Kto zamordował prezydenta Kennedy’ego

0
ST-C22-1-62 04 August 1962 President Kennedy and family, Hyannis Port. L-R: John F. Kennedy Jr., Mrs. Kennedy, Caroline Bouvier Kennedy, President Kennedy. Photograph by Cecil Stoughton, White House, in the John F. Kennedy Presidential Library and Museum, Boston.

22 listopada 1963 r. zamordowano prezydenta Johna F. Kennedy’ego. Był on czwartym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, który zginął z ręki zamachowca. Pierwszym był Abraham Lincoln w 1865r., drugim James Garfield w 1881, trzecim zaś William McKinley, którego w 1901r. pozbawił życia Leon Czołgosz, anarchista polskiego pochodzenia.

Oficjalnie powołana komisja pod przewodnictwem prezesa Sądu Najwyższego USA Earla Warrena uznała, że jedynym zabójcą prezydenta był Lee Harvey Oswald i że działał w pojedynkę. Komisja przesłuchała 550 świadków i przeanalizowała dziesiątki tysięcy dokumentów, które przekazała w 848 pudłach wraz z niepublikowanymi dokumentami do Archiwum Narodowego Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie, gdzie pozostaną zamknięte do 2029 roku. Zawierają one m. in. Stenogramy rozmów szefów mafii, potajemnie nagrywanych na pół roku przed zabójstwem prezydenta. Wynikiem dziesięciomiesięcznej pracy komisji był liczący prawie 900 stron raport o okolicznościach zabójstwa Kennedy’go..

Konkluzje raportu Komisji Warrena do dzisiejszego dnia budzą bardzo poważne wątpliwości. Co ciekawsze, że im więcej czasu upływa od zamordowania Kennedy’ego tym więcej Amerykanów odnosi się sceptycznie do wniosku, że nie było spisku przeciw Kennedy’emu, i że Oswald był jedynym zabójcą prezydenta. W grudniu 1963r. według sondażu Gallupa, nieco ponad połowa Amerykanów uważała, że Oswald był częścią spisku zmierzającego do zamordowania Kennedy’ego. W 1967 roku 64% ankietowanych wyrażało taką opinię. W latach70. odsetek ten wzrósł jeszcze bardziej. Przyczyniły się do tego liczne publikacje, hipotezy oraz dochodzenia prowadzone przez rożne instytucje, w tym komisji Senatu oraz Izby Reprezentantów Kongresu USA. W latach 80. aż 80% Amerykanów uważało, że Kennedy padł ofiarą spisku. Obecnie sceptycyzm Amerykanów utrzymuje się na podobnym poziomie.

Jedyna żyjąca w 2003 roku osoba, która znajdowała się razem z Kennedym w samochodzie fatalnego dnia, 22 listopada 1963 roku, pani Nellie Connally, żona ówczesnego gubernatora Teksasu, twierdzi, że od początku była przekonana, że padły trzy strzały, a nie dwa, jak stwierdziła to komisja Warrena.

Opublikowano od tego czasu wiele artykułów, książek i kontrowersyjnych raportów podważających wnioski komisji Warrena. Zwracano uwagę na liczne uchybienia i błędy w śledztwie przeprowadzonym przez komisję. W 1976 roku, pod wpływem powszechnej krytyki raportu Warrena, Izba Reprezentantów powołała specjalną komisję do ponownego zbadania zagadki zabójstwa Kennedy’ego, tym bardziej że popełnione zostały inne morderstwa polityczne – między innymi na Martinie Luterze Kingu, na Robercie Kennedym i na innych działaczach zaangażowanych w obronę praw obywatelskich. Po dwóch i pół latach pracy komisja opublikowała raport 17 lipca 1979 roku, który odpowiadał na niektóre pytania, ale zrodził także wiele nowych. Raport zgadzał się z wnioskami komisji Warrena, że do prezydenta Kennedy’ego strzelał Oswald, ale nie zgadzał się z wnioskiem, że działał w pojedynkę. Badania ekspertów akustyki wykazały bowiem, że jest wysoce prawdopodobne, iż strzelały dwie osoby. „Komisja uważa (…), że prezydent Kennedy prawdopodobnie padł ofiarą spisku”. Ale komisja nie była w stanie zidentyfikować drugiego mordercy. Komisja na podstawie badan akustycznych stwierdziła, że nie 3, a 4 strzały oddano w Dallas i jeden z nich padł z trawiastego pagórka z przodu do jadących samochodów.

Prasa amerykańska szeroko spekulowała, kto mógł zamordować Kennedy’ego. Najczęściej wymieniano: kontrrewolucjonistów kubańskich, CIA, FBI, gangsterów amerykańskich. Organizacje antykomunistyczne, które histerycznie atakowały Kennedy’ego za życia, teraz usiłowały obciążyć za morderstwo ZSRR albo Kubę. Komisja Izby Reprezentantów jednoznacznie odparła te zarzuty prawicy, stwierdzając, że „Związek Radziecki nie był wmieszany w ten zamach”.

Różni specjaliści od kryminalistyki twierdzą, że Oswald, jeżeli w ogóle strzelał, nie był jedynym strzelcem. Wysuwają tezę, że strzelców było trzech, a strzałów pięć. Sam zaś zamach był przygotowany profesjonalnie. Wiarygodny dowód jest trudny do przeprowadzenia obecnie z powodu klauzuli tajności, jaką objęte są materiały dowodowe i w związku z tym są one niedostępne dla badaczy.

Co może przemawiać za tezą, że oprócz Oswalda mógł być również inny zamachowiec:

– zeznania wielu świadków,

– policjant z eskorty prezydenta, który miał na sobie ślady krwi i tkanki rannego prezydenta,

– film Abrahama Zaprudera, który wskazuje, że strzał padł również z przodu,

– zeznania lekarzy w szpitalu w Dallas, którzy orzekli, że duża rana z tyłu głowy Kennedy’ego była raną wyjściową,

– dowody badan akustycznych wskazujące, że były 4 strzały, w tym jeden padł z przodu,

– niemożliwym jest, aby jeden strzelec mógł w tak krótkim czasie zadać tyle ran prezydentowi.

W momencie, gdy padły strzały w Dallas, Abraham Zapruder stał wzdłuż trasy i kręcił film amatorską kamerą. Film ten sprzedał za 16 mln dolarów Archiwum Narodowemu USA. Widziałem ten film i wyraźnie wskazuje on, że do prezydenta strzelano z przodu.

Lekarze w Dallas i w Bethesdzie różnili się także w ocenie, które rany Kennedy’ego były wejściowe, a które wyjściowe.

Po 30 latach od zabójstwa Kennedy’ego postanowił zabrać głos dr Charles A. Crenshaw, który ratował go na stole operacyjnym w szpitalu Parkland w Dallas. Postanowił przedstawić swój pogląd, ponieważ nie pozwolono mu zeznawać przed komisją Warrena. Lekarzom bowiem zabrania się publicznych wypowiedzi na temat zdrowia swoich pacjentów. Dr Crenshaw opublikował swoją książkę pod znamienny tytułem Zmowa Milczenia.

Dr Creshaw, powołując się na to, co widział na własne oczy na stole operacyjnym mówił, że Kennedy otrzymał postrzał dwa razy z przodu, raz w szyję i raz z prawej strony głowy. To zaś świadczy o tym, że Oswald nie był jedynym strzelającym. W czasie gdy próbował on ratować życie prezydenta, po sali operacyjnej nerwowo chodził z wyciągniętym pistoletem dziwny człowiek. Dr Creshaw pisze dalej, że ten sam człowiek z bronią pojawił się na sali operacyjnej, kiedy operował on Oswalda. W pewnym momencie dr Crenshaw został odwołany od stołu operacyjnego do telefonu. Dzwonił nowo zaprzysiężony prezydent Lyndon Johnson, który chciał, aby uzyskać od umierającego Oswalda zeznanie i poinformował go, że agent znajdujący się w sali operacyjnej przyjmie to zeznanie. W ten sposób Crenshaw sugeruje, że Johnson mógł być częścią spisku przeciw Kennedy’emu. Po tym, jak Oswald uznany został za zmarłego, nagle ów człowiek zniknął.

Dr Charles Crenshaw kończy swoją książkę następującymi słowami: „Zabójstwo było brutalną akcją, która zmieniła naszą politykę wewnętrzną i zewnętrzną i zmieniła historię. Osoby, które uczestniczyły w tej zmowie milczenia, nie są bohaterami ani wielkimi Amerykanami. Co najwyżej można ich uznać za tchórzy, a w najgorszym wypadku za spiskowców. Ten spisek musi się skończyć”.

Również 30 lat po wydarzeniach w Dallas, w 1993 roku specjalne śledztwo przeprowadzili wspólnie dziennikarze „Newsweeka”, „Washington Post” oraz sieci radiowo- telewizyjnej CBS, ujawniając szereg szczegółów, które komisja Warrena pominęła lub ukryła. Przeanalizowali oni tysiące dokumentów, w tym tajne depesze, które były dostępne w Archiwum Narodowym. Doszukali się wielu przykładów ukrywania prawdy, ale nie na taką skalę jak zwolennicy hipotezy, że Kennedy padł ofiarą szerokiego spisku. Między innymi CIA nie przekazała komisji Warrena informacji o różnych spiskach na życie Kennedy’ego. Autorzy raportu również zarzucają FBI, że niedostatecznie współpracowało z komisją Warrena. „Nie ulega wątpliwości – stwierdzają w konkluzji autorzy tego dziennikarskiego śledztwa – że rząd Stanów Zjednoczonych nie przeprowadził dokładnego śledztwa w sprawie śmierci prezydenta Kennedy’ego. Pojawia się więc pytanie: Co z tego? Czy istnieją niezbite dowody spisku?”

Może to przypadek, a może nie, że poza Oswaldem i Rubym w ciągu kilku lat zmarło kilka, a niektórzy mówią nawet o kilkunastu osobach, które były związane ze śledztwem w sprawie wydarzeń w Dallas 22 listopada 1963 roku.

Co może potwierdzać tezę, że komuś bardzo wpływowemu zależało na tym, aby nie wykryto faktycznych sprawców zabójstwa Kennedy’ego:

– Nie ma stenogramu z przesłuchań Oswalda.

– Władze skonfiskowały kilka filmów zrobionych przez widzów w czasie przejazdu prezydenta.

– FBI oraz CIA nie udostępniły komisji Warrena ważnych dokumentów.

– Wielu uważa, że zdjęcia Oswalda z karabinem są fotomontażem.

– Nie przeprowadzono autopsji ciała prezydenta w szpitalu Parkland Memorial w Dallas.

– Ciało prezydenta po przyjeździe do Bethesdy koło Waszyngtonu było owinięte w inny materiał i było w innej trumnie aniżeli w chwili, gdy wywożono je ze szpitala w Dallas.

– Śmierć Oswalda, Ruby’ego i innych świadków, którzy mogli być źródłem ważnych informacji.

– Utrzymywanie do dzisiejszego dnia w tajemnicy wielu dokumentów komisji Warrena i archiwum Johna F. Kennedy’ego. Archiwa będą udostępnione w 2029 i 2039 roku.

Raport komisji Warrena nie odpowiedział na wszystkie wątpliwości odnośnie okoliczności zabójstwa prezydenta Kennedy’ego. Ale trzeba powiedzieć, że również inni, którzy próbowali wyjaśnić wątpliwości, też nie przedstawili wiarygodnych dowodów na swoje hipotezy. Sam Lee Harvey Oswald uznany przez komisję za sprawcę morderstwa nie stanął przed sądem. Ale jeżeli nawet on strzelał, to wielu sądzi, że był tylko wykonawcą rozkazów. Wielu uważa, że Oswald był po prostu kozłem ofiarnym. Faktycznych organizatorów zamachu nie ujawniono do dziś. Nie wykluczone, że Oswald, postać dziwna, został podstawiony jako zabójca. Z jego specyficznym życiorysem pasował jako kandydat na zabójcę prezydenta amerykańskiego. Był żołnierzem piechoty morskiej USA, przez pewien czas mieszkał w ZSRR, ożenił się z Rosjanką, uchodził za sympatyka rewolucji kubańskiej. Mógł być więc wykorzystany przez tych, którzy spisek zaplanowali, a śledztwo chcieli skierować na fałszywe tory. Nigdy nie postawiono go przed sądem, dwa dni bowiem po aresztowaniu 24 listopada na oczach telewidzów został zastrzelony z bliskiej odległości w piwnicy strzeżonego komisariatu policji przez niejakiego Jacka Ruby’ego, właściciela nocnego lokalu w Dallas. Ruby tłumaczył, że zabił Oswalda z zemsty za śmierć prezydenta Kennedy’ego.

Tak więc tajemnica śmierci 35. Prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna Fitzgeralda Kennedy’ego pozostanie nadal nie do końca rozwiązana. A pytanie postawione w tytule niniejszego artykułu kto zabił Kennedy’ego pozostaje nadal bez wiarygodnej odpowiedzi.

Poprzedni artykułDlaczego warto regularnie stosować olejek CBD
Następny artykułCzy Twoja firma potrzebuje pomocy rzecznika patentowego?
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here