Związki Johna F. Kennedy’ego z Polakami i z Polską

0
Flaga Prezydenta Stanów Zjednoczonych

Niektórzy Polacy żartobliwie nazywali prezydenta Johna Kennedy’ego Janem Kennediowskim. Zawierała się w tym sympatia i popularność, jaką cieszył się zarówno w Polsce jak i w środowisku Polonii amerykańskiej 35. prezydent Stanów Zjednoczonych, choć na fotelu prezydenckim zasiadał zaledwie przez 1036 dni.

W Polsce krążyły nawet wieści, że jest częściowo polskiego pochodzenia. Wieści te były nieuzasadnione, ponieważ John F. Kennedy zarówno od strony natki jak i ojca był pochodzenia irlandzkiego. Kennedy wiedział o tych plotkach. Na zjeździe Polonii amerykańskiej 1 października 1960 r. zaczął swe wystąpienie od stwierdzenia, że rości sobie prawo do pewnego powinowactwa polskiego. Nie jestem polskiego pochodzenia, ale od wielu lat interesuję się Polską i osobami polskiego pochodzenia. Powiedział, że wiele czytał o armii polskiej walczącej w szeregach wojsk alianckich w czasie drugiej wojny światowej, o generala Andersie. W czasie wizyty we Włoszech odwiedził cmentarz polski pod Monte Cassino. Przypomniał, że był też, jako kongresman inicjatorem w latach czterdziestych ustawy, która umożliwiła osiedlenie się w USA polskich emigrantów i żołnierzy, którzy zostali w Europie Zachodniej.

Związki Kennedy’ego z Polską, Polakami i ze sprawami polskimi zaczęły się już w młodości. Jego praca dyplomowa na uniwersytecie była zatytułowana „Dlaczego Anglia spała”. Kennedy krytycznie oceniał w niej politykę brytyjską wobec Hitlera i wobec zagrożenia, jakie Hitler stwarzał dla Polski. Jako młody człowiek Kennedy tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej odwiedził Polskę.  Poraz drugi przebywał w naszym kraju, jako senator w 1955 r. Odwiedził wówczas Warszawę i Częstochowę. Widziałem w księdze pamiątkowej w klasztorze w Częstochowie wpis Kennedy’ego. Swoje wrażenia z Polski przedstawił w komunikacie prasowym, wydanym przez jego biuro senatorskie 29 września 1955 r. Sytuacja w Polsce może się zmienić wtedy, kiedy Polacy będą mogli swobodnie rozmawiać z gośćmi, kiedy będą mogli jeździć do krajów zachodnich, kiedy odbędą się wolne wybory, będzie wolna prasa. Przestrzegał Amerykanów:  Jeśli Polacy uwierzą, że zapomnieliśmy o nich, że zamierzamy osiągnąć porozumienie z Rosjanami, które nie będzie przewidywało wolnej Polski, wówczas ich odważna walka o wolność może wygasnąć.

5 marca 1956 r. Kennedy powiedział na forum amerykańskiego Senatu, że Polska „była pierwszym krajem europejskim, który powiedział „nie” agresji Hitlera”. Udzielił poparcia eisenhowerowskiej koncepcji pokojowego wyzwolenia krajów Europy Wschodniej spod ustroju socjalistycznego i zależności od ZSRR.

Rodzina Kennedych często odwiedzała Polskę. W Polsce przebywały siostry prezydenta, oraz bracia Edward i Robert Kennedy. Ten ostatni, już po śmierci prezydenta będąc z nieoficjalną wizytą w Polsce na przełomie czerwca i lipca 1964 r. był pod wrażeniem jak żywa była w Polsce pamięć o Johnie Kennedym. Roberta Kennedyego w Warszawie i Krakowie witały tłumy. 1 lipca 1964 roku, na zakończenie swej nieoficjalnej wizyty w Polsce R. Kennedy na konferencji prasowej podziękował narodowi polskiemu za gorące przyjęcie i za wiele wzruszających rzeczy, które powiedziano o prezydencie Kennedym i o Stanach Zjednoczonych. Dały mi one jeszcze raz żywe wrażenie odwagi narodu polskiego, jego żywotności i zdecydowania w dążeniu do celu.

Jeżeli wspominamy o związkach rodziny Kennedych z Polską, to należy pamiętać, że siostra żony prezydenta Kennedy’ego, Lee wyszła za mąż za księdza Stanisława Radziwiłła. Kennedy nawiązując do tego faktu powiedział dowcipnie, że nie będzie zmiany nazwy placu przed Białym Domem z Placu Lafayetta na Plac Radziwiłła, „przynajmniej nie za mojej prezydentury”.

John F. Kennedy interesował się Polską i darzył nasz kraj sympatią. Jego brat Robert mówił, że prezydent Kennedy bardzo podziwiał Polaków, ich historię i ich niezłomne przywiązanie do wolności. Kiedy ówczesny ambasador Polski Romuald Spasowski, w 1961 r. złożył Kennedy’emu wizytę pożegnalną, prezydent powiedział: Chcę, aby Pan pamiętał, że cenię Polskę, ponieważ Polacy kochają wolność i gotowi są walczyć o nią. Wiem, że wyrządzono wam wielką krzywdę, ale jestem pewien, że nadejdzie czas, kiedy ponownie
będziecie wolni.

Prezydentura Kennedy’ego (1961-1963) przypadała na okres zimnej wojny. Kennedy liczył się z realiami i zależnością Polski od Związku Radzieckiego. W polityce wobec Polski wykazywał się w miarę możliwości elastycznością. Nigdy nie wolno nam – mówił – uznać sowieckiej dominacji we wschodniej Europie, w żadnym traktacie, w żadnych słowach ani nawet w myśli. Żądania wolności, niepodległości ze strony Polski nie są oparte na jakiś sentymentach czy grze politycznej. Są one głęboko oparte na historii, kulturze i prawie. I bez względu na siłę nacisków sowieckich, nie dopuścimy do rezygnacji z tych celów. Opowiadał się za wzmocnieniem kulturalnych i społecznych więzi między Stanami Zjednoczonymi a Polską, za rozszerzeniem handlu, turystyki i obiegiem informacji. Należy – mówił – zachęcać kapitał amerykański do inwestowania w Polsce, umożliwić polskim statkom i samolotom rozwijanie komunikacji z USA. Możemy otworzyć nasze drzwi dla uchodźców z tyranii wschodnioeuropejskiej. Zdaniem prezydenta należy zwiększyć polsko-amerykańską wymianę studentów, uczonych i techników. Pomóc Polsce w budowie niezależnej gospodarki, w szczególności rolnictwa oraz uczyć metod zarządzania w średniej wielkości przedsiębiorstwach. Polska zawsze spoglądała na Zachód a nie na Wschód.
Kennedy zanim jeszcze został prezydentem proponował, aby Stany Zjednoczone użyły funduszy złotówkowych, jakie posiadają w Polsce (chodzi tzw. złotówki zbożowe) na odbudowę bibliotek, mieszkań, szkół a nawet Zamku Królewskiego w Warszawie, wielkiego symbolu narodowej niezależności i wolności.

Kennedy był zdecydowany w swym antykomunizmie. Równocześnie ośmieszał takie formy walki z komunizmem, jak np. akcja bojkotu polskiej szynki. Na konferencji prasowej, 12 grudnia 1962 r. powiedział: Nie wydaje mi się, aby twierdzenie, że jakiś kupiec, który ma w sklepie polską szynkę postępuje niepatriotycznie – było wielkim wkładem do walki z komunizmem.

Wiedział również, jak ważną sprawą dla Polaków jest sprawa trwałego charakteru granicy na Odrze i Nysie łużyckiej. W tej sprawie, administracja Kennedy-ego zajmowała stanowisko podobne do poprzedników. Mianowicie, że ostatecznie sprawy te mogą być uregulowane tylko traktatem pokojowym z Niemcami. Chociaż jako senator, Kennedy zajmował w tej sprawie stanowisko bardziej przychylne Polsce. M.in. w przemówieniu wygłoszonym na forum Senatu, 21 sierpnia 1957 powiedział:

(…) Leży niewątpliwie w interesie USA, by nie akceptować żadnego uregulowania tej kwestii, którego nie uznałby naród polski (…).

Stosunki polsko-amerykańskie w okresie prezydentury Kennedy’ego były względnie poprawne, biorąc pod uwagę ówczesne uwarunkowania geopolityczne. Administracja jego przejęła władzę w okresie, kiedy współpraca handlowa między Polską a Stanami Zjednoczonymi rozwijała się zadawalająco, choć była ograniczona. Pod koniec 1962 r. Kongres podjął uchwałę zalecającą Prezydentowi Stanów Zjednoczonych pozbawienie Polski Klauzuli Największego Uprzywilejowania. Administracja jednak opowiedziała się za utrzymaniem KNU dla Polski.

Tragiczna śmierć młodego, czterdziestosześcioletniego prezydenta głęboko poruszyła społeczeństwo polskie. 16 tysięcy osób wpisało się do księgi kondolencyjnej, wyłożonej w Ambasadzie Stanów Zjednoczonych. Kennedy’ego określono w tych wpisach, jako przyjaciela Polski, wielkiego człowieka, rzecznika pokoju. W dniu jego pogrzebu w Polsce biły dzwony kościelne.

Poprzedni artykułCzy Twoja firma potrzebuje pomocy rzecznika patentowego?
Następny artykułHenryk Martenka o Konkursach Pianistycznych im. Ignacego Jana Paderewskiego
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here