Sufizm

0

 Przygotowując niniejszy artykuł oparłem się na wielu źródłach, cytując niektóre teksty w ich oryginalnym brzmieniu i podając wtedy na początku tekstu jego autora. Na końcu artykułu podane są wszystkie źródła, z których skorzystałem.

 Sufizm (arab. taṣawwuf ) to zbiorcze określenie rozmaitych nurtów mistycznych w islamie. Pochodzi ono być może (istnieją różne teorie na ten temat) od słowa suf (wełna), bowiem czerpiąc wzór z chrześcijańskich mnichów sufi ubierali się we włosiennice. Arabowie zwali sufich fakirami (faqīr ), co znaczy biedak albo derwiszami (darwīš د), co pochodzi od darwaze (dźwierze, brama) i oznacza nędzarza (żebraka) stukającego do drzwi.

 Sufizm jest próbą osiągnięcia jedności z boskim Absolutem. W najpowszechniejszej formie polega na regularnych modlitwach, recytacji formuł religijnych i boskich imion, grupowych śpiewach (qawwali), studiowaniu świętych pism islamu, a przede wszystkim na wyparciu się własnego ego.

Zikr, dhikr (arab. – l. mn. azkar; pers. zekr (zikr) i urdu zikr; tur. i malaj. zikir; beng. dźikir), dosłownie wspominanie – w islamie oznacza rozmyślanie o Allahu. Może też oznaczać inne czynności mające na celu utrzymanie świadomości jego istnienia. W sufizmie jest to specyficzna, podstawowa forma modlitwy. Dość często stosowaną pomocą w zikr jest subha – odpowiednik katolickiego różańca.

Jednymi z najważniejszych sufich byli Rabia Al-Basri, Dżunajd, Al-Halladż, Al-Ghazali, Ibn ʾArabi i Rumi. Pierwsi sufi pojawili się już w VII wieku w mieście Al-Basra (dzisiejszy Irak), jako spontaniczna próba szukania przez muzułmanów kontaktu z Bogiem i poznania go. Za twórcę sufizmu uważa się niekiedy teologa Al-Hasana z Al-Basry (zm. 728). W następnych stuleciach głównym ośrodkiem sufizmu stał się Bagdad. Jednym z głównych twórców sufizmu był Zu an-Nun (zm. 859), działający w Egipcie badacz tradycji starożytnych. Jego pochodzący z Bagdadu uczeń Abu Said al-Charraz (zm. 890) mówił o samounicestwieniu jaźni dla całkowitego zjednoczenia się z Bogiem. Pers Husajn ibn Mansur, zwany al-Halladż (858–922) nauczał o możliwym mistycznym zjednoczeniu duszy ludzkiej z Bogiem już za życia – w chwilach ekstazy. Pisał o miłości między Bogiem i człowiekiem, która jest kluczem do poznania duchowego: „Miłość jest Działaniem, Działanie jest Poznaniem, Poznanie jest Prawdą, Prawda jest Miłością”. Sufi niekiedy spisywali swe nauki, na ogół jednak poprzestawali na nauczaniu ustnym: „Księga sufiego nie jest sporządzona z atramentu i liter; jest nią jedynie serce czyste jak śnieg”.

Sufi działają zarówno w odosobnieniu, jak we wspólnocie albo zakonie, przestrzegając jego rytuałów. Nie istniało jednolite nauczanie, ani wspólny sposób postępowania. Oni sami twierdzą, że sufizm nie jest niczym innym, niż drogą do prawdy, a przede wszystkim do Boga; nie można zrozumieć mistycznego nauczania inaczej, niż wstępując na tę drogę. Ich religijność jest daleka od ortodoksji. Wbrew niechęci ortodoksyjnych muzułmanów do muzyki, mającej źródło w pewnych cytatach Koranu, w swoich praktykach duchowych wykorzystywali i wykorzystują muzykę i taniec.

Sufizm zachęca do osiągania wewnętrznej doskonałości, do indywidualnej samorealizacji. Dla uzasadnienia swych przekonań sufi wskazywali na liczne fragmenty Koranu dające się zinterpretować w duchu ich nauczania (3:190; 5:35; 23:45; 53:57-61). Podkreślali, że obok powierzchownego, dosłownego odczytania trzeba poszukiwać głębszej, ukrytej mądrości. Np. Abd Allah ibn Majmun (zm. 874) odróżniał „zewnętrzną” i „ukrytą” treść Koranu. Ta ostatnia dostępna jest jedynie wtajemniczonym, wymaga umiejętności odczytywania mistycznych znaczeń poszczególnych liter i cyfr. Al-Gazali pouczał: „Istnieje specjalny rodzaj wiedzy tajemnej dostępnej tym, którzy znają Boga”; nie należy jej ujawniać – „trzeba zachować zasłony tajemnic”.

Sufizm nie posiada żadnej sprecyzowanej doktryny. Nie znaczy to, że sufi lekceważą teologię, jednak to nie teologia jest przedmiotem ich studiów. Częścią światopoglądu sufickiego jest też wiara w jedność rzeczywistości (wahdat al-wudżud ), którą niekiedy utożsamiana się z panteizmem. Sufickie rodzaje dróg prowadzących do Boga to mądrość (al-ma’riafat), miłość (al-muhabbat) i bojaźń (al-khawf).

 Oto jak sufi objaśniali istotę sufizmu:

Sufi to ten, kogo nie nuży żadne poszukiwanie i kogo nie męczy żadna sprawa.

Nauki sufich są na początku zdobywane, a na końcu intuicyjne.

Sufizm polega na tym, iż nic ciebie nie posiada.

Sufizm to uchwycenie rzeczywistości i zwątpienie w to, co w rękach ludzkich.

Z czasem w obrębie sufizmu wykształciło się wiele różnych tradycji (tarika) inicjacji i drogi mistycznej. Do XV wieku najpopularniejsza była rifaijja (rifa’iyya), której twórca, Ibn ar-Rif (1106–1182) mieszkał w południowym obszarze dawnej Mezopotamii (dzisiejszy Irak). W późniejszym okresie jej miejsce zajęła droga zwana kadirijja. W muzułmańskich Indiach szczególne znaczenie zdobyła suhrawardijja, która oddziaływała również na hinduskich joginów. Wśród plemion berberyjskich w Afryce Północnej rozwinęła się sadilijja, natomiast w Imperium Osmańskim bektaszijja.

Aktualnie zapewne najwięcej sufich mieszka w Pakistanie. Szacuje się ich liczbę w tym kraju na około 30 mln. Jest też obecny silny nurt suficki wśród muzułmanów w Indiach. Trzeba tutaj wspomnieć sufiego o nazwisku Inayat Khan (Havrat Inayat Khan), który był także muzykiem, zasłużonego dla percepcji i rozwoju sufizmu na Zachodzie. Założył on w roku 1914 w Londynie Zakon Sufich, a w roku 1923 Międzynarodowy Ruch Sufich (International Sufi Movement). Przebywał w USA i w różnych krajach Europy. Na jego pismach opiera się Zachodni Zakon Sufi w Polsce. Warto dodać, iż istniała w naszym kraju Polska Fundacja Sufich im. Dżelaladdina Rumiego, jednak znalazłem notkę w internecie, iż jest ona w likwidacji.

W publicystycznym ujęciu sufizm jest islamem liberalnym, ekumenicznym i postępowym, który przeciwstawia się „sekciarskiemu, integrystycznemu i wstecznemu” fundamentalizmowi. Jest to duże uproszczenie. Sufizm, będący niewerbalną drogą do poznania Boga, w ogóle nie daje się opisać w języku ideologii istniejących we współczesnej Europie. Jest faktem, że wiele jego twierdzeń zostało zaadaptowanych przez ruch New Age i w tym sensie jest on łatwiej przyswajalny dla ludzi Zachodu. Jednak zazwyczaj twierdzenia te zostały wyrwane z kontekstu, a ortodoksyjni sufi – przy całym nacisku, jaki kładą na czystość intencji i uczucia – nie wzywają do odrzucenia surowego prawa koranicznego.

Wiele bractw sufickich osiągnęło duże znaczenie polityczne, niektóre z nich tworzyły własne struktury państwowe (np. w Sudanie i Azji Środkowej). Więcej informacji na temat sufizmu w Sudanie znajduje się w dalszej części niniejszego artykułu.

Sufizm rozwijał się głównie wśród średnich warstw ludności i – zależnie od terytorium – podlegał wpływom myśli manicheistycznej, chrześcijańskiej, neoplatońskiej, perskiej, hinduskiej i buddyjskiej. Sufizm, należący w zasadzie do głównego nurtu sunnickiego islamu, z powodu odrzucenia racjonalnej dedukcji teologii muzułmańskiej był początkowo zwalczany przez ortodoksyjnych teologów; połączenia mistycyzmu sufizmu z arabską teologią spekulatywną (kalam) i filozofią dokonał Al-Ghazali (1058–1111). Mistycyzm filozoficzny sufizmu pozostawał pod wpływem neoplatońskiej doktryny o emanacji (Ibn Arabi, 1164–1240), a uwidocznił się w arabskiej, perskiej i tureckiej literaturze pięknej (m.in. twórczość Rumiego i Dżamiego). Popularny mistycyzm ludowy sufizmu uformował się w system bractw.

Na Zachodzie rozwija się w ostatnich 10-leciach, związany z New Age, nurt religijny nazywany również sufizmem, który jednak jest bardzo oddalony od swego muzułmańskiego wzorca; najważniejszym jego przedstawicielem jest Idries Shah.

 Słowa „sufizm” używa się w językach zachodnich w odniesieniu do erfân (poznanie), również wymawianego jako irfân. To perskie określenie pochodzi od arabskiego korzenia ARF, zapożyczonego przez język perski, jak również od korzenia ma’refat zbiorczo oznaczającego „poznanie, pełną zrozumienia wiedzę, świadomość i oświecenie”. To ostatnie wyrażenie odnosi się do końcowego owocu i celu poszukiwacza (sâlek) podążającego po ścieżce duchowej (tarik). Samą ścieżkę duchową można opisać jako dyscyplinę w ćwiczeniu się jednostek, poprzez bezpośrednią inicjację i praktykę na rzecz oczyszczenia się, w celu urzeczywistnienia pełnego potencjału i osiągnięcia oświecenia.

Nauki sufickie są realizowane poprzez osobiste doświadczenie na ścieżce duchowej, wyposażonej w talab (wytrwałe pragnienie, tęsknotę), poprzez zekrzikr (recytację) i tamarkoz (skupioną medytację i koncentrację). Inicjacja w erfân jest głównie sprawą jednostkową, przy czym salek angażuje się w sejr-o soluk (dosłownie: obracać się i poszukiwać, co odnosi się do etapów kontemplacyjnych i przemieniających osobowość). Poszukiwacza na tarik – ścieżce duchowej prowadzi jednakże mistrz (pir, dosłownie: stary, określenie symbolizujące mądrość i używane jako anonimowy tytuł duchowego nauczyciela, przewodnika lub mistrza) danego czasu. Owi mistrzowie, którzy przeszli przez to doświadczenie będąc prowadzeni przez innych nauczycieli, przekazują poszukiwaczowi zasadniczą wiedzę czy prawdę – w nieprzerwanym łańcuchu, pokolenie za pokoleniem.

Inicjacja suficka i ścieżka duchowa

Metodą nauczania jest „inicjacja” (amali), co dosłownie oznacza „poprzez działania” – odnosząc się do praktycznych ćwiczeń. Materiał nauk służących do tego opiera się na fundamentalnych zasadach sufizmu, ukształtowanych przez stulecia w celu osiągnięcia ma’refat (oświecenia) – „poznania czystej wiedzy”. Kontemplacja i przemiana zaczynają się wraz z odkryciem prawdziwej jaźni, zaś kończą się z jej unicestwieniem (fanâ) we wszechogarniającej, wszechwiedzącej, absolutnej wiedzy oraz czystych przymiotach albo „zjednoczeniu z Bogiem” (tołhid – jedność). Absolutną wiedzę rozumie się jako poznanie uniwersalnego zjawiska, które obejmuje wspólny język i prawdę dotyczącą esencji „czystego istnienia wewnątrz”, a mianowicie hasti (istnienie), al haj (czyste, zawsze żywe istnienie), al Hak (prawda lub rzeczywistość istnienia), Allâh (Bóg): Święty Koran 2-255: allâh-o la elâha ellâ hu al haj ol kajum (Allah jest niczym innym jak “hu” [On] wszechmocnym, zawsze żywym istnieniem).

Nauki sufizmu opierają się na wskazaniach, które można znaleźć w innych religiach i ścieżkach duchowych. Wspólnota tych zasad oraz przywoływanie wzniosłych wartości ludzkich, znaczenie „czystego istnienia wewnątrz” oraz boskie przymioty uznawane w sufizmie powodują, iż sufi nazywają go niekiedy „rzeczywistością licznych religii”.

Jednym z pierwszych kroków na ścieżce duchowej w kierunku oświecenia jest poznanie własnej jaźni, gdyż Mahomet ogłosił: “man arafa nafsohu fakuad arafa rabbohu (ktokolwiek poznaje prawdziwą jaźń, poznał Boga”.) Ta prawdziwa jaźń – wolna od egoizmu – jest boska, a poznanie przez poszukiwacza „czystego istnienia wewnątrz” można osiągnąć poprzez całkowite poddanie się, przy pomocy autentycznego hozur-e kalb (obecności serca, pierwotnej wewnętrznej wiedzy). Prorok islamu ogłosił: „alejka be kalbeka (jesteś tym, czym jest twoje serce”). „Obecność serca” odnosi się zatem do pełnego skupienia się i koncentracji w tej wewnętrznej wiedzy. Celem jest osiągnięcie wyższego stanu świadomości, tak aby dotrzeć do tołhid (jedności) oraz stanu „braku oddzielenia pomiędzy ludzkim, a boskim” – jak to opisuje wyrażenie lâ elâha‘ellallâh (nie ma niczego innego prócz Boga). Etap fana (unicestwienia) wszystkich przeszkadzających ludzkich cech i poddanie się świetlistości boskich przymiotów powinien doprowadzić do tołhid, „jedności” z Bogiem, „jak kropla wody staje się częścią morza”.

Poszukiwacz musi odejść od przyziemnych wartości i być wytrwałym w pozbywaniu się egocentrycznych i egoistycznych cech w celu stopienia się w spokoju i harmonii w czystym poznaniu boskich przymiotów. Zadaniem dla poszukiwacza jest niewdawanie się w „działania/reakcje” i bycie świadomym złudności zmysłów, rozpoznawanie własnych i cudzych ograniczeń oraz altruistyczna praca w służbie innym przy pozbywaniu egocentryzmu, będącego korzeniem większości problemów, takich jak chciwość, gniew, arogancja, zadufanie w sobie itp. Sufi znajduje się w ten sposób na ścieżce osiągania harmonii z czystością boskich przymiotów, wśród których są, m.in. niesamolubna miłość, oddanie, szczodrość, współczucie, tolerancja, przebaczanie i służba innym.

Etapy ścieżki duchowej

Ścieżka suficka jest długa i mozolna. Celem i zadaniem (hadaf) jest nie tylko osiągnięcie oświecenia (poznanie czystej wiedzy), lecz również praktykowanie tego, co się głosi. Praktyka ta wymaga, aby poszukiwacz przechodził przez podane poniżej fazy, najczęściej znane jako wâdi (etapy, splecione ścieżki). Oto ich nazwy:

  • wâdi-je talab (etap tęsknoty, pragnienia) – silne życzenie osiągnięcia wewnętrznego spokoju; talab(wytrwała tęsknota, pragnienie) jest sprawą zasadniczą dla wytrwania w dyscyplinie potrzebnej dla medytacji, koncentracji i praktyki;
  • wâdi-je eszk (etap miłości i oddania) – pragnienie osiągnięcia poznania i tołhid-zjednoczenia z tym co boskie;
  • wâdi-je esteknâ (etap wewnętrznego zadowolenia i skromności), niezależny i oddzielony od wartości materialnych stan ufności w niebiańskie przymioty;
  • wâdi-je tadżrid (etap całkowitego oddzielenia się od świata materialnego) – oddzielonie sie od ziemskiego istnienia i oczekiwania zaspokojenia, oddanie się wyższym poziomom duchowości;
  • wâdi-je fakr (pozbawiony wszelkich dóbr) – stan skromności, zadowolenia i pogodzenia się;
  • wâdi-je fana (unicestwienie) – porzucenie całej egocentryczności na rzecz zjednoczenia z tym, co boskie;
  • wâdi-je tołhid(jedność) – zjednoczenie z boskimi przymiotami.

