Przed laty potwierdziłem swoje uczestnictwo w promowaniu szwedzkiej organizacji International Thorium Energy Organisation (IThEO) oraz koncepcji budowy bezpiecznego reaktora torowego.
Zacząłem od dokładnego wczytywania się w technologię podstawową pracy reaktora torowego, w skrócie MS/LFTR (Molten Salt / Liquid Fluoride Thorium Reactor). Chodziło o skomplikowaną technologię zaawansowanego filtrowania soli berylu, litu i fluoru, która jest niezbędna dla ciągłego procesu wymiany lub eliminacji konkretnych atomów w paliwie, które jest jednocześnie chłodziwem reaktora lub, mówiąc innymi słowy, odpowiednio kontrolowaną wymianę konkretnych atomów pomiędzy tzw. płaszczem i rdzeniem reaktora. Wymienione wyżej sole w pracującym reaktorze są oczywiście w stanie ciekłym, a więc część zagadnień filtrowania dotyka bezpośrednio elektrochemii. Zjawisko eliminacji CO2 za pomocą elektrolitycznego rozkładu CO2 nie jest niczym nowym i musi być uwzględniane w rozważanej bardzo precyzyjnej filtracji atomowej, dot. technologii paliwowej reaktora torowego, chociaż prawdę mówiąc, jest to zjawisko uboczne/marginalne, związane z fizyczną nieszczelnością instalacji (reaktor jest niskociśnieniowy) i dlatego bardzo słabo eksponowane w „torowym” temacie.
Pod koniec roku 2015, mój przyjaciel, Marcin Popkiewicz, zwrócił moja uwagę , że średnia zawartość CO2 w atmosferze ziemskiej przekroczyła 400ppm.
Jest to to dla mnie prawdziwy szok ilościowy czy jak kto woli zapowiedź globalnej ekologicznej katastrofy.
Z drugiej strony wiadomo, że człowiek eksploatuje dzisiaj z uwagi na różnorodne cele pierwiastki, których średnia zawartość, np. w skorupie ziemskiej, to zaledwie kilka/kilkanaście PPM’ów !
Uważam dzisiaj, że w tej sytuacji wyłania się dla na Ziemian bardzo ważny i nie do pominięcia cel ekologiczny, uzasadniający eksploatację zasobów węglowych zawartych w powietrzu. Komentarz do średnich zawartości liczonych w ppm, dot. rożnych pierwiastków pominę. Przy przekroczeniu 400ppm należy rozpocząć realizację pilnej i szeroko zaprogramowanej akcji odśmiecania atmosfery.
Metodę nazwałem „Wydobywanie Węgla z Atmosfery” (WWA)
METODA:
Zawartość CO2 w atmosferze umożliwia dzisiaj produkcję węgla… z powietrza (tak – z powietrza, którym oddychamy)! Metoda pozyskiwania węgla z powietrza jest, mówiąc najogólniej, bardzo prosta. To zwykła elektroliza uzupełniona ciągłym wprowadzaniem (dostawą) powietrza atmosferycznego (mikro-bąbelki) do elektrolitu.
Elektrolitem jest, np. stopiony węglan litu (Li2CO3). Pomiędzy elektrodami utrzymujemy optymalny przepływ prądu elektrycznego. W rezultacie CO2 zawarte w powietrzu ulega rozkładowi a na katodzie wydziela się czysty, elektrolityczny węgiel.
***
Przy dopracowaniu metody, można tworzyć bazowe węglowe struktury, do dalszego wykorzystania. Dzięki zastosowaniu energii słonecznej do zasilania procesu, metoda, może być powszechna a także bardzo tania, więc mam nadzieję, że w Polsce może pomóc w znacznej redukcji/ograniczeniu ilości dwutlenku węgla emitowanego do atmosfery.
UWAGI:
Z punktu widzenia ekologii, powinniśmy ambitnie i jak najszybciej powrócić do poziomu CO2 z okresu naszej planety, podczas którego nie było jeszcze paranoicznie rozwiniętego przemysłu zanieczyszczeń i porażającej, masowej skali spalania węgla i paliw węglowodorowych.
Czy można oczyścić ziemską atmosferę?
Myślę, że można to zrobić w ciągu dekady, jeśli oczywiście zaprzestaniemy spalania węgla. Byłby to bardzo ambitny plan ale stosunkowo łatwy do zrealizowania, gdyż proces jest czysty (ekologiczny) prosty i oczywisty. Myślę, że Polacy mogliby pokusić się o jego dopracowanie technologiczne oraz rozpowszechnienie. Nie jest żadną sztuką kopanie (wydobywanie) i spalanie węgla dla celów energetycznych z równoczesnym umieszczaniem spalin w atmosferze. Sztuką i koniecznością jest naprawa zniszczeń środowiska i atmosfery oraz ich odśmiecenie, dla dobra i zdrowia ludzi (oraz wszystkich innych organizmów używających atmosfery do oddychania) a także totalne i jak najszybsze odejście od paliw węglowych i węglowodorowych.













Niesamowite! Ciekawe podejście do sprawy 🙂
Zagadnienie przedstawione na najwyższym poziomie.
Znakomity artykuł. Przeczytałem go jednym tchem.
Pozdrawiam