Strona główna Media Model polityka popularnego: Zarządzanie wrażeniem w komunikowaniu politycznym cz. 2

Model polityka popularnego: Zarządzanie wrażeniem w komunikowaniu politycznym cz. 2

0

Komunikacja, komunikologia i komunikowanie polityczne

Arystoteles jako pierwszy z myślicieli i najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji zainteresował się problemem komunikowania. Uznał, że człowiek, żyjąc w grupie, czuje potrzebę kontaktowania się z innymi, sygnalizowania im swoich zamiarów i stanów psychicznych[1]. W dziele pt. Retoryka Arystoteles wskazał trzy fundamentalne elementy komunikowania: mówcę, mowę i słuchacza. Tzw. triada arystotelesowska stanowiła punkt wyjścia dla dwudziestowiecznych modeli procesu komunikowania, jak choćby modelu Lasswella. O interdyscyplinarności komunikologii[2] może świadczyć fakt, że do przełomu lat 30. i 40. XX wieku, a więc momentu wyłonienia się jej jako samodzielnej dziedziny, zajmowali się nią psychologowie społeczni, socjologowie, politolodzy, filozofowie, przedstawiciele nauk technicznych, historycy, geografowie, etnolodzy, biolodzy, cybernetycy, matematycy i in. Dziś, po wielu dekadach od powstania nauki o komunikowaniu, nadal nie jest ona tak jednolitym obszarem studiów społecznych, jak choćby socjologia, psychologia czy politologia. Wciąż więc studia nad komunikowaniem politycznym, wchodzącym w skład nauki o komunikowaniu, leżą na styku m.in. językoznawstwa, psychologii, sojologii, politologii, nauk prawniczych, filozofii, nauk ekonomicznych oraz nauk technicznych[3]. Komunikologia swoim zasięgiem zaś obejmuje wszystkie aspekty, fazy i elementy komunikowania interpersonalnego, masowego i sieciowego[4].

            Termin komunikacja (łac. communication) pojawił się w XIV wieku i oznaczał utrzymywanie z kimś stosunków lub wejście we wspólnotę. Przez kolejne dwa stulecia słowo oznaczało uczestnistwo w czymś lub dzielenie się czymś. Dopiero w wieku XVI nadano mu nowe znaczenie („przekaz, transmisja”), ściśle związane z rozwojem dróg i poczty. Wyraz ten zyskał szczególne znaczenie w wiekach XIX i XX, w związku z pojawieniem się nie tylko środków technicznych do przemieszczania ludzi i przedmiotów na dalekie odległości (pociągów, samochodów i samolotów), ale też środków przekazu informacji (telegrafu, telefonu, telewizji, radia, internetu i nowych mediów). Definicji komunikowania, a także komunikowania społecznego, jako najszerszego procesu komunikowania, w zakresie którego mieszczą się inne procesy związane z porozumiewaniem się ludzi, jest wiele. Zdaniem Bogusławy Dobrek-Ostrowskiej komunikowanie społeczne to „proces porozumiewania się jednostek, grup lub instytucji”, którego „celem jest wymiana myśli, dzielenie się wiedzą, informacjami i ideami”[5].

