Oceniona przez nas na piątkę restauracja „Esplanada” przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi została niedawno zastąpiona przez stylizowany na niemiecką piwiarnię lokal Bierhalle. Ze zniecierpliwieniem odwiedziłem to miejsce, by przekonać się, czy restauracja dorówna jakością swojej poprzedniczce z Kompanii Kuflowej.
[AKTUALIZACJA RECENZJI, 04.2017: http://przegladdziennikarski.pl/bierhalle-esplanada-aktualizacja-recenzji-restauracji/ ]
Już na wstępie zaskoczyło mnie podobieństwo menu – wiele oryginalnych pozycji obecnych w jadłospisie „Esplanady” zostało wręcz skopiowanych. Jedynie cennik uległ zmianie – na gorsze. Niezrażony tym jednak, postanowiłem zamówić piwo i golonkę z pieca „dla dwojga” podaną z kapustą sauer, ogórkami kiszonymi, chrzanem, musztardą i pieczonymi ziemniakami.
Niewątpliwie największym zaskoczeniem był podany brudny kufel do piwa, na którym wyraźnie było widać odcisk ust i czerwonej szminki. Kiedy zapytałem menadżera restauracji dlaczego podaje się klientom niedomyte kufle, ten bez pardonu odpowiedział, że „kufle nie są myte, tylko wyparzane”. Nie było z jego strony żadnej konsternacji czy zakłopotania. Lokal zdobył się zaledwie na wymianę kufla na inny (również wyparzony), a pracownicy podeszli do tego ewidentnego niedopatrzenia tak, jak gdyby taka sytuacja była codziennością, czymś zupełnie normalnym i naturalnym.
Kolejną niemiłą niespodzianką było zamówione danie. Golonka niestety była mdła, niesmaczna, niedostatecznie przyprawiona. Ilość pieczonych ziemniaków – nawet dla jednej osoby – to ponury żart. I choć reszta mieściła się w standardzie, danie jako całość było zdecydowanie zbyt małe, jak na swoją nazwę „dla dwojga”. Z restauracji więc nie wyszedłem z pełnym brzuchem, ale z pewnością z uszczuplonym portfelem.
Niezadowolony z tak drastycznego obniżenia – do niedawna wysokich – standardów tej pięknej, historycznej restauracji „Esplanada”, mogę tylko powiedzieć, że nie zdecyduję się tam pójść kolejny raz. Chyba, że właściciele postanowią zafundować dodatkowe szkolenia zarówno menadżerowi, jak i kucharzowi, bo obaj z pewnością na swojej pracy niezbyt dobrze się znają.
Lokal w szkolnej skali oceniam na kiepskie 3.






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)








Bardzo ciekawy wpis 🙂 Pozdrawiam
Odwiedzilem kilka razy „wspaniala”Esplanade”..zupelnie inne mam odczucia:)..w lokalu rzadzila hamska, brunetka menadzerka ktora bluzgala personel przy gosciach, piwo co prawda bylo z promocji ale bylo obrzydliwe(jak zreszta wszystkie piwa „promocyjne w Lodzo)..jestem Tyszaninem wiec doskonale wiem jak smakuje piwo..Prawda jest ze ceny posilkow byly nizsze, ale czy jedzenie bylo smaczne??? Napewno bylo go duzo, uwazam ze Bierhalle jest lepszym lokal nieszety drozszym niz Esplanada.