Jak się ubrać na pogrzeb

0

Wydawało mi się dotąd, że pogrzeby pozostały enklawą, w której ich uczestnicy nie popełniają rażących błędów w ubiorze. Bo kulturalny człowiek wie, że na pogrzeb udaje się w celu oddania hołdu zmarłemu i okazania empatii jego rodzinie pogrążonej w bólu i żałobie. Ten hołd, empatię i szacunek wyraża się samym faktem przyjścia na pogrzebową uroczystość, a także pełnym powagi i zadumy zachowaniem oraz elegancją i stonowaniem stroju. Więc odpowiedź na pytanie: jak się ubrać na pogrzeb? wydawała mi się oczywista i nie budząca żadnych wątpliwości: elegancko, poważnie i w kolorystyce uważanej w naszym kręgu kulturowym za żałobną. Niestety niedawne wydarzenia uświadomiły mi, że nie jest tak dobrze, jak mi się wydawało.

W ostatnich tygodniach żegnaliśmy dwoje wybitnych przedstawicieli popkultury: Korę – Olgę Sipowicz i Tomasza Stańkę. I do smutku wynikającego z faktu, że odeszli, dołączył niespodziewanie smutek, a właściwie niesmak wynikający z faktu, że wielu uczestników żałobnych uroczystości pokazało się w strojach urągających elementarnej kulturze i wołających o pomstę do nieba. Nigdy na przykład nie przyszłoby mi do głowy, że na pogrzeb można założyć hawajską koszulę. A temu i owemu celebrycie przyszło to go głowy i pomysł zrealizował. Muszę powiedzieć, że dla mnie jest to zjawisko żenujące i trudne do zrozumienia. Przecież wzorce poprawnego i godnego ubioru pogrzebowego możemy obserwować w wielu filmach; na przykład w filmie Spectre, w którym widzieliśmy Jamesa Bonda uczestniczącego w pogrzebie włoskiego gangstera Sciarry (nie mylić z polskim gangsterem Siarą). Czarny garnitur, biała koszula, czarny krawat i czarne buty to klasyka ubioru pogrzebowego. James Bond w scenach filmowych miał jeszcze na sobie czarny dwurzędowy płaszcz typu ulster.

Wróćmy do pytania podstawowego: jak się ubrać na pogrzeb? Przede wszystkim wypada rozszyfrować znaczenie słowa: elegancko, którego użyłem powyżej. Dla mężczyzny oznaczać to może wyłącznie garnitur, uzupełniony białą koszulą i krawatem. Krawat odgrywa bardzo ważną rolę, bowiem podkreśla powagę sytuacji oraz wyraża szacunek dla zmarłych. Nigdy nie zrozumiem motywacji znanego polityka, który na co dzień chodzi w krawacie, a na pogrzebie Kory (gdzie wygłaszał mowę) wystąpił bez krawata. Krawat w ubiorze pogrzebowym powinien być czarny, ale nie jest to wymóg bezwzględnie konieczny. Ważne, żeby był ciemny i bez rzucających się w oczy wzorów. Podobna zasada dotyczy koloru garnituru; czarny jest optymalny, ale inny ciemny (grafitowy, granatowy) też jest właściwy.

Najwięcej nieporozumień, jeśli chodzi o strój pogrzebowy, wywołuje koszula. Wiele osób uważa, że skoro kolor czarny jest kolorem żałoby, to czarna koszula jest najlepszym wyborem. W żadnym wypadku! Z użyciem czarnej koszuli nie da się zbudować eleganckiego zestawu, więc nie da się spełnić podstawowego warunku stroju pogrzebowego. Z tego wynika, że koszula powinna być biała. Natomiast w kwestii obuwia, pogrzebowa etykieta nie pozostawia żadnego wyboru: muszą być czarne i powinny to być eleganckie skórzane półbuty, a nie buty każualowe, a już w żadnym wypadku sportowe. Mogą to być oczywiście formalne wiedenki, ale niekoniecznie – dopuszczalne są modele mniej formalne: angielki, brogsy, monki a nawet loafersy, byle by były w kolorze czarnym. Niestety, jak wiadomo, większość polskich mężczyzn nie przykłada do obuwia należytej wagi, stąd na wspomnianych na wstępie pogrzebach mieliśmy wysyp sneakersów (czyli tzw. adidasów) i trampków w najróżniejszych kolorach, z białym i czerwonym włącznie. A także sandałów i klapków (sic!).

Warto jeszcze dodać, że gdy pogrzeb odbywa się latem, przy upalnej pogodzie, nie zwalnia to z obowiązku założenia garnituru. Przyznaję, że może to być dość uciążliwe, jednak nie na tyle, żeby pójść w kierunku przeciwnym; zakładając tiszert i szorty. Czyli robiąc z siebie pośmiewisko.

Przeczytaj też inne praktyczne porady:

Jan Adamski, http://janadamski.eu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here