Grecja – między Helladą a Archea Elladą

0

Zaczynając pisać ten tekst, sam się zastanowiłem: dlaczego właśnie taki tytuł mu nadałem – Między Helladą a Archea Elladą, skoro praktycznie wszystkie informacje, wspomnienia związane są głównie ze starożytną Grecją. Ta Archea Ellada zdominowała moje wspomnienia. Ale, czyż można się jednak dziwić takiemu podejściu? Grecja to też Hellada, współczesna, ze swoją nowożytną kulturą, swoimi problemami. Ale to przede wszystkim Archea Ellada przyciąga turystów, pielgrzymów, poszukujących tutaj śladów starożytnej kultury, zabytków, europejskiej myśli, nauki, filozofii. Chciałbym teraz opowiedzieć o trzech miejscach związanych ze starożytną Grecją. Będą to w kolejności – Delfy, Termopile i trochę zagadkowo brzmiący przylądek Sunion. Tam w Grecji, na każdym kroku, historia, każdy jej odcinek, tchnienie, to właśnie cała Archea Ellada!

Około 165 km od Aten, u podnóża góry Parnas i 13 km od Zatoki Korynckiej, znajduje się prastare miasto, i jednocześnie starogrecka świątynia, nazywana po łacinie – Delphi, czyli Delfy. Miasto to nie miało nigdy wielkiego znaczenia, a całą sławę zawdzięczało wyroczni. Temu starożytnemu greckiemu miastu Homer nadał miano Pythò. Ma to związek z kultem wyroczni w świątyni Apollina, w której zasiadała Pytia, Ale o tym później. Najpierw o samej świątyni. Została wzniesiona około 600 r. p.n.e. Skarbce na wota oraz pomniki były wzniesione i rozmieszczone wzdłuż świętej drogi w kształcie litery Z. Według świadectwa Pliniusza, zgromadzone tam skarby i posągi sięgają liczby 3000. Świątynia Apollina miała burzliwą historię ze względu na różne przyczyny zniszczeń – pożary czy trzęsienia ziemi, między którymi były też okresy odbudowy. Za panowania dwóch cesarzy – Trajana i Hadriana w latach 98-138 n.e. Delfy przeżywały ostatni okres swojej świetności, zwłaszcza w okresie panowania tego pierwszego. A teraz chcę zaproponować wyjaśnienie, na czym polegał fenomen i znaczenie tego okręgu kultu, którego centrum stanowiła świątynia Apollina ze swoją wyrocznią. Otóż delficcy kapłani dzięki swojej wyroczni – w której zasiadała Pytia – mogli kierować życiem prawie wszystkich Greków. Do tej wyroczni przyjeżdżali po radę znani ludzie z Egiptu czy z państw Azji Mniejszej. Przykładem jest sławny Krezus, który za samo przyjęcie przez wyrocznię przywiózł bogate dary. A co w ogóle robiła Pytia? A siedziała sobie na czymś w rodzaju trójnogu i wdychając halucynogenne opary, przepowiadała przyszłość. Badania współczesnych archeologów wykazały, iż świątynia Apollina jest położona dokładnie na przecięciu dwóch uskoków geologicznych. A występujący w okolicznych skałach minerał nazywany trawertynem, wydziela etylen. Ten gaz, wdychany przez człowieka, powoduje wprawienie go w stan szczególnego stanu. Jej przepowiednie nigdy nie były jednoznaczne, lecz co najmniej dwuznaczne. Należy jeszcze dodać, że Pytii nikt nie widział, a pytania i prośby o radę kierowano za pośrednictwem kapłanów. Na początku wyroczni wybierana była jedna Pytia. W VI wieku wybierano 2 Pytie, a do nich cały zastęp pisarzy, którzy układali im odpowiedzi. Chodziło o to, że pierwsza pochodziła z rodziny arystokratycznej i była odpowiednio wykształcona, a te dwie pochodziły z prostych rodzin. Świątynia Apollina, jak wykazują badania geologów i archeologów, upadła wskutek trzęsienia ziemi w 373 r. p.n.e.

I na koniec jeszcze trochę o współczesnych Delfach liczących około 2300 mieszkańców. Leżą na zachód od stanowiska archeologicznego. Faktem jest, że położenie przy ważnej drodze łączącej Amfissę z Iteą i Arachową umożliwia przyjmowanie w mieście wielu turystów. Znajdują się tam liczne hotele, hostele, bary, restauracje. Niedaleko od Delfów, na górze Parnas znajduje się Centrum Narciarskie. I dzięki temu mogą przyciągać do siebie także narciarzy. Jest też możliwość korzystania z wypoczynku w popularnych rekreacyjnych miejscowościach położonych nad brzegiem Zatoki Korynckiej.

Teraz pragnąłbym opowiedzieć o drugim anonsowanym miejscu starożytnej Grecji – o Termopilach. Grecką nazwę Thermopile tłumaczy się jako gorące wrota – termos – gorący, pyle –wrota. Odnajdziemy je nad Morzem Egejskim pomiędzy Lamią, Tesalią a Lokrydą. Znane są przede wszystkim z bitwy w 480 roku p.n.e. pomiędzy koalicją Greków pod przywództwem Sparty a Persją. Na czele koalicji stał król Sparty, Leonidas. Bitwę tę uważa się za symbol spartańskich ideałów. Wąwóz Termopile idealnie nadawał się do obrony.

W tym też roku po jednej stronie znajdowało się wysokie, niedostępne urwisko, a po drugiej morze. Mając możliwość walki na odcinku 1,5 km a rozszerzającym się przed wzmocnionym murem do 15 m, Leonidas postanowił zwęzić go do 2 m szerokości. A powodem takiej decyzji była chęć zniwelowania przewagi wielotysięcznej armii Persów w stosunku do koalicji kilkutysięcznej armii Greków i trzystu Spartan. Persami dowodził król Persji, Kserkses. Walki trwały 3 dni i przewaga liczebna Persów nie mogła być błyskawicznie wykorzystana. Pasterz Efialtes zdradził i w rezultacie wrogie oddziały zaszły greckich żołnierzy od tyłu. Dlatego też Leonidas postanowił odesłać Greków do domu i walczyć ze swoimi trzystoma Spartanami. Poświęcenie Leonidasa oraz jego wojowników umożliwiło reszcie żołnierzy na wycofanie się. Ciało Leonidasa rozkazem Kserksesa najpierw zostało pozbawione głowy, a następnie ukrzyżowane i spalone. Bitwa w wąwozie termopilskim kosztowała Greków 4000 zabitych. Bohaterstwo, postawa i poświęcenie króla Sparty, Leonidasa, zostało docenione. A napis na pomniku poświęconym jemu i jego 300 żołnierzom brzmi: Przechodniu, powiedz Sparcie, że leżymy tutaj posłuszni jej prawom.

I pora na ostatnie zapowiedziane miejsce, przylądek Sunion w Grecji u południowo-wschodnich wybrzeży Attyki. Znajdują się tu ruiny świątyni Posejdona. Miejsce to wybierają też turyści ze względu na wspaniały punkt widokowy do obserwacji Morza Egejskiego. Jedną z wielu atrakcji tego miejsca to piękne zachody słońca. Podobno są to najpiękniejsze zachody w całej Grecji.

Jednak najważniejszym celem jest świątynia Posejdona. Uważa się, że jest drugą świątynią w Grecji po Partenonie, którą turyści najchętniej fotografują. Została zbudowana w latach 444-440 p.n.e., na ruinach świątyni pochodzącej z okresu archaicznego. Jest usytuowana na wysokości prawie 60 metrów nad poziomem morza. Warto wspomnieć o rzeźbionym napisie na jednej z kolumn świątyni Posejdona, napisie słynnego poety romantycznego, Georgéa Lorda Byrona. Sądzi się, że pochodzi on od czasu pierwszej wizyty poety w Grecji na jego Grand Tour Europy, nim zdobył sławę. Byron spędził w Atenach kilka miesięcy w latach 1810-1811. Jest udokumentowana jego wizyta w Sunion. Obok świątyni Posejdona zachowały się resztki innych budowli oraz niewielkie fragmenty świątyni Ateny. Jednak nad nimi króluje 16 kolumn zachowanych w pionowej pozycji, obok jest parę leżących. Z trzech stron strome brzegi wzgórza opadają kilkaset metrów, na samym dole można obserwować pianę morskich fal, które białe grzywy morskiej wody niosą na sobie. Wzgórze z zespołem świątynnym to także teren państwowego muzeum archeologicznego.

Kolejną część moich wspomnień z pobytu na ziemi Homera, Eurypidesa, Sokratesa i wielu innych znakomitości świata helleńskiej nauki, literatury, filozofii, pragnę poświęcić w zasadzie dwóm tylko miejscom – Koryntowi i mniej znanej miejscowości o nazwie Weria (Veria). Obydwie łączy jedna, znana wszystkim postać św. Pawła z Tarsu, w których przebywał i nauczał w czasie swoich podróży misyjnych.

