O tautonimach, czyli pułapkach leksykalnych

0

Słownictwo poszczególnych języków ma swoje specyficzne cechy semantyczne. Często jest tak, że wyrazy (leksemy), które mają identyczną lub podobną formę (pisownię czy wymowę) co innego znaczą. Łatwo więc wpaść w pułapkę utożsamiania takich pozornych ekwiwalentów, wyrazów zdradliwych, co może prowadzić do poważnych nieporozumień w komunikacji językowej. Dla przykładu angielski leksem billion nie znaczy to samo co polski bilion, ale „miliard”! Czeski przymiotnik bezcenny nie oznacza czegoś o wielkiej wartości, ale wręcz odwrotnie: wskazuje na coś bezwartościowego. Niemieckie Kompott to co prawda potrawa z owoców, ale do jedzenia, a nie napój jak kompot w języku polskim. Takie pary wyrazów w dwóch różnych językach (ewentualnie w więcej niż dwóch językach) można nazwać tautonimami. Obok wielu innych określeń w dalszym ciągu jest w użyciu metaforyczny – i mało precyzyjny, za to obrazowy – termin „fałszywi przyjaciele tłumacza” („faux amis”). Warto wiedzieć o różnicach znaczeniowych, żeby uniknąć niepotrzebnych „wpadek”, a takie zdarzają się nawet osobom z dobrą znajomością języków obcych, na przykład tłumaczom. Poniżej przedstawię w wielkim skrócie rodzaje relacji semantycznych, a tym samym różnic znaczeniowych każdorazowo w obrębie dwóch języków. Najpierw sięgnę do wybranych przykładów głównie z języków (obok języka polskiego): niemieckiego, angielskiego i francuskiego. Następnie skoncentruję się na przykładach z kilku języków słowiańskich, obok języka polskiego są to czeski, chorwacki i słoweński.

W obrębie tautonimów, czyli „fałszywych przyjaciół tłumacza”, można wyróżnić takie oto międzyjęzykowe relacje semantyczne.

Prywatywność

Często poszczególne wyrazy wykazują więcej niż jedno znaczenie, niektóre mają nawet po kilka, a nawet kilkadziesiąt (!) znaczeń. Mamy wtedy do czynienia z polisemią: ten sam wyraz w danym języku ma więcej niż jedno znaczenie, na przykład polski konik jako: 1. „mały koń (zwierzę)”, 2. „figura szachowa, skoczek”. Może też chodzić o homonimię: są to różne wyrazy o identycznej (podobnej) wymowie i/lub pisowni, a zupełnie różnych znaczeniach (przykład z j. polskiego: para „dwie osoby, dwie podobne sztuki czegoś” para „ciało w stanie lotnym”. Z prywatywnością jako relacją międzyjęzykową mamy do czynienia, gdy wyraz w jednym języku ma więcej znaczeń niż analogiczny wyraz w drugim języku. Przykłady: polskie komunikacja może mieć między innymi znaczenie: „przewożenie ludzi lub towarów, transport”. Tego znaczenia brakuje w niemieckim Kommunikation, które używane jest zwykle w znaczeniu „komunikacja językowa, komunikacja międzyludzka”. Polskiemu komunikacja odpowiada mniej więcej Verkehr, Transport, Verkehrswesen. I odwrotna sytuacja: niemiecki czasownik kollidieren może znaczyć: (o pojazdach) „zderzyć się, doprowadzić do kolizji”, nie ma tego znaczenia polski leksem kolidować. Angielski goal znaczy m.in. „cel” – brak tego znaczenia przy polskim gol. W języku francuskim więcej znaczeń niż w języku polskim mają na przykład: bureau (nie tylko „biuro”, ale też „biurko”), conférence (jako „konferencja”, ale również: „wykład, odczyt”), garage (1. garaż, 2. warsztat samochodowy), officier (1. oficer, 2. urzędnik), thèse (nie tylko: teza jako „twierdzenie, założenie”, ale też „praca doktorska”). Niemieckie Kiebitz ma dwa znaczenia: 1. „ktoś kibicujący szachistom lub grającym w karty” 2. „czajka (ptak)” (są to dwa różne wyrazy w sensie homonimii), tego drugiego znaczenia nie ma polski kibic. Na płaszczyźnie międzyjęzykowej relacja prywatywności występuje bardzo często, gdyż wiele wyrazów wykazuje więcej niż jedno znaczenie. W jednym języku może być kilka (ba, kilkanaście) znaczeń, których nie ma wyraz innego języka.

