"Świat na rozdrożu" Marcina Popkiewicza (recenzja książki)

0

Opowiem o książce, której zasadniczą treść i przesłanie powinien poznać każdy rozsądny człowiek. Przedstawia ona obraz świata, którego się nie uświadomi, jeśli śledzi się typowe telewizyjne, prasowe, czy internetowe wiadomości. Wiedza ta jest nieobecna w popularnych przekazach choćby z racji tego, że wolnozmienne trendy, na jakich jest oparta, odpadają w konkurencji z atrakcyjnymi newsami i w ogóle nie są to informacje, które „przyciągają ludzi do reklam”, co jak wiedzą osoby dobrze zorientowane, jest podstawowym celem skomercjalizowanych mediów. Dla kogoś, kto jak ja od wielu lat interesuje się światowymi sprawami i ogląda renomowane kanały dokumentalne, książka nie była czymś całkiem nowym, chociaż swoją sugestywnością oraz wieloma szczegółami zaskoczyła mnie, a momentami wręcz zaszokowała.

Zanim przybliżę jej zawartość, przedstawię garść informacji dla uwiarygodnienia. Świat na rozdrożu harmonizuje z kilkudziesięcioma filmami, jakie oglądałem z tej tematyki – filmów wyglądających wiarygodnie, i których treści się wzajemnie zazębiały. W marcu 2013 roku napisałem 15 stronicowy tekst Ucieczka z pułapki, który zawiera (między innymi) obrazową analogię świata, jaki wyłonił mi się z tych przekazów. Niedługo potem skonsultowałem go z polskim oddziałem Greenpeace’u i w pełni zgodzili się z treściami dotyczącymi ekologii i spraw pokrewnych. We wrześniu zeszłego roku usłyszałem wywiad z Marcinem Popkiewiczem w radiu TOK FM i gdy skontaktowałem się z autorem i pokazałem ów tekst, opublikował skróconą wersję na swojej stronie. Piszę to dla potwierdzenia, że to, co prezentuje Popkiewicz, co pokazują owe filmy oraz wiedza, jaką gromadzi Greenpeace, są ze sobą w zgodzie. Podam jeszcze jedną informację, która może być istotna. Ucieczkę z pułapki wydrukował w internetowym Przeglądzie Dziennikarskim Paweł Rogaliński – młody polityk i dziennikarz. Jego dokonania świadczą o tym, że ma dużą wiedzę o świecie, zwłaszcza w zakresie politologii. Choć jeszcze nie skończył doktoratu rozpoczętego w Londynie, jest już na tyle doceniany, że niedawno występował w charakterze eksperta ds. stosunków międzynarodowych, przeprowadzając wykłady (między innymi na temat polskich przemian ustrojowych) dla członków rządu i biznesmenów brazylijskich w Goianie i Brasilii.

(Piszę o swoim tekście z tego powodu, że chciałbym uzasadnić również własne kompetencje w prezentowanych tematach. Wspominając o stronie Rogalińskiego nie tylko stwarzam możliwość poznania pracy ukazującej kompendium tematyki globalnych zagrożeń, bo jakby kogoś interesował ogólniejszy kontekst oraz głębsze podłoże sytuacji, o jakiej pisze Popkiewicz, znajdzie je w tekście Antyutopia (7 + 2 s. Dod.) umieszczonym tam w czerwcu).

  To było uwiarygodnianie zewnętrzne, ale autor i jego dzieło świetnie bronią się sami. Pośrednio faktem umiarkowania poglądów oraz ich uczciwości, polegającej na unikaniu przesady i odnoszeniem się wprost do obiekcji – nawet takich, które wyrażającym je ludziom wydają się kłaść na łopatki koncepcję granic wzrostu i skojarzone z nią poglądy. Bezpośrednio bardzo szczegółową i konkretną wiedzą w każdym poruszonym zagadnieniu.

Przejdę wreszcie do sedna i scharakteryzuję zawartość tej książki. Świat na rozdrożu, posługując się rzetelnymi informacjami i logicznym wywodem ostrzega, że właśnie kończy się epoka nieograniczonego ekonomicznego wzrostu. Zderzenie z bardzo twardą barierą wyczerpywania się surowców oraz z odpornością Ziemi i jej ekosystemów na ludzką ingerencją może skutkować niegroźnymi potłuczeniami – o ile dostatecznie szybko i energicznie wprowadzimy istotne zmiany w systemach ekonomicznych. Jeśli tego nie uczynimy, to cytując Popkiewicza, „zostanie z nas mokra plama”. W ustach kogoś, kto ma imponującą wiedzę, i jak można się przekonać, pisze jasno i rzeczowo, nie są to słowa, które da się zignorować. Z jego książki można się dowiedzieć, że istnieją dojrzałe rozwiązania ekonomiczne, które dają dużą nadzieję na bezpieczne i w miarę bezbolesne przetransformowanie gospodarki, aby ta stopniowo przeszła w stan zrównoważenia ze środowiskiem i zasobami. Niestety wśród polityków i ekonomistów dominują osoby ślepo przywiązane do utopii nieograniczonego przyrostu produkcji, które blokują głębsze zmiany. Skuteczną radą na to może być nacisk szerokiej opinii publicznej, a ten nie będzie możliwy, dopóki znaczący odłam ludzi nie pozna prawdziwej sytuacji świata.

  W uzupełnieniu omawiania treści dodam, że autor wyczerpująco wyjaśnia dlaczego obecny system nie jest w stanie spontanicznie, czyli za pomocą rynkowych mechanizmów dostosować się do tej całkowicie nowej w skali historii sytuacji. Poza tym tłumaczy powierzchowność oraz iluzoryczność licznych „zielonych” rozwiązań, poddaje także gruntownej krytyce handel emisjami, który jest kontestowany przez wiele państw jako nazbyt radykalny, ale nawet zastosowany w pełnym wymiarze nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Książkę tę można bez problemu zamówić w księgarni. Jest dość obszerna i kosztuje ok. 55 zł. Po jej lekturze pragnę doradzić, co następuje:

 Ktoś, kto ma bardzo mało czasu może przeczytać strony 12 – 28, które wprowadzą go w tematykę i uświadomią sedno sprawy. (Ich odbitki mogę przekazać znajomym).

  Komuś, kto chciałby poznać najważniejsze treści sugeruję, aby po przeczytaniu powyższego, przeskoczył na stronę 411 i przeczytał do końca, czyli do strony 540.

  Tych, którzy chcieliby poznać całość także zachęcam, aby czytając od początku, po stronie 28 przeskoczyli na 411 i dopiero po skończeniu wrócili do pominiętych części. Są one streszczone i nie gubi się ich znaczenia, a czytanie po kolei utrudnia śledzenie głównej myśli.

(Nb. dysponuję kilkoma godzinami wywiadów Popkiewicza, które mogę udostępnić).

  I jeszcze jedna sugestia technicznej natury. Komuś, kto chciałby poinformować o tej książce innych ludzi, odradzam wysyłanie tego tekstu w listach łańcuszkowych trafiających do nieznanych osób, gdyż wielu je ignoruje. Uważam, że dużo lepiej dołączyć go do listu przeznaczonego dla odbiory, którego się osobiście zna. W treści warto powiedzieć coś niecoś o osobie, od której się otrzymało tę wiadomość – zwłaszcza, jeśli zapoznała się z ową książką. Oczywiście można również zamieścić własne wrażenia z lektury – o ile do niej doszło i zachęciła do rozpowszechnienia tego tekstu.

Na koniec przeniosę się na strony 518 – 523, na których Marcin Popkiewicz prezentuje następstwa tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby Polska – jak do tej pory największy w obrębie UE hamulcowy proekologicznych działań (sic!) – przedstawiła na forum unijnym pakiet rozwiązań, o jakich pisze autor. Mogłoby to zapoczątkować pochód reformy w całym świecie, co dla kogoś, kto pozna meritum tej książki powinno zabrzmieć wiarygodnie.

PS.: Marcin Popkiewicz jest z wykształcenia fizykiem i zajmuje się megatrendami (jest między innymi analitykiem klimatu). Dodam przy okazji, że ma rozległą wiedzę również w zakresie dezinformacji, jaka panuje w kwestiach klimatycznych i pokrewnych. A jest to sprawa kluczowa, gdyż wielkoprzemysłowe lobby zatrudniając pseudonaukowców i sprawnych piszących oraz mając potężne wpływy w mediach propaguje zmanipulowane treści, które ogół ludzi chętnie kupuje, aby zapewnić sobie złudny spokój (patrz strony 402 – 409).

Poprzedni artykułZdrowotne właściwości piwa
Następny artykułW jaki sposób wspólnicy podejmują decyzje w spółce cywilnej?
Witold Nowak
Witold Nowak jest absolwentem studiów ścisłych. Jego zainteresowania ludźmi i społeczeństwem były podyktowane potrzebą holistycznego zrozumienia świata i z czasem zaczęły dominować. Przez wiele lat traktował to jako bezinteresowne hobby, by w pierwszych latach nowego wieku opublikować kilka prac w "Obywatelu", "Forum Psychologicznym" i "Forum Europejskim". Wkrótce jednak zaczął tworzyć wyłącznie to, co odpowiadało jego zainteresowaniom. Twierdzi, że właśnie samodzielność i bezinteresowność umożliwiły mu dokonanie ważnych odkryć. Rezerwa, jaką obserwował, wynikająca z jego wykształcenia, pogłębiała jego wiedzę z psychologii poznawczej. Podobnie reakcje związane drażliwymi kwestiami, jakie poruszał. Jak mówi, trudne przeżycia, na jakie nie mają szans naukowcy, znani myśliciele, czy publicyści, przyczyniły się do wykrystalizowania wielu spostrzeżeń. Za najważniejsze z nich uznaje docenienie roli błędów poznawczych w niepożądanych zjawiskach społecznych. Oprócz tego zgłębiał takie zagadnienia, jak psychologiczna interpretacja polskiego kryzysu, rola edukacji w przeobrażeniach społecznych, obrona przed manipulacjami, przyszłość demokracji, globalne zagrożenia. Jego ambicją jest wyszukiwanie kluczowych treści i ich upowszechnianie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here