Współcześni mieszkańcy Barei wystawili Apostołowi Narodów wspaniały pomnik w południowo-wschodniej części miasta. Należy wyjaśnić pewną nieścisłość, a raczej odnieść się do nazwy tego liczącego około 47 000 mieszkańców miasta. Obecnie nosi ono nazwę Weria (Veria). Barea jest biblijną nazwą tego miasta, i takowa pojawia się w Dziejach Apostolskich. Istnieje kilka wersji odnośnie pochodzenia nazwy „Veria”.

Weria położona jest w Macedonii Środkowej, około 70 km od Salonik i około 510 km od Aten, na żyznej ziemi, u podnóża góry Wermion, około 35 km od Morza Egejskiego. Jest ośrodkiem administracyjnym prefektury Nomos Imatia. Słynie z tradycyjnej architektury w starych dzielnicach i wielu kościołów bizantyjskich.

Współczesny Korynt jest miastem portowym, stolicą nomosu (jednostka podziału administracyjnego Grecji) o nazwie Koryntia i położony jest w środkowej Grecji, na Półwyspie Peloponeskim. Jest nowym miastem, którego początki sięgają XIX wieku – zostało założone i zbudowane po trzęsieniu ziemi w 1858 r. Liczące obecnie około 36 tysięcy mieszkańców miasto stanowi centrum przemysłowo – rolnicze, utrzymujące się z portu i handlu, głównie rodzynkami, które znane są pod nazwą „korynckie”. Trzęsienie ziemi, które dotknęło to miasto w 1981 r., spowodowało poważne zniszczenia. Współczesny Korynt jest oddalony o około 8 km od zespołu starożytnych zabytków, na południowy zachód od miasta, we wsi Archea (Archaia) Korinthos, czyli Stary Korynt. Jedna z legend głosi, że założycielem Koryntu był nieszczęśliwy Syzyf, który za swoją niegodziwość został skazany przez Zeusa na wieczne wtaczanie na górę – utożsamianą z Akrokoryntem – ogromnego głazu. Wzgórze Akropol Koryncki, właśnie tak nazywane, co tłumaczy się jako Wysoki Korynt, ma wysokość 575 m n.p.m. Aby wejść na jego szczyt, należy poświęcić około półtorej godziny. Na miejscu wcześniejszych obwarowań bizantyjskich i greckich powstała twierdza wenecka z XVII w., której ruiny zostały stosunkowo dobrze zachowane do naszych czasów. Na szczycie Akrokoryntu znajdowała się świątynia Afrodyty, a sam Korynt był ośrodkiem kultu związanego z prostytucją sakralną. Prostytucja sakralna była uprawiana przez hierodule (po grecku „niewolnice świątynne”). Niektóre źródła podają, że w świątyni Afrodyty znajdowało się nawet do 1000 sakralnych prostytutek. Inni dodają, że Korynt, jak i inne miasta portowe, miał mnóstwo prostytutek świadczących swoje usługi żeglarzom. Wszystkim znane jest przecież określenie „córy Koryntu”. Późniejsza zabudowa chrześcijańska i turecka doprowadziła do zniszczenia tej świątyni.

Starożytny Korynt należał do największych i najbogatszych miast handlowych antycznego świata. Był symbolem bogactwa i luksusu, wysokiego poziomu kultury. A było to wynikiem korzystnego położenia na krańcu Przesmyku Korynckiego. Starożytny Korynt był położony w odległości około 7 km od morza i posiadał dwa porty. Jeden o nazwie Lechajon był położony nad Zatoką Koryncką, drugi zaś – Kenchreai – nad Zatoką Sarońską. To dogodne położenie pozwalało na nadzór nad dostępem do Peloponezu, a obydwa porty umożliwiały rozwój żeglugi i handlu.

Wśród zespołu starożytnych zabytków Starego Koryntu należy wyróżnić świątynię Apollina, agorę, odeon rzymski z II – III w. n.e., mogący pomieścić 3 tysiące słuchaczy, i położony nieco dalej teatr, którego początki sięgają jeszcze V w. p.n.e. Na północ od teatru rozciągają się ruiny sanktuarium Asklepiosa. Ta świątynia boga-uzdrowiciela mieściła się tutaj już w IV w. p.n.e. Wśród ruin świątyni Apollina zachowało się do dziś 7 kolumn, które stanowiły narożnik doryckiej świątyni z połowy VI w. p.n.e. Na północ od świątyni znajduje się rzymska agora. Najciekawszym obiektem na agorze był portyk po stronie południowej. Był to budynek dwukondygnacyjny o długości 163 m i szerokości około 24 m.

A teraz w ramach tego cyklu wspomnień chciałbym opowiedzieć o stolicy tego kraju – Atenach. To starożytne miasto zamieszkane już około 6000 lat temu znajduje się na obszarze Attyki. Jest to grecki obszar, na którym w epoce starożytnych Aten wykształciła się filozofia i demokracja. Pod względem geograficznym region ten przypomina trójkątny półwysep. Na jego południowym krańcu znajduje się półwysep Sunion ze słynną świątynią Posejdona, a od strony zachodniej otaczają go znane przybrzeżne wyspy – Salamina i Egina. Teren dzisiejszych Aten był początkowo zamieszkiwany przez Pelazgitów a później przez Jonów. Zalążkiem historycznych Aten była warownia w górnej części, na wzgórzu Akropolis. Następnie wokół niego powstawało rozległe miasto. Obecną nazwę – wywodzącą się od bogini mądrości Ateny – miasto otrzymało w późniejszym okresie. Swój pierwszy okres rozkwitu przeżywało w okresie mykeńskim – lata 1600 – 1100 p.n.e. Pod koniec VI w., po obaleniu rządów króla, obrana została demokratyczna forma sprawowania władzy.

W V wieku, nazywanym „Złotym Wiekiem”, Ateny osiągnęły pełny rozwój w dziedzinie handlu, kultury, siły militarnej. Niestety później, w okresie hellenistycznym i bizantyjskim, Ateny stały się drugorzędnym miastem. Po wyzwoleniu spod panowania Turków w 1834 r. Ateny zostały ogłoszone stolicą. Obecnie Ateny stanowią największy ośrodek przemysłowy
i handlowy Grecji. Wśród gałęzi przemysłu należałoby wymienić dobrze rozwinięty przemysł: stoczniowy, rafineryjny, petrochemiczny, spożywczy, włókienniczy, odzieżowy, skórzany. Stolica Grecji to także centrum gospodarczo-finansowe z licznymi bankami, towarzystwami ubezpieczeniowymi. To także znaczący w świecie ośrodek kulturalny i turystyczny. Miasto położone jest jakby w ogromnej niecce na zachodnim brzegu Attyki, otoczone czterema górami: Aigileo, Parnas, Pendeli, Hymet oraz Zatoką Sarońską, które tworzą rodzaj ogromnego pierścienia wokół stolicy Grecji. Razem z największym portem morskim, oddalonym około 8 km Pireusem oraz 36 miastami i gminami tworzą tzw. Wielkie Ateny o powierzchni 433 km kwadratowych, liczące obecnie około 4 mln mieszkańców.

Bezpośrednie spotkanie z Atenami moja grupa rozpoczęła od wyjścia z autokaru przy placu Syntagmy (Sindagmy), w sercu nowoczesnych Aten, przy którym znajdują się luksusowe hotele, biura, liczne kawiarnie z ogródkami na wolnym powietrzu, i najważniejsze miejsca – budynek parlamentu greckiego i Grób Nieznanego Żołnierza. Siedziba parlamentu znajduje się w dawnym pałacu królewskim. Gmach ten został wzniesiony na zlecenie Ludwika I Bawarskiego i podarowany synowi Ottonowi, pierwszemu królowi Grecji. Warto wspomnieć, że projektantem tego pałacu był Friedrich Gärtner, słynny twórca pałacu królewskiego w Monachium i gmachu Ermitażu w Sankt Petersburgu. W 1932 r. przed odbudowanym frontem gmachu parlamentu wzniesiono symboliczny Grób Nieznanego Żołnierza. Monument ten jest do dziś miejscem uroczystości narodowych. Grób przedstawia umierającego hoplitę (żołnierza ciężkozbrojnej piechoty greckiej). Po obu stronach grobu znajdują się cytaty z mowy pogrzebowej Peryklesa. Przed Grobem Nieznanego Żołnierza honorową wartę pełnią ewzoni(evzoni). Nazwą tą określano oddziały elitarne piechoty lekkiej albo górskiej. Obecnie ewzonami określa się żołnierzy służących w Gwardii Prezydenckiej, którzy pełnią wartę honorową przed Grobem Nieznanego Żołnierza i pałacem prezydenckim. Zmiana warty (o każdej pełnej godzinie) jest, podobnie jak zmiana wartowników przed londyńskim Buckingham Palace, dużą atrakcją turystyczną. Ceremonia zmiany warty odbywa się według sztywnych reguł – jak niektórzy nazywają – na granicy patosu i groteski. Podczas pełnienia warty żołnierze stoją nieruchomo, a zmiana pozycji przysługuje im co pół godziny. W niedziele, o godzinie 11.00, odbywa się wyjątkowo uroczysta zmiana warty, w której bierze udział mały pododdział i orkiestra wojskowa. Uwagę każdego obserwującego turysty przyciągają niezmiernie malownicze i nietypowe stroje ewzonów. Obowiązkowym elementem ich stroju są plisowane krótkie spódniczki, zaprasowane w 400 fałd, upamiętniających 400 lat niewoli tureckiej. Na głowie mają czerwone czapki z frędzlami na wzór turecki. Na nogach noszą białe getry z doczepionymi za kolanami pomponami. Pompony zdobią też podkute czerwone trzewiki. Ważnym elementem ich stroju są szerokie skórzane pasy.

