Wizyty prezydenta Baracka Obamy w Polsce

0

W ciągu obu kadencji prezydenckich (2009-2017) Barack Obama był trzykrotnie w Polsce: w roku 2011, 2014 i 2016. Przy tym ta ostatnia wizyta była wizytą z okazji szczytu NATO w Warszawie.

Barack Obama wkroczył do Białego Domu z ograniczoną wiedzą o sprawach polskich, chociaż miał on pewne doświadczenie w dziedzinie polityki międzynarodowej. M.in. jako senator federalny Obama pracował w komisji obrony narodowej, podróżował po świecie, miał okazję zapoznać się ze sprawami międzynarodowymi. Wokół prezydenta w Białym Domu i w rządzie byli kompetentni ludzie, dobrze orientujący się w arkanach światowej polityki. I nie należało oczekiwać istotnych zmian w stosunkach polsko-amerykańskich w okresie prezydentury Obamy. Te stosunki były względnie dobre, bardzo dobre w płaszczyźnie politycznej, gorsze w sferze gospodarczej z powodu niskiego poziomu współpracy handlowej.

W dniu 17 września 2009 r. prezydent Obama oficjalnie powiadomił o rezygnacji z bushowskiej wersji tarczy antyrakietowej. Zdecydował się na nowe podejście do obrony przeciwrakietowej w związku z czym porzucił ideę stworzenia w Polsce i w Czechach systemu, który chroniłby terytorium Stanów Zjednoczonych przed rakietami balistycznymi. Amerykanie dokonali nowej oceny zagrożeń ze strony Iranu i stwierdzili, że Iran dysponował rakietami krótkiego i średniego zasięgu, nie zaś rakietami balistycznymi. Stany Zjednoczone miały już w dyspozycji sprawdzony system obrony przed rakietami tego typu. W tej sytuacji – powiedział Obama – podjąłem decyzję zgodnie z rekomendacją Kolegium Szefów Połączonych Sztabów (tj. najważniejszego gremium wojskowego). Nowy systemy, który USA zamierzają zbudować, ma przeciwdziałać irańskim rakietom krótkiego i średniego zasięgu.

Prezydent otwarcie powiedział, że ten nowy system bardziej zwiększy bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych aniżeli zaplanowany przez George’a Busha tarcza antyrakietowa, która miała być rozmieszczona w Polsce i Czechach. – Nasz nowy system będzie mocniejszy, inteligentniejszy i szybszy. Będzie bronił USA i bezpieczeństwa sojuszników NATO – powiedział Obama. Prezydent komplementując Polskę i Czechy, zapewnił o przyjaźni i współpracy. – USA będą kontynuować współpracę z naszymi bliskimi przyjaciółmi i sojusznikami: Republiką Czeska i Polską – powiedział. – Atak na jeden z krajów NATO jest atakiem na wszystkie kraje – podkreślił z mocą.

Nowy system w oparciu o rakiety SM-3 funkcjonuje już na Morzu Śródziemnym, na okrętach klasy Aegis i za kilka lub kilkanaście lat będzie również zainstalowany na lądzie, bądź na ruchomych platformach.

Po tragicznej katastrofie w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 Obama przesłał depeszę kondolencyjną w której pisał: „Ta strata jest ogromnym ciosem dal Polski, Stanów Zjednoczonych i dla świata. Prezydent Kaczyński był wybitnym mężem stanu, który odegrał kluczową role w ruchu Solidarności, i był szeroko podziwiany w USA jako przywódca oddany sprawie postępu, wolności i ludzkiej godności” [1].

Obama zapowiedział, że weźmie udział w pogrzebie polskiego prezydenta w Krakowie. Niestety warunki pogodowe spowodowały, że odwołano loty przez Atlantyk. Pył wulkaniczny uniemożliwiał loty samolotów. Podobną depeszę Obama przesłał w pierwszą rocznicę tragedii smoleńskiej i zapowiedział, że w maju wybiera się z wizytą do Polski, która „zacieśni trwałe więzy i przyczynie się do kontynuacji dzieła tych, którzy zginęli rok temu” [2].

Z okazji 30 rocznicy „Solidarności” Obama przesłał list, w którym stwierdził, że ruch ten „zainicjował pokojowe, demokratyczne przemiany w Polsce, posłużył jako inspiracja w Europie Środkowej i na całym świecie.(…)

Są na świecie ludzie żyjący w tyranii, których prawa nie są respektowane. Ruch solidarnościowy jest źródłem inspiracji w walce o wolność dla wszystkich obywateli świata. (…) W imieniu narodu amerykańskiego składam wszystkim najlepsze życzenia z okazji tej ważnej rocznicy [3].

8 grudnia 2010 do Stanów Zjednoczonych udał się ze swą wizytą prezydent Bronisław Komorowski. Obama komplementował Polskę jako jednego z najbliższych sojuszników USA i podkreślał, że „nasz sojusz jest silny i pozostanie silny przez kolejne dziesięciolecia”. Obama odniósł się także do sprawy wiz dla Polaków obiecując, że do końca jego kadencji wizy zostaną zniesione, ale dodał, że jest to sprawa w kompetencji Kongresu. Obiecał także, że Stany Zjednoczone będą bronić Polski, zainstalują tarcze antyrakietową w Polsce, a w Polsce pojawią się amerykańskie samoloty F-16 oraz transportery Herculesy, które będą stacjonować w Polsce[4].

Po raz pierwszy prezydent Obama przebywał w Polsce w dniach 27-28 maja 2011 r. Swoją wizytę traktował jako potwierdzenie, że Stany Zjednoczone łączą wspólne interesy polityczne, gospodarcze i interesy bezpieczeństwa. Bezpośrednio po przylocie do Warszawy udał się do Grobu Nieznanego Żołnierza, gdzie złożył kwiaty i rozmawiał z kombatantami. Udał się też pod pomnik Bohaterów Getta. Kiedy dowiedział się, że w 2013 r. przewiduje się otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich obiecał, że przyjedzie tu z córkami.

Wieczorem pierwszego dnia Obama spotkał się z liderami Europy Środkowo-Wschodniej. Na wstępie powiedział „czerpiemy inspirację z dążenia do wolności i wzrostu gospodarczego tej części Europy” i dodał, że potwierdza „ważność sojuszu” tego regionu z USA [5].

W drugim dniu wizyty najwięcej uwagi poświęcono stosunkom polsko-amerykańskim i współpracy między obu krajami. Prezydent Komorowski i premier Tusk poruszyli sprawę udziału firm amerykańskich w eksploatacji gazu łupkowego, zaangażowania USA w budowę w Polsce tarczy antyrakietowej, potrzebę wspierania demokracji na Białorusi.

„Polska przeszła przez to przez co chce teraz przejść wiele krajów” – powiedział w Warszawie Obama wskazując, że polskie doświadczenie może się przydać krajom arabskim w Północnej Afryce, ponieważ Polska przeszła długą drogę [6]. Obama pozytywnie wypowiedział się o poprawie stosunków Polski z Rosją i o współpracy Polski z USA w dziedzinie rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Oczekiwano, że w czasie wizyty podpisane zostanie porozumienie o stacjonowaniu w Polsce amerykańskich samolotów i żołnierzy. Chodziło o samoloty F-16, samoloty transportowe C-130 Hercules oraz ok. 20 żołnierzy. Obama poparł to porozumienie i kolejny raz zapewnił, że tarcza antyrakietowa pojawi się w Polsce w 2018 r. Zachęcał Polaków by w tej sprawie współpracowali z Rosją. Przestrzegał również przed „zbyt daleko idącymi pobożnymi życzeniami” [7]. Obiecał, że będzie popierał propozycję zniesienia wiz dla Polaków.

Obama zapewniał w Warszawie, że Polska może się czuć bezpiecznie. Zawsze będziemy stać obok Polski i przeciwstawiać się wspólnemu zagrożeniu – powiedział prezydent.

Igor Janke, przeprowadzając wywiad z Obamą, zapytał dlaczego w ostatnich latach pogorszyły się relacje Polski z USA. Obama zaprzeczył: „To kompletnie nieprawdziwe twierdzenie. Nasze relacje wcale się nie pogorszyły. Nasza współpraca w sprawach bezpieczeństwa nigdy nie była tak dobra jak obecnie. Jesteśmy sojusznikami i członkami NATO. Nowy plan strategiczny przygotowany dla NATO przewidział stworzenie planów ewentualnościowych (konkretne plany działania na wypadek inwazji z zewnątrz – przyp. I.J.), których nigdy wcześniej nie było. Dzisiaj ogłoszę porozumienie dotyczące obecności oddziału lotniczego w Polsce. Pierwszy raz będziemy mieli rotacyjną obecność sił powietrznych w Polsce. Kontynuujemy razem prace nad tarczą antyrakietową. Polska pozostaje naszym kluczowym sojusznikiem. Wzrost znaczenia Polski w Europie, która symbolizuje nieodległa polska prezydencja w Unii, oznacza, że nasza współpraca będzie jeszcze silniejsza w przyszłości” [8].

Wizyta Obamy w Polsce nie przyniosła wielkich rezultatów. Aż 68% Polaków uznało wizytę Baracka Obamy w Polsce za nieistotną [9]. Polska była dla Obamy ostatnim przystankiem w jego podróży do kilku krajów europejskich. Miała raczej symboliczne, polityczne znaczenie. „W sumie jednak – pisał prof. Jerzy J. Wiatr – dobrze się stało, że prezydent Obama odwiedził Polskę. Przyczynić się ona powinna do oparcia sojuszu polsko-amerykańskiego na lepszych niż w przeszłości podstawach. W odróżnieniu do G.W. Busha prezydent Obama chce i potrafi szanować sojuszników, nie stawiać ich przed wyborem między bezwarunkowym posłuszeństwem i konfliktem z supermocarstwem. Obama chce i potrafi być przywódcą a nie zwierzchnikiem sojuszu atlantyckiego. Wiele polskich problemów poprzedniego dziesięciolecia wynikało z tego, jak ówczesny prezydent USA pojmował rolę tego mocarstwa w polityce światowej – zwłaszcza w „wojnie z terroryzmem”. Przy Baracku sojusz Polski i USA może opierać się na innych, zdrowszych podstawach” [10].

W wywiadzie, jaki Marek Ostrowski przeprowadzał dla „Polityki” z Barackiem Obamą znalazły się oceny Polski, polskiej polityki i stosunków polsko-amerykańskich. Oto fragmenty opinii wyrażonych w tym wywiadzie przez Obamę [11].

„Pochodzę z Chicago, gdzie mieszka największa poza Warszawą społeczność polska, toteż zawsze odczuwałem specjalny związek z Polakami. Mój pobyt w Warszawie pogłębił te przyjazne uczucia”.

„Cenimy i witamy z nadzieją wyłaniającą się rolę Polski jako jednego z liderów UE. Oba nasze kraje spoglądają na świat podobnie a Polska odegrała istotną rolę w budowaniu solidarności transatlantyckiej”

„Jestem przekonany – a minione dwa lata tego dowodzą – że lepsze stosunki między USA a Rosją nie dokonują się kosztem relacji z naszymi sojusznikami, partnerami i przyjaciółmi w Europie Środkowej i Wschodniej. Przeciwnie, poprawa stosunków z Rosją i naszymi europejskimi partnerami jest wzajemnie korzystna. Współpraca USA, Rosji I NATO, także w takich dziedzinach jak obrona przeciwrakietowa jest korzystna dla Europy Środkowej i Wschodniej. Wiem, że krajom takim jak Polska nie jest łatwo zapomnieć o kilku wiekach historii. Ale po spotkaniach w Polsce jest dla mnie jasne, że polscy przywódcy podzielają ten punkt widzenia. Dlatego zdecydowanie popieramy reset stosunków polsko-rosyjskich, który już przyniósł pozytywne efekty dla obu narodów”.

„Powiedziałem w Warszawie, że Stany Zjednoczone zaliczają Polskę do swych najsilniejszych i najbardziej zaufanych przyjaciół. Oba nasze wielkie narody łączy umiłowanie wolności i demokracji oraz głębokie zaangażowanie w sprawę bezpieczeństwa naszych krajów: jednoczy nas wierność tym ideałom, więź historyczna i wzajemny związek jaki budujemy w XXI w. Stany Zjednoczone chcą silnej Polski w silnej Europie. Polska jest liderem w regionie, a także w NATO i UE, co stanie się jeszcze bardziej widoczne za kilka tygodni, kiedy przejmie okresowe przewodnictwo Unii Europejskiej. Szybki wzrost gospodarczy waszego kraju budzi podziw Europy, pojawiają się ogromne możliwości rozwoju współpracy gospodarczej, handlu i inwestycji. Intensywnie pracujemy nad wzmocnieniem naszej wielorakiej współpracy w dziedzinie energii, zarówno gazu łupkowego, jaki i energii jądrowej. Polska może odegrać istotną rolę w wysiłku na rzecz Europy przyszłości opartej na czystej energii.

Moje spotkanie z przywódcami Solidarności – niektórzy z nich dzielili się nawet doświadczeniem w Tunezji – było przypomnieniem, Polska jest także jednym z liderów promocji i obrony demokracji w Europie i na świecie. Jest również jednym z państw założycieli Wspólnoty Demokracji; w Polsce Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowiek przy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Z nadzieją oczekuję jeszcze bliższej współpracy w ramach nowego programu Amerykańsko-Polskiego Dialogu na rzecz Demokracji, zainicjowanego w marcu przez sekretarz stanu Hillary Clinton i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. To pierwsza inicjatywa tego rodzaju i jest rzeczą znaczącą, że ustanowiliśmy to specjalne partnerstwo z Polską.

Miałem też zaszczyt oddać hołd poległym polskim bohaterom, składając wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza. Nasza dwustronna współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony jest intensywna jak nigdy wcześniej. W ramach NATO liczymy na przywódczą rolę Polski i jej wkład we wspólne działania, szczególnie te wspierające misję ISAF w Afganistanie.”

„Bardzo sobie cenimy porozumienie z Polską o rozmieszczeniu systemu obrony antyrakietowej SM-3 jako części etapowego programu obrony przeciwrakietowej w Europie, który stanie się w przyszłości kluczowym elementem antyrakietowego systemu obrony NATO. Cenimy sobie polskie przewodnictwo w reagowaniu na zagrożenie ze strony pocisków balistycznych, Jak wspomniałem, wyrażamy gotowość zwiększenia naszej współpracy militarnej drogą regularnych wspólnych ćwiczeń wojskowych i stworzenia amerykańskiej jednostki lotniczej do wsparcia okresowych rotacji amerykańskich samolotów wojskowych, co posłuży zacieśnieniu współdziałania i interoperacyjności amerykańskich sił powietrznych.”.

Przytoczyłem większe fragmenty wypowiedzi Obamy ponieważ prezydent nie często tak szczegółowo wypowiada się na tematy dotyczące naszego kraju.

Kiedy na przełomie lutego i marca 2014 doszło do eskalacji napięć wokół polityki rosyjskiej na Ukrainie i do napięć w stosunkach polsko-rosyjskich Obama w rozmowie telefonicznej z prezydentem Komorowskim zapewnił go o pełnych gwarancjach USA i NATO dla Polski. Te zapewnienia nie miały większego znaczenia, ponieważ gwarancje bezpieczeństwa wynikają z naszego członkostwa w sojuszu atlantyckim i zawarte są w układzie waszyngtońskim o NATO.

Podczas pobytu w Rzymie w czasie konferencji prasowej Obama wskazał Ukrainie Polskę jako przykład do naśladowania by osiągnąć sukces gospodarczy. Prezydent powiedział, że reformy gospodarcze przyniosły Polsce wręcz „niewiarygodny” wzrost.

W dniach 3-4 czerwca 2014 Barack Obama przebywał z drugą od maja 2011 r. wizytą w Polsce. Był 7 prezydentem USA, który w czasie sprawowania swego urzędu odwiedził Polskę. Obama podobnie jak podobnie jak przedstawiciele kilkudziesięciu innych państw został zaproszony na uroczystości związane z 25-leciem transformacji ustrojowej w Polsce. Uroczystości te odbywały się pod hasłem „25 lat wolności”. Wizyta Obamy miała wymiar zarówno bilateralny, jak i międzynarodowy. Zbiegła się bowiem w czasie z napięciem wewnętrznym na Ukrainie i napięciem w stosunkach Rosji z Zachodem. O międzynarodowym znaczeniu tej wizyty świadczy również fakt, że Obama w Warszawie spotkał się z przywódcami państw Europy Środkowej, w czasie którego potwierdził gwarancję bezpieczeństwa przez USA w ramach NATO .

Przed wizytą Obamy w Polsce Rick Lyman pisał w swym komentarzu, że „Polska jest najbardziej proamerykańskim krajem na świecie” chociaż coraz bardziej angażuje się w rozwój stosunków z Unią Europejską[12]. Po wylądowaniu na lotnisku w Warszawie obaj prezydenci Obama i Komorowski udali się do hangaru na spotkanie z 50 lotnikami polskimi i amerykańskimi. Obok stały samoloty F-16. „Rozpoczynam wizytę tutaj – powiedział amerykański prezydent – ponieważ nasze zobowiązanie do bezpieczeństwa Polski i naszych sojuszników w Europie Środkowej i Wschodniej jest kamieniem węgielnym naszego bezpieczeństwa i jest nienaruszalne… Jako przyjaciele i sojusznicy jesteśmy zjednoczenie na zawsze… Polacy i Amerykanie stoją ramię w ramię na rzecz wolności”[13].

Pierwszego dnia Obama spotkał się z prezydentem B. Komorowskim i premierem D. Tuskiem. Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim odbyła się konferencja obu prezydentów. W czasie tej konferencji Obama poinformował, że zwróci się do Kongresu o stworzenie funduszu, który nazywał „European Reassurance Initiative”. Fundusz ten w wysokości 1mld. dolarów będzie przeznaczony na wzmocnienie bezpieczeństwa sojuszników USA w Europie. Pieniądze poznaczone zostaną m.in. na szkolenie obronne, dostawy sprzętu. Program obejmie także Ukrainę, Gruzję i Mołdawię. Obama określił Polskę jako „jednego z naszych wielkich przyjaciół i jednego z naszych najsilniejszych sojuszników na świecie”.

Prezydent zapowiedział zwiększenie amerykańskiego personelu lądowego i powietrznego w Europie w tym w Polsce, ale nie podał żadnych liczb. Potwierdził zaangażowanie USA w bezpieczeństwo Polski i znaczenie artykułu 5 układu waszyngtońskiego o NATO. Obama nie wspomniał o potrzebie przeredagowania tego artykułu, który mówi, że napaść na jedno państwo członkowskie NATO jest napaścią na wszystkie państwa członkowskie. Każdy z członków jednak określi zakres pomocy udzielonej ofierze agresji. Powinien w tym artykule znaleźć się zapis, że każdy z członków Sojuszu udzieli natychmiastowej i maksymalnej pomocy. Natomiast Obama oświadczył, że nie uznaje podziału członków NATO na nowych i starych. Wszyscy są równi – oświadczył. Polska i byłe państwa bloku radzieckiego „nigdy nie będą samotne” – zapewniał Obama.

W Warszawie Obama kilkakrotnie zapewniał, że będzie wspierał eksport surowców energetycznych ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Kraje Unii Europejskiej dążyły do zdywersyfikowania importu energii by zmniejszyć swą zależność od dostaw gazu i ropy z Rosji.

Główne publiczne przemówienie Barack Obama wygłosiła podczas obchodów „25-lecia wolności” na Placu Zamkowym w Warszawie. Było to przemówienie, którego Polacy słuchali z zadowoleniem. Byłem zaproszony na trybuny i wielokrotnie słowa jakie padały z ust prezydenta były przerywane oklaskami[14]. Zaczął on od sentymentalnych porównań swojego miasta Chicago z Polską. „Przywożę ze sobą pozdrowienie i przyjaźń narodu Ameryki z mojego miasta rodzinnego Chicago, które gości tak wielu wybitnych Amerykanów polskiego pochodzenia. W Chicago myślimy o sobie jako o małym kawałku Polski. W niektórych osiedlach słyszy się tylko polski. Wierni zbierają się w kościołach tak jak pod wezwaniem np. św. Stanisława Kostki. Mamy paradę na polskie święto konstytucji i co lato świętujemy smaki Polonii, przez kiełbasę i pierogi, wszyscy jesteśmy odrobinę polscy na ten jeden dzień. Więc bycie z wami tutaj jest naprawdę jakbym był w domu.

Obama przypomniał Europie i światu, że to wydarzenia w Polsce ćwierć wieku temu dały „początek końca komunizmu”. Polska – powiedział – przypomina nam, że czasami najmniejszy nawet krok, jakkolwiek niedoskonały, może w końcu obalić największy mur i przemienić cały świat. I oczywiście wasze zwycięstwo było zaledwie początkiem.” Wyraził uznanie dla osiągnięć politycznych i gospodarczych Polski. „To jest nowa Polska, którą zbudowaliście. Cud gospodarczy na Wisłą”. Polskę określił „najmocniejszym i najbliższym z naszych sojuszników”.

Amerykański prezydent silnie zaakcentował pogląd, że Polska nigdy nie będzie już osamotniona. „Wiem, że przez całe wasze dzieje Polacy byli porzucani przez przyjaciół w godzinie prób. Więc przybyłem do Warszawy dzisiaj, w imieniu Stanów Zjednoczonych Ameryki, w imieniu Sojuszu Północnoatlantyckiego, aby potwierdzić nasze ciągłe zaangażowanie w bezpieczeństwo Polski. Artykuł 5 jest jasny, atak na jednego jest atakiem na wszystkich, jako sojusznicy bronienia waszej integralności terytorialnej, co zrobimy, stoimy ramię w ramię, teraz i zawsze, za wolność waszą i naszą. Polska nigdy nie będzie samotna”.

„Natomiast nie tylko Polska, Estonia też nigdy nie będzie samotna, Łotwa nigdy nie będzie samotna, Litwa nigdy nie będzie samotna, Rumunia nigdy nie będzie samotna. To nie są po prostu słowa. To są zobowiązania wykute w granicie. I ten najsilniejszy Sojusz na świecie i siły zbrojne Stanów Zjednoczonych Ameryki, najmocniejsza armia w historii świata i widzicie nasze zaangażowanie w to. Samoloty NATO nad niebem republik nadbałtyckich, nasze okręty patronujące Morze Czarne i większe, program ćwiczeń, gdy nasze siły ćwiczą razem i w naszej obecności amerykańskiej tutaj na polskim gruncie”.

„Robimy to nie po to, aby komukolwiek grozić, ale by bronić bezpieczeństwa i terytorium swoich i naszych przyjaciół”.

Swoje przemówienie Obama zakończył sentymentalnymi, miłymi dla polskiego ucha słowami: „Dziękuję Polsko za Twoją odwagę, dziękuję za przypomnienie światu, że niezależnie od tego jak brutalny jest rozpad, jak długa jest noc, chęć wolności i godności nie blaknie i nigdy nie zniknie. Dziękuje Ci Polsko za twoją żelazną wytrwałość, za pokazanie, że tak zwykły obywatel może zmienić kurs historii, a wolność zatriumfuje, ponieważ w końcu czołgi i żołnierze są niczym wobec naszych ideałów. Dziękuję Ci Polsko za twój triumf. Nie triumf zbrojny, ale triumf w duchu człowieczeństwa. Prawda, która daje nam siłę jest taka, że nie ma zmiany bez ryzyka, nie ma postępu bez ofiar i nie ma wolności bez solidarności.”

Reakcje w Polsce na przemówienie Obamy były pozytywne wręcz entuzjastyczne. Były prezydent A. Kwaśniewski ocenił, że było to najbardziej propolskie przemówienie jakie kiedykolwiek zostało wygłoszone przez prezydenta z USA. Zdaniem Pawła Wrońskiego z „Gazety Wyborczej” „Podczas wizyty w Polsce prezydent USA Barack Obama wyrysował czerwoną linię, której Rosja nie może przekroczyć. Ta linia przebiega w Polsce”[15].

Niektórzy Polacy zwracali uwagę, że w wypowiedziach Obamy zabrakło deklaracji o stworzeniu stałej bazy NATO na terytorium Polski[16]. W 1997 w związku z rozszerzeniem NATO Sojusz deklarował, że nowo w przyjętych krajach nie będzie stałych baz wojskowych NATO. Prezydent B. Komorowski w czasie konferencji prasowej z Obamą powiedział, że nie powinno być ograniczeń obecności obcych wojsk w Polsce.

Wizyta Baracka Obamy w Polsce spotkała się z umiarkowanym zainteresowaniem za granicą[17]. Dziennik „Wall Street Journal” zwracał uwagę, że przez pierwsze pięć lat swojej prezydentury Obama był obojętny wobec Europy. Dopiero sytuacja na Ukrainie i polityka Rosji wobec Ukrainy spowodowały, że Obama dostrzegł znaczenie Europy i stosunków z Europą. Zdaniem prof. Andrew Michty „symbolika tej wizyty jest ważna. To plus dla Polski i regionu. Teraz trzeba zrobić wszystko by przełożyć to na stałą obecność wojskową USA w Polsce i w krajach bałtyckich”[18]. Brytyjski „Economist” zwracał uwagę, że pomysł stworzenia baz NATO w Europie Środkowej „budzi niepokój wśród wielu krajów zachodnioeuropejskich” , które nie chcą zadrażnienia stosunków z Rosją.

„Washington Post” i „New York Times” zwracały uwagę, że w czasie wizyty w Warszawie Obama starał się przekonać kraje Europy Środkowej, że Stany Zjednoczone zajmują twarde stanowisko wobec Rosji i że będą bronić te kraje przed nowymi zagrożeniami.

W Polsce również przeważały zdecydowanie pozytywne oceny wizyt Obamy w Warszawie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, na pytanie co wynika dla Polski z wizyty Obamy powiedział w wywiadzie z Renatą Grochal:

„Było to mocne przesłanie zarówno wobec Polski, jak i wobec Ukrainy, które z pewnością miało być także usłyszane w Moskwie. Znaczące jest to, że prezydent Stanów Zjednoczonych poza unijną Brukselą przyjeżdża do dwóch państw w Europie po to, by świętować dwa amerykańskie sukcesy: jeden sprzed 70 lat, czyli wyzwolenie Europy od nazizmu, i drugi sprzed 25 lat – wyzwolenie Europy od komunizmu. To, że światowe supermocarstwo widzi w Polsce kraj, z którym czuje się związane – także w kategoriach swojej własnej polityki – to dobrze”.

Prezydent Obama powiedział, że Polska już nigdy nie będzie pozostawiona sama sobie. Czytaj: „Będziemy jej bronić” [19].

Jeden z publicystów nazwał przemówienie Obamy w Warszawie „opium dla Polaków”[20]. Edward Lucas, redaktor „The Economist” pisał, że jeżeli przyjrzymy się amerykańskiej inicjatywie militarnej bliżej odkryjemy, że mówi ona więcej o słabości Paktu Północnoatlantyckiego niż o jego sile [21].

Prof. Janusz Czapiński natomiast ocenił, że Barack Obama wzmocnił poczucie wartości Polaków i stwierdził, że „niektórzy nawet popłakali się z wdzięczności”. Z wdzięczności za co? – zapytał dziennikarz Jacek Nizinkiewicz. „Za to, że potężny polityk, jakim jest prezydent USA zauważył, że Polska była pierwsza w kruszeniu komunizmu. Oddał należytą cześć tym wszystkim, którzy zasłużyli się w historii naszego kraju. Trzeba doceniać sztab Białego Domu, który nie sfałszował polskiej historii. Kalendarz historii, który przedstawił Barack Obama, który ściśle odpowiada prawdzie a nie zawsze tak było w przypadku jego poprzedników.

Obama skutecznie połaskotał naszą dumę, a dla Polaków to ważne. Przywódca największego mocarstwa na świecie wysłał z Warszawy komunikat na świat, że Polska jako pierwsza wyszła spod komunistycznej kurateli Moskwy i przetarła drogę innym państwom bloku sowieckiego. Nie było by kruszenia muru berlińskiego gdyby nie polski 4 czerwca 1989 roku, gdyby nie „Solidarność” i Okrągły Stół. Obama dla Polski przebił berliński mur jako symbol upadku komunizmu”[22].

Prof. Bronisław Łagowski zwrócił natomiast uwagę, że „Barack Obama też został dobrze przygotowany. Był cud nad Wisłą gospodarczy i pierwszeństwo w obaleniu („iskra zmian w Europie przyszła z Polski”). Rosji też się dostało. Polacy są zrobieni z plasteliny i za pomocą pochlebstw można ich ulepić , co się chce, gdy się jest Amerykaninem. W Waszyngtonie dobrze o tym wiedzą i swoją grę na polskiej próżności posuwają do cynizmu”[23].

Zdaniem publicystki „Polityki” Janiny Paradowskiej „Obama czarował: powiedział dokładnie to, co Polacy chcieli usłyszeć, a nawet więcej. Opowiadał nam historię polskiej dumy naszych zwycięstw, a nie klęsk. I jak to zrobił! Zobaczyliśmy popis politycznego profesjonalizmu w najlepszym wydaniu. Stwierdził przede wszystkim, że wielka fala wolności zaczęła się w Polsce i właśnie 4 czerwca 1989r. jest tego znakomitym symbolem. Analitycy polityczni bardzo wiele miejsca poświecili oczywiście temu , co mówił o Ukrainie. Prezydent Petro Poroszenko (wówczas jeszcze elekt) poszedł i podziękował, ale niezależnie od wagi słów o Ukrainie i Rosji, dla nas ważne było przywrócenie właściwego historycznego porządku – zmiany w Europie nie zaczęły się od obalenia berlińskiego muru czy od praskiej aksamitnej rewolucji, ale od Solidarności i czerwcowych wyborów”[24].

Z kolei Daniel Passent uważa, że swoim przemówieniem w Warszawie „Obama naprawił gafy, jakie popełnił wobec Polski. Gorzką decyzję o rezygnacji z tarczy antyrakietowej ogłosił 17 września, nie wiedząc, że była to rocznica napaści ZSRR na Polskę w 1939 r. Na uroczystości ku czci m.in. Jana Karskiego w Białym Domu pomylił się i powiedział o „polskich obozach koncentracyjnych”. Nie dotarł także na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tym razem żadnej gafy nie popełnił, wygłosił znakomite przemówienie, które było ozdobą szeroko zakrojonych obchodów rocznicy odzyskania wolności” [25].

W sumie wizyta Baracka Obamy w Polsce miała wymiar bilateralny i międzynarodowy. Prezydent potwierdził gwarancje bezpieczeństwa nie tylko dla Polski, ale dla innych krajów. Potwierdził gwarancje dla przemian politycznych na Ukrainie i zagroził Rosji nowymi sankcjami jeżeli nie doprowadzi do deeskalacji swojej ingerencji na Ukrainie. Przebieg wizyty Obamy w Polsce potwierdził wzrost zaangażowania Stanów Zjednoczonych w sprawy europejskie po tym jak kilka lat wcześniej Ameryk zwróciła się ku Azji.

W czerwcu 2014 r. Polacy umiarkowanie oceniali stan stosunków polsko-amerykańskich. Według sondażu CBOS 46% oceniło je jako ani dobre ani złe, 36% jako raczej dobre, 4% jako zdecydowanie dobre, 6% jako raczej złe, 1% jako zdecydowanie złe, a 7% trudno powiedzieć. Według tego samego źródła na pytanie: Czy USA mają pozytywny czy negatywny wpływ na świat Polacy udzielili następujących odpowiedzi: 37% – raczej pozytywny, 16% – raczej negatywny, 28% – to zależy, 12% – ani pozytywny, ani negatywny, 8% – trudno powiedzieć [26].

Trzecia wizyta prezydenta Obamy w Polsce miała miejsce z okazji szczytu NATO, który odbył się w Warszawie 8-9 lipca 2016 r. Państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego podjęły wówczas ważne decyzje o wzmocnieniu obecności wojskowej na tzw. flance wschodniej. Przed posiedzeniem w pierwszym dniu szczytu doszło do prawie godzinnego spotkania z prezydentem Baracka Obamy z prezydentem Andrzejem Dudą. Po spotkaniu obaj prezydenci wygłosili oświadczenia.

Prezydent Obama pochwalił Polskę za wkład w potencjał obronny NATO. Stwierdził, że odrodzenie polskiej demokracji po zimnej wojnie „było inspiracją dla całej Europy, świata w tym Ameryki”. Podkreślił również, że transformacja ustrojowa jaka dokonała się w Polsce była dowodem, że pewne wartości są uniwersalne niezależne od różnic kulturowych. W tym duchu przekazałem prezydentowi Dudzie nasze zaniepokojenie pewnymi działaniami i impasem wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśliłem, że bardzo szanujemy polską suwerenność i zdaję sobie sprawę, że parlament pracuje nad prawem, które ma być ważnym krokiem w kierunku rozwiązania sytuacji, ale potrzeba dalszych starań. Jako wasz przyjaciel i sojusznik wzywamy wszystkie strony do współpracy mającej na celu utrzymanie polskich instytucji demokratycznych. To czyni nas demokracjami – nie tylko słowa zapisane w konstytucjach czy fakt, że głosujemy w wyborach, ale instytucje na których tak bardzo polegamy, takie jak rządy prawa, niezależność sędziów, wolność prasy”[27].

Prezydent A. Duda w swoim oświadczeniu podziękował prezydentowi B. Obamie „za przychylność”, za udział żołnierzy amerykańskich w ćwiczeniach na terenie Polski i za rozmowę, ale słowem nie zająknął się, że przedmiotem rozmowy obu prezydentów był stan demokracji w Polsce.

Stopniowo słabnie w świadomości społeczeństwa polskiego zjawisko, które określam mianem mitologii amerykańskiej, a które jest skrzyżowaniem fascynacji Stanami Zjednoczonymi, bo faktycznie jest to kraj fascynujący, z ignorancją o realiach życia i polityce amerykańskiej.

Abstrakt

W ciągu swej ośmioletniej prezydentury Barack Obama trzykrotnie przebywał w Polsce: w roku 2011, 2014 i 2016. Ta ostatnia wizyta była z okazji szczytu NATO w Warszawie. Obama był 7. urzędującym prezydentem USA, który odwiedził Polskę.

Pierwsza wizyta w dniach 27-28 maja 2011r. potwierdziła m in. wspólnotę interesów Polski i Stanów Zjednoczonych, rotacyjną obecność wojsk USA w Polsce, budowę amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Radzikowie. To były główne wyniki pierwszej wizyty prezydenta Obamy w Polsce. Aż 68% Polaków uznało jednak tę wizytę za mało istotną.

Druga wizyta Obamy w Polsce miała miejsce w dniach 3-4 czerwca 2014 i wiązała się z 25-leciem transformacji ustrojowej w Polsce. Wizyta miała wymiar zarówno bilateralny jak i międzynarodowy. Obama spotkał się w Warszawie z przywódcami państw Europy środkowej, w czasie którego potwierdził gwarancje bezpieczeństwa przez USA w ramach NATO.

Trzecia wizyta prezydenta Obamy w Polsce miała miejsce w dniach 8-9 lipca 2016 z okazji szczytu NATO w Warszawie. NATP podjęło wówczas decyzję o wzmocnieniu flanki wschodniej. W rozmowie z prezydentem A. Dudą Barack Obama wyraził niepokój z powodu impasu wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

English Abstract

Three visits of president Barack Obama in Poland.

During his 8 year presidency Barack Obama 3 times visited Poland: in 2011, 2014 and 2016. The last visit was in connection with NATO summit in Warsaw. Obama was 7th US president who while in office visited Poland. His first visit took place 27-28th of May 2011. The visit confirmed common Polish-American interests, rotational presence of US troops in Poland, construction of American anti-missile system in Radzikowo. These were the major results of President Obama visit in Poland. However 68% of Poles thought the visit was less significant.

The second visit of  President Obama in Poland took place June 3-4th 2014 and was connected with 25th anniversary of political transformation in Poland. The visit had bilateral and international character. President Obama met in Warsaw the leaders from East – Central European countries and confirmed security guarantees of NATO for those countries.

The third visit of President Obama in Poland took place in July 8-9th 2016 and was connected with NATO summit in Warsaw. NATO decided to strengthen its military presence in East-Central Europe. During his talks with president A. Duda Barack Obama voiced his concern about situation of Constitutional Tribunal in Poland.

[1] „Rzeczpospolita”,12.04.2010.

[2] „Gazeta Wyborcza”,9-10.04.2011

[3] „Rzeczpospolita”, 31.08.2010

[4] „Gazeta Wyborcza”, 9-10.12.2010; „Rzeczpospolita”, 9-10.12.2010.

[5] „Gazeta Wyborcza”28-29.05.2011.

[6] „New York Times”, 22.05.2011.

[7] „Gazeta Wyborcza”, 30.05.2011.

[8] „Rzeczpospolita”, 30.05.2011.

[9] „Rzeczpospolita”, 22.05.2012

[10] Jerzy J. Wiatr, Prezydent Obama  w Polsce, „Res Humana”

[11] „Polityka”,8-14-06.2011.

[12] Rick Lyman, A Cooling in Poland’s Love Affair With the U.S., „International New York Times”, 2.06.2014.

[13] Peter Baker, Obama, in Warsaw, Pledges Solidarity With Eastern Europe, „International New York Times”, 3.06.2014.

[14] Tekst Przemówienia B. Obamy patrz: „Gazeta Wyborcza”, 5.06.2014

[15] „Gazeta Wyborcza”, 5.06.2014.

[16] M. Zawadzki, Czy możemy polegać na Obamie?, „Gazeta Wyborcza”,7-8.06.2014.

[17] J. Giziński, P. Majewski, Relacje na Zachodzie, kpiny w Rosji, „Rzeczpospolita”, 6.06.2014.

[18] „Rzeczpospolita”, 5.06.2014.

[19] „Gazeta Wyborcza”, 11.06.2014.

[20] Filip Memches. Obama-opium dal Polaków, „Rzeczpospolita”, 14-15.06.2014

[21] Edward Lucas, Arsenały pełne deklaracji, „Gazeta Wyborcza”, 14-15.06.2014.

[22] „Rzeczpospolita”, 11.06.2014.

[23] „Przegląd”, 15.06.2014.

[24] Janina Paradowska, Było miło, „Polityka”,11-15.06.2014

[25] Tamże

[26] „Przegląd”, 7-13.07.2014.

[27] „Gazeta Wyborcza”, 9-10.07.2016 r.

Poprzedni artykułHumor jako broń polityczna
Następny artykułSpotkania J. Paderewskiego i R. Dmowskiego z prezydentem W. Wilsonem
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here