Nowy (wspaniały) tomik wierszy Krystyny Gucewicz – „Aria motyla”

2

Autorka zadziwia i wzrusza prostotą uczuć: „Codziennie cię kocham” – pisze. ”Dlaczego? No bo tak”.

Jej nowa książka liczy zaledwie 93 strony, ale KAŻDA jest do czytania, do zapamiętania i wykorzystania w praktyce naszego ZIEMSKIEGO WĘDROWANIA. Oddaje ludzką tęsknotę za prawdziwą MIŁOŚCIĄ.  

Andrzej Pągowski (artysta wybitny !), który ilustrował książkę, wyraził tę TĘSKNOTĘ grafiką: liną  rozpiętą między słońcem a księżycem, luźno zwisającą między nimi! (Po niej każdy z nas – używając przenośni – codziennie stąpa). Po co? Właśnie w poszukiwaniu szczęścia w swoim ziemskim życiu!  „Na początku był raj” – pisze Gucewicz – „I Adam zakochał się w Ewie. A Ewa pokochała węża. Nie było jeszcze rozwodów. Pan Bóg to widział i zagrzmiał”…Skutki tego czterowiersza – stwierdza poetka – „mamy do dziś!” (Co pozostawiam bez komentarza).

Albo pisze (w utworze „Tlen”)

…W twoich biodrach ciągle jest blues/muzyka rozkoszy, uniesienie, głód/

w twoich udach ciągle jest żar…upojenie lotem.

To nic – stwierdza poetka w wierszu pod tym samym tytułem –

…To/tylko maleńka miłość

Nieduża, skulona w zaułku życia…

i pyta …czy to dar/czy przekleństwo…

Oczywiście DAR pani Krystyno, DAR! Tym bardziej, iż pisze Pani dalej (w wierszu „Znajdę cię”), że…

”od pieszczoty wiatru płoną drzewa…” a mimo tego…

„Znajdę cię w rozmowach drzew/w kropli słońca, ziarnku piasku

w uśmiechach księżyca, mgnieniu chwili i…

ucieczce lat”.

Ta MIŁOSĆ potrzebna jest każdemu człowiekowi, KAŻDEMU Z NAS – szczególnie dziś w czasie tej okropnej pandemii, kiedy zawładnął nami lęk przed śmiercią i niestabilność każdego dnia…

Potrzeba nam, jak najwięcej – słów nadziei,

wiary, że jeszcze będzie „normalnie”, a wtedy

…”lęki miną”, i ludzie (jak w wierszu „Wersy czyli stance”) będą mieć znów…

”kieszenie pełne marzeń…

…rozgrzeszać się z naiwności…”

W każdym wierszu Krystyny Gucewicz jest …wiara i nadzieja, że… wkrótce znów będzie można… – (jak Pani to pięknie ujęła) – kochać NAWET

„piąty palec u lewej nogi

opłatek ucha z dodatkiem

trąbki Eustachiusza

pępek schowany pod fałdą lat

pieprzyk pod łopatką… (w „Znakach szczególnych”).

Recenzując tę książkę, napiszę wprost: Urzekła mnie Pani poezja, ponieważ „mówi zwyczajnie” i to tak zwyczajnie, że każdy rozumie natychmiast, o co w tych wierszach chodzi, choć…

„słowa i tak” (NIERAZ) „bolą/ jak rany…”, …zwłaszcza, „gdy się nie spełniają!”

Wtedy jak w utworze „Środek lata”:  

„… mieszkają w lesie…

fruwają na huśtawce…

kąpią się w chmurach…

lubieżnie przeciągają się na mchu…

wylegują w dziupli dębu…

droczą z dzięciołami i sójką…

kpią z jaszczurki, z deszczu…”.

A od siebie dodam, że jednocześnie pobudzają do życia, … do przetrwania pandemii, ale też do korzystania z ŻYCIA!

Tomik Krystyny Gucewicz, dzięki  przepięknym  ilustracjom Andrzeja Pągowskiego –  to rarytas bibliofilski, uwypuklony poprzez specjalny druk i papier, że tę książkę chce się natychmiast wziąć do ręki. Przeczytać! Zastanowić nad życiem, bo jak pisze poetka

…”Jeszcze jest nadzieja,

Że świat nie stanie na głowie…”

A ja – na zakończenie – przytoczę słowa Gottfrieda Wilhelma Leibniza, które są mottem tomiku: „Zawsze jest raczej COŚ niż NIC!”

Choć wolę pani Krystyno, aby się spełnił Pani „Toast”, (za którym opowiada się też moja żona –  wielka Pani wielbicielka):

…”Przytulona do twoich pragnień/ wypijam łyk czerwonego wina./ Snują się myśli białe, czarne, puste./ Nalej mi szczęścia – marzę/ Niepewnie unoszę kieliszek/ I moje usta mówią:

NALEJ MI SWIAT”!

Gorąco polecam PT Czytelnikom strofy KRYSTYNY GUCEWICZ!

Krystyna Gucewicz: ARIA MOTYLA wiersze na koniec świata, z ilustracjami Andrzeja Pągowskiego; s. 93, twarda oprawa, Warszawskie Wydawnictwo Literackie „MUZA”, zł.: 29,90 

Poprzedni artykułGiordano Bruno – filozof, teolog
Następny artykułJózef Korol – podporucznik rezerwy organizatorem i komendantem Okręgu Śląskiego ZWZ
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

2 KOMENTARZE

  1. Piękna poezja, refleksyjna, chwyta za serce! I recenzja godna poezji, mogła wyjść, tylko z pod pióra znawcy literatury!

  2. Przeczytałem i poczułem się lepiej. Recenzja ładnie wpisuje się w nastrój poetycki tomiku. Ta lekkość i przyjemność w wierszach łagodzi nasze pandemiczne zmęczenie,które ciąży na psychice. Autorka potrafiła oderwać się od rzeczywistości i poprawić nam nastrój.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here