Strona główna Hobby Kultura Pomnik Dunikowskiego w Olszytynie

Pomnik Dunikowskiego w Olszytynie

0

Można nań spojrzeć różnie. Jak dyrektor IPN: bezapelacyjnie zburzyć. Jak obiektywny historyk: na tej ziemi, która przed wojną do Polski nie należała, pokonała Niemców Armia Czerwona, a ZSRR optował za przyznaniem jej państwu polskiemu. Jak historyk sztuki: tak chciał upamiętnić wydarzenia w tym miejscu (a nie złożyć hołd, jak czynili to twórcy obelisków z wielością scen), jeden z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy, który na pewno nie kierował się ani chęcią zysku, ani próżnością. Już to zdzieranie mu młota i sierpa było głupotą i barbarzyństwem, Myślę, że grupy polskiego społeczeństwa, które tak różnie na ten pomnik patrzą, są dostateczne liczne, żeby zostawić go w spokoju.
Andrzej Lam

PS Jak nazwać ten pomnik? Z „Wdzięczności Armii Radzieckiej” już dawno zrezygnowano. „Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej”? Ale Polska utraciła Olsztyn dawno, zagarnięty przez Prusy już w pierwszym rozbiorze. W istocie jest to pomnik „Ponownego Złączenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej z Polską”, zgodnie z marzeniem Żeromskiego i Wańkowicza, i to właśnie symbolizuje brama otwarta nie tylko na to, co jest za nią, ale na cały niebieski przestwór, w harmonii z symboliką tego samego dłuta na Górze św. Anny. A że to złączenie odbywało się w okoliczności odebrania Niemcom tej ziemi przez czerwoną Rosję i przekazania jej państwu polskiemu – to cóż? Kręte są drogi historii i rzadko jednoznaczne. Po prostu tak było, a że pod tym względem z korzyścią dla Polski – nie trzeba ponadto ideologizować. W stylistyce nawiązuje ten pomnik nie do socrealizmu, ale do wcześniejszej awangardy rosyjskiej, i tym chciał Dunikowski też coś ważnego powiedzieć. Tak samo wyrazić nadzieję (do dziś niespełnioną), że czołgi zostaną wyparte przez traktory, a te z kolei nie zaszkodzą pasącym się na pomniku swobodnie żubrom i owcom.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj