Józef Tejchma. Pożegnanie

0

W wieku 94. lat zmarł Józef Tejchma. Wybitny polityk i działacz państwowy.

Życiową drogę rozpoczął w Markowej, gdzie się urodził i wstąpił do  Związku Młodzieży Wiejskiej RP „Wici”. Potem działał w Związku Młodzieży Polskiej jako pełnomocnik do budowy Nowej Huty, był przewodniczącym Zarządu Głównego Związku Młodzieży Wiejskiej.

W latach 1974-1980 piastował stanowiska rządowe jako wicepremier, minister kultury i sztuki oraz minister oświaty i wychowania.  Poseł na Sejm, ambasador w Szwajcarii, Grecji i na Cyprze.

Człowiek dialogu o dużej kulturze osobistej. Swoim liberalnym postępowaniem i wrażliwością na problemy ludzkie zyskał sobie szacunek
i uznanie środowisk twórczych.

Współpraca z Nim w MKiS była dla nas zaszczytem.
Żegnamy Go z najwyższą godnością.

Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy szczerego współczucia.

Paweł Byra, Maksymilian Celeda,  Karol Czejarek, Stanisław Dobrzański, Andrzej Dorsz, Kazimierz Jaszczyk, Jolanta Kalinowska, Marek Karnecki,  Andrzej Kwaśnik, Grzegorz Leszczyński, Hanna Lipińska, Eugeniusz Mielcarek, Włodzimierz Pospiech, Krystyna Rees, Mirosław Roguski, Maria Sarnik, Józef Siemiątkowski, Rafał Skąpski, Anna Staniszewska, Janusz Trzciński, Zofia Wileńska, Tadeusz Zielniewicz

Nad ranem 13 grudnia 2021, w wieku 94 lat pożegnał się z tym światem Józef Tejchma. Właśnie tak sam by napisał: pożegnał się. Miał czas na powolne odchodzenie i na refleksję, czas długiej choroby, która przez ostatnie lata zatrzymywała go w domu. Nie mógł się z tym pogodzić, przecież przez całe życie tkwił w oku cyklonu. Polityk, człowiek ze szczytów władzy, dyplomata i publicysta, historyk, niestrudzony kronikarz swoich czasów.

Jest i pozostanie niemal pomnikową ilustracją awansu społecznego, osiągnięć socjalizmu, który dawał szansę i wykształcenie, niosąc na sztandarach hasła równości społecznej. Józef Tejchma urodził się w niewielkiej wsi Markowa, której mit pielęgnował przez całe długie życie, przywołując chłopskie korzenie i niezbywalne wartości. Stamtąd wziął energię i temperament, rozum i ludową prawość. Naturalną rzeczy koleją już w 1945 roku wstąpił do Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici”, stał się liderem w szkole w Łańcucie i wśród studentów w Rzeszowie. Wchłonęła go PZPR, jednocześnie jako działacz  Związku Młodzieży Polskiej pracował w Nowej Hucie, po czym przewodniczył – już po Październiku –  Związkowi Młodzieży Wiejskiej, który współtworzył.

Kariera polityczna (członek Biura Politycznego) szła równolegle z rządową – Tejchma piastował urząd wicepremiera w rządzie Piotra Jaroszewicza, przyjmował teki ministerialne, ale zapamiętamy go przede wszystkim jako światłego i skłonnego do ustępstw na rzecz środowisk twórczych ministra kultury i sztuki (1974-1978 oraz 1980- 1982). Jak wiadomo, stracił stanowisko za wpuszczenie na ekrany „Człowieka z marmuru” Andrzeja Wajdy.

Mówiło się od zawsze, że tym życiorysem dałoby się obdzielić kilka postaci, tymczasem Tejchma sam zapisywał swoje bujne losy w książkach dokumentujących dziesięciolecia PRL-u. Mówiono, że był typowany na następcę Gomułki, sam ujawnił, że propozycję bycia numerem dwa otrzymał też od Edwarda Gierka. Sfotografował tamte czasy w książce „Odszedł Gomułka, przyszedł Gierek”. 

Nie wątpił o sensie Historii. W prywatnych „dziennikach emerytalnych” dzień po dniu odtwarzał fakty, wydarzenia, opinie. Jedną ze swoich książek zatytułował „Stary świadek nowej historii Polski” – miał wówczas 88 lat. Jako 90-latek wydał „Bunt przeciw starości” – dokumentalny zapis wydarzeń w polityce, sztuce i za kulisami epok.

Był prominentem, ale pozostał chłopakiem z Markowej, nigdy nie stał się politycznym doktrynerem, za to był  humanistą wysokiej próby. W jego książkach odnaleźć można linie papilarne czasów. I nieschematyczne refleksje o naturze życia, sztuki i polityki.

Niejednokrotnie namawiałam go, że warto ułożyć z nich księgę aforyzmów Tejchmy. Nie zdążył. Zatem na pożegnanie kilka myśli, totalnie aktualnych.

*Ideologia zamiast być programem przyszłości jest więźniem teraźniejszości.

*Elity polityczne dramatycznie poszukują nowych haseł na cmentarzu starych idei.

*Państwo jest zbyt poważną sprawą, aby ją oddawać w ręce kogoś tylko dlatego, że jest ze zwycięskiej partii.

Święte słowa. Z kim teraz będziemy o tym gadać? Pozostał tylko czas pożegnań. Żegnaj.

Autorka tekstu: Krystyna Gucewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here