Niekonwencjonalny prezydent Donald Trump

0
85
Wikimedia Commons

Donald Trump jest 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych, ale pod wieloma względami jest precedensowym prezydentem. Jest pierwszym prezydentem USA, który wcześniej nie zajmował żadnego obieralnego, politycznego stanowiska. Nie ma więc obycia politycznego, ani krajowego, ani międzynarodowego.

Jest nieprzewidywalny w poglądach i w podejmowanych decyzjach. Dlatego z jego ust wychodzą często sprzeczne wypowiedzi. Jest podatny na naciski zewnętrzne. Wśród wszystkich dotychczasowych mieszkańców Białego Domu wyróżnia się rozmiarem swojego majątku. On ocenia swój majątek na 10 mld dol., różne instytucje finansowe szacują majątek Trumpa skromniej, na ok. 4 mld dol.

Trafną ocenę Trumpa wystawił jeszcze za życia prof. Zbigniew Brzeziński mówiąc: „Mamy do czynienia z bardzo dziwnym prezydentem, który właściwie nie jest strategiem i sprawy międzynarodowe go nie interesują. Ameryka reaguje ad hoc na wydarzenia w świecie i oczywiście na inicjatywy osobiste prezydenta, który wypowiada się w sposób nieodpowiedzialny, niezbyt poważny i w sprawach bardzo błahych”.

W niniejszym artykule przedstawiam różne ciekawostki i niekonwencjonalne wypowiedzi i zachowania prezydenta Donalda Trumpa.

Fizycznie Trump prezentuje się lepiej niż mentalnie. Jest wysokim mężczyzną 190,5 cm wzrostu. Ma nadwagę, waży 107 kg. Pozostałe wskaźniki ma w miarę normalne. Poziom cholesterolu 169, a ciśnienie średnio 116/70.

W czasie kampanii wyborczej uwielbiał wpadać do McDonald’sa na posiłek złożony z dwóch Big Macków, Filet-o-Fish i czekoladowego milkshake. Jako prezydent zaczął się odchudzać, ale nadal potrafi wypić dziennie tuzin puszek dietetycznej coca-coli. Jak na 71-letniego mężczyznę jego stan zdrowia jest dobry, do czego przyczynia się fakt, że często gra w golfa.

Trump nie darzy sympatią mediów. Nazywa je „wrogiem narodu amerykańskiego”. Wiadomości, których nie lubi uważa za nieprawdziwe. Swoją postawą pogłębia podziały w społeczeństwie amerykańskim, chociaż lubi mówić o potrzebie jedności Amerykanów. Jest impulsywny, autorytarny, ale nie ma zapędów dyktatorskich. Raczej określiłbym go, jako populistycznego autokratę. Taka postawa nie przysparza mu popularności na świecie i zraża wielu Amerykanów, w tym również członków jego rządu. Sekretarz stanu Rex W. Tillerson 27 sierpnia powiedział wprost i dosadnie, że prezydent Trump „mówi sam za siebie”. Innym razem nazwał go „kretynem”.

Trump mimo bufonady, pewności siebie i rozdętego własnego ego lubi przedstawiać się jako ofiara – przynajmniej we własnym przekonaniu  – niesprawiedliwych ataków i krytyki. Liczy, że w ten sposób pozyska sympatię wyborców.

Trump tak się skłócił z republikańskimi członkami Kongresu, że kilka razy już zagroził, że zamknie działalność agencji rządowych, jeżeli Kongres nie spełni oczekiwań Białego Domu. Republikanie krytykowali prezydenta za jego współpracę z demokratami.

Trump nie potrafi sobie ułożyć dobrych stosunków ani z demokratami, ani z republikanami. Obliczono, że do grudnia 2017 r. osobiście ostro zaatakował 11 senatorów z własnej partii republikańskiej. Ponieważ republikanie mieli w Senacie 52 senatorów, oznaczało to, że prezydent skłócił się z 21% republikańskiego klubu senatorskiego.

Donald Trump jest pierwszym w historii Stanów Zjednoczonych prezydentem, który na taką skalę i w tak różnych sprawach komunikuje się ze społeczeństwem amerykańskim za pomocą Twittera. W ten sposób dociera do dziesiątków milionów obywateli. Różne źródła potwierdzają, że wstaje on wcześnie, ok. godziny 5:30. Ogląda telewizję w sypialni  -zarówno swój ulubiony kanał „Fox and Friends”, jak i te kanały, których nie lubi, a więc CNN i MSNBC. Interesuje go przede wszystkim to, co o nim mówią. Natychmiast reaguje na Twitterze na każdą, nawet najmniejszą krytykę. Jest tak egocentryczny, że wszędzie podejrzewa próbę osłabienia jego autorytetu i politycznej pozycji. Osoby bliskie prezydentowi mówią, że codziennie spędza on przynajmniej cztery godziny przed telewizorem, a bywa tak, że nawet dwukrotnie więcej.

Trump mało udziela formalnych wywiadów i rzadko spotyka się z dziennikarzami na konferencjach prasowych. Wykorzystuje Twitter do poinformowania społeczeństwa zarówno o ważnych sprawach strategicznych, politycznych, jak o sprawach małostkowych, atakuje swych przeciwników i krytyków swoich dzieci. Wykorzystuje Twitter do obraźliwych ataków osób, których nie darzy sympatią. Zdarza mu się często popełniać kłamstwa na Twitterze, za które nie lubi przepraszać. Można powiedzieć, że Trump ma obsesję posługiwania się Twitterem i traktuje to, jako sposób chwalenia się sukcesami. Pojawiają się apele do Trumpa, aby jako prezydent ograniczył swą aktywność twitterową, ale jak dotąd są to bezskuteczne apele. Okazuje się przy tym, że prezydent popełnia często błędy ortograficzne na Twitterze.

Trump jest organicznie podejrzliwy i nieufny. Uważa, że demokraci, lewica i liberalne media dążą do osłabienia i wyeliminowania go ze sceny politycznej. Temu również przypisuje fakt, że jego aprobata w społeczeństwie amerykańskim utrzymuje się na niskim poziomie nieco ponad 30%, mimo jego zasług w obniżeniu podatków i dobrej koniunktury gospodarczej. Analitycy amerykańscy zwracają jednak uwagę na brak klarownej, dalekosiężnej strategii prezydenta Trumpa. Najbardziej interesuje go obrona własnego ego, samoobrona, obsesja na punkcie swojej osoby. Temu wszystkiemu towarzyszy jego impulsywność. Wszystko to umacnia przekonanie i krytykę, że nie traktuje on swego stanowiska poważnie. Jest szczęśliwy, kiedy widzi swoje nazwisko w czołówkach informacji: i nieszczęśliwy, kiedy przez 2-3 dni nie ma o nim mowy w mediach. Trump ma nierealistyczne oczekiwania, jeżeli chodzi o zakres władzy prezydenckiej. Sceptycznie odnosi się do obowiązku współpracy i podziału władzy z Kongresem i Sądem Najwyższym. Wynika to nie tylko z przerostu jego ambicji osobistych, ale także z braku dostatecznej wiedzy o konstytucyjnym trójpodziale władzy.

Donald Trump, jako człowiek charakterologicznie o wybujałym egocentryzmie jest przekonany, że we wszystkim ma rację i nie toleruje krytyki wobec swojej osoby. Natomiast nie szczędzi krytyki pod adresem innych osób, instytucji czy nawet państw. Skrytykował m.in. ostro graczy futbolu, kiedy w proteście przeciw rasowej dyskryminacji uklękli a nie stanęli na baczność w czasie odgrywania amerykańskiego hymnu narodowego. Potępił troje senatorów republikańskich, którzy przyłączyli się do demokratów i uniemożliwili anulowanie programu opieki zdrowotnej udzielonej za prezydentury Obamy. Trump zarzuca republikańskim członkom Kongresu małą aktywność legislacyjną, ale sam, jako prezydent nie wykazał się inicjatywą ustawodawczą.

Donald Trump nie przywiązuje nadmiernej wagi do podawania prawdziwych opinii i, co gorsza, prawdziwych informacji. Według „The Washington Post’s Fact Checker” w ciągu pierwszych 298 dni swojej prezydentury, czyli do połowy listopada 2017 r. z ust prezydenta Trumpa padło 1628 fałszywych lub mylących wypowiedzi. Oznaczało to, że średnio każdego dnia było 5,5 takich wypowiedzi. Nic więc dziwnego, że prezydent Trump nie ma opinii wiarygodnego polityka.

Trump narcystyczny i pewny siebie charakterologicznie, jest pełen temperamentu. Potrafi być wybuchowy, okazywać złość, zwłaszcza wobec osób, które go krytykują. Niezadowolony z telefonicznej rozmowy z premierem Australii Malcolmem Turnbull nagle ją przerwał. Zdegustowany trudnymi pytaniami dziennikarki Megyn Kelly z „Fox News” obraźliwie ją zaatakował. Na wiecach wyborczych wdawał się w pyskówki z ludźmi. Zawsze natomiast demonstrował dużą pewność siebie i rzadko przyznawał się do błędów.

Kilkanaście kobiet oskarża Trumpa o niewłaściwe seksualne zachowanie wobec nich w okresie kampanii wyborczej. Trump oczywiście zaprzecza tym zarzutom, ale w pewnym momencie przepraszał je. W październiku 2016 r. powiedział: „Kiedy jesteś gwiazdą, one pozwalają ci na wszystko. Możesz chwytać je za c…”. W sumie 16 kobiet oskarżało Trumpa o seksualne molestowanie w okresie przed objęciem przez niego prezydentury. Trump zagroził im procesem o zniesławienie, ale nigdy nie spełnił tej groźby.

Biorąc pod uwagę treść, jak i styl sprawowania przez Donalda Trumpa prezydentury nie należy się dziwić, że jego oceny w społeczeństwie amerykańskim spadają. W ciągu tylko 2017 r. poparcie dla jego prezydentury spadło z 39% do 32%. Tak niskich notowań nie miał żaden z prezydentów amerykańskich w ostatnim stuleciu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNazywam się Miliard – One Billion Rising Poland 2018
Następny artykułPrezydenci USA wobec spraw polskich
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here