            Komunikowanie się jest działaniem, podczas którego wykorzystywany jest język – najbardziej skomplikowany i wielowarstwowy system znaczeń kulturowych, podzielanych w danej zbiorowości[6]. Niklas Luhmann zaznacza, że „kiedy komunikacja rozwija się z komunikacji” tworzone są systemy społeczne[7]. Przy czym sama komunikacja ma dokonywać „rozróżnienia między komunikacją a niekomunikacją”, gdyż „komunikacja dochodzi do skutku (…) kiedy podana do wiadomości jest informacja”[8]. Zdaniem Luhmanna w komunikacji istnieją trzy wielkości: informacja, wiadomość oraz rozumienie. „W samą operację wbudowana jest (…) dyferencja referencji obcej qua informacja i samoreferencji qua wiadomość”[9]. Jak objaśnia to zagadnienie Michael Fleischer: „dyferencja referencji obcej i samoreferencji wprowadzona jest przez świadomość, kiedy ta dyferencja konstytuuje świadomość”[10]. Każde takie rozróżnienie ma zatem dwa komponenty: oznaczenie oraz rozróżnienie. Zdaniem Luhmanna „rozróżnienie zawiera siebie samo, jednak w rzeczy samej w bardzo specyficznej formie, a mianowicie jako rozróżenienie rozróżnienia i oznaczenia”[11]. Komunikacja ma zatem być tym, co jest „wynegocjowane w indywidualnej głowie”[12] oraz zostało podane do wiadomości. Socjalność, według Luhmanna, ma w tym przypadku miejsce wyłącznie poprzez zespolenie trzech elementów: informacji, wiadomości i rozumienia wraz z oddziaływaniem zwrotnym na systemy psychiczne biorące w tym udział[13].

            Zgodnie z teorią racjonalnego wyboru, każda interakcja jest wzajemną wymianą pewnych dóbr lub wartości między partnerami. Oznacza to, że obaj partnerzy podejmują racjonalne decyzje, a więc takie, które zapewniają im więcej korzyści niż kosztów. Te dwa ostatnie mogą przybierać rozmaite formy. Do swoistej „transakcji” dochodzi więc, gdy obaj partnerzy są nią zainteresowani i widzą w niej pewną korzyść dla siebie. Kiedy więc polityk rozdaje swoim potencjalnym wyborcom gadżety wyborcze, może liczyć na ich wdzięczność w myśl badanej m.in. przez Alvina Gouldnera i Benta Jensena idei wzajemności, znanej też jako: „ja tobie a ty mnie” (łac. do ut des). Nawet w działaniach takich, jak przemówienie polityczne, kryje się – czasem nawet nieuświadomione – pragnienie polityka do uzyskania w zamian podziwu, uznania, poparcia i – w efekcie tego – głosów wyborców[14].

            W opinii Christiana Baylona i Xaviera Mignota, komunikacja stała się dziś „modna”, zaś „politycy (…) i ogólnie wszyscy, których kariera mniej lub bardziej zależy od opinii publicznej, nie wahają się korzystać z porad doradców do spraw komunikacji” [15]. Zaznaczają przy tym, że komunikacja w tym kontekście oznacza przekaz „obrazu” za pomocą mediów. Wizerunek – bo o nim mowa – powinien być korzystny i wyrazisty. Jak dodaje duet autorów książki pt. Komunikacja, aby osiągnąć wspomniany cel, należy skupić się na takich czynnikach, jak: wygląd zewnętrzny, strój, ton głosu i in., „które często mało mają wspólnego z prawdziwą osobowością”[16]. Za wzór podają byłego prezydenta Jacquesa Chiraca, który miał intencjonalnie stworzyć dwa różne wizerunki samego siebie i stosować je naprzemiennie – w zależności od tego, czy był w obecności mediów, czy też w sytuacjach nieformalnych. Takie celowe, ukierunkowane działania podejmują też sztaby polityków w innych państwach. I tak, dla przykładu, autorzy przytaczają Rogalda Reagana – „Wielkiego Mówcę” – który potrafił przekonać społeczeństwo amerykańskie do swoich idei. Sukces tych działań – zdaniem Baylona i Mignota  – nie był wyłącznie kwestią intencji, gdyż „nie wystarczy chcieć, aby móc” [17]. Dowodem potwierdzającym to ostatnie stwierdzenie mogą być – pomimo czynionych wysiłków i zmagań – przykłady wielu wizerunkowych porażek w kwestii brexitu w wykonaniu premier Teresy May oraz – w nieco mniejszym stopniu – Borisa Johnsona[18]. Analiza aktu komunikacji obejmuje więc swoim zasięgiem również analizę warunków jej sukcesu lub fiaska. Z kolei należy zaznaczyć, że politycy podczas komunikowania powinni znać zakres możliwości zdobytej przez siebie władzy i realnych szans wpływu na otoczenie.

            Należałoby w tym momencie zaznaczyć, że komunikowanie polityczne to proces dwukierunkowy, zachodzący w danym otoczeniu społecznym, politycznym, medialnym lub kulturowym. Studia nad komunikowaniem politycznym skupiają się na relacjach polityki i komunikowania i kładą akcent na silny związek tych dwóch autonomicznych obszarów aktywności ludzkiej. Proces komunikowania politycznego ma podwójną naturę: perspektywę teoretyczną (dziedzina badań naukowych) oraz perspektywę techniczną lub praktyczną (dziedzinę życia politycznego). Ta pierwsza z perspektyw ma na celu wyjaśnienie procesów politycznych oraz komunikacyjnych. Druga z kolei oznacza marketing polityczny i wyborczy oraz propagandę polityczną. W tym znaczeniu też obejmuje ona strategie zdobywania i utrzymania władzy, kreowania wizerunków aktorów politycznych oraz rozwijania ich kariery, a więc wszystkie te zagadnienia, które podejmuje niniejsza rozprawa[19].

            Istotną dla tejże pracy, wnikliwą analizę interakcji przedstawił Erving Goffman w swojej teorii dramaturgicznej, zawierającą analogię nie tylko polityki, ale przede wszystkim życia codziennego, do teatru. W myśl tej teorii ludzie generalnie dążą do wywarcia – zarówno na audytoriach, jak i pojedynczych partnerach – dobrego wrażenia. Posługują się zatem całym wachlarzem technik zarządzania wrażeniem (ang. impression management) i robią wiele, by „emitować pozytywne sygnały na swój temat”[20]. Grają więc, jak w teatrze, udają i maskują swoje emocje, by przedstawić siebie samych w przychylnym świetle. Najważniejszy staje się „fronton” – wygląd zewnętrzny, mimika i gestykulacja, postawa i in. Mistrzami technik zarządzania wrażeniem są, między innymi, politycy, szpiedzy, aktorzy i dyplomaci. W trakcie kreowania własnego wizerunku, ludzie kształtują też swoją samoocenę, wizję samego siebie.

W oparciu o reakcje, jakie opisywani „aktorzy” dostrzegają ze strony partnerów, a więc np. szacunek czy uznanie, kreują oni tzw. jaźń odzwierciedloną[21]. Z każdym udanym „podbojem” i osiągniętym sukcesem, homo reflectans stają się coraz bardziej pewni siebie, wierzą w wartość własnej osoby i z większą łatwością (do pewnej granicy) odnoszą kolejne zwycięstwa[22]. Niektórzy politycy, posiadający silną osobowość oraz charyzmę, definiowaną przez Piotra Sztompkę jako „szczególne, wyjątkowe talenty, umiejętności, (…) moc perswazji itp., które (…) zostają zdefiniowane przez zwolenników przywódcy jako niemal ponadludzkie i wymagające pełnego podporządkowania się jego władzy”[23], mogą doprowadzić do bezkrytycznej lojalności swojego otoczenia, wykluczającej dostrzeżenie i naprawienie popełnianych błędów. Kwestia ta określana jest mianem „myślenia grupowego” i jest opisana szerzej w kolejnych rozdziałach nieniejszej rozprawy [24].

            Metafora społeczeństwa jako teatru ma też zastosowanie w świecie wirtualnym. Stanisław Burdziej opisuje tę sytuację następująco: „Repertuar ról nie jest tu ograniczony tradycyjnymi barierami płci, wieku, wyglądu fizycznego i innych wymiarów tożsamości”[25]. Nie ma więc „frontonu”, który jest obecny w świecie rzeczywistym. „Wirtualna scena daje nawet możliwość bycia własną publicznością, własnym krytykiem i własnym recenzentem. Ta swoboda ma jednak swoją cenę – jest nią chwiejność tożsamości oraz podatność reputacji na atak »hakera«”[26] – zaznacza Burdziej i podkreśla, że w chwili, gdy internet jest niezwykle ważnym źródłem wiedzy, politycy, rządy, firmy, państwa, a nawet doktryny i idee są narażone na ryzyko ataku na własną reputację. Zarządzanie wrażeniem, w formie stałego monitoringu i dbałości o własną „markę”, ma być więc swoistym remedium na nowe zagrożenia[27].