 

Inkluzja

Dane znaczenie wyrazu (leksemu) w jednym języku jest węższe lub szersze niż jego odpowiednika w drugim języku. I tak niemieckie Artist znaczy tyle co „artysta występujący w cyrku lub variétés”, podczas gdy artysta w języku polskim może odnosić się też do muzyków, pisarzy, malarzy, aktorów itp. Znaczenie niemieckiego wyrazu jest więc węższe i zawiera się w znaczeniu polskiego. Niemieckie Kiebitz to ktoś, kto przygląda się i kibicuje grającym w szachy lub w karty, za to polski kibic dopinguje również piłkarzy, siatkarzy, pływaków itd. Inne przykłady: angielskie collaboration (podobnie jak francuskie collaboration) znaczy „współpraca, kooperacja”, mają więc szersze znaczenia niż polskie kolaboracja (pejoratywnie: „współpraca z wrogiem”). Polskiemu muzeum odpowiada w j. francuskim musée, a francuskie museum to tyle co „muzeum przyrodnicze”. Uwaga! Pojęcie inkluzji odnosimy do poszczególnych znaczeń (przy polisemii czy homonimii). Niektórzy autorzy mówią o inkluzji, mając na myśli „naszą” prywatywność (nierówna liczba znaczeń w dwóch językach).

 

Ekwipolencja

Znaczenia wyrazów w dwóch językach „przecinają się”: mają wspólne cechy semantyczne, jednak leksem w jednym języku ma takie elementy, których nie ma leksem drugiego języka, i odwrotnie.

I tak niemieckie obskur znaczy tyle co „ciemny, podejrzany” (na przykład w połączeniach: obskures Lokal, obskure Gestalt), a polskie obskurny to „brudny, zaniedbany, brzydki” w odniesieniu do przedmiotów. Wspólne jest więc znaczenie: „coś/ktoś jest oceniany negatywnie”, jednak wyraz niemiecki odnosi się do charakteru ludzi lub renomy instytucji (np. lokalu gastronomicznego), a polski – do wyglądu ścian, pomieszczeń itp. Angielskie novel to powieść, a więc co prawda gatunek literacki (to wspólne dla obydwu leksemów), ale inny gatunek niż nowela.

 

Kontraryczność

Znaczenia są przeciwstawne. W niektórych słownikach niemiecko-polskich do hasła Kriminalist podawany jest ekwiwalent kryminalista. Tymczasem leksem niemiecki oznacza nie przestępcę, a kogoś, kto tropi przestępców! Rosyjski czasownik zapominat’ nie znaczy „zapominać”, a wręcz przeciwnie: „zapamiętać”.

Ekskluzja

Znaczenia całkowicie się wykluczają. Kilka przykładów: niemieckie Mappe to „teczka, aktówka”, a nie mapa. Polskie etat (stała posada, stanowisko w pracy) ma zupełnie inne znaczenie niż francuskie état (państwo), i inne niż niemieckie Etat (budżet). Angielskie eventual znaczy „w końcu”, inaczej niż polski wyraz ewentualnie (”być może”).

 

W grę wchodzą wreszcie różnice wynikające z różnego użycia terytorialnego, czasowego, innego rejestru stylistycznego itp.

Niewłaściwe byłoby więc utożsamianie niemieckiego Matura z polskim matura. Zapożyczenie matura jest bowiem używane tylko w Austrii (w Niemczech: Abitur). Również takie wyrazy jak: Fauteil (fotel), Kondukteur, Spital, Tramway to austriacyzmy lub (używane w Szwajcarii) helwetyzmy i nie są w użyciu w Niemczech. Błędne jest również utożsamianie (jak to się dzieje w niektórych słownikach, na szczęście już coraz rzadziej) wyrazów niemieckich dezidieren, proponieren, Hypokrit, Inzidenz z decydować, proponować, hipokryta, incydent, gdyż te pierwsze są przestarzałe, we współczesnym języku niemieckim już nieużywane (lub występujące bardzo rzadko). Nieco inne użycie ma też niemiecki Fehler i polski feler (potocznie!).

Przedstawię teraz – w porządku alfabetycznym – niektóre przykłady z języków słowiańskich: czeskiego, chorwackiego, słoweńskiego w relacji do języka polskiego. Okazuje się, że występuje tu wiele zaskakujących różnic, które mogą prowadzić do poważnych zakłóceń w komunikacji.

 

POLSKI – CZESKI

artysta – czes. artista (artysta cyrkowy)

bydło – czes. bydlo (mieszkanie, lokum)

czerstwy – czes. čerstvý (świeży)

chłopak (młody chłopiec; sympatia) – czes. chlapak (zuch, chwat)

cmentarz – czes. cementář (producent cementu)

czerwień – czes. červeň (czerwiec)

długopis – czes. dluhopis (zobowiązanie finansowe)

dziwadło – czes. divadlo (teatr, sztuka teatralna)

dziwka – czes. dívka (dziewczyna)

frajer (człowiek łatwowierny) – czes. frajer (potocznie) (elegant, modniś)

napad – czes. napad (pomysł, idea)

podwodny – czes. podvodný (oszukańczy)

popierać – czes. popírat (odrzucać, zaprzeczać)

rozgłos – czes. rozhlas (rozgłośnia)

schodek – czes. schodek (manko, deficyt)

słoweński – czes. slovenský (słowacki)

sprawować się – czes. spravovat se (tyć, przybierać na wadze)

troska – czes. troska (ruina, złom)

zdatny – czes. zdatny (doświadczony, biegły)

 Albo umówimy się z kimś na wizytę w kwietniu, a on przyjedzie dopiero w maju, czeskie květen znaczy bowiem „maj”!

 

POLSKI – CHORWACKI

bieg – chorw. bijêg (ucieczka z miejsca niebezpieczeństwa

dworzec – chorw. dvȯrac (dwór, zamek)

dziecko – chorw. dȅčko (dziecko rodzaju męskiego, chłopiec)

imiennik – chorw. ȉmenīk (książka telefoniczna uporządkowana alfabetycznie)

jutro – chorw. jȕtro (ranek)

lala – chorw. lála (tulipan)

lewak (osoba o skrajnie lewicowych poglądach) – chorw. ljèvāk (mańkut)

masło – chorw. mȁslo (tłuszcz otrzymany przez stopienie masła itp.)

niezgoda – chorw. nèzgoda (nieprzyjemność, niemiły wypadek)

przemijać – chorw. premínuti (umrzeć)

sporo – chorw. spȍro (powoli, bez pośpiechu, opieszale)

sprawa – chorw. sprȁva (urządzenie, przedmiot przystosowany do pewnego rodzaju pracy)

stolica – chorw. stòlica (krzesło z oparciem; katedra, pulpit wykładowcy)

żona – chorw. žèna (kobieta)

 I znów: źródłem nieporozumienia mogą być takie leksemy jak: polski listopad i chorwacki listopād (dziewiąty miesiąc kalendarzowy; październik) albo sierpień – srpanj (lipiec, siódmy dzień w roku)!

 

POLSKI – SŁOWEŃSKI

angielski – słoweń. angielski (anielski)

audycja – słoweń. avdicija (wstępne przesłuchanie)

biedak – słoweń. bedak (ekspresywnie) (niemądry, ograniczony człowiek)

cerkiew – słoweń. cerkev (kościół)

dokazywać – słoweń. dokazovati (udowadniać, uzasadniać)

dochód – słoweń. dohod (dojście, dostęp)

dywan – słoweń. divan (tapczan, kozetka)

jagoda – słoweń. jagoda (truskawka)

konik – słoweń. konjik (kawalerzysta, jeździec)

polubić – słoweń. poljubiti (pocałować)

popis – słoweń. popis (spis, opisanie)

pralka – słoweń. pralka (kobieta, która zawodowo zajmuje się praniem)

piwnica – słoweń. pivnica (piwiarnia, pijalnia)

porywacz – słoweń. porivač (człowiek, który coś pcha, popycha)

przeprosić – słoweń. prepositi (uprosić, ubłagać)

zgoda – słoweń. zgoda (historia, przygoda)

 

Okazuje się, że nawet w obrębie języków o wspólnym pochodzeniu (w tym wypadku są to języki słowiańskie z rodziny indoeuropejskiej) „czyhają” na nas zaskakujące pułapki. W „naszych” przykładach spotykamy nieraz przecinanie się znaczeń w sensie ekwipolencji. I tak zarówno polski wyraz jutro, jak i chorwackie jutro odnoszą się do określonych przedziałów czasowych, z tym, że polski wyraz oznacza „dzień następujący po dniu dzisiejszym”, a chorwacki „początek dnia” (ranek). Podobna sytuacja występuje przy takich wyrazach, jak: chorw. listopād (jako: październik), chorw. ljèvāk (mańkut), chorw. premínuti (umrzeć), słoweń. pralka (kobieta, która zawodowo zajmuje się praniem), słoweń. prepositi (uprosić, ubłagać) (pol.: przeprosić), czes. rozhlas (rozgłośnia), czes. slovenský (słowacki).

