Szymon Sićko, szczypiornista VIVE Kielce, który przebywa na wypożyczeniu w Górniku Zabrze. Opowiedział mi o klubie, marzeniach, reprezentacji Polski i meczu z Wisłą Płock. Zapraszam do przeczytania wywiadu.
Justyna Borowiecka: Pamiętasz swoje początki w piłce ręcznej, jakie one dla Ciebie były. Jak to się stało, że zacząłeś się interesować handballem?
Szymon Sićko: – Historia jest dość prosta i nieco przypadkowa. Wszystko zaczęło się to w szkole podstawowej, poszedłem do klasy sportowej, a tam wspólnie z klas wybraliśmy piłkę ręczna, jako główna dyscyplinę.
Jesteś zawodnikiem VIVE Kielce, ale obecnie przebywasz na wypożyczeniu w NMC Górniku Zabrze, powiedz jak Ci się tutaj gra i trenuje?
– W Górniku czuje się dobrze. Mamy stosunkowo młody zespół, a to świetnie wpływa na atmosferę na treningach i na meczach.
Trenuje Was Marcin Lijewski, który był wielką postacią w piłce ręcznej. Jak się z nim dogadujesz i jak odbierasz go, jako trenera i osobę. Czy potrafi przekazać Wam swoją wiedzę w sposób zrozumiały?
– O trenerze Lijewskim mogę wypowiedzieć się w samych superlatywach, ma bardzo dobre podejście do zawodników i oczywiście ogromną wiedzę i doświadczenie. To też „sympatyczny gość” na co dzień, choć wie kiedy przycisnąć zawodników do cięższej pracy.
Przebywałeś również na wypożyczeniu w TV 05/07 Hüttenberg, jak wspominasz pracę w Bundeslidze? Chciałbyś jeszcze kiedyś wrócić do tej ligi?
– Okres w Niemczech był ciężki. Grałem niewiele, za to miałem sporo problemów zdrowotnych. Ale chciałbym jeszcze kiedyś sprawdzić się w mocnej lidze zagranicznej.
Jaki mecz w Twoim wykonaniu będziesz wspomniał najmilej?
– Na razie nie oglądam się w przeszłość. Mam nadzieję, że najlepszy mecz jest jeszcze przede mną.
Jesteś powoływany również do reprezentacji Polski, co czujesz, jako młody zawodnik, który może reprezentować na turniejach nasz kraj?
– Bez wątpienia gra w reprezentacji to powód do dumy. Ale to także niesamowite i niezapomniane emocje i gra na najwyższym poziomie.
W tym roku uczestniczyłeś w Mistrzostwach Europy w Szwecji, jak będziesz wspominać ten turniej?
– Przede wszystkim czuję niedosyt. Mogliśmy sprawić niespodziankę, zawalczyć o wyższe cele w tym turnieju. A tak, jak wszyscy widzieliśmy, po prostu się nie stało.
W środę, 29 stycznia zagracie przeciwko Wiśle Płock, powiedz jak przygotowujecie się do tego meczu, na jaki element gry postawicie, aby móc pokonać Nafciarzy?
– Tak naprawdę przygotowania nie odbiegają od innych spotkań ligowych. Kładziemy nacisk na taktykę i współpracę na boisku. W tym meczu musimy jednak zagrać wyjątkowo twardo w obronie i skutecznie w ataku, by nawiązać walkę z tak klasowym rywalem.
Jakie jest Twoje największe marzenie?
– Sportowo? Grać w każdym kolejnym meczu jak najlepiej i ciągle się rozwijać.
Dziękuję za poświęcony czas. Czego mogę Ci życzyć na koniec naszej rozmowy?
– Przede wszystkim zdrowia. A reszta to już wynik ciężkiej pracy.
To życzę Ci zdrowia i spełnienia marzeń. A teraz na koniec możesz pozdrowić naszych czytelników i zaprosić na mecze Górnika Zabrze.
– Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników, życząc wielu wspaniałych chwil podczas kibicowania piłkarzom ręcznym. Oczywiście najchętniej – NMC Górnikowi Zabrze, na którego halę zapraszam najserdeczniej.
Z Szymonem Sićko rozmawiała: Justyna Borowiecka.






![Karol Czejarek. Autobiografia: Moja droga przez życie [recenzja książki, tłumaczenie z j. niemieckiego]](https://przegladdziennikarski.pl/wp-content/uploads/2024/12/Karol-Czejarek-autobiografia-Kluza-218x150.jpg)






