„(Nie) poszła za Niemca” – Prof. Piotr Roguski (recenzja książki)

0
65

Co prawda na łamach PD jest już moja rozmowa z autorem na temat jego najnowszej książki, ale ponieważ jest naprawdę dziełem niezwykłym, pozwalam sobie „dorzucić” jeszcze kilkanaście zdań o niej.

Od kiedy znam autora – zawsze zajmował się tym zagadnieniem; ono też legło u podstaw działającego przez kilka lat pod Jego przewodnictwem Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych Akademii Humanistycznej w Pułtusku, które – niestety – zostało w styczniu tego roku zlikwidowane (dokładnie takiego określenia użyto) zarządzeniem podpisanym przez Rektora Uczelni!

Prof. Roguski jest również autorem (obok wielu prac stricte naukowych) pięciu tomików poetyckich, m.in. „Obsiedli” (Pułtusk – Warszawa 2013), czy „Co mnie obchodzą Niemcy” (2009).

Opublikował też m.in. „Tułacz polski nad Renem. Literatura i sprawa polska w Niemczech w latach 1831-1845”, „Do przyjaciela wroga. Niemcy w poezji polskiej. Antologia” i „Cmentarz polski w Dreźnie”.

Jego najnowsza książka „(Nie) poszła za Niemca” – to opowieść historyczno-literacka o miłości, małżeństwach i trudnych sprawach polsko-niemieckich w ogóle.

Praca autora nad nią zainteresowała mnie na tyle, że od początku sprzyjałem badaniom tego zagadnienia, gdyż sam pochodzę z takiego związku – na szczęście udanego (choć niepozbawionego w trakcie jego trwania problemów).

Mój śp. pamięci ojciec (i ja też) miał z tego tytułu wiele trudności, ponieważ wybrał za żonę Niemkę, a moja śp. matka, bo wyszła za mąż za Polaka. Ale było, minęło.

Książka natomiast odpowiada m.in. na pytanie, dlaczego nasze panny, nie zawsze mówiły Niemcom przy zamążpójściu „tak”. Prof. Roguskiego interesowały powody tego, począwszy – od narodowości, znajomości języka, wyznania, a kończąc na pochodzeniu społecznym i wykształceniu, co stanowiło istotną przeszkodę na drodze do zawarcia związku małżeńskiego. Wciąż na decyzję „młodych” miały (na przestrzeni wieków) i nadal mają też opinie rodziny, środowiska oraz różne uprzedzenia powszechnie zwane stereotypami.

Dotyczyło to małżeństw zawieranych zwłaszcza od drugiej poł. XIX wieku na terenach zamieszkałych przez obie grupy narodowościowe (polską i niemiecką), tj. w dawnym Wielkim Księstwie Poznańskim oraz na Górnym Śląsku. I jeszcze do dziś dzieje się tak, m.in. na pograniczu w Szczecińskiem.

Szczególnie na tych terenach – na co wskazują zarówno autorzy polscy, jak i niemieccy – obie społeczności nigdy nie witały mieszanych mariaży z zadowoleniem!

Niemieccy autorzy popularnych powieści opisują np. w swoich utworach na potencjalne „zagrożenie” ze strony polskich dziewcząt dla własnej rasy, narodowości i kultury, które według nich – były synonimem polskiej zaborczości narodowej i polskiego katolicyzmu.

Literatura polska rewanżuje się podobnym podejściem, wystarczy wymienić powieść Marii Rodziewiczówny „Między ustami a brzegiem pucharu”.

Najgorszy pod tym względem był okres II wojny światowej i czas okupacji. Był to najczarniejszy rozdział w stosunkach polsko-niemieckich w ogóle. Autor przypomina słynne „Rassengesetze”, które nie tylko zabraniały zawierania małżeństw mieszanych (uznawanych jako „pohańbienie rasy”), ale zakazywały także intymnych kontaktów między Polakami a Niemcami. Podaje też przykład, jak w powieści „Najeźdźcy” Jan Dobraczyński analizuje m.in. wątek miłości niemieckiego lotnika do Polki i pyta, czy ta miłość ma jakiekolwiek szanse na powodzenie? Przecież on jest najeźdźcą, nosi znienawidzony mundur i przyczynił się do śmierci narzeczonego dziewczyny…

Autora intryguje też odpowiedź na pytanie, jak dziś rozwiązywać sporne problemy dotyczące przyszłości dzieci z małżeństw mieszanych, które się np. rozpadają. Kim mają być ich dzieci? Zauważa na tym tle wyraźnie widoczny obecnie powrót do haseł nacjonalistycznych i do ksenofobicznych postaw…

Reasumując, książka jest ważnym w tej sprawie głosem, kiedy Niemcy są dziś jednym z najważniejszych naszych partnerów w stosunkach handlowych. Przez co i kontakty z nimi są i będą na porządku dziennym; czasami wręcz niezbędne. Coraz częstsze zawieranie mieszanych małżeństw stanie się po prostu faktem.

Książka została bardzo dobrze napisana i zredagowana, zawiera liczne ilustracje. Jest ważnym głosem i protestem przeciwko prawu, które nie pozwala ludziom swobodnie łączyć się w związki wynikające przede wszystkim z miłości, a nie interesów.

Jest w ogóle krytyką wąsko rozumianej narodowości. To interesująca zbeletryzowana opowieść naukowa! Gratuluję jej autorowi.

Piotr Roguski: „(Nie) poszła za Niemca. Opowieść historyczno-literacka”, Wyd. Śląsk, Katowice 2018, br., s. 492.

***

Przeczytaj też: Mity i realia małżeństw polsko-niemieckich

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPremier League: Konfrontacja trenerów w Manchesterze…
Następny artykułLiga Mistrzów 1/4 finału: Real kontra Juventus
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here