Joe Navarro: Obama, Blair i Merkel wiedzą, jak używać mowy ciała

1

– Najlepiej obserwować gestykulację osób powszechnie lubianych i naśladować ją – radzi Joe Navarro, ekspert w dziedzinie mowy ciała w wywiadzie przeprowadzonym przez Pawła Rogalińskiego.

Paweł Rogaliński: – Z jakich elementów mowy ciała korzystają politycy, by wydawać się bardziej godnymi zaufania?

Joe Navarro: – To, co najczęściej możemy zaobserwować u polityków, to pozytywne elementy dotyku, takie jak choćby całowanie dzieci, ściskanie rąk, przytulanie innych. Zachowania, które w normalnym życiu ograniczają się do zaledwie bliskiego grona danej osoby, w przypadku polityków rozszerzają się na ich elektorat. Wspomniane działania sprawiają, że politycy wydają się nam uczciwsi i bardziej dostępni.

– Co w przypadku wyglądu polityków? Czy on również ulega jakimś zmianom?

– Cóż, mężczyźni często zdejmują marynarki i pozostają w samych koszulach, gdyż taki ubiór „ociepla” wizerunek i powoduje, że dany polityk może być postrzegany jako bardziej godny zaufania. Dobrą decyzją jest też podwinięcie rękawów koszuli, gdyż dla wyborców będzie to sygnał, że politykowi jest blisko do klasy pracującej. Przed wystąpieniem w telewizji dość istotny będzie z pewnością makijaż. Co ciekawe, zachowania prezentowane w kampanii często zmieniają się wraz z chwilą wyboru na urząd.

– Dziękuję. Proszę jeszcze wspomnieć o mimice – czy i ona jest wykorzystywana w celach uzyskania poparcia elektoratu?

– Oczywiście! Nie wolno zapominać, że w tym zawodzie trzeba się dużo uśmiechać. Rozmawiałem na ten temat z kilkoma politykami i przyznali, że jest to bardzo męczące, ponieważ wcześniej nie byli przyzwyczajeni do tak częstych uśmiechów. Proszę iść na rodzinne spotkanie, w którym ktoś robi wiele zdjęć – zobaczy pan, o co mi chodzi.

– Chyba wiem, co ma pan na myśli! (śmiech) A jakie gesty najczęściej wykorzystują politycy podczas wygłaszania przemówienia w kampanii politycznej?

– Ulubionym gestem polityków jest oczywiście szerokie rozpościeranie rąk i ramion, aby wskazać, że myślą i mówią o ważnych tematach całego społeczeństwa lub znacznej jego części. Co ciekawe, im wyżej jesteśmy w hierarchii politycznej, tym szersze i gładsze powinny być nasze gesty. Warto zwrócić uwagę na fakt, że najlepsi mówcy zazwyczaj unikają wystąpień zza mównicy, gdyż zakrywa ona znaczną część ich ciała, z kolei ci mniej zdolni chętnie chowają się za podium. Zauważmy, że np. konferencje TED Talks cieszą się tak dużą popularnością m.in. ze względu na fakt, że słuchacze widzą całe postaci i gesty mówców.

– Bardzo interesujące. Czy może pan podać przykład jakiegoś znanego polityka, którego uważa pan za eksperta w dziedzinie wykorzystania mimiki i mowy ciała?

– Moim zdaniem są to chociażby prezydent Obama, Tony Blair i Angela Merkel. Oni bardzo efektywnie używają mowy niewerbalnej, aby np. zakomunikować swoją pewność siebie.

– A którzy znani politycy potrzebowaliby kilku lekcji z zakresu komunikacji niewerbalnej?

– Myślę, że Prezydent Trump musi popracować nad poszerzeniem swojego repertuaru zachowań. Ma bowiem skłonność do ciągłego powtarzania tych samych gestów, przez co stają się one wręcz karykaturalne, jak w kreskówkach. Na przykład gest zetknięcia palca wskazującego z kciukiem, przypominający nieco literę „O”, wykonywany jest z taką częstotliwością, że traci swoje znaczenie mówiące: „właśnie robię celną uwagę”.

– Więc lepiej nie powtarzać tych samych gestów?

– Żaden gest nie powinien być powtarzany zbyt często. Dla przykładu zaobserwowano, że Angela Merkel bardzo często układała dłonie w pozycję „wieży”, a koniuszki palców obu jej dłoni stykały się pod lekkim kątem.

– To bardzo ciekawe spostrzeżenie. Jaką więc dałbyś radę politykom, którzy chcą zdobyć i utrzymać popularność?

– Najlepiej niech obserwują gestykulację osób powszechnie lubianych i naśladują ją. Politycy chcą stworzyć taki wizerunek, by być szanowanymi, ale też by wydawać się silnymi i pewnymi siebie. Generalnie ludzie lgną do tych, przy których czują się dobrze, pewnie i swojsko.

– Dziękuję bardzo za rozmowę.

Wywiad przeprowadzony przez Pawła Rogalińskiego

Joe Navarro – amerykański ekspert ds. komunikacji niewerbalnej, autor wielu książek i poradników, były agent FBI i kierownik w dziedzinie kontrwywiadu. Jego książki obejmują międzynarodowy bestseller „What Every Body Is Saying”.

Poprzedni artykułPolska otwarta na Europę i świat
Następny artykułWorld music, czyli muzyka folk i etniczna
Paweł Rogaliński
Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here