcie ze strony mediów nie wystarczy do zapewnienia zwycięstwa politycznego.

Ciężko kwestionować rolę jaką odgrywają media w zdobywaniu popularności politycznej, jednak są one jedyne częścią tego zjawiska. Politycy dostrzegli coraz większą popularność mediów społecznościowych, które chętnie wykorzystują do zdobywania i poszerzania swojej popularności. Korzystają oni głównie z Facebooka, a także z Twittera, dzięki któremu w krótki sposób komentują wydarzenia zachodzące w otoczeniu. Jednym z polityków, który chętnie korzysta z dobrodziejstw social mediów jest m.in. Janusz Korwin-Mikke. Z polityków lewicowych media społecznościowe żarliwie wykorzystuje Robert Biedroń, który kilka razy dziennie publikuje posty, aby podzielić się nowymi informacjami i przemyśleniami z obserwującymi go użytkownikami. Dzięki wykorzystywaniu mediów społecznościowych partie polityczne mogą za darmo przekazywać swoje informacje otoczeniu. Istotnym aspektem zdobywania popularności politycznej jest kontekst marketingowy i promocyjny. W jego ramach należy zauważyć rolę specjalistów od public relations. Dochodzą do tego również sondaże opinii publicznej, które odrywają istotną rolę w tym procesie. Anna Leszczuk-Fiedziukiewicz w swojej publikacji podkreśla, że w przedstawianiu wydarzeń politycznych i komunikacji polityków większego znaczenia zaczynają nabierać mechanizmy marketingu. Coraz częściej słychać głosy o kryterium opłacalności działań wyborczych, w myśl ekonomicznej zasady „najtaniej i najskuteczniej”. W polityce coraz głośniej mówi się o strategii, którą muszą obrać sztaby wyborcze. Partia lub kandydat stają się produktem marketingowym, który należy ukształtować i odpowiednio wypromować.  

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here