Bierhalle-Esplanada (aktualizacja recenzji restauracji)

1
791

W sierpniu 2016 roku dość wyraźnie skrytykowałem posunięcia nowych właścicieli restauracji Esplanada – miejsca o niezwykle długiej historii i tradycji (czytaj: „Jak zniszczyć łódzką legendę, czyli Bierhalle-Esplanada w Łodzi”). Możliwe jednak, że był to okres pewnych zawirowań i chaosu niedługo po przejęciu lokalu przez nowe kierownictwo. Możliwe też, że tekst „Przeglądu Dziennikarskiego” wywołał pewne zastanowienie i dążenie do zmiany na lepsze.

Tuż po publikacji wspomnianego wpisu otrzymaliśmy list od kierownictwa Esplanady, w którym przeproszono za niską jakość usług i zaproszono na rewizytę. Nie chcieliśmy z niej jednak skorzystać w chwilę po naszej negatywnej recenzji, gdyż nie miałoby to sensu. Każda poprawa jakości wymaga bowiem czasu i odpowiedniego przygotowania. Postanowiliśmy więc odczekać blisko rok i udać się do lokalu ponownie – oczywiście bez zapowiedzi.

Zmiany w Esplanadzie widać na pierwszy rzut oka – nowe menu, inna obsługa kelnerska, a nawet pewne różnice w wystroju. Dla lepszego porównania staraliśmy się zamówić możliwie najbardziej zbliżone dania do tych, które widniały w jadłospisie od dawna. Golonka – choć bez chrupiącej skórki – była bardzo smaczna i dobrze przygotowana. Sznycel – choć nie „olbrzym” [w dawnej restauracji danie nazwane było „sznycel olbrzym” z racji swojej wielkości] – równie smaczny i apetycznie wyglądający. Jakość i ilość dodatków (m.in. pieczonych ziemniaków, na które zwróciłem uwagę podczas poprzedniej wizyty w lokalu) – bez najmniejszego zarzutu.

Odnośnie obsługi kelnerskiej – tym razem zostaliśmy obsłużeni profesjonalnie. Wreszcie lokal ten nabrał takich cech, które przywróciły jego dawny charakter. I choć niektórzy mogą tęsknić za „starą” Esplanadą, ta nowa też nie jest zła. To przyzwoita restauracja z bogatym menu i daniami wartymi swoich cen. Kierownictwo zaś pieczołowicie dba o zadowolenie klienta i profesjonalizm, co jest dużym plusem.

Podsumowując, z pewnością wrócę do Esplanady jeszcze wielokrotnie. To jedno z nielicznych miejsc, które ma tak wyjątkowy charakter. Cieszę się też, że potknięcie czy wpadka stają się dla kierownictwa lokalu wyzwaniem do poprawienia jakości lokalu. To niezwykle cenne i wartościowe podejście w dzisiejszym biznesie. Gorąco polecam więc odwiedzenie restauracji Bierhalle-Esplanada, gdyż z czystym sumieniem można jej wystawić szkolną piątkę.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Dyplomacja” H. Kissinger (recenzja książki)
Następny artykułJackie Kennedy i jej małżeństwo z wyrachowania
Paweł Rogaliński

Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here