Prof. Norbert Honsza i prezes Tadeusz Hussak

0

(bohaterami kolejnego aneksu do mojej „Autobiografii”)

 

Tak, dokładnie te dwie osoby pozostały mi jeszcze do opisania w mojej „Autobiografii” („Moja droga przez życie”, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne,  Zagnańsk 2024), aby jej drugie, rozszerzone wydanie było pełne. Będzie też uzupełnione o indeks nazwisk.  

Kim były te osoby i jaką odegrały rolę w moim życiu? Zacznę od Tadeusza Hussaka.

Dlaczego od Niego? Gdyż ŚWIAT KSIĄŻKI, jaki On prezentował przez długie lata był mi najbliższym, a On w tym czasie pełnił bardzo ważną funkcję (wraz z dyr. Kazimierzem Majerowiczem, wicedyr. Stanisławem Stasińskim i p. Danutą Musiałową) w Zjednoczeniu Księgarstwa  (struktury organizacyjnej, której – gdy piszę te słowa –  po przemianach politycznych w Polsce w r. 1990  już nie ma. A szkoda).

Tadeusz Hussak był w tym systemie (gdy istniały księgarnie DK) przez wiele lat KIMŚ niezastąpionym, wciąż na nowo wybieranym przez środowisko księgarskie na prezesa reaktywowanego przez niego po wojnie STOWARZYSZENIA KSIĘGARZY POLSKICH (SKP)!

To On zadbał m.in. o system kształcenia księgarzy, jak również o  to, aby cała branża księgarska była w resorcie kultury, a nie w HANDLU. Przeciwstawił się też, gdy w PRL-u próbowano połączyć KSIĘGARSTWO Z „RUCHEM”, przedsiębiorstwem RSW „Prasa – Książka – Ruch”.

Poznałem Tadeusza Hussaka, gdy pracowałem jako księgarz, kierownik księgarni „Domu Książki” w Szczecinie, a  potem jako wicedyrektor Centralnej „Składnicy Księgarskiej” w Warszawie. A pod koniec Jego życia, gdy już był w podeszłym wieku (ale nadal niezwykle aktywny), nawet szczerze się z Nim zaprzyjaźniłem. (Nie tylko ja, ale także moja żona).

Przez długie lata Tadeusz (byłem z Nim „po imieniu”)  skutecznie przewodniczył  nie tylko Stowarzyszeniu, ale też kolegium redakcyjnemu „Księgarza”, który obok „Przeglądu Księgarsko-Wydawniczego” był wspaniałym pismem zajmującym się sprawami księgarstwa (we współpracy z Wydawnictwami oraz Biblioteką Narodową i Stowarzyszeniem Bibliotekarzy Polskich).

Nikt inny, jak ON – co pragnę podkreślić – tak nie imponował mi znajomością branży, a zwłaszcza uporem w budowaniu w Polsce po r. 1945  księgarstwa uspołecznionego (co ważne: niekwestionującego   istnienia  sieci księgarń prywatnych, wydawniczych, jak np. Paxu, Ossolineum, św. Wojciecha itp.).

Tadeusz Husak marzył (I TEN CEL ZREALIZOWAŁ), aby w każdej gminie, a nawet we wsiach były księgarnie z pełnym asortymentem aktualnych polskich nowości wydawniczych, ale też przekładów z literatury obcej. Również podręczników szkolnych, fachowych i specjalistycznych, encyklopedii, leksykonów i słowników.

Służyły temu zainicjowane przez Niego „majowe” kiermasze książki, akcje dotarcia z książką (przez kolportaż) do zakładów pracy, szkół i urzędów, a także inicjatywy subskrypcji  książek, a zwłaszcza serii wydawniczych, np. klasyki polskiej i obcej, słowników i leksykonów oraz encyklopedii.

Był inicjatorem powstania wspaniałego Technikum Księgarskiego w Warszawie, oraz  długoletnim wykładowcą uniwersytetu w Warszawie i w Poznaniu. Także aktywnym reprezentantem księgarzy w Państwowej Radzie Bibliotecznej i Narodowej Radzie Kultury,  członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Kultury (SEC). Aktywnie współpracował w sprawach przekładów (i nie tylko) ze Związkiem Literatów Polskich.

Słowem – BYŁ KIMŚ, KTO UWAŻAŁ HANDEL KSIĄŻKĄ ZA NIEZWYKLE WAŻNĄ MISJĘ KULTURALNĄ. I oby dzisiaj, gdy piszę te słowa, była ona nadal aktualna!

Nigdy nie zapomnę Jego „walki” w 1971r. o anulowanie decyzji o połączenie Domu Książki z Ruchem (dziś w to miejsce książki znalazły godne miejsce w „KMPiK”-ach oraz w wielu sklepach (nawet w „Biedronkach”, i bardzo dobrze), ale KSIĘGARNIA – TO ZUPEŁNIE INNY PRZYBYTEK SZTUKI!

