Metody ulepszania polityka

0

Pryncypia polityki to dwa etapy: (a) zdobycie władzy, (b) utrzymanie jej możliwie jak najdłużej we własnych rękach. Aby uzyskać ten (skomplikowany w strukturach demokracji) cel, należy być popularnym.

Jak uzyskać epitet popularny”? Jak ukazywać się wyborcom z najlepszej strony? Jak pokonać swą osobowością kontrkandydata do stanowiska/urzędu „X“?

Tym zagadnieniem zajmuje się Paweł Rogaliński w swej monografii „Model polityka popularnego w państwach anglosaskich“. Jest to książka o 330 stronach, opublikowana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego w 2023 roku. Zatem jest to novum na rynku księgarskim, wypełniające pewną lukę: jako czytelnicy prasy, konsumenci massmediów, mamy bez przerwy do czynienia z tekstami oraz fotografiami, ukazującymi polityków z krajów anglojęzycznych. Natomiast nie ma tak dokładnej analizy „portretu, profilu, zespołu cech osobowości“ syntetycznego naukowego opracowania książkowego.

Lekturę tego dzieła rozpocząłem od końca. Chcąc wiedzieć, z czym mam do czynienia, znalazłem tam bibliografię „klasyczną“, czyli 370 przeanalizowanych pozycji książkowych (sic!), 75 artykułów prasowych oraz (nowość!) osobną listę portali internetowych – 250! Pierwsze wrażenie (utrwalone po lekturze) to myśl, iż czytelnik  spotyka tu właściwą monografię tematyki, opracowaną rzetelnie, sumiennie, jak najbardziej aktualnie oraz obiektywnie.

Omawiane kraje to, zgodnie z tytułem: USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Wielka Brytania oraz Irlandia. „Jedynie“ sześć państw, lecz bardzo ważnych, leżących na trzech kontynentach.

Nota Bene [1]: P. Rogaliński sam nadmienia, iż USA są nadreprezentowane w jego naukowej analizie, co jest konstatacją logiczną, zważywszy na rolę tego kraju we współczesnym świecie.

Autor, przechodząc do meritum problematyki, wskazuje na wagę programu wyborczego. Ale dziś, przy silnym nacisku środków komunikacji społecznej, ważne są (może nawet ważniejsze?) pozawerbalne aspekty, emocje, wizerunek, formy kontaktu. Kandydat na wysokie stanowisko ma swój profil „naturalny“: wiek, wzrost, płeć, pochodzenie, stan cywilny, wykształcenie, wielokroć rodzinę i dzieci. Dysponuje wszakże z drugiej strony cechami zmiennymi w dynamicznych orbitach: przemowy, wystąpienia, debaty, wywiady, spotkania, głos oraz gestykulacja.

Nota Bene [2]: Autor we fragmencie „wywiady z wysoko stojącymi politykami“ zawarł tych rozmów 22. Osobno wykorzystał wypowiedzi 9 wywiadów nie opublikowanych, wzbogacając podstawy analizowanej problematyki. Jeszcze jeden fundament rozważań autora, adekwatnie zreferowany w tekście.

Nie tylko papieże dbają o charyzmę. Politycy tym bardziej nie mogą tego problemu nie dostrzegać. Jak kreować charyzmę: plotkami (zatem ofensywnie) czy raczej kłamstwami (a więc defensywnie)? W pracy o modelu polityka przewija się wciąż refrenowo motyw: dzięki systemowi informacji w dzisiejszej dobie, siłą rzeczy znamy bardzo dobrze twarze, postacie polityków dzięki sferze ilustracyjnej. Możemy zajrzeć do ich mieszkań, znać nie tylko tendencje, ewolucje ideologiczne, lecz również skandale erotyczne, preferencje kulinarne – nigdy ich nie spotkawszy!

Niżej podpisany nie widział i nie zobaczy prawdopodobnie nigdy  in natura ex prezydenta Obamy, ale doskonale wie jak on wygląda, jaką ma fryzurę, jaką karnację skóry, jakie artykuły publikował w czasie studiów prawniczych na uniwersytecie Harvard w Bostonie/Cambridge, jakie sukienki nosi jego żona, jak wygląda fasada szkolnego budynku, w którym kształcą się ich  córki, itd.

Autor o tym wie i pyta: czy dziś wizerunek i jego otoczka ma większe znaczenie niż treść merytoryczna linii politycznej kandydata? Jak tworzą się w metodach komunikacji stereotypy, symbole oraz mity? Jak działa marketing wyborczy? Dowiadujemy się przykładowo o początkowo entuzjastycznym poparciu dla premiera Nowej Zelandii, słynnej Jacindy Ardern na początku jej kariery. Autor, pisząc swą dysertację, nie mógł wiedzieć o jej nagłej osobistej rezygnacji z funkcji politycznych w styczniu 2023.

Samo zdobycie władzy to dopiero początek utrzymania popularności! W tym pomagają środki masowego przekazu, triumfujące wręcz w jaźni odbiorców od czasu wprowadzenia telewizji. Pionierska jej rola w kreowaniu profilu kandydata to historyczny pojedynek TV w USA między Richardem Nixonem a Johnem F. Kennedym.

Przed kamerą rządzą uznane od dawna prawa: (1) twarz to wizytówka, „znak firmowy“ polityka; (2) nie okazywać nerwowości, strachu oraz złości! (3) wystudiowana mimika (tu pomagają doradcy public relations!) (4) harmonijnie dopasowy ubiór: garnitur, krawat, skarpetki, buty; (5) zarost coraz mniej modny. Minęła u polityków epoka bród i wąsów.

U kobiet przed kamerą ważny udział makijażu, biżuterii i innych estetycznych  akcesoriów. Autor w tym aspekcie mody wziął pod naukową lupę sylwetkę oraz wystąpienia Michelle Obamy.

Nota Bene [3]: Kobiety w polityce – autor akcentuje nadal statystyczną nierówność, alias – w polityce dominują mężczyźni. Rola kobiet w polityce jest ciągle słabsza niż mężczyzn. Arytmetycznie niedobór. Rządzi stereotyp myślenia: kobieta sukcesu nie jest dobrą matką. Może dlatego w tytule tej naukowej pozycji czytam „Model polityka…“, a nie „Model polityczki…“?

Dowiadujemy się na stronicach monografii sporo o pozawerbalnych aspektach komunikacji „polityk/kandydat a wyborcy”. Zostały przeanalizowane rodzaje gestykulacji oraz gafy, ewidentne błędy, kuriozalne wypowiedzi polityków anglosaskich. Znamy jako odbiorcy mnóstwo takich gaf również u polityków innych krajów…

Autor jest m.in. anglistą. Z nader wnikliwym, głębokim aparatem analizy przyswaja czytelnikowi dialekty, regionalizmy, granie nimi w wypowiedziach polityków szczególnie w USA i w Wielkiej Brytanii. Przytacza odpowiednie diagramy systemów fonologicznych języka angielskiego, rozprzestrzenionego na całym globie. Porusza się i w tym temacie swobodnie i obiektywnie, ukazując struktury GA = General American oraz RP = Received Pronunciation. Odpowiednie wykalkulowane posługiwanie się językiem jest fundamentalnym instrumentem w ustach polityka, wzmacniając jego subiektywną atrakcyjność. Każdy polityk ma przy sobie  sztab specjalistów, opracowujących jego wystąpienia. Unikać wpadek!

Istnieją badania psycho-socjologiczne, ukazujące, iż obywatele USA w swej większości pragną mieć prezydenta z jednej strony łagodnego i wrażliwego, a z drugiej strony silnego i przywódczego. Zatem „stara” retoryka jest nadal aktualna: opisać udanie w przemówieniu stan faktyczny, kreując jednocześnie pewne celowe wrażenia, skojarzenia u odbiorców. Ważny jest dobór słów, strukturyzacja postulatów, aby w publicznym monologu zahipnotyzować słuchaczy.

Historyczne źródła z XX w. przytaczają tu „hipnotyzujące” przemówienia Adolfa Hitlera czy Benito Mussoliniego w swoistych kategoriach dyktatury faszyzmu.

Jest sporo technik oddziaływania na wyborców: odwoływanie się do pamięci narodowej/zbiorowej, do obaw narodowych, wypracowanie obrazu wroga, plotki, intryga, rozgłaszanie romansów czy skandali. Kłamstwo ma dwa oblicza: fałszowanie prawdy (fake news) oraz ukrywanie faktów. Można posługiwać się techniką „kozła ofiarnego” (znamy z przekazu Starego Testamentu), faktami odwołującymi się do uczucia litości, współczucia (argumentum ad misericordiam) lub odchodzenie od bieguna smutku i serwowanie dowcipów (aktor-prezydent Ronald Reagan), brylując humorem.

Komunikacja polityczna w strukturach rozwiniętej demokracji to wyważony kontakt między politykiem-nadawcą a elektoratem: 50% mówienia oraz 50% słuchania. Do wyborców należy docierać ze znawstwem (targeting). Wszelkie badania opinii publicznej podkreślają znaczenie blogów, potrafiących zwalczać obcą propagandę. Z analiz wynika, iż komunikacja wirtualna stopniowo wypiera rozmowy. To są wszak rewolucyjne metamorfozy socjotechniki! Smartfon wypełnia vacuum samotności, tradycyjnych poprzednio źródeł informacji.

Postęp środków informacyjnych nie zna granic. Sławny filozof niemiecki, Georg W. F. Hegel (1770-1831) mawiał równo 200 lat wstecz, wzdychając z krytycznym smutkiem: „-Dzisiaj ludzie zupełnie przestali czytać Biblię. Czytają tylko gazety!”.

Czujemy, że żyjemy w epoce obumierania gazet, że postęp techniczny stawia nam intelektualne zagadki (sztuczna inteligencja), że technika zarządzania wizerunkiem nie powiedziała jeszcze STOP.

O tym informuje nas bardzo wnikliwy kilkusetstronicowy opus, dzieło Pawła Rogalińskiego. W moich oczach jest to gotowy podręcznik dla studentów politologii, socjologii oraz psychologii. Znajdą tu kopalnię cennych informacji, kompendium wiedzy o kulisach działania polityki o skali światowej (USA, Kanada, Wielka Brytania et consortes).  Doskonałym pomysłem jest obfita fototeka, zwracająca szczególną uwagę na kontekst: twarze, sylwetki, pojedyncze portrety, pary, grupy, uśmiechy, uściski dłoni, powitania, itd.

Treść książki przypomina znaną prawdę, iż nie ma uniwersytetów kształcących przyszłych prezydentów. R. Reagan był najpierw postrzegany krytycznie jako aktor mało nadający się do funkcji prezydenta. A jednak dał sobie radę, uzyskawszy później komplementy od samego Henry’ego Kissingera! Nie święci garnki lepią – mówi mądre polskie przysłowie. Profesorowie raczej pracują w uczelniach wyższych a nie są członkami rządów, szefami ministerialnych resortów. O tym wiedział już pruski kanclerz Otto von Bismarck. Mawiał do rymu po niemiecku: „-Sechsundsechzig Professoren? Heimat, du bist verloren!”, a zatem „-66 profesorów? Ojczyzno, jesteś zgubiona”.

Osobiście zmodyfikowałbym tytuł tej mądrej książki. Zlikwidowałbym wyraz „popularny”, gdyż wydaje mi się trącący tautologią. Każdy polityk marzy o tym, aby być popularnym. Nawet doprowadziło to do powstania terminu „populizm”.

Sam autor zresztą pisze, iż granica między „popularny” a „niepopularny” jest subiektywna. Autorowi należą się słowa uznania za rzetelne nowatorskie dzieło w niebywale ważnym rozdziale funkcjonowania rozwiniętych społeczeństw.

 

Wiesław PIECHOCKI, Wiedeń, wrzesień 2023  

P.S.

Komplement przy okazji dla lektoratu w wydawnictwie. Nie znalazłem żadnych „literówek”. Brawo!

Poprzedni artykułZ Udine do ułudy komunizmu
Następny artykułRelacja z III Posiadów Matecznikowych w Adamowie
Wiesław Piechocki, doktor romanistyki Uniwersytetu Warszawskiego, nauczyciel, autor publikacji, dziennikarz. Stopnie kariery w UW: asystent, starszy asystent, adiunkt. Studiował ponadto w Paryżu na Sorbonie, we Włoszech (Perugia) oraz w Rumunii (Braszow). W czasie PRL publikował tłumaczenia utworów następujących poetów: Luciana Blaga (z rumuńskiego) oraz Eugenio Montale (z włoskiego) w „Literaturze na Świecie“. W 1981 wyemigrował z powodów politycznych wraz z rodziną przez Norwegię do Austrii. W latach 1982-2012 pracował jako nauczyciel w jedynym liceum w Księstwie Liechtenstein, w stolicy Vaduz. Nauczał w języku niemieckim francuskiego, łaciny oraz włoskiego. Wiesław Piechocki jest autorem: „Mini-Rozmówek Francuskich“, 1979; zbioru reportaży „Okolice“, 2005 oraz wspomnień „Lustro mojego czasu“, 2022. Jego wiersze znalazły się w antologii „Poezja naszych dni“, 2023. Na emigracji zamieścił setki reportaży, esejów o kulturze i sztuce w periodykach polonijnych: „Nowy Kurier“ Toronto; „Nowy Dziennik“ Nowy Jork; „Jupiter“ Wiedeń; „Panorama Polska“ Edmonton; „Nasza Gazetka“ Zurych. W języku niemieckim zamieścił 530 artykułów o tematyce kulturalnej i historycznej oraz 50 artykułów całostronicowych o dynastii Liechtenstein w lokalnej gazecie „Volksblatt“, ukazującej się w Vaduz, stolicy monarchii w latach 2000-2010. W 2015 otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski od prezydenta Bronisława Komorowskiego na wniosek ówczesnego ambasadora RP w Bernie, Janusza Niesyto. W latach 1981-2018 mieszkał z rodziną na zachodzie Austrii, blisko granicy z Liechtensteinem i Szwajcarią, od 2018 mieszka w Wiedniu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj