Arcymistrz z Lublina Jan Herman (Johannes Hermann) Zukertort

0

Jest jednym z tych wielkich (najwybitniejszych) szachistów, którzy pochodzili z ziem polskich. Urodził się 7 września 1842 roku w Lublinie, w Królestwie Polskim, będącym wtedy częścią Imperium Rosyjskiego. Jednak aktywność szachowa Zukertorta, a również pisarska (był autorem i współautorem licznych publikacji szachowych, w tym książek) czy redaktorska (redagował czasopisma szachowe) przypada na okres jego przebywania w Niemczech, a później w Wielkiej Brytanii. Był więc przede wszystkim szachistą niemieckim i angielskim. Inaczej niż w przypadku trzech arcymistrzów z XX wieku Akiby Rubinsteina, Ksawerego Tartakowera i Miguela Najdorfa (por. moje artykuły w Przeglądzie Dziennikarskim), którzy co prawda przez długi czas mieszkali za granicą, ale reprezentowali też Polskę i przyczynili się do sukcesów polskich szachów.

Zukertort należał do najsilniejszych na świecie szachistów w drugiej połowie XIX wieku. Według wstecznego rankingu Chessmetrics Player najwyższy ranking – 2798 pkt. – miał w lutym 1886. To jest bardzo wysoki ranking! Miał realną szansę na zostanie pierwszym oficjalnym mistrzem świata, przegrał jednak bezpośredni pojedynek o ten tytuł z pochodzącym z Pragi (Austria) Wilhelmem Steinitzem w roku 1886. O tym napiszę jeszcze w dalszej części mojego tekstu.

Podobnie jak wymienieni już arcymistrzowie również nasz bohater miał pochodzenie żydowskie – po ojcu, który zresztą jako konwertyta prowadził ewangelicką działalność misyjną wśród polskich Żydów. Jego matka, z domu Krzyżanowska, była warszawianką, polską arystokratką – tak przynajmniej twierdził Johannes Hermann.

Jako że działalność ojca nie była dobrze widziana przez władze carskie, cała rodzina w roku 1855 zmieniła miejsce zamieszkania na pruski wówczas Wrocław (Breslau). I właśnie tam Johannes Hermann Zukertort (wcześniej nazwisko brzmiało: Jan Herman Cukiertort) zainteresował się na dobre grą w szachy. Późno, bo dopiero w wieku 19 lat. Choć Litmanowicz/Giżycki w swoim leksykonie piszą, że młody Cukiertort z zasadami gry w szachy zapoznał się już w wieku 13 lat jako uczeń gimnazjum w Piotrkowie Trybunalskim (wcześniej uczęszczał do szkoły podstawowej w Lublinie).

We Wrocławiu terminował u samego Adolfa Anderssena, który wówczas uchodził za najsilniejszego szachistę na świecie. Z czasem uczeń przerósł mistrza: w roku 1871 Zukertort w bezpośrednim 7-rundowym pojedynku wyraźnie pokonał Anderssena.

Ale po kolei. We Wrocławiu nasz bohater ukończył gimnazjum, następnie studiował medycynę na tamtejszym uniwersytecie. Autorzy jego biografii Cezary Domański i Tomasz Lissowski twierdzą jednak, że – wbrew rozpowszechnionej narracji – tych studiów nie ukończył. Później będzie studiował – i ukończy – chemię i psychologię w Heidelbergu i Berlinie. Na pewno był Zukertort wszechstronnie wykształconym człowiekiem. Mimo dwukrotnej zmiany swoich „ojczyzn” na Niemcy i Wielką Brytanię nie zapomniał o Polsce, nie zapomniał języka polskiego. Był nawet (tak twierdzą Domański i Lissowski) członkiem Towarzystwa Literacko-Słowiańskiego, korporacji polskich studentów Uniwersytetu Wrocławskiego. A po wybuchu powstania styczniowego został odnotowany jako podejrzany o sprzyjanie powstaniu. Por. Felietony Szachowej Vistuli – ARCYMISTRZ Z LUBLINA (szachowavistula.pl)

W roku 1862 przenosi się z rodzicami do Poznania, gdzie działa aktywnie w tamtejszym klubie szachowym. Jako lekarz bierze udział w wojnie prusko-austriackiej w roku 1866. Zostaje ranny i uzyskuje odznaczenie za waleczność. W roku 1872 przenosi się do Berlina. W okresie berlińskim mniej poświęca się grze w szachy, gdyż zajmuje się dziennikarstwem szachowym i politycznym. Na skutek nieporozumień z szachistami niemieckimi rezygnuje z redakcji pisma szachowego i osiedla się na stałe w Londynie, w roku 1878 uzyskuje obywatelstwo brytyjskie. W latach siedemdziesiątych Zukertort odnosi coraz większe sukcesy w turniejach i – przede wszystkim – w meczach szachowych.

W 1876 roku rozegrał szesnaście gier jednocześnie „na ślepo” wygrywając jedenaście, remisując cztery i przegrywając tylko jedną.

W roku 1878 Zukertort dzieli pierwsze miejsce z polskim szachistą Szymonem Winawerem (w dogrywce pokonuje Winawera) w dużym turnieju rozgrywanym w Paryżu, a w roku 1883 odnosi najbardziej spektakularne zwycięstwo w turnieju londyńskim, wyprzedzając aż o trzy punkty drugiego w turnieju Steinitza. Owiany sławą Zukertort odbywa tournée szachowe po Europie, USA, Kanadzie.

Nie było już wątpliwości, że oni obaj (Steinitz i Zukertort) są najlepszymi szachistami na świecie. Jest taka anegdotka:

Podczas uroczystego bankietu gospodarz przyjęcia w ramach przedstawiania swoich gości mówi takie mniej więcej słowa: – Teraz chcę przedstawić Państwu najlepszego szachistę na świecie! Obydwaj jednocześnie, i Steinitz, i Zukertort podnieśli się ze swoich miejsc.

Żeby nie było wątpliwości, który z nich jest lepszy, zgodzili się rozegrać ze sobą mecz. Jedni piszą, że to Zukertort wyzwał Wilhelma Steinitza, który w tym czasie uchodził za najlepszego szachistę globu, na pojedynek. Inni z kolei, że to Steinitz zabiegał o to spotkanie, żeby potwierdzić swoją supremację. Mecz ten został potraktowany jako oficjalny pojedynek o tytuł pierwszego mistrza świata i miał się składać z 20 partii rozgrywanych w trzech różnych miejscach: w Nowym Yorku, St. Louis i Nowym Orleanie.

Mecz trwał od 11 stycznia do 29 marca 1886 roku. Po pierwszych pięciu partiach Zukertort prowadził 4: 1, jednak później osłabł, przegrał cztery z ostatnich pięciu gier i przegrał cały mecz 7½ : 12½. Pierwszym oficjalnym mistrzem świata został więc Wilhelm Steinitz, który od 1886 do 1894 dzierżył ten tytuł (utracił go na rzecz pochodzącego z Barlinka Emanuela Laskera), zanim trafił do szpitala psychiatrycznego, przekonany, że siłą woli przesuwa figury (por. Panas-Goworska/Goworski).

Zukertort był więc bliski zdobycia tytułu najlepszego szachisty na świecie, ale – tak to wynika z tekstów opisujących ten mecz – duży wpływ na końcowy wynik miały jego problemy ze zdrowiem. Tym bardziej, że trzeba się było przemieszczać do trzech różnych miejsc w USA, co wiązało się z dodatkowymi obciążeniami. Krzysztof Pytel w swojej książce o Steinitzu pisze, że po meczu Zukertort popadł w depresję, „stan jego zdrowia uległ gwałtownemu pogorszeniu i w 1888 roku zmarł”.

Jak piszą Litmanowicz/Giżycki, w czasie partii szachów w klubie „Divan” w Londynie 19 czerwca 1888 r. nastąpił wylew krwi do mózgu i po przewiezieniu do londyńskiego szpitala Zukertort następnego dnia zmarł – w wieku niespełna 46 lat.

Na londyńskim cmentarzu Brompton, na którym pochowano ponad trzystu Polaków, jest zapuszczona płyta z polskim napisem „Pamięci J. H. Zukertorta, mistrza szachów. Urodzony 7 września 1842, zmarł 20 czerwca 1888”. Do 2012 niewidoczna, staraniem Polish Heritage Society, polskiej ambasady i Polskiego Związku Szachowego odsłonięto w tym miejscu odrestaurowany nagrobek.

W swoich „Dykteryjkach …” Litmanowicz przytacza taką oto anegdotkę (cytuję bez zmian):

W jednej partii pierwszego oficjalnego meczu o mistrzostwo świata pomiędzy Steinitzem a Zukertortem w roku 1886 ten pierwszy wpadł w kompletnie przegraną pozycję. Mat wisiał w powietrzu, jednakże Steinitz ani myślał poddać partii. W pewnym momencie Zukertort zupełnie nieoczekiwanie rozpoczął marsz pionkami na skrzydle hetmańskim, zaprzestając atakować nieprzyjacielskiego króla. – Co to ma znaczyć? Dokąd śpieszą te pionki? – zapytał zdumiony Steinitz. – Postanowiłem dorobić jeszcze dwa hetmany – spokojnie odpowiedział Zukertort – i dopiero wówczas przystąpię do matowania.

Po tej „rzeczowej” odpowiedzi Steinitz natychmiast poddał partię.

Zukertort niewątpliwie należał do najwybitniejszych indywidualności w historii szachów. Miał przy tym znakomitą pamięć: potrafił na wyrywki odtworzyć wszystkie rozegrane przez siebie partie, wiedząc także, z kim były grane. Był teoretykiem szachów, autorem książek szachowych. Władał podobno wieloma językami, poznał nawet język starożytnych Indii – sanskryt, po to, żeby studiować historię szachów. Grał na pianinie, uprawiał fechtunek. Inna sprawa, że niektórzy biografowie twierdzą, iż ta narracja o jego wielu talentach jest nieco przesadzona.

Jak piszą Panas-Goworska/Goworski, z Lublinem związany był też inny czołowy w tamtych czasach szachista Rosjanin Michaił Czigorin. To on zamierzał odebrać Steinitzowi tytuł, jednak dwa rozegrane mecze Steinitz – Czigorin urzędujący mistrz świata rozstrzygnął na swoją korzyść. Czigorin mieszkał co prawda w Petersburgu, ale często przebywał w Lublinie. I to w Lublinie w styczniu 1908 roku Czigorin zmarł. Kilkanaście godzin przed śmiercią nakazał córce spalić swoje podróżne szachy, z którymi nigdy się nie rozstawał.

Zakończmy cytatem ze wspomnianego już artykułu z „Newsweek Historia”:  „Tak więc biografie dwóch wielkich XIX-wiecznych graczy – mówiąc patetycznie – których nazwiska złotymi zgłoskami wpisały się w księgę ludzkości, jak klamrą spina prowincjonalny Lublin. Pytania się mnożą, co w szerszym historycznym i socjologicznym kontekście sprawiło, że owo miasto wydało jednego i przyjęło prochy drugiego? I dlaczego dziś, oprócz garstki szachistów, nikt nie pamięta o tych postaciach?”

 

Korzystałem z następujących materiałów:

Litmanowicz, Władysław (1971): Dykteryjki i ciekawostki szachowe. Warszawa: Wydawnictwo „Sport i Turystyka”.

Litmanowicz, Władysław/Giżycki, Jerzy (1987): Szachy od A do Z. Warszawa: Wydawnictwo „Sport i Turystyka”.

Panas-Goworska, Marta/Goworski, Andrzej (2020): Nieznani bohaterowie Lublina XIX-XX w. Obywatele szachów. Newsweek Historia 6, s. 52-58.

Pytel, Krzysztof (1990): Wilhelm Steinitz – Pierwszy mistrz świata w szachach. Warszawa: Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych.

The final years of Zukertort | ChessBase

Felietony Szachowej Vistuli – ARCYMISTRZ Z LUBLINA (szachowavistula.pl)

 Johannes Hermann Zukertort – Wikipedia

Johannes Zukertort | Top Schachspieler – Chess.com

Zukertort, J. H. 1842-1888 (Johannes Hermann) [WorldCat Identities]

Poprzedni artykułRynek pracy w Krakowie – jak wyglądają perspektywy na najbliższe lata?
Następny artykułGo Thailand!
Ryszard Lipczuk
Prof. dr hab. Ryszard Lipczuk – germanista, językoznawca, pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (w latach 1970–1993) i Uniwersytetu Szczecińskiego (1993– 2018). Ukończył studia germanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim (1970), tam też obronił rozprawę doktorską (1977). Habilitacja w roku 1986 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1990 prof. nadzw., w r. 2002 uzyskał tytuł profesora, 2004 prof. zw. Na Uniwersytecie Szczecińskim pełnił w latach 1993–1997 i 2005–2012 funkcję dyrektora Instytutu Filologii Germańskiej, w latach 1993–2015 był kierownikiem Zakładu Języka Niemieckiego tegoż Instytutu. Od 1.X.2018 prof. emerytowany. Redaktor naczelny serii naukowej „Stettiner Beiträge zur Sprachwissenschaft” (od r. 2008) wydawanej w Hamburgu. Jest autorem licznych monografii naukowych, artykułów, recenzji, redaktorem i współredaktorem kilku słowników polsko-niemieckich, leksykonów i podręczników do nauki języka niemieckiego. Poza tym: autor trzech tomików reportaży (m.in. „Germanista w podróży”, „Sławni ludzie Trasy Romantycznej”) i czterech tomików rymowanek (m.in. „Limeryki i inne wybryki”, „Wybryki rymowane nowe”). Występował z referatami i wykładami gościnnymi w Tokio, Vancouver, Wiedniu, Graz, Angers, Sztokholmie, Gandawie, Lubljanie, Arhus oraz (wielokrotnie) w Niemczech. Homepage: http://lipczuk.univ.szczecin.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here