Zofia Tyszkiewicz i jej poezja patriotyczna

0

Autorka na jednym z licznych spotkań towarzyskich (na jakie z żoną chodzimy), nieznana nam wcześniej poetka – czytała m.in. swoje niepublikowane dotąd nigdzie w oficjalnych wydawnictwach wiersze. Bardzo spodobały nam się, więc postanowiłem Ją zarekomendować i publicznie przedstawić. Oto jeden z utworów będący patriotyczną rozmową poetki z wnuczką:

 

Babcia z wnuczką o Powstaniu

– Co dziadziuś wywiesił? – pyta Zuza mała.
– Naszą polską flagę, będzie łopotała.

– Dlaczego?
– Bo święto, kolejna rocznica.

– I będą prezenty ? – dalej Zuza pyta?
– Nie będzie. Inaczej będziemy świętować.

– A kto autobusy tak udekorował?
– Myślę, że kierowcy – odpowiadam rada.

– A pocztę, aptekę…? – znów pytanie pada.
– Jak Ci to wyjaśnić: mieszkamy w Warszawie,
A przed wielu laty było tu powstanie.
– W sierpnia czas upalny wojna się toczyła.

– Czy ty babciu, może też tutaj walczyłaś?
– Nie było mnie wtedy jeszcze na świecie.

– Od kogo wiesz o tym? Czytałaś w gazecie?
– Od mamy, od taty, a później ze szkoły.
– Wiedza o powstaniu nie wychodzi z mody.
– A tatuś twój walczył? – Tak w kieleckich lasach.
– Szedł wspierać powstańców, lecz musiał zawracać,
Bo walki ustały, miasto się poddało.
Zapłakane, smutne, w gruzach się ostało.

– Smutne, czyli takie, jak niebo bez słońca.
– Podobnie, podobnie… Chociaż nie do końca.

– Czy tatuś dziadziusia, brał udział w powstaniu?
– Bez broni, a później cierpiał na wygnaniu.

– Pamiętasz, był jakiś powstaniec w rodzinie?
– Tak, wujek Tadeusz z bohaterstwa słynie,
Bowiem, jako chłopiec, odważnie, z honorem
W harcerskim mundurku stał w miasta obronie.
I wuj Jan, cioteczny brat dziadka Andrzeja,
Którego w kanały rzuciła nadzieja
na wolność prawdziwą i życie w pokoju.
Choć powstanie padło, nie żałował znoju.

– I ktoś jeszcze babciu?
– Tak pradziadek Ewy,
– który w „Miotle” walczył u boku „Torpedy”.

– Czy to był twój wujek?
– Stryj – brat mego taty.
Franek miał na imię i był już żonaty.
Żona jego, Maria, miała ksywę „Mała”
I jako łączniczka w podziemiu działała.

– Dziś stolica kwitnie, cieszy się pokojem
I niechaj już nigdy nie doświadczy wojen.
A pamięć o tamtej, walczącej Warszawie
Aż do końca świata w sercach nam zostanie.
Dlatego te flagi i nasza przed domem,
A jutro pod pomnik pójdziemy z pokłonem.

– Rozumiem, rozumiem… Kocham tę Warszawę!
Jak ciebie i dziadka, i tatę i mamę.

***

Cóż do tych strof dodać? Łza sama pojawia się w oku! Oby w każdym polskim domu, w kraju i na obczyźnie czytano wnukom (i dzieciom, i dorosłym) TAKIE SŁOWA – patriotyczne, o czynie, który na zawsze w naszej historii pozostanie! I dlatego postanowiłem, że napiszę o tej poetce i zarekomenduję Ją PT Czytelnikom „Przeglądu Dziennikarskiego”.

Z zawodu jest lekarką-internistką. W liceum omal nie wyleciała ze szkoły za pytanie o Katyń. W Warszawie mieszka od 1975 r. Ma wnuki: Zuzę i Bartosza; w młodości uprawiała lekkoatletykę i uwielbiała Wyścig Pokoju. Świetnie gra w brydża. Dziś ma 73 lata (bez jakiegokolwiek orderu i rozgłosu; jest zwykłym, niezwykle skromnym człowiekiem). Tym bardziej postanowiłem Ją zarekomendować z nadzieją, że nie będzie pisała dalej tylko do szuflady.

I jeszcze wiersze autorki „Święto Niepodległości” i fragment „Milusin” z Jej tomiku, wydanego przez nią samą.

Święto Niepodległości

– Co za uroczystość? Patrz, za flagą flaga!
O naszej, babuniu, pewnie zapomniałaś.
– Dziadek nią się zajmie, na pewno pamięta,
bez flagi przed domem nie byłoby święta.

– A jakie to święto?
– Wielkie, Narodowe.
Pamiętasz Marszałka, przepędził niewolę
i naród przez lata zaborem tłamszony
był wreszcie u siebie, czuł się wyzwolonym,
czyli niepodległym. Tak święto się rodzi,
które każdy Polak godnie dziś obchodzi.

– I dlatego dzieci robią kotyliony?
– To pomysł prezydenta oraz jego żony.

– Dziadek o tym właśnie czytał mi w gazecie.
– Świetna inicjatywa, pierwsza taka w świecie.
I   zobaczysz, Zuziu, wszystkim się spodoba,
bo kotylion w klapie to piękna ozdoba.

– Czyli mamy teraz na kokardę modę?
– W narodowych brawach, białej i czerwonej!

Milusin (fragment)

– Odwiedzimy babciu, ten dworek Milusin?
Kiedyś obiecałaś, więc pójść ze mną musisz.
Pamiętam, pamiętam i dotrzymam słowa,
lecz trzeba poczekać, brzydka jest pogoda,
deszczyk dzisiaj pada, spacer się nie uda.
– A jutro?
– Być może powiedzie się próba.

Podsłuchało słonko i od rana świeci,
radosne promienie wysyła do dzieci,
Zuzia się uśmiecha, czeka ją przygoda.

– To małe muzeum jest początkiem dzieła.
W tych ścianach mieszkała Piłsudskich rodzina:
Józef, Aleksandra, Wanda i Jadwiga.

– Krótko, przez trzy lata żyła tu spokojnie.

Marszałek mógł wreszcie zapomnieć o wojnie.
Otoczony troską oddanych ułanów
i życzliwych ludzi
dziś powiemy – fanów,

– Popatrzcie: tu mundur, jego okulary,
buława Marszałka i eksponat znany,
to słynna szabelka, noszą ją ułani.

– A gdzie jest Kasztanka?
– Jaś stawia pytanie.
– Odeszła z Marszałkiem,
w pamięci zostanie.

Zofia Tyszkiewicz, Wiersze wybrane (Patriotyczne rozmowy z wnuczką; Moja mała ojczyzna; Mamo, tato!; Panie tu jestem…), tomik ten (stron 80) autorka wydała własnym sumptem i zadedykowała „Wnukom, Zuzi i Bartoszowi, w roku obchodów stulecia odzyskania niepodległości Polski”; bardzo piękny wystrój książki zaprojektowała Teresa Ojdana (www.pagegraph.pl), a druk wykonała www.vespa.pl; adres mailowy do poetki znany jest redakcji PD.

Poprzedni artykułPortret literacki Jana Chruślińskiego w książce Krystyny Cel
Następny artykułLiga Mistrzów: Trener Massimiliano Allegri – znakomicie przygotowuje swój zespół…
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here