Mistycyzm w sufizmie

Kiedy w sufizmie czyni się odwołania do Boga lub Hak (prawdy) – co jest innym imieniem Boga w islamie – odnosi się to do „boskich przymiotów” równych Prawdzie lub Bogu. Te i inne opisy pojęć sufickich medytacji oraz innych praktyk i idei związanych z tołhid (doktryną jedności), hasti (czystego istnienia wewnątrz), przedstawia się na przestrzeni historii w sposób niejednoznaczny. Utrzymuje się je za warstwami zasłon, które trzeba usuwać warstwa po warstwie i odkrywać wyłącznie poprzez osobiste doświadczenie medytacji.

Traktowanie mistrzów sufickich przez rządzących władców muzułmańskich tamtych czasów może również wyjaśniać potrzebę zachowania tego poziomu tajemnicy. Na przykład słynny perski mistrz suficki Mansur Halladż (859-922) został skazany na śmierć (przez poćwiartowanie) przez ortodoksyjnych muzułmanów, będąc oskarżonym o bluźnierstwo z powodu stwierdzenia: “ana al Hak („jestem Prawdą” albo” Bóg jest we mnie”.)

Sufizm prowadzi jednostki po ścieżce „samoodkrywania”, „samonaprawy” i „samourzeczywistnienia”. Sięgając po absolutną wiedzę od wewnątrz – poprzez medytację i koncentrację na boskich przymiotach – poszukujący ćwiczy się w służeniu z pokorą, oddaniem i współczuciem. Ten aspekt działania sufich spowodował, że nazywa się ich „nastawionymi na społeczność i społeczeństwo”. Choć jest to prawdą, jest to jednak tylko jeden z aspektów ich inicjacji (praktycznego ćwiczenia się) i ich tęsknoty za oświeceniem, poznaniem od wewnątrz oraz osiągnięciem tołhid (zjednoczenia z tym, co boskie): Koran 50-16: ”Jestem bliżej ciebie, niż żyła w twej szyi”.

Wybrane myśli sufich:

Prawidłowe odosobnienie to przezwyciężanie samotności swojej duszy.

Jeśli sługa wyrzeka się świata doczesnego, powierza mu Bóg anioła, który zasiewa mądrość w jego sercu.

Mędrcy odziedziczyli mądrość przez milczenie i rozmyślanie.

Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi.

Ludzie są na drodze, dopóki nie odejdzie od nich lęk, a kiedy odejdzie od nich lęk, zbaczają z drogi.

Serce, kiedy nie ma w nim smutku, jest ruiną, tak jak dom, kiedy nikt w nim nie mieszka, niszczeje.

Pokora jest piękna u każdego pojedynczego człowieka, ale najpiękniejsza jest u biednego. Pycha jest brzydka u każdego człowieka, ale najbrzydsza jest u bogatego.

Pewien mężczyzna zobaczył mędrca jedzącego to, co spadło z jarzyn do wody. Powiedział do niego: Jeślibyś służył władcy, nie musiałbyś jadać takich rzeczy. Odpowiedział mędrzec: A jeślibyś zadowolił się tym, nie potrzebowałbyś służebnictwa u władcy.

Do znamion służebności należy wyzbycie się planowania i doświadczania przeznaczenia.

Prawdomówny przemienia się w ciągu dnia czterdzieści razy, a obłudnik trwa w swoim jednym stanie przez czterdzieści lat.

Kto pragnie wolności, niechaj wstąpi na służbę Bogu.

Kto by zechciał poznać swoją rangę u Boga, ten niechaj spogląda, jaką rangę Bóg posiada u niego.

Męstwo oznacza, iż okazujesz sprawiedliwość, ale nie żądasz sprawiedliwości dla siebie.

 

Wojciech Skalmowski

 

 Tajemnice sufizmu

 

Czołowi perscy poeci sufizmu: Faridoddin Attar (ur. ok. 1140, zm. w1220 Niszapur w pn.-wsch. Iranie) i „Maulana” („nasz mistrz”) Dżalaloddin Rumi (1207-1273 Konya w środkowej Turcji). Ich enigmatyczna twórczość jest chyba najbardziej charakterystyczna dla wyrafinowanej odmiany literackiego sufizmu, która do dziś fascynuje wielu zachodnich orientalistów, a także osoby gustujące w różnych formach „mądrości Wschodu”.

O życiu Attara nie wiemy nic pewnego poza tym, że przypuszczalnie był z zawodu drogistą-aptekarzem (ar. attĺr znaczy „producent perfum”) i że zginął w czasie szturmu Mongołów na jego rodzinne miasto. Już za życia uchodził za jednego z czołowych mistrzów sufizmu i dzięki temu kilka spośród (jak głosi tradycja) setki jego dzieł zachowało się do dziś: wśród nich m.in. obszerna kolekcja biografii „świętych” sufickich, Diwan, czyli zbiór poezji, oraz utwór pt. Mowa ptaków (Manteq-ot-tayr) – alegoryczna wierszowana powieść opisująca wędrówkę grupy ptaków w poszukiwaniu ich Króla, czyli mitycznego „superptaka” o imieniu Simorgh. Przejrzysta metafora sufickiej koncepcji peregrinatio mentis ad Deum została w tym utworze uwypuklona jego słynną puentą: spośród tysięcy ptasich pielgrzymów większość ginie, nie mogąc sprostać trudnościom „drogi” (poszczególne jej etapy noszą nazwy kolejnych duchowych „stanów” [ar. Ahwal], które winien osiągnąć każdy murid) i ostatecznie tylko trzydzieści ptaków dociera do położonego na skraju świata pałacu Simorgha. W momencie, gdy czują, iż znalazły się przed obliczem Króla, popadają w „pomieszanie” (przedostatni „stan” duchowy, ar. Hayrat), nie mogąc rozróżnić, „czy to one są Simorghiem, czy też Simorgh jest nimi” – i punkt ten zostaje wymownie podkreślony za pomocą gry słów, po persku bowiem wyrażenie „trzydzieści ptaków” brzmi „si morgh„. Na końcu opowieści Król Ptaków poucza trzydziestu wybrańców, iż winni porzucić swoje „ja”, by połączyć się z jego „ja” i w ten sposób odnaleźć „siebie”. Idąc za tą wskazówką, goście Simorgha dostąpili stanu, który fachowy termin suficki określa jako faqr-o-fana (co znaczy mniej więcej: „pozbycie się wszystkiego i zatracenie”; jest to siódmy i ostatni stopień drogi do Absolutu) i „rozpłynęli się w Nim na zawsze – tak jak cienie znikają w blasku słońca”. Nietrudno dostrzec tu zbieżność z buddyjską koncepcją nirwany, a także z hinduistycznymi spekulacjami na temat tożsamości brahmana („bóstwo/absolut”) z atmanem („indywidualna jaźń”), toteż jednym ze stałych motywów zachodnich opracowań tej tematyki są rozważania na temat zapożyczeń czy też wpływów indyjskich w sufizmie.

O życiu Rumiego wiemy nieco więcej: urodził się w Balchu (płn. Afganistan), gdzie jego ojciec był szanowanym dostojnikiem religijnym, lecz wieści o bezwzględności nadciągających Mongołów skłoniły rodzinę Dżalaloddina do ucieczki na zachód. Po drodze, w Niszapurze, przyszłego poetę przyjął ponoć i pobłogosławił sam Attar. Wieloletnia tułaczka zakończyła się dopiero w Małej Azji w Konyi, gdzie ojciec Rumiego, a później on sam stali się cenionymi profesorami teologii, kaznodziejami i murszidami otoczonymi przez setki adeptów. Wszyscy biografowie Rumiego wspominają też dziwny epizod z okresu jego dojrzałego życia, mianowicie wieloletnią i burzliwą „mistyczną miłość” do enigmatycznej postaci zwanej Szams-e Tabriz („Słońce Tebryzu”). Imię to istotnie często pojawia się w jego ghazalach – ekstatycznych i nader niejasnych utworach, treścią przypominających nieco renesansowe sonety (ni to erotyki, ni to panegiryki). Ghazale te (ok. 3500) stanowią główną część Diwanu Rumiego i obok jego drugiego ważnego dzieła pt. Mathnawi-ye ma anawi (tytuł ten tłumaczy się zazwyczaj jako „Rymy duchowe”) – ogromnego zbioru alegorycznych przypowieści – są podstawą niezliczonych rozpraw, analiz i „wprowadzeń” do jego myśli, która mimo wszystkich tych zabiegów pozostaje nadal nie w pełni uchwytna. Dla zilustrowania owej nieuchwytności (czy po prostu niejasności) jego stylu przytoczę tu tłumaczenie jednego – bardzo typowego – ghazalu Rumiego. Przetłumaczyłem go z perskiego prozą bez żadnych aspiracji poetyckich, dbając jedynie o możliwie wierne oddanie sensu. W popularnym wydaniu irańskim Diwanu (Kolliyat-e Szams–e Tabrizi, ed. B. Foruzanfarr, Teheran 1985) nosi on numer 1464:

  1. Nie trać z oczu (prawdziwej) rzeczywistości, byś nie zgubił (właściwej) drogi – (gdyż) w groźnej pustyni na nic nie zdadzą (ci) się liche sandały…
  2. W (tym doczesnym) świecie pełnym płomieni odwracaj głowę od wszystkiego (i) wyglądaj (jedynie) świata (prawdziwej) rzeczywistości, gdzie niebo lśni (miękko) jak włos gronostaja.
  3. (Zamknięty) pod rozżarzonym firmamentem, (uwięziony) w czujnym kręgu (horyzontu) niczego nie zdziałasz (ziemskim) rozumem, (bo świat) nie zezwoli ci na (samodzielny) krok w przód czy w tył.
  4. (Ten świat) widział (już) wszelkie zło (i) sam (też) jest okrutny – głupstwem (więc) jest (myśl), że jest on festynem (a) reszta to (tylko) bębnienie na postrach.
  5. Pojmij (przyczynę) mego wzburzenia, gdy krzyczę do ciebie:
    „O (kruche) drewienko, zawołaj (do mnie) spośród płomieni: »tak, jestem twoim…«!”
  6. (Ach) kiedyż (wreszcie) na tym ugorze wyrośnie coś więcej niż kęs mdłej strawy (i) kiedyż ta szkapa o słabych pęcinach pogalopuje (wreszcie) ku niebu?!
  7. Bo nawet jeśli (ktoś) wzleci (stąd) w górę jak (wygłodniały) jastrząb, ziemia rychło ściągnie go w dół; każda rzecz (bowiem) powraca (zawsze) do własnej natury – (dobrze) wiem o tym…
  8. (Więc) jeśli jesteś człowiekiem (godnym tego imienia), szukaj tajemnej esencji (istnienia), gdyż ona jest Wodą Wiecznego Żywota, ukrytą – jak w urnie z gliny – (w głębi) cielesnej powłoki.
  9. O, Szamsolhaqqu z Tebryzu! My – to jajo, a Ty – kura… Grzejąc się (w cieple) Twych piór czekamy na czas wyklucia!

 

Charakterystycznym motywem tego wiersza, stale zresztą obecnym zarówno u Rumiego, jak i u innych poetów sufickich, jest niechęć do materialnego świata i aluzje do „prawdziwego” istnienia, którego esencji należy szukać w samym sobie. Obok tego znajdujemy tu jednak równocześnie mało czołobitną (wręcz żartobliwą!) inwokację do sławnego Szamsa. Podobny melanż „głębi mistycznej” z dość zastanawiającą „światowością” (zachęta do picia wina i „zamiany meczetu na spelunkę”, opisy fizycznych aspektów piękna „Oblubieńca” – Jego twarzy, włosów i warg itd.) występuje we wszystkich – niezliczonych! – ghazalach napisanych w ciągu wieków z inspiracji tej doktryny.

Obecny consensus omnium (zarówno „orientalny”, jak i orientalistyczny) na temat znaczenia tych utworów jest kombinacją wykładni „mistycznej” i alegorycznej. Zakłada się, że poeci suficcy istotnie dostępowali jakiegoś zbliżenia z Absolutem, ale ponieważ doświadczenia tego nie dawało się ująć w słowa, musieli uciekać się do quasi-erotycznych i „rozwiązłych” przenośni – w rodzaju miłości, szaleństwa, pijaństwa czy herezji. Co więcej, jako prawdziwi „wtajemniczeni”, mieli oni jakoby poczucie, że tradycyjne rygory islamu są tylko hipokryzją i ich samych nie dotyczą. W pewnych wypadkach przypuszcza się nawet, że poszczególni sufi opiewali rzeczywistych „mistycznych ukochanych”, których ziemska uroda stanowiła w ich oczach odbicie piękna Istoty Najwyższej – w ten sposób na przykład tłumaczy się zafascynowanie Rumiego rzekomo rzeczywistym derwiszem z Tebryzu (sam oglądałem jego nagrobek w jednym z meczetów Konyi; nota bene drugi grób tegoż Szamsa znajduje się w Multanie w Pakistanie…).

 

 ***

Kim są sufi i jak postrzegają religię islamu? Z Andrzejem Saramowiczem, nauczycielem sufizmu w Szkole Nauk Sufich oraz założycielem i przewodniczącym Polskiej Fundacji Sufich im. Dżelaladdina Rumiego, rozmawia Łukasz Wilkowski.

Większość ludzi zapytanych o sufizm będzie wiedziała coś o derwiszach, w najlepszym razie odpowie, że sufizm to „mistyczny nurt islamu”. Czy mógłbyś na początku wyjaśnić, czym tak naprawdę jest sufizm? Większość ludzi Zachodu, ma jakieś pojęcie o tym, że istnieje sunnizm i szyizm, ostatnio modne jest mówienie o wahabizmie i salafizmie, zwłaszcza przez przeciwników religii muzułmańskiej – czy mógłbyś wyjaśnić, gdzie na mapie islamu umieścić sufizm i czym on się zdecydowanie odróżnia się od tych nurtów w islamie? Co sufizm czyni sufizmem?

Sufizm w sensie uniwersalnym jest drogą do Boga, a zjawisko takie jak „sufizm” możemy odnaleźć w innych tradycjach religijnych. Jest on również mistycznym wymiarem islamu. A mistycyzm jest według definicji bezpośrednim doświadczeniem Boga. Sufizm zatem jest drogą doświadczenia i poznania Boga. To jedna z dziesiątków definicji tego czym jest sufizm. Inne definicje: sufizm to polerowanie serca, to adab (duchowa kurtuazja), to ciągłe wspominanie Boga i doskonalenie się, to całkowite poddanie się i posłuszeństwo Najwyższej Istocie, to życie w świecie, ale nie światem i wiele, wiele innych.

Są ludzie, którym nie wystarczą rytuały, czy rozważania intelektualne, chcą czegoś więcej, chcą Boga doświadczyć, a nie o Nim tylko mówić. Sufizm daje właśnie to osobiste, bezpośrednie doświadczenie, którego nie się osiągnąć drogą intelektu.

Sunnizm i szyizm to dwa nurty islamu, który powstały bardzo wcześnie w historii islamu, jednak doktrynalnie różnią je jedynie pewne niuanse. Zewnętrznie nie ma wielkiej różnicy między sufim, a salafim. Modlą się tak samo, jadą na pielgrzymkę, poszczą w trakcie ramadanu i wierzą w jednego Boga. Różnica jednak jest taka, że Salafi będzie chciał i dążył do tego, aby inni myśleli, wierzyli i postępowali tak samo jak on. Salafici chcą zmieniać innych ludzi, ale nie siebie. Sufi nie chce zmieniać innych ludzi. Sufi chce zmienić siebie. Wierzy również, że świat będzie lepszy jeśli sami będziemy lepszymi ludźmi, salafi zaś wierzą, że świat będzie lepszy, jeśli będzie podporządkowany ich wizji.

Jesteś przedstawicielem szkoły Nakszbandija – czy mógłbyś nakreślić rys historyczny i cechy charakterystyczne Twojej szkoły i powiedzieć, czym w ogóle są szkoły teologiczne w sufizmie.

Na temat samej tariki (dosłownie „ścieżki”) Nakszbandijji napisano wiele i tu warto polecić artykuł profesora Hamida Algara, „The Naqshbandi Order: A Preliminary Survey of Its History and Significance”, czy książkę dr Arthura Buehlera „Sufi Heirs of the Prophet”. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech tej tariki jest milcząca i indywidualna praktyka zikru (czyli „wspominania Boga”), która polega na powtarzaniu pewnych recytacji w języku arabskim. Większość sufickich tarik wykonują tę praktykę głośno, łącząc ją z ruchem głowy i ciała.

Drugą charakterystyką Nakszbandijji jest praktyka medytacji zwanej „murakaba”, to znaczy „uważne, pilne czuwanie”. Jest to rodzaj kierowania swej uwagi ku sercu. Nakszbandi zawsze rozpoczynają praktyki od medytacji serca.

Sufizm nie posiada szkół teologicznych, ale raczej kieruje się jedną z pięciu szkół prawnych islamu. Na przykład sufi tariki Nakszbandijja kierują się zwykle szkołą prawną hanaficką, czasem szaficką. Warto nadmienić, że twórcy szkół prawnych hanafi i maliki, to jest imam Abu Hanifa i imam Malik ibn Anas byli uczniami imama Dżafara Sadika, szóstego szyickiego imama. Cała trójka tych wybitnych teologów darzyła wielkim szacunkiem sufich.

 Jakie są źródła sufizmu? Dlaczego dla sufich podążanie za Koranem oraz hadisami to za mało?

Źródła sufizmu to Koran i Hadisy. I kto powiedział, że to za mało? Koran i Hadisy w zupełności są wystarczającym źródłem sufizmu. Oczywiście, samo czytanie Koranu i studiowanie hadisów niekoniecznie musi prowadzić do mistycznego doświadczenia. Tu potrzebna jest praktyka pod okiem nauczyciela.

Należy pamiętać, że źródła są czasami traktowane instrumentalnie i interpretowane są dla doraźnych celów, nierzadko politycznych, dlatego na przykład ignorowanie przez salafitów szkół prawnych to innowacja, bowiem czyni osoby niedouczone interpretatorami Koranu.

Purytanie islamu (salafi/wahabi) uważają na przykład,że medytacja to innowacja, nieoparta na tradycji, a przecież każdy muzułmanin wie, że Prorok Muhammad (pokój z nim) znany był ze swojej kontemplacyjnej natury i z tego, że regularnie medytował w jaskini Hira w Górze Światła (Jabal al-Nour), gdzie doznał pierwszego objawienia.

Czy możemy określić ramy czasowe i miejsce powstania sufizmu? Kim był pierwszy sufi/kto był pierwszym sufim?

Chyba nikt nie wie kim był ten „pierwszy”. Ludzie religijni w różnym stopniu posiadają mistyczne inklinacje, a tych którzy je mają jest zwykle mniej. Sufizm był prawdopodobnie reakcją na sytuację pod panowaniem materialistycznie zorientowanej dynastii Umajadów. Był też spontaniczną reakcją i wewnętrznym pragnieniem bezpośredniego doświadczenia Boga.

Według uczonego Ibn Kalduna sufizm był praktykowany przez towarzyszy Proroka (sahaba), zaś genealogie sufich wskazują na początek sufizmu, który wywodzi się od pierwszych kalifów, to jest Abu Bakra oraz Alego ibn Abi Taliba. Możemy w skrócie powiedzieć, że islam jest bardzo zdecentralizowany, nie ma kogoś na kształt papieża, który narzucałby doktrynę, mimo, że część muzułmanów przyjmuje, że najczystsza wersja islamu jest w Mekkce z racji wagi tego miejsca. Jednak generalnie nie ma jednego nauczania, a mimo to większość muzułmanów łączy obyczajowy konserwatyzm, oddzielenie kobiet od mężczyzn, brak praw dla osób LGBT, rodzina i społeczność jako rdzeń istnienia w islamie. Z tego co wiem, za czasów Proroka (pzn) kobiety i mężczyźni modlili się wspólnie, a Aisza prowadziła modlitwy – jak sufizm zapatruje się na kwestie obyczajowe, jeśli w ogóle możemy mówić o jakimś (jednorodnym lub nie) nauczaniu w tych kwestiach?

Sufi zawsze trzymają się esencji islamu jaką jest jedność istnienia, czyli tauhid. Islam w swej ekspansji napotykał wiele zróżnicowanych kultur i mentalności lokalnych społeczności, dlatego islam w swojej ekspresji może zewnętrznie się nieznacznie różnić. Sufi zawsze uwzględniali kondycję kulturową danej społeczności. Sufizm w pewnych częściach świata islamu będzie dość konserwatywny, ale w innych już mniej. Sufi żyjący w świecie zachodnim nie posiadają aż tak mocnego uwarunkowania kulturowego, dlatego ich podejście na przykład w kwestii segregacji płciowej mogłoby bulwersować taliba z Afganistanu. Rzeczy natury kulturowej będą dla sufich drugorzędne.

W większości religii monoteistycznych celem pobożności i celem czczenia Boga jest osiągnięcie zbawienia. Czy to samo jest celem praktyki sufickiej? Ocalenie duszy człowieka przez ogniem piekielnym?

Nie ma niczego złego w pragnieniu bycia zbawionym, jest to bowiem „nagroda” za wysiłek jaki człowiek religijny czyni na drodze do Boga. Nie powinno jednak stanowić to jedynej motywacji. Ludzie pracują dla miesięcznego wynagrodzenia i nikt ich z tego powodu nie potępia. Ale jeśli człowiek nie osiąga satysfakcji z samej pracy i pracuje tylko dla wynagrodzenia, wtedy mamy wewnętrzny konflikt.

Jeśli przez „zbawienie” rozumiemy wewnętrzny pokój (islam) i bliskość Boga, to z pewnością jest to cel zarówno muzułmanów, jak i sufich. Ale ilu znamy ludzi, którzy osiągnęli wewnętrzny pokój, czyli stali się prawdziwie muzułmanami? Którzy stali się kompletnie posłuszni, poddani Bogu? Których impulsem do działania jest nie lęk przed piekłem, czy pragnienie nieba, ale miłość do Boga? Ilu jest takich, którzy kompletnie zanurzyli się w oceanie boskiego miłosierdzia?

Niestety, dla wielu islam to tylko teoria. Tauhid (nie ma boga, prócz Boga) to też dla wielu teoria. Miłosierdzie i współczucie dla innych istot, ludzi i zwierząt, to dla większości muzułmanów też teoria. To teoria również dla wyznawców wielu innych religii.

Bardzo podoba mi się Twoje podejście, podkreślające, że sufizm to islam. Mógłbyś wyjaśnić, czy sufich obowiązują te same reguły co pozostałych muzułmanów (wyznanie wiary, modlitwa 5 razy dziennie, Ramadan, dobroczynność, pielgrzymka do Mekki)?

Wszystkie praktyki religijne w islamie mają swój głęboki duchowy wymiar. Oczywiście, mogą być też mechanicznie odprawioną modlitwą bez udziału serca, czy na przykład w czasie Ramadanu, kiedy wierny myśli tylko cały dzień o jedzeniu i piciu, albo jest dobroczynny ale tylko na pokaz. Takie zachowanie nie ma wielkiej wartości, prócz służeniu naszemu własnemu ego (nafs). Poprzez rytuały i praktyki religijne wykonywane z uważnością i zaangażowanym sercem możemy osiągnąć głęboki wgląd w siebie, w ludzi i Boga.

Dla mnie, ale też dla milionów innych, sufizm jest wewnętrznym wymiarem islamu. Muszę z przykrością stwierdzić, że dzisiaj w świecie islamu do znaczącego głosu dochodzą radykalne nurty, pełne nienawiści i nietolerancji i pogardy dla ogromnego dorobku intelektualnego islamu. Odbija się to również na wizerunku islamu w świecie zachodnim. Na szczęście istnieje tam szeroka rzesza uczonych, którzy głęboko rozumieją islam i sufizm i to dzięki ich wysiłkom sufizm znalazł swoje właściwe miejsce nie tylko na uczelniach, ale wiedza o nim stała się szeroko dostępna na całym świecie.

 

 ***

https://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/sufizm-we-wspolczesnym-swiecie-muzulmanskim

Na pytania redaktora portalu (w tekście nie figuruje jego nazwisko) odpowiada dr hab. Maciej Kurcz.

 Dr hab. Maciej Kurcz jest kierownikiem Zakładu Etnologii i Geografii Kultury na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji UŚ w Cieszynie. Artykuł traktuje o różnych aspektach sufizmu w Sudanie. Przedstawia także niektóre przejawy przeobrażeń tego nurtu, ukazanych na tle szerszych zmian modernizacyjnych zachodzących obecnie w społeczeństwie sudańskim. Autor miał okazję obserwować je w trakcie swoich badań terenowych w Sudanie

 Dawno już religii islamskiej nie traktuje się jako rzeczywistości jednorodnej. Mówiąc o islamie posługuje się szeregiem określeń, takich jak islam „radiowy” czy „telewizyjny”, powątpiewając w istnienie w praktyce jednej, niezmiennej wykładni tego systemu (islam ortodoksyjny) lub redukując go do sfery wspólnych praktyk i obrzędów, a nie całego kompleksu (Eickelman 1989, Gilsenan 1973). 

 W wielu obszarach islamu sufizm to pojęcie kluczowe. Dziś wydawałoby się, że niechybnie grozi mu obumarcie. Społeczeństwo muzułmańskie wyewoluowało do post-tradycyjnej postaci. Dawne struktury zastąpiło nowoczesne państwo. Z kolei na gruncie wiary pojawił się profesjonalny personel religijny, który, korzystając z opieki państwa, przejął palmę pierwszeństwa w kwestii przywództwa duchowego. To tylko kilka z wielu zjawisk, które współcześnie ograniczają wpływy tego nurtu. Sufizm jednak nie umiera, wciąż na wielu obszarach wiąże ze sobą szerokie rzesze wyznawców. W wielu miejscach islam i sufizm to jedno. Czemu więc przekonanie o atawizmie tego zjawiska okazuje się dziś płonne?

 O przyczynach popularności sufizmu napisano już całe biblioteki – najczęściej wskazywano na wpływy tradycji zewnętrznych, potrzebę przywództwa oraz duchowego pośrednictwa czy jałowość islamu formalnego. Wszystkie wydają się zawierać element prawdy. Więcej, wciąż pozostają aktualne, stanowiąc o popularności i uniwersalności tego fenomenu. Składa się na niego szereg organizacji – bractw religijnych, z których każde proponuje, w pewnym sensie, własną drogę poznania sacrum. Konserwatyzm kulturowy połączony został z elementami nowymi, jak choćby kult „świętych” czy idea indywidualnego zespolenia z Bogiem. Sufizm to coś więcej niż nurt religijny czy filozoficzny. To swego rodzaju nieformalna denominacja w ramach religii islamskiej z własną, hierarchiczną organizacją quasi-kościelną, liturgią i doktryną. To zjawisko, które zdołało połączyć „małą” i „dużą” tradycję. Wreszcie posiada przebogatą literaturę i grono jej interpretatorów.

 Interesującym przykładem organizacji sufickiej we współczesnym świecie jest jedno z bractw sudańskich – Sammanijja. Dr hab. Maciej Kurcz miał okazję obserwować je przy okazji swoich badań terenowych w Sudanie w 2007 i 2008 roku. 

 Przypadek Sudanu, jeżeli chodzi o islam, dostarcza wielu paradoksów. Z jednej strony Sudan należy do najbardziej rygorystycznych pod względem wymagań religijnych krajów muzułmańskich, bez wątpienia zaliczający się do grona państw wyznaniowych. Równocześnie jest też krajem, w którym do niedawna islamskiej ortodoksji, praktycznie rzecz biorąc, być nie mogło. Nie istniały bowiem ośrodki akademickie, brakowało miast oraz silnej władzy politycznej, czyli wszystkiego tego, na czym muzułmańska ortodoksja mogła się opierać. Zamiast niej istniał sufizm, pełniąc rolę autorytetu religijnego, ucząc praw i obowiązków muzułmanina. Nadal dla przeciętnego Sudańczyka stanowi on jedyną miarę ortodoksji. 

 Bractwo rezyduje w północnej części Omdurmanu – tzw. Wed Nubaui. To rozległy kompleks, składający się z okazałego meczetu, grobowców – kubby szejcha Hassana oraz szejcha Qariballaha oraz zabudowań szkoły. Meczet bractwa pełni w okolicy rolę meczetu piątkowego. To najbardziej okazała świątynia w tej części Omdurmanu. 

U źródeł sufizmu sudańskiego

 Sufizm związany jest silnie z początkami islamu w tym zakątku Afryki. Utożsamiany jest z wysoką kulturą pochodzącą z bardziej metropolitalnych ośrodków Bliskiego Wschodu. Sufizm przez wieki był jedynym źródłem islamu, stąd też cieszy się w Sudanie wielkim szacunkiem i popularnością. Charakteryzuje się ogromną dbałością w pielęgnowaniu najlepszych tradycji muzułmańskich. Wszystkie bractwa, bez wyjątku, są ostoją konserwatyzmu muzułmańskiego. Mienią się i są w rzeczywistości ortodoksyjne. To znaczy – obok elementów mistycznych, wiernie i z wielkim namaszczeniem stosują się do praktyki i teorii religijnej, są także ośrodkami propagującymi kulturę arabską. Wciąż charakterystyczne jest dla nich zajmowanie się edukacją religijną. Każdy szejch przede wszystkim jest nauczycielem – prowadzi koraniczną szkółkę halua dla chłopców, a ostatnimi czasy placówkę także otwartą na środowisko sudańskich kobiet. Uczy się tam podstaw wiary muzułmańskiej, a nade wszystko jednak swoistej znajomości Koranu. Polega ona na sztuce pamięciowej recytacji świętej księgi. Ze wszystkich jest to podstawowe i zarazem także najbardziej nobilitujące zajęcie dla mistrzów sufickich. Islam mistyczny to także nurt eklektyczny, ludowy, łączący „małą” i „dużą tradycję”. Sudańczycy zdają sobie sprawę, że pewne jego elementy są odstępstwem od zasad islamu prawowiernego. Uważają jednak, że jest to ich własna, narodowa odmiana islamizmu, która bardziej oddaje ich afrykańską naturę. Przy tym podkreślają, że właśnie dzięki jego kontaminacyjności, islam upowszechnił się w Sudanie pokojowo, nie wywołując większych napięć.

Sufizm jako płaszczyzna identyfikacji

 Sufizm ewoluuje. Wydaje się zmieniać wraz ze społeczeństwem. Elementem przeobrażeń jest pojawienie się nowego przywództwa. Mistrz to osoba wykształcona, legitymująca się stopniem naukowym, nierzadko zdobytym za granicą. To rodzaj religijnego intelektualisty. Szejch bractwa Sammanijja, Mohammed Hassan posiada dyplom wyższej uczelni (jest prawnikiem), zna także kilka języków obcych. Jego ojciec, niedawno zmarły szejch Hassan, tytułowany był profesorem i realizował się ponoć naukowo. Powoli do lamusa przechodzi sufizm jako ideologia nieokrzesanych wieśniaków. Zjawisko to jest dobrze znane z innych krajów muzułmańskich, pisze o nim choćby Gilsenan (1977) w Saints and Sufi of Modern Egypt czy Cruise O`Brien (1970) w The Mourides of Senegal. Nowy typ przywództwa przyciąga w szeregi sufizmu nową kategorię sympatyków – przede wszystkim młode pokolenie. Są to ludzie wykształceni, piastujący etaty w administracji czy na wyższych uczelniach. Należą do wielkomiejskiej klasy średniej. Każdy, kto chce wejść w szeregi bractwa, wpierw musi złożyć przysięgę. W obecności mistrza i przyszłych współbraci obiecuje stosować się do zasad moralnych organizacji. Obrzęd (el baja) pieczętuje wspólny uścisk dłoni. To symbol zawartego braterstwa. Przynależność do bractwa staje się czymś więcej niż religijnym doświadczeniem. Jest wyrazem społecznej jedności – dodatkową płaszczyzną umacniania więzi społecznych. Przynależność do grona muridów nie jest dla nich powodem do wstydu. Przeciwnie, bractwo Sammanijja z Omdurmanu to rodzaj elitarnego klubu, zrzeszającego ściśle wyselekcjonowane środowisko. Dla swych członków islam mistyczny to intelektualne doświadczenie, forma bardziej refleksyjnego i indywidualnego praktykowania islamu. Ich zdaniem, religijność oficjalna jest niewystarczająca i zbyt banalna. W sufizmie odnajdują głębię, która zaspokaja ich intelektualne potrzeby. Wreszcie, to także znaczący elementem życia towarzyskiego. Zauja to miejsce do którego przychodzą, by odpocząć po ciężkim dniu w pracy. Podrzemać w chłodnych murach świątyni, wychylić jedną lub dwie filiżanki herbaty w męskim gronie. Nie trudno zauważyć, że spędzają tam każdą wolną chwilę. W szczególności jednak piątkowe popołudnia. Wtedy pojawiają się z reguły wszyscy. Około południa zaczynają się wspólne modły i zikr, które z przerwami na obiadowanie trwają do zachodu słońca.

Podstawowe sfery działalności

 Oczkiem w głowie nawet najmniejszego stowarzyszenia muridzkiego jest szkoła koraniczna. Uczy się w niej Koranu oraz języka arabskiego chłopców w wielu od 6 do 15 lat. To bardzo zróżnicowane środowisko wywodzące się z różnych grup etnicznych. Zasadniczo to dzieci pochodzące z ubogich rodzin z peryferyjnych obszarów Sudanu. W tej części Afryki wciąż żywa jest tradycja wyruszania nawet już kilkuletnich chłopców w poszukiwanie mistrza. Przyświeca im cel poznawania arkanów islamu. W rzeczywistości wypychają ich w świat marne warunki egzystencji. Nauka jest zasadniczo bezpłatna. Adepci mają zapewniony także dach nad głową oraz wyżywienie. W zamian odpłacają się swojemu nauczycielowi, służąc w jego domu.

 Przy loży bractwa działa także szkoła innego rodzaju – tzw. zauja lub też po prostu halua. To rodzaj religijnej szkoły wyższej dla wtajemniczonych. Mistrz przekazuje w niej adeptom arkana mistycznej wiedzy. Dla bractwa Sammanijja to zasadniczo poznanie trzydziestu zikrów. Dzięki nim człowiek wspina się na religijne wyżyny – staje się mohsin, czyli „tym, który naprawdę wierzy” – przy czym jest to wiara prawdziwa, refleksyjna i intelektualna. Wszystko wtedy dla niego staje się jasne. Nie ma już przed nim żadnych tajemnic, tak w świecie sacrum, jak i profanum. Taki człowiek nie potrzebuje już mistrza – przewodnika.

– Rozmówcy zapewniali mnie, iż wiedza ta daje człowiekowi nadnaturalne zdolności, uruchamia w nim szósty zmysł – zauważa dr hab. Maciej Kurcz. – Fundamentalne jest jednak to, aby wykorzystywał ją wyłącznie do czynienia dobra. Kto dostępuje zatem tego zaszczytu? Proces rekrutacji nie jest sformalizowany. Szejch sam ocenia kandydata. Jak mnie zapewniano, patrząc tylko w jego oczy, wie, czy dana osoba jest gotowa zostać uczniem, czy też musi jeszcze poczekać. 

 Gdy człowiek przejdzie ten test pomyślenie, czeka go kolejny. Przez 40 dni pozostaje w odosobnieniu – w ciemnej celi. Tam poświęca się modlitwie i studiowaniu Koranu. Ma z nim kontakt tylko jeden człowiek. W szkole krok po kroku poznaje tajniki wiedzy religijnej. Najpierw Koran – doskonali sztukę pamięciowej recytacji świętej księgi. Następnie prawo oraz dogmatyka. Uczy się, jak być przykładnym muzułmaninem. Gdy zdobędzie tę wiedzę, traktowaną jako podstawę, zaczyna poznawać elementy filozofii mistycznej oraz praktyki ludowego islamu. Opanowuje sztukę wielbienia Boga poprzez rytuał przywoływania jego imion – tzw. zikr. Wreszcie poznaje metody leczenia ludzi oraz przewidywania przyszłości – wykorzystywania magicznych właściwości Koranu i zikru. Nieliczni wybrani mogą zakończyć naukę otrzymując tzw. idżazę – pełnomocnictwo na prowadzenie własnej loży. Wstępują wtedy do grona świątobliwych mężów.

 Loża bractwa to centrum pomocy dla najuboższych. Nie muszą ją oni otrzymywać bezpośrednio od organizacji (choć nierzadko tak też i jest). To miejsce, gdzie przekazywana jest zwyczajowa jałmużna – przypomnijmy – jeden z obowiązków każdego muzułmanina. Dość wspomnieć tylko, że część ofiary dziękczynnej za wstawiennictwo świętego zawsze wędruje do potrzebujących. Ludzie ci zawsze mogą tutaj znaleźć chwilę wytchnienia. Przyjść i odpocząć – choćby napić się wody. Przy loży bractwa działa zazwyczaj hospicjum. Szejch jest powszechnie uznawany za uzdrowiciela. Jeśli sam będzie wzbraniał się od tego, to zajmować się tym będzie jego otoczenie (uczniowie oraz derwisze). Nie muszą tu być stosowane jakieś konkretne metody lecznicze. Już sam fakt przebywania w pobliżu człowieka otaczanego nimbem świętości daje ludziom wytchnienie w ich cierpieniu. 

Sufizm a religijność ludowa

 Sufizm sudański, oprócz wyraźnych zmian modernizacyjnych, kontynuuje tradycje mistycyzmu ludowego. Charakteryzuje go w pierwszej kolejności kult żywych i umarłych świętych, wiara w cudotwórczą łaskę tzw. barakę, dzięki której człowiek ów może spełniać ludzkie prośby. Jak w innych zakątkach świata islamu, fenomen ten wypełnia pustkę z braku personelu religijnego, prowadzącego ludzi w wierze, pośredniczącego między Bogiem a ludźmi, jednocześnie łagodząc doktrynę skrajnego monoteizmu. Elementy te są zapewne wciąż bardzo istotne dla przeciętnego sudańskiego muzułmanina. Poprzedni szejch bractwa prof. Hassan Qariballah powszechnie uznawany jest za świętego, a do jego grobowca ściągają rzesze pielgrzymów. Współcześnie urzędujący ponoć także zdradza znamiona świętości. To znaczy ma na swoim koncie kilka przypadków cudownych uleczeń. Scenariusz jest za każdym razem prawie taki sam. Ma miejsce cudowne wydarzenie, które identyfikuje się ze wstawiennictwem szejcha. 

 Nie inaczej jest z ekstatycznym obrzędem zikru. To nabożeństwo, w którym wielokrotnie powtarzane są pewne formuły religijne, zwłaszcza tzw. piękne imiona Boga. Wszystkiemu towarzyszy ruch ciała oraz odpowiednie sterowanie oddechem. Ogólnie rozróżnia się dwie odmiany tego rytuału. Pierwszy to zikr cichy – odmawia się go w myślach / w sercu. Jest to trudna sztuka. Dlatego też zarezerwowany jest dla nielicznych – elity mistrzów sufickich. Drugi to zikr głośny, najbardziej popularny. Entuzjastami jego jest pospólstwo. Dla nich to kwintesencja religijności. W przypadku Sammanijja celebrowany jest kolektywnie w każdy piątek po modlitwie w południe. Najpierw w meczecie, później na wolnym powietrzu. Na pobliskiej ulicy rozścielane są maty i instalowany sprzęt nagłośniający. Dodatkowo rytuał ten ma miejsce w każde religijne święto. W okresie ramadanu odprawiany jest codziennie późną nocą.

 W Sudanie nie jest on wyłącznie zarezerwowany dla wtajemniczonego grona adeptów. Jest cotygodniowym nabożeństwem, w którym bierze udział cała okolica, a od niedawna nawet kobiety. W bractwie Sammanijja mają one specjalne miejsce na galerii na piętrze, gdzie przez nikogo niepodpatrywane mogą uczestniczyć w rytuale. Uczestnicy ustawiają się w rzędach. Najważniejszy jest pierwszy, w którym znajduje się starszyzna i najwyżsi dostojnicy bractwa. Pozostałe rzędy zwrócone są do niego twarzą. W przypadku bardziej kameralnych nabożeństw, formuje się rodzaj wydłużonego okręgu. Uczestnicy ubrani są w zwyczajne białe dżalabije – elementem odróżniającym jest rodzaj pasa skórzanego przewiązanego w pasie oraz po przekątnej na piersiach. To tzw. karaba – symbol ich związania z Bogiem oraz duchowej dyscypliny. Zikr zdumiewa perfekcyjną organizacją. Wszystkie ruchy są dokładne i jednakowe. Niewiele jest w nich miejsca na indywidualizm. Nad wszystkim czuwa jeden z bliskich współpracowników mistrza – tzw. nagib. Ma za zadanie pilnowania rytualnego porządku. Nawet nieznaczne wyjście poza szereg jest powodem jego zdecydowanej reakcji. Gdy ktoś nie radzi sobie z tym, usuwany jest do dalszych szeregów. Zikr składa się z kilkunastu figur: skłonów, podskoków, obrotów – towarzyszy temu odpowiednio sterowany oddech oraz wypowiadane formuły. Wszystko po wielokroć. Obrzędem komenderuje sam mistrz. Ubrany jest w lekko kremową dżalabiję. Na głowie zaś ma zawiązany starannie turban. W jego stroju przykuwa jeszcze uwagę bogato inkrustowany szal, formalnie tylko zarzucony na ramiona. Niby zwyczajny strój, ale bije z niego wyraźne dostojeństwo. Rozpoczyna uroczystości trzykrotnie powtarzaną formułą szahady. Dalej powtarzają ją wszyscy. Szejch nadaje tempo, klaszcząc w dłonie. Wykonuje też lekkie ukłony, które natychmiast powtarzają inni. Po chwili zmienia się ruch ciał. Skłony zastąpiły obroty; raz w lewo, raz w prawo. Zmienia się też recytacja. Słychać pojedyncze słowa: niezwyciężony, dobrotliwy, mocny – to jedne z 99 pięknych imion Boga. Wszystko po wielokroć, z odpowiednią akcentacją. Następnie ma miejsce krótka przerwa. Wypełniają ją solowe popisy śpiewacze ku czci Proroka. Jeden człowiek pojawia się z dymiącą kadzielnicą. Obchodzi każdego z uczestników. Dodaje im tym samym siły. Po pauzie znów szejch intonuje: „Nie ma Boga prócz Boga…”. Rozpoczyna się kolejna odsłona rytuału. Trwa w tej formie jeszcze ponad godzinę. Przy czym tempo sukcesywnie wzrasta, a uczestnikom udziela się wyraźnie ekstatyczne uniesienie.

 Sens zikru jest tematem niewyczerpanym. Jest również tematem trudnym, bo związanym często z bardzo intymnymi sprawami czy z własnym, dalekim od ortodoksji sposobem pojmowania religii – podkreśla naukowiec. – Prawie wszyscy jednak rozmówcy podkreślali, że zikr jest jedną z form praktykowania ich religijności. Jedni przywiązują szczególną uwagę do regularnej modlitwy, drudzy do nakazów religijnych, a inni jeszcze do uczestnictwa w zikrze. Jest on takim samym sposobem praktykowania islamu, jak piątkowa modlitwa w meczecie. Z tą tylko różnicą, że okazywany jest w bardzo żywiołowy, barwny i emocjonalny sposób. Zapewne dla wielu jego sympatyków te właśnie elementy obrzędu są najważniejsze; ważniejsze niż jego ukryta mistyczna ideologia, o której znakomita większość po prostu nie ma pojęcia. Kult świętych, rytuał zikru, to esencja islamu sudańskiego. Nawet ci, którzy twierdzili, że obecnie nie uczestniczą w tym rytuale, wypowiadali się o nim z wielką czcią i poszanowaniem, krytykując co najwyżej niektóre jego odmiany.

Podsumowanie

 Islam mistyczny wciąż w wielu miejscach na świecie ma się niezwykle dobrze. Bez wątpienia takim obszarem jest Sudan muzułmański. Wbrew obiegowym opiniom, sufizmowi nie straszny jest islam radiowy czy prądy westernizacyjne. Jego pozycja jest silna, gdyż silnie jest związana z lokalnym kontekstem kulturowym. To zjawisko niezwykle złożone, które można jednak zasadniczo zakwalifikować jako odrębny, niemalże autonomiczny nurt w ramach ogólnego islamu. Jego wyznawcami są miliony wiernych na całym świecie. W wielu miejscach posiada status oficjalnej, narodowej religijności. Zaspokaja potrzeby duchowe ludzi o różnym formacie. Jest nośnikiem ortodoksji, wysokiej kultury, ale też zawiera w sobie elementy ludowe, bardziej przemawiające do przeciętnego odbiorcy. Nie da się go ożenić z anachronicznym pojmowaniem islamu, który chcąc nie chcąc, musi w końcu odejść do przeszłości.

Źródła:

WIKIPEDIA

https://encyklopedia.pwn.pl/

Sufizm uniwersalny. Równowaga między medytacją a życiem społecznym

Sufizm – wgląd w siebie, w ludzi i Boga. Rozmowa z Andrzejem Saramowiczem

https://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/sufizm-we-wspolczesnym-swiecie-muzulmanskim

https://religie.wiara.pl/doc/3367345.Sufizm

https://studybuddhism.com/pl/studia-zaawansowane/historia-i-kultura/buddyzm-a-islam/czym-jest-sufizm

https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/tajemnice_sufizmu.html

Poprzedni artykułJak najlepiej wybrać meble i dodatki na balkon i taras?
Następny artykułCzarnoleski syndrom Henryka Makarskiego
Lucjan Wesołowski
Lucjan Wesołowski - absolwent Uniwersytetu Łódzkiego na wydziale filologii polskiej. Muzyk – kompozytor i multiinstrumentalista. Jego muzyka instrumentalna została wydana w różnych krajach na ponad 20 płytach kompaktowych. Napisał ilustrację muzyczną do 8 spektakli teatralnych i wiele piosenek, wydanych na kilku płytach. W latach 80. był znany jako wykonawca poezji śpiewanej (główna nagroda na festiwalu „Śpiewajmy Poezję” w Olsztynie w roku 1984). W latach 1993-2014 mieszkał we Włoszech, gdzie prowadził firmę międzynarodowego pośrednictwa biznesowego. Zajmuje się duchowością Wschodu od lat 70. Spędził ponad rok w ośrodkach jogi i buddyjskich w Niemczech, Włoszech, Indii i Polsce. Publikował artykuły dla prasy polskiej i włoskiej na tematy muzyczne i duchowe. Autor książki pt. „Moje ABC duchowości”. Prowadzi warsztaty rozwoju osobowości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here