Podstawą ustroju demokratycznego jest trójpodział władzy na: wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Te trzy gałęzie władzy powinny być niezależne od siebie, wzajemnie się kontrolować, wzajemnie się wyhamowywać. Niestety w Polsce pojawiło się zagrożenie podporządkowania wszystkich trzech gałęzi władzy interesom partii rządzącej Prawa i Sprawiedliwości.
Również w Stanach Zjednoczonych prezydentowi Trumpowi udało się opanować Sąd Najwyższy USA. Po ustąpieniu dwóch sędziów Trump mianował dwóch sędziów konserwatywnych, Neil Gorsucha oraz Brett Kavanaugh. W ten sposób w dziewięcioosobowym Sądzie Najwyższym USA układ sił będzie na korzyść sędziów konserwatywnych, zwolenników Partii Republikańskiej.
Sąd Najwyższy posiada jurysdykcję w sprawach „dotyczących ambasadorów i innych pełnomocnych przedstawicieli i konsulów oraz w sprawach, w których stroną jest stan”. W tych przypadkach Sąd Najwyższy jest sądem pierwszej instancji. We wszystkich innych działa jako instancja apelacyjna i to nie tylko dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, ale równie w zakresie wykładni prawa. Sąd Najwyższy sam decyduje czy podejmie daną sprawę do rozpatrzenia. Decyzje zapadają większością głosów przy pełnym składzie. Wymagane jest kworum obecności 6 sędziów. Z reguły linia podziału przy orzeczeniach przebiega między filozofią liberalną i konserwatywną jaką reprezentują sędziowie. Zdarzają się oczywiście sytuacje, że w trakcie pełnienia swych funkcji w Sądzie Najwyższym sędziowie zmieniają bądź też modyfikują swoją filozofię.
Sąd Najwyższy ma wpływ na kształtowanie polityki. Interpretuje on bowiem konstytucyjność nie tylko ustaw federalnych, ale również stanowych. Niegdyś Sąd Najwyższy niechętnie ingerował w sprawy o charakterze politycznym. W okresie po II wojnie światowej częściej rozpatrywał on sprawy dotyczące zwłaszcza ochrony praw obywatelskich. Miało to miejsce przede wszystkim w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, kiedy Sądowi Najwyższemu przewodniczył Earl Warren. Pisano wówczas nawet o tzw. rewolucji Warrena. Sąd Najwyższy wydał wówczas wiele liberalnych werdyktów w dziedzinie desegregacji rasowej, oświaty, religii, tzw. działalności wywrotowej, praw stanowych oraz poszanowania prawa. Wkraczał on wówczas aktywnie w sprawy społeczno-polityczne. Większość z nich przyjęto stosunkiem 5:4 lub 6:3. Tak się bowiem przedstawiał układ sił między zwolennikami poglądów liberalnych i konserwatywnych. W 1954 r. Sąd Najwyższy wydał epokowy werdykt uznający segregację w szkolnictwie publicznym za sprzeczną z konstytucją. W 1958 R. Sąd Najwyższy orzekł, iż Departament Stanu nie może odmawiać paszportu obywatelom Stanów Zjednoczonych za przynależność do partii komunistycznej. W 1966 r. Sąd Najwyższy uznał, że ustawa pocztowa z 1962 r. pozwalająca ministrowi poczt zatrzymanie i zniszczenie przesyłek uznanych za „propagandę komunistyczną” naruszała podstawy konstytucji. Ponadto stwierdził, że prześladowanie komunistów amerykańskich na podstawie ustawy Smitha z 1940 r. nie jest zgodne z konstytucją Stanów Zjednoczonych. Uznał również, że niektórym ofiarom prześladowań makkartowskich należy się rekompensata. W 1961 r. Sąd Najwyższy orzekł, iż nie można zmuszać osoby wybranej na jakieś stanowisko do składania przysięgi, potwierdzającej jej wiary w Boga.
W 1963 r. Sąd Najwyższy orzekł, że osoba oskarżona o poważne przestępstwo federalne ma prawo do obrońcy na koszt państwa. W 1973 r. w sprawie Roe przeciw Wade Sąd Najwyższy orzekł, że płód nie jest „osobą” i zalegalizował prawo kobiety do aborcji. W 1974 r. Sąd Najwyższy nakazał prezydentowi Nixonowi dostarczenie taśm będących ważnym materiałem dowodowym w procesie o naruszenie prawa. W 1978 r. Sąd wydał orzeczenie stwierdzające, że specjalne kwoty dla mniejszości rasowych przy przyjęciach na uczelnie naruszają ustawę o prawach obywatelskich z 1964 r. W 1997 r. w sprawie Clinton przeciw Jones Sąd orzekł, że prezydent nie ma immunitetu w sprawach wykraczających poza jego oficjalne obowiązki.
W 2000 r. Sąd Najwyższy w sprawie Bush przeciw Gore nakazał wstrzymać ponowne przeliczanie głosów wyborczych na Florydzie co zadecydowało o tym, że George Bush został prezydentem Stanów Zjednoczonych.