Najważniejszą część pobytu w Atenach stanowiło zwiedzanie Akropolu. To dominujące nad Atenami wzgórze położone na 157 metrowej skale jest punktem centralnym tego miasta. Wydaje się, że wszystko w tym mieście zostało wybudowane w odniesieniu do tego wzgórza. Jego nazwa wywodzi się od słowa „Akropolis” (górne miasto). Początkowo Akropol był ufortyfikowanym wzgórzem, na którym w czasach mykeńskich zbudowano cytadelę. Później stał się miejscem kultu. Podczas wojen z Persami (480-479 r. p.n.e.) Akropol został splądrowany. To, co możemy dzisiaj oglądać na Akropolu, w dużej mierze powstało za rządów Peryklesa, między 460-429 r. p.n.e.

Wraz ze swoją grupą poszedłem zwiedzać najważniejsze zabytki Akropolu. Wspinając się krętymi schodami, mijając liczne grupy zwiedzających, przeszliśmy przez monumentalne wejście na Akropol – Propyleje. Nazwa tego typu budowli wywodzi się od greckiego „propylajon” (przedsionek). Budowę ateńskich Propylejów rozpoczęto w 436 r. p.n.e. Na prawo od Propylejów oczom zwiedzających ukazała się delikatna i pełna wdzięku świątynia Ateny Nike, nazywana też świątynią „Bezskrzydłowego Zwycięstwa”. Została zbudowana w V wieku p.n.e. dla uczczenia greckich zwycięstw nad Persami. W tej świątyni Ateńczycy składali hołd Atenie bez skrzydeł.

Następnie oczom zwiedzających ukazała się wspaniała świątynia dziewicy Ateny, tzw. Ateny Partenos, czyli po prostu Partenon. Ta przepiękna budowla, znana na całym świecie ze swej doskonałej prostoty i genialnego kształtu, została wzniesiona w latach 447 – 432 p.n.e. na miejscu dwóch starszych świątyń. Partenon został zbudowany z marmuru pendelickiego na trzystopniowej podbudowie. W czasie oblężenia Aten przez wojska weneckie w 1687 r. Partenon został częściowo zniszczony. Wstępne prace konserwatorskie rozpoczęto w połowie XIX wieku. W latach 1929 -1930 dokonano częściowej rekonstrukcji kolumnady północnej. Obecnie też trwają szeroko zakrojone prace restauracyjne.

Po lewej stronie od Partenonu wszyscy uczestnicy pielgrzymki podziwiali kolejny zabytek – Erechtejon. Budowla ta jest łatwo rozpoznawalna po charakterystycznych Kariatydach (Korach) – młodych kapłankach, które podtrzymują dach świątyni swoimi głowami. Ta dwupoziomowa świątynia była poświęcona mitycznemu królowi – bohaterowi Erechteusowi, który później był utożsamiany z Posejdonem. Złożona jest z trzech połączonych ze sobą brył, zbudowanych na planie prostokąta. Erechtejon uważany jest za jedną z najpiękniejszych świątyń attyckich. Według legendy, Atena i Posejdon sprzeczali się o to, które z nich ma być opiekunem miasta. Decyzja miała należeć do mieszkańców miasta, którzy mieli rozstrzygnąć, czyj dar był cenniejszy. Posejdon, uderzając w skałę swoim trójzębem sprawił, że wytrysnęło źródełko. Atena zaś wydobyła z ziemi drzewko oliwne, które Ateńczycy uznali za cenniejsze niż woda. Erechtejon został wzniesiony właśnie na miejscu tego sporu.

Niedaleko Akropolu znajduje się znane ateńskie wzgórze – Areopag. Jego nazwa pochodzi od greckiego Areios pagos, czyli wzgórze Aresa. Stąd wywodzi się też nazwa najwyższej rady w starożytnych Atenach. Areopagici, czyli członkowie Areopagu mieli najwyższą władzę sądowniczą i polityczną w starożytnej Grecji. Naszą grupę bardziej jednak zainteresował związek tego miejsca ze słynnym wystąpieniem św. Pawła. Apostoł Narodów przybył do Aten jesienią 50 r. Mimo że w tym czasie Ateny znajdowały się pod okupacją rzymską, w dalszym ciągu stanowiły centrum intelektualne i religijne świata grecko – rzymskiego. W czasie swego pobytu w Atenach św. Paweł prowadził liczne dyskusje, prowadził dialogi z przechadzającymi się po ateńskiej agorze filozofami, i to zarówno z epikurejczykami, jak i przedstawicielami stoicyzmu. I nikogo nie powinny dziwić te jego uczone dyskursy. Wszak św. Paweł z racji swego wykształcenia – był wychowankiem uniwersytetu w Tarsie – nie czuł się obco zarówno w tym centrum intelektualno-kulturalnym, jak i wśród swoich uczonych adwersarzy. Św. Paweł szybko się znudził epikurejczykom i stoikom, którzy ocenili go jako gadułę i głosiciela obcych bóstw. Jego słuchacze wywnioskowali, że św. Paweł opowiada o nieznanym im dotąd bóstwie. Mówienie o obcych bóstwach było w Atenach zakazane i stanowiło wykroczenie, za które karano śmiercią. Pochwycono go i zaprowadzono na Areopag. Należy dodać, że Ateny w tym okresie były miastem, w którym znajdowało się wiele posągów różnych bóstw. Słynny geograf i podróżnik Pauzaniasz napisał, że „w Atenach łatwiej spotkać boga niż człowieka”.

Następnym etapem pobytu w Atenach, jakże interesującym, była obiadokolacja połączona z wieczorem folklorystycznym w tawernie na Place. Plaka to dzielnica Aten charakteryzująca się niepowtarzalnym klimatem i atmosferą. Porównuje się ją często do londyńskiego Covent Garden czy paryskiego Montmartreu. Od starożytnych czasów stanowiła centrum stolicy Grecji. Dla Ateńczyków jest dzielnicą bogów. Ta położona u stóp Akropolu część Aten przyciąga swoim urokiem zarówno Ateńczyków, jak i cudzoziemców. To dzielnica tawern, które, położone wzdłuż kilkunastu krętych uliczek, zajmują partery nieomal wszystkich domów. Czasem trudno się zorientować, gdzie kończy się jeden lokal, a zaczyna następny. Oprócz tawern spotkamy tutaj restauracje, nocne kluby, kawiarnie. Między nimi kręcą się turyści, przesiadując na skwerach i słuchając katarynek. Można tu zjeść, posłuchać muzyki, potańczyć, pośpiewać. Tutaj znajdują się też liczne sklepy, sklepiki przyciągające swą urodą, ale i kuszące ręcznie tkanymi dywanami, futrami, wyrobami ze skóry, srebra i złota. Jest to także dzielnica artystów. Życie tego miejsca rozpoczyna się po dwudziestej pierwszej, a właściwa zabawa rozkręca się dopiero około północy. W trakcie obiadokolacji dla kilku grup właściciele tawerny przygotowali wieczór folklorystyczny. Były występy greckiej grupy, znane greckie rytmy, konkursy, do których zapraszano gości tawerny. Były też i polskie akcenty – melodie ludowe, piosenki śpiewane wspólnie przez grecki zespół i uczestniczących polskich turystów. Pięknie zabrzmiała, okazuje się znana i w Atenach, nasza „O Maryjanno”, odśpiewana wspólnie z występującą solistką zespołu. Dla naszej grupy wieczór grecko-polski zakończył się około północy, gdyż należało wypocząć przed dalszym etapem podróży. W wyjątkowej scenerii i niepowtarzalnej atmosferze tego miejsca, u stóp Akropolu, aż chciało się zaśpiewać „Akropolis Adieu!”, piosenkę znaną przede wszystkim ze wspaniałego wykonania Mireille Mathieu – wielkiej damy francuskiej sceny muzycznej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here