Wielka Mu cześć za nieustanne zabieganie o to, aby księgarstwo, wydawnictwa i bibliotekarstwo było w polityce kulturalnej państwa czymś szczególnym, miało ulgi, a dzięki temu mogło spełniać swoje społeczne cele jako TRWAŁE OGNIWO KULTURY NARODOWEJ.   

Nie można pominąć faktu, że napisał też (i wydał) kilka znakomitych książek poświęconych księgarstwu, m.in. „Księgarstwo bliskie czytelnikom”, „Dorobek kształcenia księgarzy”, „Księgarz wesoły był”, „Byliśmy służbą społeczną. Rzecz o Stowarzyszeniu Księgarzy Polskich”.

Tadeusz Hussak był wspaniałym mówcą i gawędziarzem. Jako żołnierz Września przeszedł – o czym mało kto wie – cały szlak bojowy aż do Berlina. Wcześniej był sybirakiem (i stamtąd zaciągnął się wojska). Przez całe życie był zapalonym bibliofilem, posiadaczem chyba największej w Polsce kolekcji MINIKSIĄŻEK  (których sporo się kiedyś ukazywało).

I co chciałbym jeszcze podkreślić: uważał KSIĘGARSTWO i w ogóle działalność kulturalną za działalność „ponadpolityczną”, a sprawy książki za coś szczególnie ważnego!

Tadeusz Hussak urodził się na Podolu. Był absolwentem Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Dla rozwoju księgarstwa, umocnienia  autorytetu zawodu księgarza i znaczenia roli księgarń uczynił bardzo wiele.

Podobnie, jak prof. NORBERT HONSZA dla rozwoju polskiej germanistyki! Jego dorobek naukowy, eseistyczny, krytyczno-literacki oraz publicystyczny, szczególnie w zakresie kulturoznawstwa polsko-niemieckiego i stosunków polsko-niemieckich obejmuje wiele artykułów, książek i reportaży opartych na wszechstronnych badaniach zjawisk w dziedzinie szeroko rozumianej humanistyki.

Obok pracy naukowej Profesor Nobert Honsza był zawsze silnie związany z dydaktyką, którą „uprawiał” z wielkim powodzeniem. Godną podkreślenia jest Jego aktywność w kontaktach zagranicznych. Uczestniczył w wielu znaczących kongresach i konferencjach naukowych, był członkiem krajowych i zagranicznych towarzystw naukowych, Komitetu Nauk o Literaturze Polskiej Akademii Nauk, zasiadał w Radzie Naukowej Medien-Archiv Günter-Grass-Stiftung, także „Thomas-Mann-Gesellschaft”, jak też w „Karl-May-Gesellschaft” i „Heinrich-Mann- Gesellschaft”.

Był też (po śmierci prof. Mariana Szyrockiego, z którym przez wiele ściśle współpracował), szefem znakomitych czasopism naukowych, jak m.in. „Germanica Wratislaviensa” i pisma „Zbliżenia Interkulturowe. Polska-Niemcy-Europa. Polityka, Kultura. Społeczeństwo”.

Wydał kilkanaście znakomitych książek, których nie sposób w tym miejscu nie wymienić, w tym m.in. syntezę historii literatury niemieckiej od średniowiecza do współczesności pt. „W blasku epok”, jak i książki o twórczości takich pisarzy, jak m.in. Tomasza Manna, Heinricha Bölla, Güntera Grassa, Kurta Tucholsky’ego i Marcela Reicha-Ranickiego.

Był Norbert Kimś (a wolno mi o Nim pisać „po imieniu”, gdyż przez wiele lat byliśmy bardzo w bliskiej współpracy i przyjaźni), kto zajmował się nie tylko „literaturą niemiecką”, ale wzbogacił ją o literaturę całego „niemieckiego obszaru językowego”, a więc także o literaturę m.in. Austrii i Szwajcarii. I to w kontekście jej oddziaływania na proces normalizacji stosunków polsko-niemieckich w trudnym okresie po zakończeniu drugiej wojny światowej.

W latach 2003-2013 Norbert Honsza był profesorem Wyższej Szkoły Studiów Międzynarodowych w Łodzi,  w której kierował Katedrą Języka i Kultury Niemieckiej, i w tamtych latach, a nawet dużo wcześniej – rozpoczęła się nasza bezpośrednia współpraca i znajomość. Szukałem u Niego pomocy i poparcia w swoich badaniach (po naturalizmie i  ekspresjonizmie) na temat  powojennej literatury niemieckiego obszaru językowego, w tym szczególnie „literatury antywojennej NRD” i takich pisarzy, jak Anna Seghers i Hans Hellmut Kirst. I uzyskałem tę pomoc, gdyż był człowiekiem wrażliwym i nieobojętnym na sprawy osób szukających z Nim merytorycznej współpracy. On nigdy nie zamykał się „w wieży z kości słoniowej”, jak napisali o Nim w jednej ze swoich wspólnych publikacji („Norbert Honsza Bibliografia 1960 – 2015)  prof. Irena Światłowska-Prędota i dr Przemysław Sznurkowski. A wracając do wspomnianej przed chwilą „bibliografii Profesora”, obejmuje ona Jego książki, artykuły, prace edytorskie i redakcyjne, współredagowanie serii i czasopism, recenzje i omówienia, wywiady i rozmowy, organizację konferencji oraz publikacje o Nim!

