Hillary Clinton – skuteczna i dobrze zorganizowana pierwsza dama

0
Od lewej: Michelle Obama, Laura Bush, Hillary Clinton, Barbara Bush, Rosalynn Carter Zdj. White House/Lawrence Jackson

Republikanie starali się skompromitować system wartości prezentowany przez Hillary Clinton. Zarzucali jej, że porównuje ona małżeństwo z niewolnictwem, domaga się prawa dzieci do postawienia przed sądem rodziców oraz uznaje grupowe współżycie nieformalnych par małżeńskich. Podkreślali, że woli przebywać w gabinecie prezesa korporacji niż w kuchni z rodziną.

Richard Nixon ostrzegał, że inteligencja i aktywność Hillary sprowadza jej męża na pozycję słabego mięczaka. Pretendent do prezydentury, republikanin Patrick Buchanan, mówił o prezydenckiej spółce „Clinton and Clinton”, która działać będzie na rzecz aborcji, praw dla homoseksualistów i rekrutacji kobiet do walk frontowych. Konserwatywny publicysta Daniel Wattenberg nazwał Hillary „lady Makbet z Little Rock”. Periodyk „Human Event” określił ją mianem „Evity Peron polityki amerykańskiej”. „Rzadko żona kandydata na prezydenta jest prześwietlana tak szczegółowo i tak krytykowana przez polityczną opozycję” — pisał tygodnik „Time”. Republikanie z taką zajadliwością atakowali Hillary, że Bill Clinton publicznie zastanawiał się, czy „George Bush ubiega się o stanowisko Pierwszej Damy Ameryki”. Określił ataki republikanów jako „absolutnie nieuczciwe”. Hillary określiła je jako „Niedorzeczne i godne pożałowania zniekształcenie tego, za czym się opowiada”. „Jedynym zarzutem, który mnie naprawdę dotknął — pisze — i który jest prawdziwy — jest stwierdzenie, iż jestem kobietą w średnim wieku”.

Kontrowersje wokół Hillary wynikały ze zróżnicowanych poglądów Amerykanów na rolę kobiety we współczesnym społeczeństwie. Żona Clintona uosabia model kobiety, który stanowi zaprzeczenie modelu tradycyjnego reprezentowanego m.in. przez Barbarę Bush. Tradycjonaliści obawiali się, że z chwilą gdy znajdzie się w Białym Domu, swoim przykładem naruszy obecny układ sił na korzyść modelu feministycznego.

Konserwatyści często cytowali wypowiedź Hillary z 1979 r., że rodzice nie powinni podejmować decyzji w sprawie swoich dzieci, decyzji dotyczących macierzyństwa, aborcji, nauki w szkole, kosmetycznej chirurgii, leczenia chorób wenerycznych i zatrudnienia”. Intencją Hillary było oczywiście, aby dzieci uczestniczyły w ważnych decyzjach dotyczących ich przyszłości. Jako przykład podaje fakt z życia własnej rodziny. Kiedy Chelsea miała 8 lat, rodzice prosili, aby sama zadecydowała, jaką wybiera religię, czy chce być baptystką jak ojciec, czy metodystką jak matka. Chelsea wybrała przynależność do Kościoła matki. Hillary uczęszczała do First United Methodist Church w Little Rock, a mąż do Immanuel Baptist Church.

Pod wpływem krytyki republikanów Hillary, która w okresie prawyborów wiosną i latem 1992 r. często wysuwała się pół kroku przed męża, jakby cofnęła się o krok, schodząc świadomie na drugi plan. Kiedy obserwowałem kampanię wyborczą w USA w 1992 r., często widziałem dość tradycyjny obrazek: przemawiający Clinton i wpatrzona w niego jak w święty obrazek żona, uśmiechnięta, potakująca i klaszcząca. To były sceny na użytek tradycjonalistów. Hillary zdobyła się nawet na to, by publicznie pokazać, że potrafi piec ciasteczka. Periodyk „Family Circle” zwrócił się do pani Clinton i pani Bush o przepis na domowe ciasteczka. Następnie ogłosił plebiscyt wśród swoich czytelników, który z przepisów jest lepszy. 4384 głosy (55 procent) oddano na przepis Hillary Clinton, a 3559 padło na ciasteczka Barbary Bush”.

Periodyk „Glamour” przeprowadził wśród 300 dziennikarzy ankietę na kobietę roku. Została nią Hillary Clinton. Barbara Bush znalazła się na trzecim miejscu, a Tipper Gore, żona wiceprezydenta USA, na szóstym”.

Ataki na Hillary Clinton okazały się mało skuteczne. W sondażu opinii publicznej przeprowadzonym przez „„Time” i CNN 74 procent ankietowanych oświadczyło, że poglądy żony Clintona nie wpłyną na sposób ich głosowania, 9 procent odpowiedziało, że opinie o Hillary skłaniają ich do głosowania na Billa Clintona, a 14 procent stwierdziło, że będą głosować przeciw Clintonowi”. Uważano, że Hillary w porównaniu ze swoim mężem jest lepiej zorganizowana, szybciej podejmuje decyzje i jest bardziej precyzyjna w swoich wypowiedziach.

Hillary pisze w swoich wspomnieniach, że spodziewała się zwycięstwa męża, ale była tym zwycięstwem głęboko przejęta. „Po gratulacyjnym telefonie prezydenta Busha, Bill i ja poszliśmy do sypialni, zamknęliśmy drzwi i modliliśmy się razem o boską pomoc w pełnieniu tego zaszczytnego, lecz odpowiedzialnego i budzącego lęk zadania”.

***

Powyżej zaprezentowany został fragment książki pt. „Panie Białego Domu”
Autor: prof. Longin Pastusiak
Liczba stron: 848
Wydawnictwo: Bellona

Poprzedni artykułMistrzostwa Świata U-20 w Polsce. Czas rozpocząć!…
Następny artykuł„Tajemna broń. Majora Sucharskiego droga na Westerplatte” (recenzja książki)
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here