"Nie oceniaj książki po okładce", czyli jak politycy wybierają nas…

0

Tworzenie wizerunku politycznego jest jednocześnie proste i trudne. Dzieje się tak, ponieważ każdy w krok w kierunku sterowania własną komunikacją werbalną i niewerbalną potrafi wpłynąć na sposób postrzegania danej osoby. Nawet pozornie prosta zmiana akcentu może wpłynąć na odmienne postrzeganie kwalifikacji i zamiarów danego kandydata, przez co staje się ona kolejną, ważną metodą manipulacji elektoratem.

Wraz z szeroką gamą wszystkich technik (które są regularnie opisywane na blogu), tworzy się prawdziwy arsenał perswazji, dzięki któremu, zdaniem ekspertów NLP, niejeden polityk doszedł do władzy[1]. Z całą pewnością nie wszyscy politycy używają wyrafinowanych metod manipulacji, ale nie trudno zauważyć, że, podczas gdy jedni kruszą kopie o wygranie niewielkich bitew słownych, innym bez większego wysiłku przychodzi wygrana całych wojen, które w politycznej rzeczywistości są niczym innym jak wyborami[2]. Składane z małych cegiełek sukcesy polegają na umiejętnym wysławianiu się nie tylko podczas najważniejszej debaty przedwyborczej, ale również podczas setek innych, mniej formalnych sytuacji. Jak stwierdziła dr Magdalena Trysińska z Uniwersytetu Warszawskiego:

Myślę, że (…) politycy uciekają się (…) do manipulacji. Nie zawsze ma ona ten sam cel. Czasami chcą wytknąć błędy swoich przeciwników politycznych, ale nie chcą robić tego wprost. Wówczas informacja zawarta jest w podtekście. Czasami nie chcą odpowiadać na pytanie, wówczas tak manipulują swoją wypowiedzią, żeby sprawić wrażenie, że udzielili odpowiedzi. Czasami nie chcą brać odpowiedzialności za swoje słowa, wówczas przypisują je innym. Możliwości jest wiele i politycy wykorzystują je[3].

Na koniec warto się zastanowić, czy tworzenie perswazyjnych wypowiedzi, niejednokrotnie wspierających permanentny eskapizm merytoryczny, zapewni sukces nawet politycznemu amatorowi? Odpowiedź na to pytanie jest niejednoznaczna, bowiem jak stwierdziła dr Marzena Cichosz z Uniwersytetu Wrocławskiego:

Niezwykle trudno jest stwierdzić, w jakim stopniu sukces na rynku politycznym polityk zawdzięcza własnemu odpowiednio wykreowanemu wizerunkowi, własnemu programowi, a na ile jest to wynik aktualnych uwarunkowań społecznych, gospodarczych, kulturowych. Zwolennicy poszczególnych stanowisk są w stanie przytoczyć przykłady potwierdzające każdą z podanych tez. Nie ulega jednak wątpliwości, iż źle wykreowany wizerunek zmniejsza szanse na zdobycie poparcia[4].

Polecam też książkę "Zbliżenia cywilizacyjne. Tom VII", w której znalazł się mój artykuł na temat perswazji w języku polityków.

Kup moją książkę pt. "Jak politycy nami manipulują":
– "Jak politycy nami manipulują? Cz. 1: Zakazane techniki"
– "Jak politycy nami manipulują? Cz. 2: Przemowy w praktyce"



[1] A. Batko, Sztuka perswazji…, op.cit, s. 7.

[2] H. Horbaczewski, Marketing polityczny a deformacja systemów demokratycznych [w:] A. Sepkowski, J. Bekasiński (red.), Zbliżenia cywilizacyjne tom V, Włocławek 2009, s. 59.

[3] M. Trysińska, Sposób formułowania odpowiedzi przez polityków w dialogach prowadzonych w TVP. [w:] P. Krzyżanowski, P. Nowak (red.), Manipulacja…, op. cit., s. 231.

[4] M. Cichosz, Wizerunek lidera politycznego. [w:] M. Jeziński (red.), Marketing polityczny. W poszukiwaniu strategii wyborczego sukcesu. Toruń 2004, s. 92.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here