Trzech prezydentów USA odmówiło udziału w zaprzysiężeniu swego następcy

0
Flaga Prezydenta Stanów Zjednoczonych

Tradycją Amerykańską jest udział ustępującego prezydenta w zaprzysiężeniu swojego następcy niezależnie jak byli politycznie skłóceni. Chodzi o zademonstrowanie kultury politycznej i szacunku dla głowy państwa. Tymczasem Donald Trump nie uznaje swojej porażki wyborczej i odmawia Joe Bidenowi zwycięskiemu prezydentowi elektowi nawet dostępu do depesz gratulacyjnych od prezydentów innych państw przechowywanych w Departamencie Stanu. Nie ujawnia też czy weźmie udział w zaprzysiężeniu Bidena 20 stycznia 2021 roku. Jeżeli nie będzie uczestniczył w tej uroczystości to będzie to czwarty przypadek w historii Stanów Zjednoczonych bojkotu zaprzysiężenia swojego następcy przez ustępującego prezydenta. Donald Trump i jego republikańscy poplecznicy do ostatniej chwili zapowiadali bezproblemowe jego przejście do drugiej kadencji w Białym Domu.

Dotąd trzykrotnie w historii Stanów Zjednoczonych ustępujący prezydenci odmówili udziału w zaprzysiężeniu swojego następcy. Dotyczy to Johna Adamsa w 1801r., Johna Quincy Adamsa w 1829r. i Andrew Johnsona w 1869r. We wszystkich trzech przypadkach zbojkotowani prezydenci: Tomasz Jefferson, Andrew Jackson i Ulysses Grant byli popularni i byli wybierani na dwie kadencje.

John Adams, drugi w kolejności prezydent Stanów Zjednoczonych (1797-1801) był pierwszym prezydentem amerykańskim, który kandydował na drugą kadencję i przegrał wybory. Ponieważ w wyborach 1800r. żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej większości głosów o wyborze prezydenta miała zdecydować Izba Reprezentantów. Po 36 dramatycznych głosowaniach na prezydenta, ku rozczarowaniu Adamsa, wybrano Tomasza Jeffersona. Federaliści przegrali. Adams odpowiedzialnością za te porażkę obarczał Alexandra Hamiltona i jego ludzi, którzy doprowadzili do rozłamu federalistów. Ostatnią decyzją Adamsa podjętą przed opuszczeniem Białego Domu było podpisanie nominacji dla Johna Marshalla na prezesa Sądu Najwyższego. Funkcję tę pełnił przez 35 dni i wywarł ogromne piętno na prawodawstwo amerykańskie.

Adams był tak przygnębiony porażką wyborczą, że postanowił zbojkotować uroczystość zaprzysiężenia swego następcy Tomasza Jeffersona. Tego dnia 4 marca 1801r. o godz. 4:30 rano opuścił Biały Dom. Niektórzy historycy uważają, że Adams odmówił udziału w zaprzysiężeniu swego następcy by ostudzić gorącą atmosferę wywołaną walką wyborczą. Adam powrócił do swej rodzinnej miejscowości Braintree (obecnie Quincy) w stanie Massachusetts. Niektórzy historycy amerykańscy przejęcie prezydentury przez Jeffersona od Adamsa ironicznie nazywają mianem „Rewolucji 1800 roku”.

Drugi przypadek odmowy udziału w zaprzysiężeniu swojego następcy dotyczył prezydenta Johna Quincy Adamsa (1825-1829), syna prezydenta Johna Adamsa.

Przeciwnikiem Adamsa w wyborach 1828r. był popularny, okrzyczany bohaterem narodowym Andrew Jackson. Jackson i ego zwolennicy wystąpili z tyradą oskarżeń wobec Adamsa. Przede wszystkim twierdzili, że Adams skradł im zwycięstwo w 1824r., zawierając nieuczciwy sojusz z Clayem. Głosili, że jest snobem arystokratycznym. Nazywali go królem Janem II (King John the Second), który pogardza ludźmi, jest hipokrytą, w ukryciu pije, kradnie publiczny pieniądz, narusza obyczaje np. jeżdżąc w niedzielę na koniu, za państwowe pieniądze kupuje luksusowe meble i bilard do Białego Domu. Ponadto – głosili jego przeciwnicy – kiedy Adams był posłem w Petersburgu, sprzedał carowi piękną dziewczynę amerykańską i utrzymywał kilka konkubin dla siebie.

Adams, człowiek o charakterze bardzo trudnym, uważał, iż poniżej jego godności jest tłumaczenie się z bezsensownych zarzutów. Odmówił prowadzenie aktywnej kampanii wyborczej. W tej sytuacji nie mogło być zaskoczeniem, że wybory przegrał. Andrew Jackson uzyskał 178 głosów elektorskich, podczas gdy Adams 83 głosy. John Quincy Adams, podobnie jak jego ojciec, był prezydentem jednej kadencji. Na sześciu ówczesnych prezydentów jedynie Adamsowie zasiadali na fotelu prezydenckim przez jedną kadencję. Podobnie jak jego ojciec, również i on odmówił osobistego udziału w uroczystości zaprzysiężenia swego następcy.

Adams próbował utrzymywać przyjazne stosunki ze swym następcą Andrew Jacksonem. Zaproponował nawet aby uroczystości zaprzysiężenia Jacksona odbyły się w Białym Domu, ale Jackson nie zgodził się. W związku z tym Adams opuścił Biały Dom wieczorem 3 marca, dzień przed objęciem urzędu prezydenta przez Jacksona. Postąpił podobnie jak jego ojciec prezydent John Adams.

Trzecim prezydentem, który zbojkotował uroczystość zaprzysiężenia swego następcy był Andrew Johnson (1865-1869). Johnson był demokratą ponieważ republikański prezydent Abraham Lincoln powołał na stanowisko wiceprezydenta demokratę, aby zamanifestować jedność kraju podzielonego wojną domową. Po zabójstwie Lincolna w 1865r. Johnson zasiadł na fotelu prezydenckim.

Dla republikanów było nie do przyjęcia, aby w Białym Domu zasiadał przedstawiciel przegranego w wojnie domowej Południa i postanowili usunąć go ze stanowiska w procesie impeachmentu. Ale ta próba nie powiodła się. Do uznania Johnsona winnym zabrakło jednego głosu w Senacie.

Johnson z ulgą przyjął wynik głosowania. Uważał, że największą satysfakcję za niesłuszne oskarżenie przyniesie mu ponowny wybór na prezydenta. Postanowił więc ubiegać się o uzyskanie nominacji Partii Demokratycznej jako jej kandydat na prezydenta. Demokraci zebrali się na swojej konwencji w dniach 4-9 lipca 1868r. w Tammany Hall w Nowym Jorku. W pierwszym głosowaniu, na ogólną liczbę 317 glosujących, najwięcej głosów otrzyma George Hunt Pendleton z Ohio – 105. Na drugim miejscu znalazł się Andrew Johnson – 65 głosów. Ponieważ na liście kandydatów znajdowało się 47 pretendentów do nominacji, dopiero dwudzieste drugie głosowanie przyniosło rozstrzygnięcie. Nominację demokratów uzyskał Horatio Seymour z Indiany.

Wybory prezydenckie wygrał jednak republikanin, generał Ulysses S. Grant.

W grudniu 1868r., kiedy już wiadomo było, że następcą Johnsona będzie Grant, prezydent pojawił się w Kongresie i w orędziu ostrzegł, że faworyzowanie ludności kolorowej na Południu może doprowadzić do napięć rasowych. Ku-Klux-Klan już zaczął wówczas działać.

Andrew Johnson nie wziął udziału w uroczystości zaprzysiężenia swego następcy. Opuszczając Biały Dom, Johnson podkreślił, że jako prezydent starał się być wierny wobec konstytucji i bronić jej. W okresie prezydentury Johnson certyfikował dwie poprawki do konstytucji Stanów Zjednoczonych: XIII (13 grudnia 1965r.) oraz XIV (28 lipca 1968r.). Obie poprawki dotyczyły spraw obywatelskich. Poprawka XIII zakazywała niewolnictwa. Poprawka XIV zakazywała między innymi władzom stanowym ograniczania praw obywateli Stanów Zjednoczonych oraz zakazywała sprawowania urzędów publicznych przez osoby, które uprzednio złożyły przysięgę lojalności wobec Stanów Zjednoczonych, a następnie uczestniczyły w rebelii przeciw krajowi.

Johnson początkowo rozważał udział w uroczystości zaprzysiężenia swego następcy, ale Grant odmówił Johnsonowi wspólnego przejazdu na inaugurację. W tej sytuacji Johnson postanowił zbojkotować zaprzysiężenie nowego prezydenta.

Poprzedni artykułPożegnanie Włodzimierza Sandeckiego
Następny artykułPrzemijanie
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here