Tyskie podbija świat!

8

Źródło: http://img.ftgroup.pl/Kompania Piwowarska, od lat największy producent piwa w Polsce, z roku na rok zwiększa swój eksport na niebywałą dotąd skalę. Czy Tyskie ma szansę stać się marką rozpoznawalną na świecie i, co więcej, kojarzoną nierozłącznie z naszym krajem? Czy będziemy świadkami rozpowszechnienia piw Kompanii na Europę i inne kontynenty? Najprawdopodobniej dowiemy się tego w przeciągu najbliższej dekady. Jak wyglądają dotychczasowe osiągnięcia polskiego piwa opowie Katarzyna Wilczewska, odpowiedzialna za relacje medialne i zarządzanie marką korporacyjną Kompanii Piwowarskiej.

 

Pani Katarzyno, kiedy firma zaczęła eksportować swoje produkty za granicę?

Dział eksportu w Kompanii powstał dopiero w 2003 roku. W ciągu ostatnich pięciu lat, więc od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej,  ilość produktów wysyłanych za granicę rosła lawinowo – w tym okresie zwiększyła się blisko 12-krotnie.

Proszę opisać rok finansowy F08.

W okresie o którym mowa, więc od kwietnia 2007 do marca 2008, całkowita sprzedaż produktów KP na eksport wzrosła o 67% do poziomu 345 tysięcy hektolitrów. Udział KP w polskim eksporcie piwa wyniósł 26% – niemal dwukrotnie więcej niż najbliższego konkurenta.

Do których krajów trafiają polskie marki piw?

Produkty Kompanii Piwowarskiej trafiają między innymi do Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA, Kanady, Niemiec, Grecji, Islandii, Francji, Holandii, Belgii i Austrii.

Które z wymienionych przez Panią państw jest największym rynkiem zbytu dla Kompanii?

Jest to głównie pierwsze pięć krajów o których mówiłam. To tam trafia największa część naszego eksportu.

Jakie marki są najpopularniejsze z eksportowanych przez Kompanię Piwowarską?

Główną marką eksportową naszej firmy jest Tyskie, ulubione piwo Polaków, i jak się okazuje – nie tylko Polaków. Marka ta cieszy się na tyle dużą popularnością poza granicami naszego kraju, że jest zdecydowanym liderem polskiego eksportu. Dla przykładu, na koniec roku finansowego Kompanii (czyli na koniec marca 2008) udział Tyskie w eksporcie wyniósł 14,7%. Na drugim miejscu jest Lech Premium, który dopiero rozpoczyna swoją karierę poza granicami kraju.

Czy konkretne marki cieszą się taką samą popularnością w różnych krajach, czy też każde z państw ma swoje „ulubione” piwo?

Jak już wspomniałam, szczególnie na Wyspach, w USA, Kanadzie i Niemczech, najlepiej sprzedaje się Tyskie. Na drugim miejscu, niemal na wszystkich rynkach, uplasował się Lech.

Źródło: http://tiry.arbiter.pl/
Co decyduje o wyborze polskiego piwa za granicą?

Produkty Kompanii Piwowarskiej są znane i lubiane przez rodzimych konsumentów, nie ważne w której części globu. Decyduje o tym głównie ich wysoka jakość, potwierdzona licznymi nagrodami i medalami. Nie bez znaczenia jest także bogata tradycja w warzeniu piwa oraz nowoczesne technologie.

Jak duże znaczenie dla eksportu KP ma zatem emigracja?

Rodacy, którzy emigrują głównie do krajów Unii Europejskiej, pozostają wierni swym ulubionym, polskim markom piwa. Są to ludzie z pewnymi przyzwyczajeniami, ludzie którzy zostali „wychowani” na produktach naszej firmy i doskonale znają ich niepowtarzalny smak. Dlatego właśnie, gdy znaleźli się za granicą, z przyjemnością i nostalgią sięgają po kwintesencję polskości zamkniętą w butelkach piw Kompanii Piwowarskiej.

A co z osobami, które nie zostały „wychowane” na tych markach piw?

Spożycie i wzrost sprzedaży piwa Lech i Tyskie poza granicami naszego kraju nie wynika wyłącznie z zainteresowania Polaków. Coraz chętniej po nasze marki sięgają także obcokrajowcy, zwłaszcza Brytyjczycy i Niemcy.

Jakie są prognozy eksportu produktów Kompanii Piwowarskiej na najbliższe lata?

Kompania Piwowarska ma szerokie plany eksportowe zwłaszcza w odniesieniu do kluczowych rynków eksportowych (Wielka Brytania, Irlandia, USA, Kanada, Niemcy). Opiera się to między innymi na przekonaniu, że „z naszymi produktami chcemy być wszędzie tam, gdzie docierają nasi rodacy”.

Dziękuję za rozmowę.

tagi: piwo w UK, eksport, kuchnia, trunki

8 KOMENTARZE

  1. I dobrze, niech się trują waszą, wszawą chemią. Ja mam już wasze wyroby w doopie, nie umywają się do piwa z lat osiemdziesiątych minionego wieku. Wolę zamowić raz w miesiącu droższą skrzynkę z Niemiec lub Czech, albo kupić w Lidlu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here