Restauracja Parkowa w Białowieży (recenzja)

2

Restauracja Parkowa w BialowiezyRestauracja Parkowa w Białowieży mieści się w samym sercu puszczy, w miejscu, gdzie niegdyś stał pałac carski. W tym samym budynku ma swoją siedzibę także dyrekcja Białowieskiego Parku Narodowego, hotel i muzeum przyrodnicze. Restauracja chwali się najwyższą jakością potraw i wyjątkowym ich smakiem. Czy słusznie?

Zachęcony reklamą, postanowiłem wybrać się tam na obiad. Byłem przekonany, że się nie zawiodę. Niestety, moje oczekiwania nie pokryły się z rzeczywistością. Gości lokalu witał ubogi wystrój rodem z peerelu, ponura atmosfera i obsługa również odpowiadająca tej z poprzedniego ustroju.

Nie zniechęcając się jednak, zamówiłem danie. Kiedy szczupła kelnerka w średnim wieku przyniosła talerz z jedzeniem, jeszcze raz spojrzałem w kartę dań i zauważyłem, że ilość mięsa na talerzu jest znacznie mniejsza niż wpisana w menu. Uprzejmie poprosiłem więc o zważenie dania i upewnienie się, że waga mięsa pokrywa się z informacją w ofercie. Zdenerwowana kelnerka zabrała talerz i poszła do kuchni.

Kiedy wróciła, w mało elegancki sposób przyznała, że kucharze „pomylili się” i nałożyli zbyt małe porcje mięsa. Co ciekawe, „pomyłka” dotyczyła też kilku kolejnych dań, które zamówiły osoby towarzyszące mi w podróży. Załączone zdjęcie przedstawia moje danie przed i po złożeniu reklamacji.

Niestety wszystkie zamówione potrawy w „Restauracji Parkowej” (m.in. karkówka, żeberka, pierogi) nie były najwyższej jakości. Mięso, zamiast pieczone, w smaku przypominało bardziej gotowane i źle przyprawione. Do tego ziemniaki nakładane w kulkach niczym lody i kiepskiej jakości surówki/mizeria. Całość stworzyła ponury krajobraz popeerelowskiego”dinozaura”, który w dzisiejszym świecie nie powinien mieć już prawa bytu.

Kiepscy kucharze dorabiający na mięsie, kelnerki, dla których każdy klient to zbędny kłopot, czy też hańbiące kuchnię polską dania. Tego typu miejsce, będące w sercu turystycznej perły, jaką jest Puszcza Białowieska, to żenująca kompromitacja. Było mi wstyd, kiedy wychodząc z lokalu zauważyłem, że do restauracji wchodzi właśnie grupa zagranicznych turystów. Czy rzeczywiście władze Białowieskiego Parku Narodowego chcą uczęstować obcokrajowców kuchnią polską w takim wydaniu?

Restauracja zasługuje na szkolną jedynkę. Nawet nie mam za co dodać plusa, bo fakt, że jest położona w przepięknym i malowniczym miejscu, jeszcze bardziej pogłębia moją złość, że w tak prymitywny sposób można zepsuć nawet najlepszą atrakcję turystyczną.

2 KOMENTARZE

  1. Przeżyłabym wystrój restauracji, może nawet obsługę, ale te dania wołają o pomstę do nieba! Pseudomizeria, czyli ogórki z paćką śmietanową przyprawiają mnie o mdłości, a mięso wygląda jak jakieś odpadki. Wielka szkoda, że właśnie takie miejsce jest „wizytówką” polskiej kuchni w tak pięknym miejscu. Już oczami wyobraźni widzę, jakie używanie by tam miała p. Magda Gessler 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here