Zdrowotne właściwości piwa

0

Piwo niewątpliwie przoduje w rankingu najczęściej konsumowanych alkoholi na świecie. Stereotypy rozpowszechniane o nim skupiają się na zgubnych skutkach picia piwa dla zdrowia czy sylwetki. Wedle przeciwników złocistego napoju piwo sprzyja przybieraniu na wadze. Coraz częściej jednak rośnie świadomość, iż piwo zawiera nie tylko tzw. „puste kalorie”, ale też proteiny, minerały i witaminy. A zatem spożywanie piwa, w umiarkowanych ilościach oczywiście, może się nawet przysłużyć naszemu zdrowiu. Kluczem jest tutaj zachowanie właściwych proporcji. Jakie zatem dawki są optymalne i jakich mikroelementów dostarcza piwo?

 Warto pamiętać, iż rozróżniamy wiele gatunków i rodzajów piwa – ze względu na rodzaj fermentacji, rodzaj użytego słodu, rodzaj i procent chmielu dodanego do receptury, zawartość alkoholu, sposób i długość fermentacji oraz dojrzewania, a także to, jak jest ono filtrowane (jeśli w ogóle) oraz rozlewane. W ramach najogólniejszej klasyfikacji można wyróżnić piwa: jasne (lekkie, o wysokiej zawartości słodu jęczmiennego oraz zawartości alkoholu na poziomie od 2 – 5%), pełne (o mniejszej zawartości słodu, za to o wyższym procencie alkoholu), mocne (tutaj wysoka jest zarówno ilość ekstraktu, jak i czystego alkoholu). Składniki odżywcze, jakich może dostarczyć piwo w 100 gramach to m.in.: witaminy – B1, B2, B3, B6, B12, kwas foliowy, a także potas, fosfor, magnez, wapń, sód, żelazo, cynk. Co istotne, podane parametry dotyczą piw niepasteryzowanych i niefiltrowanych. Warto jednak pamiętać, iż okres ich przydatności do spożycia jest stosunkowo krótki.

Proces pasteryzacji, prócz tego, że niszczy drobnoustroje, zmniejsza też zawartość minerałów i witamin.

Znane jest korzystne działanie piwa na układ moczowy – lekarze zalecają je nawet jako środek leczniczy w chorobach przewodu moczowego oraz w sytuacji zagrożenia kamieniami nerkowymi. Dzięki umiarkowanej konsumpcji piwa możemy też przysłużyć się funkcjonowaniu naszego układu trawiennego. Napój może usprawnić proces metabolizmu tłuszczy oraz węglowodanów, a także zoptymalizować wchłanianie substancji odżywczych. Również układ immunologiczny ma szansę sprawniej działać – dzięki zawartemu w piwie naturalnemu antybiotykowi, tetracyklinie. Wiele mówi się o zgubnym wpływie alkoholu na układ krążenia. Tymczasem niewielkie ilości piwa mogą stanowić element profilaktyki w nadciśnieniu tętniczym czy chorobach serca. Duża zawartość chmielu w piwie pomaga obniżać poziom złego cholesterolu – tym samym zapobiegając miażdżycy. Dodatkową zaletę złocistego napoju stanowi jego wpływ na układ nerwowy – spożywanie niewielkich ilości, jednak regularnie, pomaga zmniejszyć objawy stanów nerwicowych czy bezsenności.

Piwo może przysłużyć się jednak nie tylko naszemu zdrowiu, ale też…urodzie. Wszystko to dzięki zawartości antyoksydantów. Dawniej uważano, że najwięcej przeciwutleniaczy zawiera czerwone wino. Tymczasem ich procentowa obecność w piwie jest dokładnie taka sama. Co to oznacza? Antyoksydanty pomagają zwalczać wolne rodniki, odpowiedzialne m.in. za przedwczesne starzenie się organizmu, w szczególności komórek skóry. Wartości kaloryczne dla piwa są najniższe spośród wszelkich alkoholi – około 50 kcal / 100 gram napoju to niewiele. Na ogół jednak nikt nie spożywa 1/5 butelki. Stąd – warto kontrolować spożycie, i racjonalnie komponować dietę, nie zapominając o aktywności fizycznej. Piwo posiada niestety wysoki indeks glikemiczny – co sprawia, że po jego wypiciu wzrasta a następnie równie gwałtownie spada poziom cukru we krwi. Wiązać się z tym może napad nadmiernego apetytu, szczególnie na niezdrowe, kaloryczne potrawy.

Beerlovers

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here