Nie widziałem w każdym razie dotąd takiego opracowania (przez Piotra Litwiniuka) obejmującego 79 stron! Brawo, gdyż to publikacja imponująca i cieszę, że mam ją w swoim księgozbiorze i to z własnoręcznym podpisem Profesora!

I na zakończenie dwa, trzy zdania (których treść jest moją szczególną dumą) o tym, że: gdy po powrocie z funkcji administracyjnych wróciłem do pracy nauczycielskiej – pierwszym podręcznikiem, z którego uczyłem w Liceum Modzelewskiego (dziś im. Goethego w Warszawie) był podręcznik języka niemieckiego „LERNT MIT UNS” Joanny i Norberta Honszów!

Zaczynał  się od praktycznych „rozmówek”, nauczania prawidłowej wymowy (akcentu i intonacji zdaniowej, a z gramatyki – o roli rodzajnika ein, eine, ein – der, die, das – oraz die w liczbie mnogiej)!

Po nich dopiero wdrażało się znajomość zaimków, deklinacje rzeczowników itp. Dziś jest zupełnie inaczej, zaczyna się od znaczenia i znajomości czasowników, ich odmiany – ale wtedy wszyscy (mam na myśli nauczycieli) korzystaliśmy z podręcznika (w 4 tomach) HONSZÓW!

Ich zaletą były ciekawe teksty (czytanki) i mnóstwo ćwiczeń, łącznie z zadaniami kontrolnymi, przy pomocy których można było sprawdzać postępy uczniów. No i na końcu każdego tomu był „słowniczek” (z rodzajnikami i odmianą, której dany wyraz podlegał).

Dlaczego o tym wspominam? Bo Profesor pisaniem podręczników również się zajmował!    

Ale najważniejsze były Jego rozważania (ograniczę się do wymienienia tematów) nt. inspiracji, doświadczeń i propozycji płynących ze znawstwa „historycznej” literatury niemieckiej, jej kształtu i struktury po roku 1945. W tym literatury NRD i RFN-u po roku 1970.

Tomasza Manna – prof. Honsza określał jako „arystokratę ducha”, a Heinricha Bölla jako „niepokornego humanistę”, Henryka Heinego (którego biografię też napisał), jako „zbuntowanego geniusza”, zaś Güntera Grassa, jako „szamana literatury nieniemieckiej”.   Trudno mu w tych określeniach, charakteryzujących ich twórczość, nie przyznać racji.

Zajmował się też percepcją tych pisarzy w Polsce. Odbył wiele zagranicznych podróży badawczych, podczas których odwiedził chyba wszystkie najważniejsze w świecie biblioteki „literackie” i „instytuty badawcze”.

Był w nim bunt, przekora i niebywała siła w nowym spojrzeniu na oddziaływanie literatury na współczesne dzieje naszego świata.

Profesor Honsza pisał i głosił swoje „odkrycia” o takich literackich sławach, jak m.in. Max Frisch, Handke, Enzensberger, czynił rozrachunek z nacjonalistyczną doktryną polityczną. Mówił głośno o niebezpiecznych teoriach Schopenhauera i Nietzsche ’go, Wagnera, potomkach Nibelungów.

O dorobku Profesora pisali najwięksi z największych polskich germanistów, m.in. Hubert Orłowski, Włodzimierz Bialik, Karol Koczy, Zbigniew Światłowski, Wojciech Kunicki, Krzysztof Kunicki, Irena Światłowska i wielu, wielu innych, także germaniści zagraniczni.

Jakim człowiekiem był Norbert Honsza?

WSZĘDOBYLSKIM i NIESPOŻYTYM! Uczynnym, serdecznym i ciepłym.

Poznałem go dzięki profesorom: Tadeuszowi Namowiczowi i  Hubertowi  Orłowskiemu. Nigdy się na Nim nie zawiodłem! Kochał ludzi i kochał życie, a otoczenie  współpracujące z Nim (także studenci) darzyło Go wielkim zaufaniem i przyjaźnią.     

Poprzedni artykułCzy wygoda zamieni nas w bezrozumnych Elojów?
Następny artykułPodaruj nam swoje 1,5%
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj