Życie niemiecko-polskie prof. Karola Czejarka

0
34

Życie niemiecko-polskie Karola Czejarka – księgarza, współorganizatora instytucji i społecznego ruchu kulturalnego na Pomorzu Zachodnim, germanisty, autora licznych publikacji.

15 maja 2018 roku w Książnicy Pomorskiej (w Sali im. prof. H. Markiewicza) odbyło się VI Sympozjum „Ludzie książki Pomorza Zachodniego”. Była to dla mnie doskonała okazja do przypomnienia sylwetki profesora Karola Czejarka, który w latach 1948-1973 mieszkał w Szczecinie. Celem tego wystąpienia była próba oceny działalności zawodowej i twórczości naukowej mojego bohatera.

Karol Czejarek to wybitna postać byłego księgarza, animatora kultury, kolarza z osiągnięciami, germanisty i niemcoznawcy, doktora nauk humanistycznych Uniwersytetu Szczecińskiego. Profesora nadzwyczajnego Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, emerytowanego pracownika naukowo-dydaktycznego Instytutu Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego, tłumacza przysięgłego i literackiego, redaktora, współredaktora i autora wielu publikacji.

 Rodzinne losy wypędzonych

Rodzina Czejarków pochodzi ze Śląska. Dziadek, Karol Czejarek, polski powstaniec śląski i Anna Czejarek z domu Widera, mieszkali w Zabrzu, u których wnuczek Karol często przebywał.

Ojciec Karola, Roman Czejarek urodził się w 1913 roku w Zabrzu (Hindenburg), w mieście, które de Gaulle – prezydent Francji, kiedy był w Polsce – nazwał jednym z najbardziej z polskich miast.

Roman Czejarek po maturze w 1931 roku wyjechał studiować językoznawstwo w Berlinie na Uniwersytecie Friedricha-Wilhelmsa. Był wszechstronnie wykształcony, znał biegle sześć języków, przed 1939 rokiem pracował jako docent na Uniwersytecie w Berlinie i aktywnie działał w Związku Polaków w Niemczech.

Po rozwiązaniu Związku w roku 1938, został wyrzucony z uniwersytetu i otrzymał nakaz pracy w kopalni w Giesen. Pięć lat później, w niewielkiej miejscowości Ahrbergen – leżącej między Hannoverem a Heildeshaim, Roman Czejarek poznał swoją przyszłą żonę Marię Mellin. 11 sierpnia 1939 roku urodził im się syn Karol.

W 1941 roku ojciec Karola został wcielony do Wehrmachtu; był pod Stalingradem, skąd uciekł (dzięki znajomości m.in. j. rosyjskiego) i znalazł się później w angielskiej niewoli. Po drugiej wojnie światowej ojciec Karola, Roman Czejarek, pracował w Polskiej Misji w Niemczech.

Los dziecka przesiedlonego – dorastanie w Szczecinie

W 1948 roku Maria i Roman Czejarkowie wraz z dwójką dzieci zamieszkali w Szczecinie, najpierw przy ul. Brata Alberta, skąd po jakimś czasie przeprowadzili się do 3 pokojowego mieszkania przy ul. Okrzei 1B. Tutaj Karol wraz z młodszą o pięć lat siostrą Annemarie (po babci Anne, po matce Maria) uczęszczali do szkoły. W domu, w tym wcześniej „berlińskim” jak i w „szczecińskim” rodzina mówiła wyłącznie po polsku. Nie był to okres sprzyjający rodzinie Czejarków. Uprzedzenia do nazistowskich Niemców, sprawców okrutnej wojny, świeże, niezabliźnione i trudno gojące się rany; wszystko to rzutowało na ogólne stosunki mieszkańców Szczecina. Roman Czejarek liczył na posadę w Wyższej Szkole Technicznej (Handlowej), jednak dla tamtej władzy uchodził politycznie za podejrzanego. Nie mogąc realizować się w swoim zawodzie pracował na podrzędnych stanowiskach w Szczecińskim Urzędzie Morskim i Zarządzie Portu, potem w Zakładach Doskonalenia Rzemiosła, a następnie swoją karierę zakończył w Wojewódzkim Zarządzie Aptek. Zmarł w szpitalu po operacji żołądka na zapalenie płuc w listopadzie 1953 roku w wieku zaledwie czterdziestu lat.

Długo po jego śmierci, Maria Czejarek jako Niemka nie mogła znaleźć pracy i w 1957 roku wróciła z córką Annemarie do swojego rodzinnego, maleńkiego Ahrbergen. Po jakimś czasie wyszła tam ponownie za mąż. Po jej wyjeździe młodym Karolem zaopiekowała się rodzina Stanisława Polaka. Od tego czasu Karol zaczął pracować. Sprzedawał na rynku na Pogodnie owoce, rybki akwariowe, był gońcem w tworzącej się bibliotece Punktu Konsultacyjnego Uniwersytetu Adama Mickiewicza, która mieściła się w gmachu liceum, do którego chodził przy ul. Henryka Pobożnego. Udzielał korepetycji, służył jako ministrant w kościele św. Krzyża na Pogodnie, najmował się do różnych prac fizycznych, cyklinowania podłóg, zrywania owoców na działkach. Dostawał stypendium w szkole od dyr. Henryka Kańskiego – potem sportowe w Arkonii.

Było nam bardzo ciężko – wspomina prof. Karol Czejarek1. Przez całe lata ojciec wielokrotnie powtarzał młodemu Karolowi: Pamiętaj, że prawdziwym Polakiem jest się wtedy, gdy żyje się w kraju, myśli i czuje po polsku, i codziennie służy ojczyźnie uczciwą pracą. Syn Karol pozostał w Polsce, w Szczecinie, bo nie wyobrażał sobie aby mogło być inaczej i kontynuował naukę w szkole.

Karol Czejarek, absolwent (1956) Liceum Ogólnokształcącego nr II w Szczecinie, od nazwy ulicy zwanego „Pobożniakiem” ciepło wspomina dyr. Henryka Kańskiego, od którego otrzymał stypendium. „W szkole byłem raczej uczniem wzorowym, działałem w samorządach klasowych i szkolnych; ale zdarzyło mi się opuścić akademię „Ku czci rewolucji” (gdy nie zwolniono mnie z niej na trening), po której o mało co nie wyleciałem ze szkoły i miałem 3 z zachowania. Odebrano mi wtedy stypendium”.

W latach pięćdziesiątych młody polonista Erazm Kuźma swoimi porywającymi wykładami wprowadzał uczniów w świat kultury, filozofii, literatury. Prof. Erazm Kuźma zmarł w 2014 roku. Na łamach „Kuriera Szecińskiego” wspominali Go m.in. Bogdan Twardochleb i Artur D. Liskowacki. Karol Czejarek też poświęcił Mu obszerny esej w szczecińskiej „Gazecie Wyborczej”. (…) „Był to nauczyciel niezwykły. (..) Kuźma zmuszał nas zawsze do refleksji i głębokich przemyśleń”. (…) Potem, gdy już pracowałem w Szczecińskim Towarzystwie Kulturalnym, a On był prezesem szczecińskiego okręgu ZLP, godzinami zastanawialiśmy się, jak umacniać i rozwijać „młode” jeszcze wówczas środowisko literackie”.

 Życie kulturalne Szczecina i pierwsza praca

Zaraz po wojnie, w 1945 roku do Szczecina zaczęli przybywać pierwsi osadnicy. Wśród nich była silna grupa byłych więźniów obozu koncentracyjnego Mathausen-Guzen. 17 czerwca 1945 roku, przedstawiciele tej grupy w składzie: L. Królak, M. Sławiński, W. Szałek, Cz. Piskorski i Z. Niewiada założyli w mieście Sp. Wydawniczą „Polskie Pismo i Książka”. W 1948 roku, w Szczecinie, liczącym wówczas 73 tys. mieszkańców, było aż 11 księgarń. Zainteresowanych powstawaniem pierwszych księgarń prywatnych w powojennym Szczecinie odsyłam do Encyklopedii Szczecina 2015 (s. 496-497).

W styczniu 1950 roku powstało P. P. Dom Książki, którego siedziba mieściła się w Szczecinie, najpierw w gmachu przy pl. Żołnierza Polskiego 2, później przy al. Wojska Polskiego 29, a następnie dyrekcja przedsiębiorstwa przeniesiona została do okazałego gmachu przy ul. Królowej Korony Polskiej 24. Pierwszym dyrektorem DK w Szczecinie był 26-letni Andrzej Teofil Polaczek2, zatrudniony na tym stanowisku od roku 1950 do 1952. Był najmłodszym dyrektorem w tej branży w Polsce. Od 1952 roku, niemal czterdzieści lat dyrektorem naczelnym DK był mgr ekonomii Janusz Sułkowski. Zmarł nagle w 1990 nie doczekawszy własnej emerytury.

Karol Czejarek pracę zawodową rozpoczął zaraz po maturze 1 sierpnia 1956 roku jako praktykant księgarski w księgarni „Klubowej” przy al. Jedności Narodowej 5. Przeszedł tam wszystkie stopnie księgarskie – od praktykanta, młodszego księgarza, księgarza i wreszcie st. księgarza. Po jakimś czasie został z-cą, a potem kierownikiem księgarni. Jednocześnie studiował zaocznie księgarstwo w Szkole Handlowej w Poznaniu, a po odbyciu czynnej służby wojskowej (1959-1961) – germanistykę na UAM w Poznaniu.

W sumie w DK przepracował dziesięć lat, do stycznia 1966 roku. Swoją pracą świadczył o obywatelskim obowiązku odbudowywania z ruin miasta Szczecina, a kultura i oświata stały się priorytetem w jego działaniu. Przez kilka lat pracował razem z Henrykiem Malickim, który był kierownikiem księgarni, a po nim szefem księgarni „Klubowej” został Karol Czejarek, i wtedy właśnie zainicjował założenie Szczecińskiego Klubu Bibliofilów. Pracowała w tej księgarni także żona Karola, Janina. Praca w księgarni była dla Karola wyzwaniem. Do Klubu Bibliofilów należała – jeśli można tak ująć – elita środowiska kulturalnego, naukowego
i dziennikarskiego. Karol Czejarek z racji pełnionej funkcji był gospodarzem spotkań i łącznikiem klubu z władzami miasta. W tym czasie Stanisław Krzywicki był sekretarzem Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i pod względem formalno-prawnym zaakceptował powstanie Klubu Bibliofilów przy księgarni „Klubowej”. Stworzył się klimat do spotkań i dyskusji nad kondycją kultury. Spotykali się w niej księgarze, prawnicy, lekarze, artyści, naukowcy, dziennikarze.

W księgarni odbywały się regularne spotkania autorskie – „Biesiady Karola Czejarka” – o czym 4 sierpnia 1965 roku anonsował Jaromir Trygław w „Kurierze Szczecińskim”. Przytoczę kilka fragmentów z tego artykułu: „W „Klubowej” – nie bez kozery przecież przybrała księgarnia taką nazwę – odbywają się randki szczecińskich autorów z czytelnikami. Tak, właśnie randki! Bo są to spotkania jak najbardziej intymne, w klimacie skłaniającym obie strony do wzajemnych zwierzeń. („Nie chcemy nic „ex cathedra”, nie na koturnach – mówi mi pan Czejarek”). Więc jawią się tutaj bez koturnów i literaccy goście ze stolicy, (…) tu także na pogawędki z klientami przychodzą naukowcy: ekonomiści i prawnicy, historycy i historycy sztuki. Co roku w tej osobliwej księgarskiej oficynie odbywają się tradycyjne koncerty absolwentów szczecińskich szkół muzycznych. (…) W taki oto sposób pan Czejarek prowadzi powierzoną mu placówkę. Ale kiedy zapytać go, jak to robi, jak dochodzi do tych inicjatyw, powoła się zaraz na nieocenioną – jego zdaniem – współpracę całego personelu księgarni i wielką pomoc szczególnie Zarządu Klubu Bibliofilów. Powie natychmiast też, jak bardzo „idzie mu na rękę” dyrekcja szczecińskiego oddziału „Domu Książki”. Każe nawet podziwiać odwagę dyr. Sułkowskiego”.

Karol Czejarek – jak podaje dziennikarz Jaromir Trygław – „był chyba najmłodszym księgarskim pryncypałem w całej Polsce. Gdy stanął na tym stanowisku miał zaledwie dwadzieścia dwa lata, dzisiaj ma nie więcej jak dwadzieścia sześć, księgarnia bądź co bądź, posiada dziewięć osób personelu”. W dalszej części tekstu autor podkreśla umiejętności młodego kierownika księgarni: „Umiał doradzić jaką książkę kupić i do kupna książki zachęcić. Powiada teraz, że tego nauczył się już w szkole, w popularnym szczecińskim „Pobożniaku”, od swego polonisty, a dzisiaj przez to najmilszego uczestnika biesiad w „Klubowej” – nam zaś znanego krytyka literackiego – p. Erazma Kuźmy. Więc swoje powołanie – mówi – odkrył już w szkole, w szkolnej bibliotece. Dlatego bezpośrednio po maturze, nie bacząc na niskie uposażenie, stanął za ladą księgarską”.

I dalej w tymże artykule autor pisze: „Początki nie były łatwe. Przepowiadano Klubowej, że jest tylko efemerydą, że umrze śmiercią naturalną, jak wiele innych. Stało się jednak inaczej. Dziś trudno już dociec co na to wpłynęło: czy pasja ludzi, których łączą wspólne zainteresowania, czy interesujący profil działalności – faktem jest, że dziś Klub Bibliofilów to już niemal instytucja, w której dzieje się wiele ciekawych rzeczy Cel, jaki postawili sobie członkowie Klubu: potrzeba oddziaływania kulturalnego na środowisko, skupienie wokół siebie ludzi pełnych inicjatyw i zapału, a przede wszystkim pokazanie twórców szczecińskich, jest z powodzeniem realizowany. Gościli już u siebie w księgarni „Klubowej” literatów: Ireneusza Szmidta, Jerzego Pachlowskiego, Ryszarda Liskowackiego, Helenę Raszkę. Na wieczorach literackich byli tu również autorzy: J. Stryjkowski, A. Kijowski, J. Waldorff, J. Sztaudynger, L. Kołakowski.

Organizowano i prezentowano również wystawy numizmatyczne, wystawy nowości książkowych np. wydawnictw muzycznych, prawniczych z oficyny UAM, wydawnictw lekarskich (PZWL), wystawy rocznicowe, jubileuszowe. O oprawę plastyczną i wystrój wnętrz dbał Bogdan Gustowski, plastyk z DK. Był jedynym fachowcem w województwie. Aranżował kiermasze i okazjonalne prezentacje różnych wydawnictw. W archiwum prywatnym Bogdana Gustowskiego zachowało się kilkadziesiąt wspaniałych zdjęć z przygotowanych przez niego wystaw. Jednocześnie jako plastyk dbał o dokumentowanie własnego dorobku. Ponadto prowadził kronikę działalności Stowarzyszenia Księgarzy Polskich. Trzy duże kroniki i dwie małe przekazał po latach do Działu Pomorzoznawczego Książnicy Pomorskiej. Dzięki jego postawie zachowały się pokaźne archiwalia z działalności księgarskiej3.

Karol Czejaremk prowadził kilka stałych rubryk w szczecińskich gazetach m.in. w „Głosie Szczecińskim” – „Kronikę STK” i „Zza Odry i Łaby”. 1 stycznia 1966 roku Karol Czejarek odszedł do Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, gdzie podczas II Sejmiku Ziemi Szczecińskiej został wybrany do Zarządu i pełnił tam funkcję sekretarza. W STK pracował do 1970 roku. Prezesem STK był Marian Łempicki. Wcześniej prezesem był Stanisław Krzywicki 4.

W październiku 1966 roku urodził się syn Karola i Janiny Czejarków, Roman. W trakcie pracy Karol Czejarek rozpoczął studia zaoczne na wydziale germanistyki na UAM, które ukończył w roku 1968. W 1970 roku, w Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Szczecinie, otrzymał i pełnił kierownicze stanowisko w Wydziale Kultury do września 1973. Tam organizował sejmiki kultury miłośników Ziemi Szczecińskiej i sesje wojewódzkiej Rady Narodowej w celu stworzenia bazy materialnej dla kultury i szczecińskich instytucji artystycznych. Wiceministrem kultury i sztuki w latach 1972-1978 był Tadeusz Kaczmarek. W 1972 r. przyjechał do Szczecina i zobowiązał się wówczas do:

  • kontynuowaniu rozbudowy Zamku Książąt Pomorskich (deklarując w imieniu MKiS dodatkowe środki, zwłaszcza na umieszczenie w nim teatru muzycznego, dziś opery);
  • nadania ówczesnym muzeom Pomorza Zachodniego oraz Wojewódzkiej Bibliotece statusu instytucji narodowych, co też łączyło się z przyznaniem dodatkowych środków finansowych na poszerzenie ich działalności oraz na rozbudowanie sieci bibliotek publicznych, księgarń, domów kultury, ognisk artystycznych, co znacznie przyspieszyło tworzenie na terenach odzyskanych po drugiej wojnie światowej – nowych, polskich tradycji kulturalnych.

Karol Czejarek był współinicjatorem Zjazdów Pisarzy Ziem Zachodnich i Północnych, Pisarzy Marynistów, Festiwalu Krótkometrażowych Filmów Morskich, Festiwalu Współczesnego Malarstwa Polskiego. Był w komitecie organizacyjnym FAMA i starał się namawiać ich uczestników do pozostawania na przez całe lato, aby wzbogacili swym udziałem imprezy artystyczne organizowane latem na Wybrzeżu. Był też w komitetach organizacyjnych Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim i Międzynarodowego Festiwalu Pieśni Chóralnej zainicjowanego w 1966 roku przez Jana Szyrockiego w Międzyzdrojach. Był współinicjatorem konkursu „Dzieje szczecińskich rodzin”, powstania Teatru Muzycznego na Zamku i innych – w tym regionalnych towarzystw społeczno-kulturalnych, rozwoju ognisk artystycznych i szkolnictwa artystycznego, środowisk twórczych, wydawnictw regionalnych. Był rzecznikiem powstania Punktu Konsultacyjnego Uniwersytetu Poznańskiego w Szczecinie (który stał się zalążkiem dzisiejszego Uniwersytetu Szczecińskiego).

Oprócz wielu funkcji społecznych Karol Czejarek realizował własne zainteresowania sportowe. W latach 1957-1963 był wielokrotnym mistrzem kolarskim na torze i szosie; zdobywając m.in. mistrzostwo (juniorów) Polski i wicemistrzostwo (seniorów) na torze w jeździe drużynowej na 2 i 4 tys. metrów. Zdobył też kilkakrotnie mistrzostwo Szczecina i okręgu na szosie i na torze m.in. na 1 km (wygrywając ze słynnym Zającem), wyścig na 100 okrążeń toru pokonując reprezentantów Polski m.in. Jerzego Beka, Stefana Borucza, Lucjana Józefowicza.

Karol Czejarek w Szczecinie mieszkał do 1972 roku, potem musiał wyjechać do Warszawy, ponieważ wojewódzkie władze partyjne w 1973 roku, przyjazd jego siostry i szwagra z NRF
w odwiedziny do Szczecina uznały za wykroczenie. Długo jeszcze po przyjeździe do Warszawy musiał „tłumaczyć się”, dlaczego po wyjeździe matki i siostry (po śmieci ojca), pozostał w kraju, nie podążając za matką i siostrą do Niemiec. Pracę w Min. Kultury zaproponował mu ówczesny wiceminister Tadeusz Kaczmarek, ale w MKiS nie został zatrudniony i ostatecznie 1 października 1973 roku otrzymał stanowisko wicedyrektora Składnicy Księgarskiej. Bezpośrednim jego przełożonym był Bronisław Palimąka, a dyrektorem Zjednoczenia Księgarstwa – Kazimierz Majerowicz5, któremu podlegali dyrektorzy wszystkich oddziałów DK. W Składnicy Księgarskiej Karol Czejarek pracował do 15 października 1977 roku. Część księgarzy należała do Stowarzyszenia Księgarzy Polskich w Warszawie. Prezesem Zjednoczenia Księgarstwa i jednocześnie szefem Reklamy i Upowszechniania Księgarstwa był Tadeusz Hussak, a w latach 1986-1989 zastępcą dyrektora Zjednoczenia Księgarstwa6.

Karol Czejarek, dzięki wielu inicjatywom upowszechniania książki błyskawicznie awansował. Od października 1977 do marca 1981 roku pracował w Centralnym Ośrodku Upowszechniania Kultury, gdzie piastował funkcję dyrektora. W tym samym roku objął stanowisko dyrektora Departamentu Plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki. Pracował tam ponad trzy lata do końca grudnia 1984 roku. W styczniu 1985 roku z inicjatywy władz Warszawy objął stanowisko dyrektora Wydziału Kultury Urzędu Miasta, z którego za ministra Aleksandra Krawczuka awansował w 1988 roku na dyrektora Departamentu Książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki. Tam pełnił tę funkcję do 31 sierpnia 1990 roku.

Działaczem partyjnym – jak twierdzi – nigdy nie był, choć były to wszystkie stanowiska tzw. nomenklaturowe. Ale gdy w latach dziewięćdziesiątych ministrem kultury i sztuki został Kazimierz Dejmek i zaproponował mu tekę wiceministra – Karol Czejarek jej nie przyjął.

 Podążanie drogą wytyczoną przez ojca

W 1988 roku na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego Karol Czejarek obronił pracę doktorską pt. „Proza Anny Seghers: problematyka bohatera zaangażowanego: (Prosa von Anna Seghers. Problematik und Typus eines engagierten Helden)”.

Od tego momentu, rozpoczął się drugi rozdział jego życia zawodowego. Podążanie drogą wytyczoną przez ojca było kwestią czasu, bowiem wiadomo było, że jego celem będzie germanistyka i dydaktyka nauczania języka niemieckiego, tłumaczenia oraz praca na rzecz niemiecko-polskiego pojednania.

Od października 1990 roku został zatrudniony na Uniwersytecie Warszawskim jako st. wykładowca w Nauczycielskim Kolegium Języka Niemieckiego, a od października 1994 do przejścia na emeryturę (w maju 2016) był adiunktem, po. i kier. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego.

Równolegle z pracą na UW i w Akademii Hutniczej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku był nauczycielem języka niemieckiego w liceach.

Ojciec Karola Czejarka chciał, by syn uczył się gry na skrzypcach, ale on wolał jeździć na rowerze i grać w piłkę. Za to studiował podobnie jak i on, i kontynuował przez całe życie niemcoznawczą tematykę.

Publikacje, tłumaczenia

Karol Czejarek jako przedstawiciel niemiecko-polskiego stowarzyszenia „ost-west-forum” GUT Gödelitz w Warszawie oraz długoletni sekretarz zarządu b. Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych Akademii Humanistycznej w Pułtusku intensywnie zabiegał o wzajemne dobre niemiecko-polskie relacje. Dużo publikował. Poznałam wiele artykułów Karola Czejarka opublikowanych na stronach internetowych: Pisarze.pl, Przegląd Dziennikarski, ORE Edukator, a także artykuły i recenzje m.in. w Colloquia Germanica Stetinensia, w prasie szczecińskiej.

Jest autorem książek: Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta (Wrocław 2003), antologii utworów o tematyce wojennej pt. Sonata wiosenna (Warszawa 1982); gramatyki niemieckiej (wspólnie z Joanną Słocińską) pt. Gramatyka niemiecka dla ciebie (Poznań 2000); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) Collins German Grammar i Collins German Verb (Warszawa 2001/2002); współautorem książki Polen – Land und Leut (Warszawa 1989) i in.

Jest też redaktorem licznych książek w tym: Polska między Niemcami a Rosją (Pułtusk 2011), Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie. Cz. I (Pułtusk 2014), Cz. II (Pułtusk 2017).

Szczególnie zaintrygowała mnie pierwsza monografia Karola Czejarka zatytułowana Anna Seghers (Poznań 1986). Książka ta jest szkicem monograficznym o twórczości pisarki Anny Seghers, przedstawicielki młodego pokolenia Niemiec, zaliczanej po II wojnie światowej do czołowych przedstawicieli literatury Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Anna Seghers (prawdziwe nazwisko Netty Reiling) urodziła się w Moguncji 19 listopada 1900 roku. „Ojciec Netty, Isidor Reiling, miał niewielki antykwariat, był jednak znanym antykwa-riuszem i jako kustosz opiekował się zbiorami zgromadzonymi w miejscowej kolegiacie. Nie interesowała go polityka. Netty wzrastała więc z dala od burzliwych problemów epoki, w dostatku. Dużo i chętnie czytała. Frapowały ją dramaty Schillera, zwłaszcza Don Carlos i Wilhelm Tell.” Karol Czejarek w tej monografii podkreśla, że z dzieł, które już we wczesnej młodości wywarły na niej wielkie wrażenie, wymieni później Fausta Goethego, pisma krytyczne Lessinga, utwory Kleista i in. Po zdaniu matury (1919) Netty Reiling studiuje na uniwersytecie historię sztuki, filozofię, a ponadto językoznawstwo i sinologię. „Podczas studiów w Kolonii i Heidelbergu przyswaja sobie literaturę innych narodów; czyta zwłaszcza francuskich i rosyjskich wielkich realistów, takich jak: Balzac, Gogol, Turgieniew, Tołstoj. Ale nie tylko literatura kształtowała osobowość młodej pisarki. Szybko wchłaniało ją życie, nieszczęścia ludzkie, sprawy społeczne, walki klasowe. Echa zwycięskiej rewolucji w Rosji dotarły do Niemiec i sprawiły, że autorka dostrzegła rodzącą się także tutaj siłę klasy robotniczej. „Zrozumiałam wtedy – napisze po latach – że istnieją różne egzystencje. Nagle otworzyły mi się oczy na to, że wielu ludzi jest po prostu gorzej ubranych od innych, że chodzą w bardzo zniszczonych butach. Wstydziłam się, że byłam lepiej od innych sytuowana. Z przerażeniem obserwowałam ludzi skutych w kajdanach za to, że stawali w obronie innych…”. Bohaterowie jej utworów również będą buntować się przeciwko otaczającej ich rzeczywistości, zechcą zmienić świat, walczyć z niesprawiedliwością.

W 1924 roku napisała pracę doktorską, dotyczącą kwestii niesprawiedliwości. W pracy „Żydzi i żydostwo w twórczości Rembrandta” zwracała uwagę na przykład na to, dlaczego Rembrandt utrwalił na płótnach tak wielu Żydów biednych a nie malował bogatych i sytych – głównie hiszpańskiego pochodzenia – jakich za jego czasów wielu żyło w Amsterdamie. W 1927 roku, we „Frankfurter Zeitung”, ogłosiła pod pseudonimem Anna Seghers opowiadanie pt. Grubetsch, i odtąd już przez całe życie istniała jako Anna Seghers. „Przeżycia i poglądy pisarza najpełniej wyraża jego twórczość i nie trzeba na to specjalnej biografii” powiedziała młoda, dwudziestoośmioletnia pisarka, gdy jesienią 1928 roku otrzymała nagrodę im Heinricha Kleista, którą wcześniej otrzymywali renomowani pisarze, tacy jak Bertold Brecht, Arnold Zweig – za swój debiutancki utwór „Bunt rybaków z Santa Barbara”. Była baczną obserwatorką tego, co działo się w Niemczech w okresie międzywojennym. Rzeczywistość była dla niej trudna i nie do zaakceptowania. W swoich publikacjach i na kongresach zwracała uwagę na zagrożenie płynące ze strony odradzającego się nacjonalizmu niemieckiego. Była później bacznie obserwowana i inwigilowana przez aparat policyjny, co zmusiło ją wraz z mężem i dwójką dzieci do opuszczenia Niemiec. Przebywała jakiś czas we Francji, a potem, po uratowaniu męża z obozu w Marsylii zdecydowali się na czas wojny na emigrację do Meksyku.

Po wojnie, 22 kwietnia 1947 roku rodzina powróciła do Niemiec, ale już innych, podzielonych Niemiec. Anna Seghers mieszkała i tworzyła w NRD. Zapytana potem przez Christę Wolf, dlaczego nie osiedliła się nad Renem – odpowiedziała: „Dlatego że tym chciałam wyrazić to, do czego dotąd dążyłam. Nie zmienia się tak łatwo swej skóry. Pozostanę wierna służbie najniższym warstwom społecznym7. Jej motto brzmiało: „Piszę nie po to, aby opisywać, ale by opisując, świat zmieniać”. Anna Seghers jest autorką m.in. utworów: Siódmy krzyż, Tranzyt i Niezwykłe spotkania.

Pośród nielicznych prac o pisarstwie Anny Seghers próba, jaką podjął Karol Czejarek, była pierwszą tego rodzaju analizą, prezentującą całościowo dorobek autorki, która całe swoje życie i twórczość podporządkowała służbie społecznej. Podkreślił w tej monografii, że język autorki jest prosty, oszczędny, konkretny, z użyciem monologu wewnętrznego, natomiast niechętnie używała metafory. Z monografii o Annie Seghers dowiadujemy się, że wyjazd w 1948 roku do Wrocławia na Kongres był jej pierwszym wyjazdem zagranicznym po wojnie. Zaprzyjaźniła się m.in. z Jerzym Putramentem, Janem Edmundem Osmańczykiem. Na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku w Polsce ukazały się jej liczne opowiadania i powieści. W 1977 roku Anna Seghers otrzymała tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu w Moguncji. Sześć lat później, 1 czerwca 1983 roku po ciężkiej chorobie Anna Seghers zmarła w wieku 77 lat. Życie osobiste i pisarskie, a przede wszystkim niebywałe zaangażowanie się w sprawy społeczne bohaterki, tak szczegółowo przedstawione w monografii autorstwa Karola Czejarka – wywarły na mnie ogromne wrażenie – stąd postanowiłam poświęcić jej więcej uwagi.

Jednak znaczący dorobek naukowy Karola Czejarka stanowią dokonania translatorskie. O tym, jak trudna i samotnicza jest praca tłumacza – przekonuje w swojej książce Zofia Zaleska słowami: „Dobry tłumacz okazuje się sprawnym sługą dwóch panów – języka oryginału i języka przekładu, udaje mu się wybrnąć szczęśliwie z sytuacji bez wyjścia8. I takim oddanym sługą jest tłumacz Karol Czejarek. Dzieła zebrane Hansa Hellmuta Kirsta, jednego z najbardziej znanych pisarzy niemieckich po roku 1945 zostały przetłumaczone pod redakcją Karola Czejarka w latach 90. ubiegłego wieku. Część z nich wznowiona została w l. 2000-2001 przez Wydawnictwo „Libros” (Świat Książki), należące do Grupy Bertelsmanna. Ogółem, co jest wielką zasługą, Karol Czejarek przetłumaczył 10 jego powieści.

Tłumacz, zafascynowany twórczością Hansa Hellmuta Kirsta zapewnia, że nikt inny, tak jak on nie ujawnił tajemnic III Rzeszy. Kirst, przedwojenny zwolennik Hitlera opisał system zagłady i odsłonił mechanizmy nazistowskiej władzy! Chcąc odnaleźć się w nowej rzeczywistości, rozlicza się swoim pisarstwem z brunatnej przeszłości.

W latach 1945-1946 Kirst przez 9 miesięcy przebywał w amerykańskim obozie dla internowanych w Garmisch. Po zwolnieniu (nie udowodniono mu żadnych czynów zbrodniczych), chwytał się różnych prac: sprzątał ulice, był ogrodnikiem. Następnie w Schongau (Bawaria) został pisarzem w urzędzie gminnym. Wtedy (Kirst miał 32 lata), powstały jego pierwsze notatki do późniejszej trylogii „08/15” w koszarach, „08/15” na wojnie i „08/15” walczy do końca. Później autor dopisał jeszcze dwie bardzo znaczące powieści: 08/15 dzisiaj (1963) oraz 08/15 w partii (1978). W Polsce, gdy tylko ukazała się jego trylogia (w pierwszym przekładzie Jacka Fruehlinga), uzyskał od razu niebywałą popularność. Dwa ostatnie tomy tego pięcioksięgu przetłumaczył Karol Czejarek. Łącznie Kirst napisał ponad 50 powieści.

Szczytowym osiągnięciem Kirsta jest książka Noc długich noży. Jest to powieść o metodach, jakimi udało się Hitlerowi ogłupić i uwieść, a w konsekwencji zniszczyć i unicestwić własny naród. Kirst odsłonił kulisy holokaustu, obozów śmierci i mechanizmy, które doprowadziły do II wojny światowej. Obnażył Niemców i przedstawił realia tamtych ponurych czasów. Podobną rangę mają w jego twórczości powieści: Noc generałów, Fabryka oficerów i Rok 1945 – Koniec (polskie wydanie tej powieści ukazało się w dwóch tomach: Ratuj się kto może i Chaos upadku.). Pisarz zmarł 23 lutego 1989 roku w Bremie.

Kwestia przebaczania i pojednania

Problem wypędzenia i przesiedlenia stał się dla prof. Karola Czejarka najważniejszym polem badań i czynienia wysiłków w kierunku polsko-niemieckiego pojednania, czego dowodem jest dwujęzyczna publikacja Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie. Cz. I w opracowaniu Tomasza G. Pszczółkowskiego, Anny Warakomskiej i Krzysztofa Garczewskiego, (Pułtusk 2014). Jak zapewnia Karol Czejarek (we wstępie I cz. tej książki) jest to lektura na pewno warta przeczytania. Zawiera 38 polsko-niemieckich biografii, które są wyjątkowym przekazem historycznych faktów, bez zrozumienia których dzisiejsze pojednanie z Niemcami (w ramach UE i dobrosąsiedzkiej współpracy) byłoby niemożliwe. Książka ukazała się w 75. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej. Napisali swoje teksty zwykli ludzie i artyści, pisarze, ksiądz katolicki, nauczyciel, profesorowie wyższych uczelni. Po każdym tekście jest notka o jego autorze. Wszystkie teksty razem wzięte – jak zapewnia Karol Czejarek – czyta się jak powieść.

„We wstępie Karola Czejarka czytamy: „Pamiętamy o napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę w roku 1939, która zapoczątkowała II wojnę światową. Pamiętamy o brutalnej eksterminacji narodu polskiego (nie tylko żydowskiego) w latach 1939-1945, o okupacji Polski, która na mocy rozkazu Hitlera została przekształcona w Generalną Gubernię i miała być zrównana z ziemią; pamiętamy o dokonaniu de facto IV rozbioru Polski (na podstawie tajnego Paktu Ribentrop-Mołotow) i straszliwych gwałtów na ludności cywilnej w latach 1939-1945; pamiętamy o założeniu niemieckiego obozu zagłady w Oświęcimiu i obozów w innych miejscach na terenie okupowanej Polski; pamiętamy o totalnym zniszczeniu Warszawy, wypędzeniu jej mieszkańców z miasta i wywiezieniu do obozów koncentracyjnych i obozów pracy przymusowej w Niemczech (po upadku powstania warszawskiego). Co nie oznacza, że nie doceniamy dzisiejszej normalności w stosunkach między naszymi krajami”. Za autorem wstępu powtarzam – należy o tym wszystkim pamiętać i tego zapomnieć nie wolno!

Karol Czejarek wyraził swój pogląd na kwestię przebaczenia i pojednania.: „Niemcy to dzisiaj inny niż przed 65 laty kraj, to przede wszystkim modelowa demokracja rzetelnie budowana od podstaw. Państwo to jest dzisiaj nie tylko największym partnerem handlowym Polski, ale też aktywnie popierało starania Polski o uzyskanie członkostwa w UE, przyczyniło się do przyznania jej środków z budżetu UE na lata 2006-2013 i 2014-2020, dzięki czemu Polska nie tylko odrobiła dystans cywilizacyjny, lecz aspiruje dzisiaj do krajów najbardziej rozwiniętych w świecie”. Autor wstępu podkreśla nade wszystko, że POJEDNANIE NIEMCÓW I POLAKÓW JEST WAŻNE DLA POKOJU W EUROPIE I NA ŚWIECIE.

Dzięki uprzejmości Bogdana Gustowskiego mogłam zapoznać się z II cz. Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie, pod red.: Karola Czejarka, Tomasza G. Pszczółkowskiego i współpracy Axela Schmidta-Gödelitza – wydaną w 2017 roku w Pułtusku. Publikacja ta zawiera VI rozdziałów (447 stron po polsku i 486 stron po niemiecku). Rozdział II – obejmuje dwadzieścia dziewięć przejmujących biografii autorów polskich i niemieckich. Wśród wielu wspomnień są wspomnienia autorów, którzy pochodzą ze Szczecina, bądź miały jakąkolwiek styczność z naszym miastem. Przytoczę poniżej fragmenty wspomnień kilku autorów:

Antonina Abramiuk (ur. w 1928 we Francji), od 1932 r mieszkająca w Polsce, a obecnie w Szczecinie, w swoim obszernym, obejmującym 26 stron teście „Kawałek mojej historii” – na stronach (39-47) snuje przemyślenia o niemieckiej dydaktyce, o polityce Szczecina, o swojej pracy w milicyjnym Konsumie w Stargardzie. Wspomina Leona Królaka, który zatrudnił ją jako pomoc księgowego w Spółdzielni Harcerskiej „Czyn”. W Szczecinie podjęła przerwaną przez wojnę naukę i rozpoczęła studia w Inżynierskiej Szkole w Szczecinie, przemianowanej na Politechnikę Szczecińską, którą ukończyła w 1955 roku. Wspomnienia kończy konkluzją, że Polacy i Niemcy są od zawsze skazani na życie obok siebie.

Klaus Hohmann (ur. w 1938), emerytowany nauczyciel szkoły średniej w Paderborn, działacz społeczny, zasłużony dla niemiecko-polskiej wymiany młodzieży szkolnej, autor licznych publikacji – w swojej biografii „Mój obraz Polski i Polaków”, przetłumaczonej przez Katarzynę Gawor (s. 151- 163) – pisze szczerze i otwarcie o istniejącej przez długie lata propagandzie Niemiec Zachodnich w stosunku do Europy Wschodniej. Zniekształcony obraz Europy Wschodniej, w tym Polski i Polaków w Niemczech Zachodnich trwał co najmniej do 1955 roku. Polska była krajem, na rzecz którego Niemcy stracili swe terytoria i która ich wypędziła. Zajęcie Szczecina wbrew postanowieniom konwencji w Poczdamie uważane było za ciężkie naruszenie prawa. A to, że Polska sama była ofiarą zaboru ziem, zupełnie – jak dodaje autor – umknęło mu ze świadomości. „Będąc w szkole średniej przeżyłem szok, gdy otrzymaliśmy rozkaz od angielskiego okupanta, aby całe klasy obejrzały w kinie film. dok. Alana Resnaisa „Noc i mgła”, który ukazywał potworne warunki niemieckich obozów koncentracyjnych w Polsce. (…) W 1988 roku, będąc nauczycielem, wziąłem udział jako osoba towarzysząca w wyjeździe edukacyjnym do Polski i wtedy dopiero zmieniłem swój negatywny obraz Polski i Polaków. (…) Rozpoczęła się regularna wymiana uczniów, którym towarzyszyli nauczyciele i tłumaczka lub doktor Czejarek, jako tłumacz i nauczyciel w jednej osobie. (…) Prywatny pobyt w Szczecinie był związany z odwiedzinami krewnych państwa Czejarków”.

Michał Władysław Kulik (ur. 1954 w Szczecinie), dr nauk techn. Politechniki Szczecińskiej, dyr. Polsko-Niemieckiej Firmy Informatycznej (1990-1995), wykładowca US (2000-2010), od 2010 roku urzędnik w Akademii Sztuki odpowiedzialny za europejski program Erasmus, fotograf, autor filmów dokumentalnych, w tym: Złodroże – Britta Wuttke (1998), Stanisław Lem – Kosmos Literacki (2002). W tekście (s. 189-192) – Krótka „kronika” mojego życia … – wspomina dzieciństwo, naukę w VI LO i wybrany z rozsądku język niemiecki, potem PS i praktyka w Związku Radzieckim, podróże na Zachód, doktorat, założenie z bratem Pawłem małej firmy produkcji filmów. Jak podaje autor – historia Pomorza jest wyjątkowo interesująca. „Jak bardzo losy Polaków i Niemców się splatają, opowiada Britta Wuttke w kolejnym filmie Sploty jednego warkocza (2012). Film ten otrzymał nominację do polsko-niemieckiej nagrody dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego (2014). Kolejnym przyczynkiem do historii polsko-niemieckiego pogranicza jest film Ogród po drugiej stronie rzeki. Polacy – kończy Michał Władysław Kulig swoje wspomnienia słowami – przywykli do tego, że Niemcy szukają śladów swoich rodzin w Szczecinie i na wschód od Odry.

Rozważania o tej wartościowej pozycji zamknę cytatem Haliny Stano (1954) z Warszawy, która swój krótki tekst zatytułowany „Poszukiwanie prawdy o Niemczech” zamieszczony w tej publikacji (s. 281-283) kończy słowami: – „Historia pamięcią pisana i konfrontowana, to według mnie klucz do otwierania zamkniętych drzwi, poznawania swoich nadziei i lęków oraz do porozumienia i współistnienia”.

Za motto „tytanicznej” pracy prof. Karola Czejarka może posłużyć tekst „Wychowanie interkulturowe a nauczanie języków obcych”. W dobie różnic kulturowych występujących we współczesnych społeczeństwach (a Unia Europejska będzie ten fakt pogłębiać) autor uważa za normalny element życia codziennego. Dlatego m.in. nauka języka obcego – szczególnie wcześnie rozpoczętego – jest dobrą okazją oswojenia się z tym faktem”. I dodaje – „Obcość” zatem nie zawsze musi być zagrożeniem lecz staje się ważnym uzupełnieniem własnego rozwoju intelektualnego i osobowościowego. Wiąże się to oczywiście z zagadnieniem ugruntowanej tolerancji. Tolerancja w oparciu o założenia wychowania interkulturowego musi oznaczać co najmniej postawę neutralną w stosunku do ludzi o innych orientacjach kulturowych, a nawet gdy nie są one zgodne z naszymi”9.

Dzieci prof. Karola Czejarka też podążają podobną drogą. Syn Roman, z pierwszego małżeństwa, jest dziennikarzem, prezenterem radiowym, autorem licznych wydawnictw o Szczecinie i o Pomorzu Zachodnim. Już jako młody licealista rozpoczął pracę w prywatnym radiu katolickim, potem w Polskim Radiu w Szczecinie i Polskim Radiu w Warszawie. Dzieci prof. Karola Czejarka z drugiego małżeństwa: córka Anna jest historykiem sztuki, a syn Hubert jest absolwentem Katedry Języków Obcych (UW). Prof. Karol Czejarek to postać wielce zasłużona dla kultury Szczecina i województwa, dla rozwoju księgarstwa i bibliotek w woj szczecińskim, a nade wszystko – społecznego ruchu kulturalnego.

Troska o dobrosąsiedzkie stosunki z Niemcami i Niemców z Polakami zaprząta dziś głowę wielu Polaków, a także naszych sąsiadów zza Odry. W 2015 roku ukazała się książka niemieckiego autora Matthiasa Kneipa 111 Gründe, Polen zu lieben. Eine Liebeserklärung an des schönste Land der Welt, natomiast w 2017 wyszedł jej polski przekład: 111 powodów, by kochać Polskę. Wyznania niemieckiego pisarza., wydawnictwo Grupa M-D-M. Andrzej Chludziński, zainspirowany tą książką postanowił przygotować publikację mówiącą o spojrzeniu wielu Polek i Polaków na kraj za Odrą i jego mieszkańców. W 2018 roku opracował i wydał w swoim wydawnictwie książkę 32 powody, aby pokochać Niemcy10. Pośród zamieszczonych tam tekstów, dobitnie przebija się niekłamana szczerość wypowiedzi, utrzymanych w podobnym tonie. Niektóre teksty bardzo osobiste, wzruszające, dotykające trudnych chwil z czasów drugiej wojny światowej podkreślają, że mimo wszystko możliwa jest wieloletnia przyjaźń pomiędzy Polakami i Niemcami. Mieszkający w Monachium Tomasz Antoni von Piechowski – na stronie 132 – stwierdza: „Największym błędem obecnej władzy i znacznej części polskiego społeczeństwa, jest postrzeganie Niemek i Niemców przez pryzmat drugiej wojny światowej – tak jakby ona wciąż trwała albo co najmniej się tliła”.

Kończąc swoje rozważania dodam, że prof. Karol Czejarek nie zna „pojęcia czasu wolnego”, jest stale w ruchu, w pracy, od rana do wieczora w terenie i wśród ludzi! Być może postawa i twórczość prof. Karola Czejarka stanie się dla innych przykładem do dalszych badań nad kwestiami: wypędzenia i przesiedlenia, problemu mieszanych małżeństw oraz wysiłków w kierunku polsko-niemieckiego pojednania. Przytoczone w tym referacie obszerne fragmenty tekstów wielu autorów dowodzą tezie, iż nie należy żyć tylko przeszłością, ale iść do przodu
i budować wspólną przyszłość. Liczę też na to, iż prof. Karol Czejarek będzie dla młodych ludzi inspiracją do dalszych poszukiwań i do utrwalania pamięci o dawnych twórcach, którzy działali na Pomorzu Zachodnim. Życzę Panu profesorowi, aby spełniło się jeszcze jedno Jego marzenie – zainicjowanie badań porównawczych na temat „Kultura pamięci o Polsce i Niemczech”. Chętnie namówiłabym też Pana profesora do napisania własnej biografii. Z uwagi na ograniczony czas wymieniłam zaledwie część Jego dorobku z życia naukowego, sportowego i pracy w Szczecinie.

 Bibliografia:

  • Karol Czejarek, w: Wikipedia,
  • Paweł Rogaliński, Polacy i Niemcy są na siebie skazani. Wywiad z prof. Karolem Czejarkiem, w: Strona Internetowa www.przegladdziennikarski.pl 19.07. 2017
  • Marta Kotarba, Dogonić uciekający świat, Rozmowa z Karolem Czejarkiem, w: Strona Internetowa ORE Edukator zawodowy, 28. 02. 2008
  • Karol Czejarek, Krzysztof Kostyrko – wielki Człowiek kultury, w: Strona Internetowa PISARZE.PL opublikowany 11. 12. 2017,
  • Karol Czejarek, artykuł Hans Helmut Kirst, w: Strona Internetowa PISARZE.PL 13. 11. 2017,
  • Karol Czejarek, Wspomnienia o moim ojcu. Wojna, wypędzenie, pojednanie polsko-niemieckie, w: Strona Internetowa www.przegladdziennikarski, 2 grudnia 2017,
  • Karol Czejarek, Tadeusz Pszczółkowski, Polska między Niemcami a Rosją – Polen zwischen Deutschland und Russland. Materiały z międzynarodowych kolokwiów/ Materialien internationaler collequien (red.), w: Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora, Pułtusk 2011, ss. 394,
  • Historia pamięcią pisana. Cz. 1, relacja z promocji z 7 11 2014 w Warszawie, w: Strona Internetowa Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora, [recenzja Erharda Brodnera z niemieckiej promocji, która odbyła się 16. 07. 2015 w Berlinie].
  • Karol Czejarek (Warszawa). Wychowanie interkulturowe a nauczanie języków obcych,
    w: STUDIA NIEMCOZNAWCZE Warszawa 2005, tom XXIX. [s. 666-669].
  • Karol Czejarek Moje trzy grosze o mieście, w: Szczecin Gazeta Wyborca. Pl
  • Karol Czejarek, Tadeusz Kaczmarek, b. wiceminister kultury i sztuki (1972-1978), w: Strona internetowa Przegląd Dziennikarski, 5 maja 2018
  • Co najmniej 32 POWODY, aby pokochać Niemcy, red. Andrzej Chludziński, Wydawnictwo
    Jasne, Pruszcz Gdański 2018.

 Publikacje:

  • Karol Czejarek, Anna Seghers, (Poznań 1986),
  • Karol Czejarek, Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie, Cz. 1, (Pułtusk
    2014),
  • Karol Czejarek, Historia pamięcią pisana, Biografie polsko-niemieckie, Cz. 2, (Pułtusk 2017)
  • Miasto wspomnień i Perspektywy;
  • Karol Czejarek, Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta.

 Materiały i zdjęcia udostępnione zostały dzięki uprzejmości Pana prof. Karola Czejarka i Pana Bogdana Gustowskiego.

 P.S. Podczas sympozjum wygłoszonych zostało dziewięć referatów. Wszystkie referaty będą opublikowane w późniejszym terminie w kwartalniku „Bibliotekarz Zachodniopomorski”.

1     Karol Czejarek często odwiedza grób ojca i groby innych bliskich mu szczecinian m.in. Jana Szyrockiego, Karola Koczego, Stanisława Polaka, jego żony i syna Tadeusza, którzy zaopiekowali się nim po wyjeździe matki.

2     Andrzej Polaczek brał udział w walce niepodległościowej w „Batalionach Chłopskich” pod pseudonimem „Komar”.

3     W 2017 otrzymałam od Bogdana Gustowskiego jego prywatne archiwalia (materiały, książki, zdjęcia); niektóre za jego zgodą wykorzystałam do niniejszego referatu, a znaczna część z nich posłuży do mojej pracy nad obszerną monografią o księgarstwie szczecińskim. Więcej o sylwetce Bogdana Gustowskiego w referacie Marii Jaremek Szczecińscy księgarze Państwowego Przedsiębiorstwa Dom Książki w Szczecinie, w: Bibliotekarz Zachodniopomorski nr 3-4/ 2016, [s. 41-67].

4     Stanisław Krzywicki mówi – w wywiadzie Grzegorza Dowlasza – że wielkie osadnictwo kulturalne zaczęło się po przełomie Października 56. Zasilenie Szczecina, według szacunków STK, ludźmi kultury liczy się na tysiące osób: artystów, muzyków, pisarzy, ludzi nauki i doświadczonych nauczycieli o silnym nastawieniu społecznikowskim, w: Szczecin – druga połowa XX stulecia. Zostało po „kulturalnym osadnictwie”, w: ”Kurier Szczeciński” nr 39 z 23 lutego 2018 , s. 20.

5     Kazimierz Majerowicz (1920-2005) wybitny księgarz, wieloletni dyr. naczelny Centrali księgarstwa, wieloletni szefem Wydawnictw Artystycznych i Filmowych. „Jerzy Wittlin mawiał, że gdyby nie K. Majerowicz, ani nie znalazłby środków, ani nie przekonałby decydentów do edycji reprintów, które w l. 70. i 80. stały się wizytówką WAiF, a niektóre z nich, jak „Herbarz Polski” ks. Niesieckiego, osiągnęły status bestsellerów”, w: strona: Kazimierz Majerowicz– Archiwum.

6     Tadeusz Hussak (1919-2014) – księgarz, działacz społ., prezes SKP, autor. Pracował w wydaw. „Czytelnik” na stanowisku kier. Klubów Literackich. Pracował w centrali „Dom Książki” i równolegle jako wykładowca w Technikum Księgarskim im. S. Żeromskiego w Warszawie oraz w Instytucie Bibliotekoznawstwa UW. Od 2005 roku był członkiem ZLP, w: Tadeusz Hussak – Wikipedia.

7     Karol Czejarek, Anna Seghers, Poznań 1986, s. 74.

8     Zofia Zaleska Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie, Wołowiec 2016, s. 5

9    Karol Czejarek Wychowanie interkulturowe a nauczane języków obcych, w: STUDIA NIEMCOZNAWCZE, Warszawa 2005, tom XXIX , s. 665-669.

10    Co najmniej 32 POWODY, aby pokochać Niemcy, red. Andrzej Chludziński, Wydawnictwo JASNE, Pruszcz Gdańsk 2018

Autor tekstu:

Maria Jaremek, Sekcja seniorów przy Kole nr 1 SBP w Szczecinie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here