01.2015. Sułtanat Omanu to miejsce wyjątkowe. Szczególnie arabskie fiordy, gdzie strzeliste góry Hadżar spotykają się z morzem. Krajobraz ten uzupełniają jeszcze stada delfinów zabawnie tańczących wokół przepływających łodzi. Z pozoru spokojny i cichy kraj, wcale jednak taki do końca nie jest.
Niedawne protesty arabskiej wiosny i brutalne tłumienie opozycji to druga, bardziej krwawa strona medalu. Nie dalej jak wczoraj sąd w Omanie skazał Saida Dżadada, działacza praw człowieka, na trzy lata więzienia i karę grzywny w wysokości 1,7 tys. riali (ok. 4,5 tys. dolarów) za… napisanie jednego listu. Był to bowiem list otwarty do Baracka Obamy, gdzie Said napisał m.in. „Oczekujemy od Stanów Zjednoczonych, jako supermocarstwa, by zawsze stały u boku ludzi i broniły zasad demokracji oraz praw człowieka”.
Publiczny list wyraźnie stwierdzający łamanie praw człowieka w krajach Zatoki Perskiej został uznany za podważanie prestiżu państwa, a aktywista potraktowany jak przestępca. Czy teraz Barack Obama, w imię praw człowieka, użyje środków dyplomatycznych, by uwolnić nadawcę listu?
Zapraszam do obejrzenia mojej galerii zdjęć z Sułtanatu Omanu:
[nggallery id=61]













Piękna wycieczka Panie Pawle. Plaza, slonce i woda. I delfiny. Super. No i jaki ladny tiszercik Tommy Hilfiger :))) Mlody, przystojny chlopak przed ktorym cały świat stoi otworem. Panny muszą sie za panem uganiać, co? :)))