Z inkluzją mamy do czynienia m.in. przy: czes. artista (artysta cyrkowy), chorw. dȅčko (dziecko rodzaju męskiego, chłopiec), słoweń. jagoda (truskawka) – odpowiedniki polskie mają tu szersze znaczenia niż w pozostałych językach. Za to polskie cerkiew ma węższe znaczenie niż słoweńskie cerkev (kościół).

Za kontraryczne (przeciwstawne) można uznać polskie czerstwy i czeskie čerstvý (świeży) oraz popierać i czeskie popírat (odrzucać, zaprzeczać).

Zaskakująco wiele wyrazów ma zupełnie inne znaczenia (ekskluzja), jak w przykładach z czeskiego: czes. bydlo (mieszkanie, lokum), czes. červeň (czerwiec), czes. divadlo (teatr), czes. dluhopis (zobowiązanie finansowe), czes. podvodný (oszukańczy), z chorwackiego: chorw. lála (tulipan), chorw. spȍro (powoli, bez pośpiechu), chorw. stòlica (krzesło z oparciem; pulpit), ze słoweńskiego: słoweń. angielski (anielski), słoweń. zgoda (historia, przygoda).

Zostawiamy tu na boku relację prywatywności, gdyż wiadomo, że różnice w ilości znaczeń w odniesieniu do różnych par języków występują dosyć powszechnie.

 * * *

Pamiętajmy więc o tym, co jest wspólne dla różnych języków (internacjonalizmy!), ale też o różnicach, o specyfice poszczególnych języków i ich słownictwa. W ten sposób możemy nieraz uniknąć wielu nieporozumień.

 

Przykłady pochodzą głównie z następujących słowników:

Kühnel, Helmut (1982): Kleines Wörterbuch der „faux amis“. Deutsch – Französisch, Französisch – Deutsch. Leipzig: VEB Verlag Enzyklopädie Leipzig.

Lipczuk, Ryszard/Bilut-Homplewicz, Zofia/Kątny, Andrzej/Schatte, Christoph (1995): Niemiecko-polski słownik tautonimów. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Rudolf, Filip Rudolf (2003): Słownik angielsko-polski, polsko-angielski wyrazów zdradliwych. Kraków: Wydawnictwo Literackie.

Szarek, Marek/Nečas, Jiří (1993): Czesko-polska hominimia. Czesko-polski słownik wyrazów o identycznym lub podobnym brzmieniu oraz wyrazów o identycznym lub podobnym zapisie, lecz o odmiennym znaczeniu. Poznań: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Tokarz, Emil (1998): Pułapki leksykalne. Słownik aproksymatów polsko-chorwackich. Katowice: „Śląsk”.

Tokarz, Emil (1999): Pułapki leksykalne. Słownik aproksymatów polsko-słoweńskich. Katowice: „Śląsk”.

Poprzedni artykuł„Zmiana niejedno ma imię. Cz. 3: Podróże” – Beata Marciniak (recenzja)
Następny artykułEliminacje ME 2020: Reprezentacja Polski zagra z Łotwą i Macedonią Północną
Ryszard Lipczuk
Prof. dr hab. Ryszard Lipczuk - germanista, profesor nauk humanistycznych o specjalności językoznawstwo germanistyczne, pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytetu Szczecińskiego. Ukończył studia germanistyczne (1970), a następnie obronił rozprawę doktorską (1977) na Uniwersytecie Warszawskim. Habilitował się w roku 1986 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1990 prof. nadzw., w roku 2002 uzyskał tytuł profesora. W 1970 r. podjął pracę w Katedrze Filologii Germańskiej na UMK w Toruniu. W roku 1993 przeniósł się na Uniwersytet Szczeciński, obejmując (do 2015 roku) funkcję kierownika Zakładu Języka Niemieckiego w Instytucie Filologii Germańskiej, w latach 1993–1997 i 2005–2012 był dyrektorem tegoż Instytutu. Od 1.X.2018 profesor emerytowany, jednak w dalszym ciągu związany z Uniwersytetem Szczecińskim. Od roku 2008 jest redaktorem naczelnym serii publikacji naukowych „Stettiner Beiträge zur Sprachwissenschaft” wydawanej w Hamburgu. Jest też autorem licznych monografii naukowych, artykułów, recenzji, redaktorem i współredaktorem kilku słowników polsko-niemieckich, leksykonów i podręczników do nauki języka niemieckiego. Poza tym: autor trzech tomików reportaży (m.in. „Germanista w podróży”) i trzech tomików rymowanek (m.in. „Limeryki i inne wybryki”).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here