Opublikowany został fragment monografii pt. Model polityka popularnego w państwach anglosaskich
Autor: Paweł Rogaliński
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Liczba stron: 416

[1] T. Goban-Klas, Cywilizacja medialna. Geneza, ewolucja, eksplozja, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne Spółka Akcyjna, Warszawa 2005, s. 12.

[2] Jak zaznacza Emanuel Kulczycki, komunikologia „wyraża coraz powszechniejszą ambicję ukształtowania refleksji nad komunikacją w ramach inter-i transdyscyplinarnej, ale jednak przede wszystkim samodzielnej dyscypliny naukowej. Nie sposób zaprzeczyć, że od lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku namysł teoretyczny nad komunikacją dokonuje się już nie »na marginesie« lub »przy okazji« uprawiania innych dyscyplin nauki, lecz zyskuje coraz większy stopień złożoności, a tym samym – autonomii metodologicznej”, zob. E. Kulczycki, Komunikologia. Teoria i praktyka komunikacji, https://www.researchgate.net/publication/228090626_Komunikologia_Teoria_i_praktyka_komunikacji, [data dostępu: 12.10.2019].

[3] Jak wskazuje Stanisław Michalczyk, studia nad komunikowaniem politycznym to dziedzina powstała na styku politologii oraz nauki o komunikowaniu. Konsekwencją tego ma być fakt, iż nie jest to dyscyplina posiadająca w pełni ukształtowaną systematykę, metodologię i pola badawcze. Obecnie są one w fazie poszukiwać twórczych i krystalizacji. Zob. Stanisław Michalczyk, Komunikowanie polityczne. Teoretyczne aspekty procesu, Wydawnictwo Naukowe „Śląsk”, Katowice 2005, s. 16.

[4] B. Dobek-Ostrowska, Komunikowanie polityczne i publiczne, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006, s. 21-23.

[5] Ibidem, s. 62-63.

[6] P. Sztompka, Socjologia, op. cit., s. 51.

[7] M. Fleischer, Ogólna teoria komunikacji, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2007, s. 58-59.

[8] Ibidem.

[9] Ibidem.

[10] Ibidem, s. 59.

[11] Ibidem.

[12] Ibidem.

[13] Ibidem, s. 59-60.

[14] P. Sztompka, Socjologia, op. cit., s. 75-76.

[15] C. Baylon, X. Mignot, Komunikacja, Flair, Kraków 2008, s. 18.

[16] Ibidem.

[17] Ibidem.

[18] J. Szyszko, Co dalej z brexitem? Boris Johnson pod ścianą, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1923772,1,co-dalej-z-brexitem-boris-johnson-pod-sciana.read, [data dostępu: 07.09.2019].

[19] B. Dobek-Ostrowska, Komunikowanie…, op. cit., s. 130-131.

[20] P. Sztompka, Socjologia, op. cit., s. 79.

[21] Ibidem, s. 80.

[22] Ibidem, s. 81.

[23] Ibidem, s. 174.

[24] Ibidem, s. 129.

[25] S. Burdziej, Zarządzanie reputacją w Internecie. Aspekty społeczne i polityczne, [w:] M. Sokołowski (red.), Media a komunikowanie polityczne, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2009, s. 264.

[26] Ibidem.

[27] Ibidem.

Poprzedni artykułModel polityka popularnego: Zarządzanie wrażeniem w komunikowaniu politycznym cz. 1
Następny artykułModel polityka popularnego: Zarządzanie wrażeniem w komunikowaniu politycznym cz. 3
Paweł Rogaliński
Dr Paweł Rogaliński jest politologiem, medioznawcą, filologiem oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). W 2021 roku obronił na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie rozprawę doktorską pt. "Model polityka popularnego w komunikacji politycznej w państwach anglosaskich". Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj