Koniec II wojny światowej. Kapitulacja Japonii

0
fot. A 30427A, Imperial War Museums

Powszechnie przyjmuje się, że II wojna światowa zakończyła się z chwilą kapitulacji Japonii 2 września 1945 r. Oto kilka skrótowych informacji na ten temat.

Kiedy Niemcy podpisały kapitulację 8 maja 1945 r. wojna na Pacyfiku nadal toczyła się. Ponieważ ZSRR nie był wówczas w stanie wojny z Japonią, w czasie konferencji poczdamskiej (17 lipca – 2 sierpnia 1945 r.) Stalin przyrzekł, że przystąpi do ofensywy przeciw armiom japońskim w Mandżurii. Stało się to 9 sierpnia. 26 lipca w Poczdamie przyjęto deklarację o warunkach kapitulacji Japonii. Zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę 6 sierpnia i Nagasaki 9 sierpnia przyspieszyło decyzję rządu japońskiego o przejęciu warunków kapitulacji. Gotowość kapitulacji ogłosił cesarz Japonii Hirohito w przemówieniu do narodu 15 sierpnia.

W drugiej połowie sierpnia zaistniały pewne różnice zdań między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim na tle spraw związanych z kapitulacja Japonii. Problemy te były przedmiotem korespondencji Stalina i Trumana. Rząd amerykański m.in. odmówił spełnienia prośby Związku Radzieckiego o włącznie północnej połowy wyspy Hokaido do rejonu kapitulacji japońskich sił zbrojnych przed wojskami radzieckimi. Truman natomiast zażądał prawa dysponowania bazą lotniczą na jednej z wysp Kurylskich, które miały przypaść Związkowi Radzieckiemu. Zdziwiony tym żądaniem Stalin 22 sierpnia pisał do Trumana. „Co się tyczy Pańskiego żądania, aby mieć stałą bazę lotniczą na jednej z Wysp Kurylskich, które zgodnie z postanowieniem krymskim trzech mocarstw mają przejść w posiadanie Związku Radzieckiego, to uważam za swój obowiązek powiedzieć w tej sprawie, co następuje: po pierwsze, muszę przypomnieć, że taki krok nie został przewidziany przez postanowienie trzech mocarstw ani na Krymie, ani w Berlinie i w żadnym stopniu nie wynika z przyjętych tam decyzji. Po drugie, żądania tego rodzaju zwykle przedkłada się albo państwu zwyciężonemu, albo takiemu państwu sojuszniczemu, które nie jest w stanie samo obronić tej czy innej części swego terytorium i w skutek tego wyraża gotowość oddania swojemu sojusznikowi do dyspozycji odpowiedniej bazy. Nie sądzę, by Związek Radziecki można było zaliczyć do rzędu takich państw. Po trzecie, ponieważ w Pańskim piśmie nie przytacza się żadnych motywów żądania udzielenia stałej bazy, musze Panu szczerze powiedzieć, że ani ja, ani moi koledzy nie rozumiemy, w związku z jakimi okolicznościami zrodzić się mogło podobne żądanie wobec Związku Radzieckiego”.

Stany Zjednoczone faktycznie monopolizowały kontrolę nad Japonią. Pozory współdziałania i współpracy międzysojuszniczej starano się oczywiście zachować. W dniu 21 sierpnia 1945 t. Departament Stanu zaproponował rządom ZSRR, Wielkiej Brytanii i Chin utworzenie Dalekowschodniej Komisji Doradczej. Składałaby się ona z przedstawicieli 10 krajów, które wniosły największy wkład w walce z imperializmem japońskim. W ten sposób Waszyngton chciał zneutralizować naciski państw, które domagały się współudziału w okupowaniu Japonii. ZSRR i Chiny przyjęły propozycję amerykańską, natomiast Wielka Brytania, Australia i Nowa Zelandia były zdania, iż należy utworzyć organ sojuszniczy, który będzie wyposażony w szersze niż tylko doradcze kompetencje. Amerykanie nie chcieli się jednak zgodzić na te postulaty i w praktyce Mac Arthur realizował w Japonii wyłącznie wytyczne ustalone w Waszyngtonie.

Do końca sierpnia w Waszyngtonie wypracowano podstawowe dyrektywy amerykańskiej polityki okupacyjnej w Japonii. Formalnie prezydent Truman zatwierdził je 6 września. Głównym celem okupacji miała być demilitaryzacja i demokratyzacja Japonii. Stany Zjednoczone nie negowały prawa innych państw do udziału w okupowaniu Japonii, ale w praktyce wykorzystując stan faktyczny, swą obecnością wojskową na wyspach japońskich twierdziły, że wykonują ją w imieniu wszystkich państw będących w stanie wojny z Japonią. Wygodna to była dla Waszyngtonu interpretacja. Dyrektywy okupacyjne dla McArthura stwierdzały, że politykę okupacyjną ma on realizować poprzez Japońską machinę organizacyjną włącznie z cesarzem. Rząd japoński w sprawach wewnętrznych miał mieć normalny zakres władzy. Postulaty dotyczące polityki gospodarczej w okresie okupacyjnym były bez porównania bardziej łagodne od tych jakie ustalono dla Niemiec.

Rywalizacja prestiżowa między amerykańskimi siłami lądowymi i morskimi zaważyła również na przebiegu samej ceremonii podpisania aktu kapitulacji Japonii. Rząd japoński podpisał akt kapitulacji 2 września 1945 r. o godz.9:08. Odbyło się to na pokładzie pancernika „USS Missouri” zakotwiczonym w Zatoce Tokijskiej. Rywalizację dwóch formacji rozstrzygnięto w ten sposób, że w imieniu Stanów Zjednoczonych akt kapitulacji podpisał admirał Nimitz, natomiast gen. Mac Arthur podpisał go jako Naczelny Dowódca Wojsk Sojuszniczych. Ponadto akt kapitulacji podpisali przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Chin, Australii, Kanady, Francji, Holandii, Nowej Zelandii. W imieniu Związku Radzickiego podpis złożył gen. Kuźma Derewianko. W imieniu rządu japońskiego Akt kapitulacji podpisał Momoru Shigemitsu, a w imieniu sił zbrojnych gen. Yoshijiro Umezu.

Wojska japońskie przebywające w różnych rejonach otrzymały rozkaz złożenia broni. Mac Arthur chciał podpisać najpierw główny akt kapitulacji Japonii a dopiero później przyjmować kapitulację od poszczególnych dowódców wojsk japońskich rozproszonych w Azji Wschodniej i na Pacyfiku. Niektóre oddziały kapitulowały dopiero po 10 września. Tak wygasło ognisko wojny na Pacyfiku.

Prezydent Truman ogłosił 2 września Dniem Zwycięstwa V-J Day, chociaż dodał, ze „nie jest to jeszcze dzień formalnej proklamacji zakończenia wojny ani zakończenia wrogich działań. W Stanach Zjednoczonych wybuchła ogromna radość na wieść o kapitulacji Japonii. Na nowojorskim Times Square i w wielu miastach tańczono na ulicach, wyrażając radość z okazji zakończenia II wojny światowej, która pochłonęła życie 2980000 żołnierzy amerykańskich.

Stan wojny między Stanami Zjednoczonymi i Japonią zakończył się podpisaniem traktatu w San Francisco, 28 kwietnia 1952 r.

Dlaczego Amerykanie zrzucili dwie bomby atomowe na Japonię? Do dnia dzisiejszego pojawiają się różne wyjaśnienia tej zagadki. Oficjalna wersja podana przez prezydenta Trumana mówiła, że chodziło o zastraszenie Japonii, zmuszenie jej do kapitulacji, skrócenie agonii. Amerykanie musieliby ponieść o wiele większe straty, gdyby zmuszeni byli dokonać inwazji wysp japońskich. W 1949 r. Truman oceniał, że gdyby nie wydał rozkazu zrzucenia bomby atomowej, to najprawdopodobniej poległoby jeszcze co najmniej 200 tys. Amerykanów i 200 -400 tys. żołnierzy nieprzyjacielskich.

Wielu wojskowych, w tym również amerykańskich jest zdania, że użycie broni atomowej z punktu widzenia militarnego nie było konieczne. Japonia i tak już była na krawędzi kapitulacji. Generał Henry H. Arnold, dowódca amerykańskiego lotnictwa sił lądowych przyznał, że Japończycy „nie wytrzymaliby dłużej, ponieważ stracili już wówczas kontrolę w powietrzu”. Admirał William F. Halsey Jr. Również pisał, że „pierwsza bomba atomowa była niepotrzebnym eksperymentem. Zrzuceniem jej było błędem”. W Stanach Zjednoczonych istnieje na ten temat literatura fachowa. Niektórzy naukowcy amerykańscy (m.in. Enrico Fermi J.R. Oppenheimer) pracujący nad bombą atomową proponowali, aby zademonstrować politykom i generałom japońskim pokazowy wybuch bomby atomowej. I to podziałałoby już dostatecznie odstraszająco, by zmusić ich do kapitulacji. Rząd i generałowie amerykańscy odrzucili jednak tę propozycję. O co więc chodziło?

Jeden z współtwórców bomby atomowej dr Leo Szilard próbował wpłynąć na Trumana, by nie wyrażał zgody na użycie broni atomowej przeciw Japonii, ponieważ pogorszy to stosunki amerykańsko-radzieckie. Truman był jednak zdania, iż broni tą należy się posłużyć, i to zanim Związek Radziecki wypowie wojnę Japonii. Amerykanie tak wierzyli w skuteczność broni atomowej, że udział ZSRR w wojnie przeciw Japonii nie wydawał im się już tak bardzo pożądany.

W świetle licznych prac, jakie ukazały się w Stanach Zjednoczonych na ten temat w ciągu ostatniego półwiecza, można stwierdzić, ze obok wspomnianych wyżej motywów, ważne znaczenie miła demonstracja siły wobec Związku Radzieckiego. Przed sojusznikami stało zadanie rozwiązania wielu problemów wynikłych z zakończenia II wojny.

Stany Zjednoczone chciały w ten sposób pokazać, że dysponują dodatkowym instrumentem nacisku. Sekretarz wojny Henry L. Stimson, który był w centrum podejmowania decyzji politycznych, 11 września 1945 r. przedłożył prezydentowi Trumanowi memorandum, w którym poddał w wątpliwość skuteczność nacisku na ZSRR poprzez szantaż atomowy. Większość w establishmencie amerykańskim była jednak innego zdania. Był to początek dyplomacji atomowej i polityki z pozycji siły. „Amerykańskie decyzje dotyczące użycia broni atomowej – pisał prof. D. F. Fleming – oznaczały zdecydowany koniec wojennego sojuszu ze Związkiem Radzieckim i początek powojennej rywalizacji”.

Poprzedni artykułDarek Hanaj: „Staramy się wspierać wzajemnie i motywować do działania”. Wywiad
Następny artykułPorozmawiajmy… (rozmowy biograficzne po egidą ost-west forum)
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here