„The Mexican” w Łodzi – recenzja restauracji

1

Ale Meksyk! I to na dodatek w Polsce! Dzisiaj czas na recenzję kolejnych restauracji. Tak, nie mylicie się, za jednym zamachem ocenimy aż dwa lokale. Mowa o restauracjach sieci „The Mexican” znajdujących się w Łodzi. Obie restauracje są w różnych częściach miasta, ale każda z nich znajduje się w charakterystycznym punkcie na mapie miasta – jedna przy Rynku Manufaktury, natomiast druga przy kolejnej wizytówce miasta – ulicy Piotrkowskiej.

Obie restauracje prezentują się na podobnym, niemal jednakowym, poziomie, dlatego poniższa recenzja będzie się odnosiła do obu lokali. Sieć restauracji „The Mexican”, jak sama nazwa wskazuje, nawiązuje do klimatu południa Ameryki Północnej. Gdy tylko wejdziemy do lokalu, od razu możemy się poczuć jak w meksykańskim miasteczku. Restauracje są utrzymane w żywych barwach, ozdobione w taki sposób, że naprawdę czujemy się, jakbyśmy odwiedzili ten egzotyczny kraj. Wszędzie widać kolorowe koce czy popularne kapelusze sombrero, w których możemy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Na ścianie znajdziemy również flagę Meksyku, a nieodzownym elementem każdej restauracji z tej sieci jest fontanna ustawiona w centralnym punkcie lokalu. Jest również wiele innych drobiazgów, które zdecydowanie ułatwiają nam „podróż” do szalonego Meksyku. Świetnie w wystrój lokalów wkomponowuje się obsługa, ubrana w charakterystyczne meksykańskie stroje, co jest tylko kolejnym plusem tej restauracji.

A jak sprawa przedstawia się z menu, czyli tym, co interesuje nas najbardziej? Otóż, naprawdę dobrze. Lokale oferują nam świetne dania kuchni meksykańskiej. Pod egzotycznie brzmiącymi nazwami kryją się naprawdę smaczne potrawy lub drobne przekąski, zależy kto jaki ma apetyt i w czym gustuje. Osobiście dane było mi skosztować palillo quesero ­– pałeczek serowych z sosem, które są świetnym dodatkiem do serwowanego w lokalu piwa lub tradycyjnej tequili. Ciekawą przystawką są niezwykle proste, ale zyskujące na popularności nachos, których w restauracjach tego typu zabraknąć po prostu nie może; a te serwowane ze smakowitym sosem są pozycją obowiązkową w „The Mexican”.
Jeśli „jesteśmy w Meksyku”, to zbrodnią byłoby nie skosztować tortilli, która jest pewnego rodzaju znakiem rozpoznawczym tego typu kuchni. I tutaj daniem, które serdecznie polecam, jest quesadillas – dwie zapiekane tortille pszenne przekładane wybranym, z 4 możliwych, nadzieniem, podane wraz z pomidorowym sosem. Po prostu pyszności! Jest oczywiście wiele innych, smakowitych dań, m.in. z kurczaka i ryby – nie wszystkich jeszcze spróbowałem, ale sukcesywnie próbuję kolejnych.

Inną ciekawostką może być fakt, że w „The Mexican” mamy okazję osobiście poznać Zorro. Jak to możliwe? Wystarczy zamówić specjalność lokalu – pastel de queso – czyli sernik przygotowany według receptury znanej tylko kucharzom tej restauracji, a przy dźwiękach dzwonów i wystrzałów zostanie nam on zaserwowany przez samego Zorro. Jak dla mnie to świetny pomysł, aby sprawić niespodziankę np. dzieciom, które zabierzemy ze sobą do restauracji. Nigdzie wcześniej nie spotkałem się z czymś podobnym, co jest wielkim atutem tej sieci lokali.

Kolejnym plusem „The Mexican” jest obsługa. Ilekroć odwiedzałem dowolny z lokali, byłem przyjmowany i obsługiwany miło i życzliwie. Kelnerka lub kelner, którzy są odpowiedzialni za nasz stolik, przy zajmowaniu miejsc podają karteczkę ze swoim imieniem, co jest naprawdę dobrym rozwiązaniem, gdyż łatwiej nam się z nimi komunikować i o cokolwiek prosić. Obsługa, oczywiście w miarę możliwości, stara się, by nasze prośby zostały spełnione; byśmy byli usatysfakcjonowani i wyszli z restauracji z pełnym brzuchem, a także uśmiechem na twarzy. Dlatego też lubię wybierać się do tych restauracji.

Podsumowując, osobiście nie znalazłem żadnych większych wad i niedociągnięć. Jedyne z nich to czasem zepsuta maszyna do napojów lub drobna usterka w toalecie. Mimo to oba lokale odwiedziłem już wielokrotnie i za każdym razem wychodziłem z nich zadowolony. W szkolnej skali ocen, z czystym sumieniem, mogę wystawić „The Mexican” mocną 5 – zarówno przy Rynku Manufaktury, jak przy ulicy Piotrkowskiej 67. Serwowane potrawy są smaczne, świeżo przygotowane, a każdy ma możliwość znalezienia czegoś dla siebie. I pomimo odgłosów wystrzałów wypełniających lokal, nie wychodzimy z dziurawymi kieszeniami – ceny są naprawdę przystępne.  Smacznie, niedrogo i w miłej atmosferze – czego chcieć więcej? Oczywiście więcej takich restauracji, jak „The Mexican”. Serdecznie polecam!

UWAGA! Nastąpiło uaktualnienie oceny restauracji „The Mexican” przyul. Piotrkowskiej 67. Aby ją przeczytać, kliknij >> TU <<

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here