Mieczysław Wejman – wybitny grafik i malarz

0

Wobec tego Artysty mam dług wdzięczności. Chciałbym go tym artykułem spłacić, tym bardziej, iż właśnie minęła kolejna rocznica śmierci Mieczysława Wejmana. Był wielkim erudytą i zawsze miał swoje zdanie, które umiał przekonująco uzasadnić i przekonać do niego zwolenników. Nade wszystko jednak był artystą malarzem i wspaniałym, naprawdę wspaniałym grafikiem.

Takiego Go poznałem i takiego zapamiętam. W trudnych czasach stanu wojennego (oby nigdy w Polsce już się nie powtórzył!), gdy rozwiązano m.in Związek. Polskich Artystów Plastyków, Mieczysław Wejman zainicjował powstanie ZPAMiG-u – Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików. Trudno mi z perspektywy lat ocenić tę inicjatywę, ale przywracała ona w jakimś sensie normalność pomiędzy polityką a sztuką (zresztą podobną inicjatywę podjęli wówczas rzeźbiarze, tworząc ZAR – Związek Artystów Rzeźbiarzy). Wejman cieszył się w Warszawie w swoim czasie sławą „rektorowania” w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego pomysł poparło wówczas wielu znakomitych artystów malarzy i grafików. Dziś – to już wszystko historia, bo w międzyczasie reaktywowano ZPAP, a powstałe wtedy inne związki działają nadal, wzbogacając paletę inicjatyw twórczych środowiska. Tak było i nic już tego nie odwróci. Śp. Mieczysław Wejman walczył z wielką determinacją o kontynuowanie życia artystycznego, o pomoc dla najbardziej potrzebujących artystów, którym nigdy nie „przelewało się”, jeśli chodzi o byt materialny.

Mam też osobisty powód, aby podziękować Panu profesorowi Wejmanowi: w dniu, kiedy miałem przed laty poważny wypadek samochodowy (zderzenie w poślizgu z tramwajem), otrzymałem od Niego grafikę przedstawiającą kolarza, który przewrócił się przed peletonem i próbuje go zatrzymać, aby ten go nie rozjechał! A ja właśnie byłem w młodości kolarzem, lecz nie wiem, czy prof. Wejman o tym wiedział – co dziś nie ma żadnego znaczenia, jednak znaczenie ma stworzony wtedy przez Artystę cykl „Rowerzysta” i oczywiście symbolika zawarta w tych grafikach. Jest to – symbolika przeciwstawienia się przemocy i obrony słabszego przed zagładą. Tak przynajmniej ja odczytuję przesłanie Jego twórczości w ogóle, nie tylko wspomnianego cyklu! A tego rodzaju dzieł Artysta stworzył wiele; najpopularniejszymi pozostały i weszły do kanonu polskiej sztuki (obok „Rowerzysty” – Ping-Pong, Tańczący, Sędziowie, Księżyc). To w sumie kapitalny cykl GRAFIKI METAFORYCZNEJ!

Największe honory za swą dydaktykę i sztukę spotkały Go w latach 60.; otrzymał wtedy m.in. Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki za działalność pedagogiczną (1964) i Nagrodę Państwową I st. za wybitne osiągnięcia na polu grafiki (1966) (te nagrody powinny istnieć dalej i świadczyć o docenianiu przez państwo ludzi kultury i sztuki).

Najkrócej o śp. Profesorze/Artyście da się powiedzieć – WYBITNY POLSKI GRAFIK I MALARZ!

Mieczysław Wejmann był też współtwórcą Międzynarodowego Biennale, a potem Triennale Grafiki w Krakowie; był współtwórcą „krakowskiej szkoły grafiki”; był „filozofem” wśród artystów plastyków; intelektualistą „czystej wody”; był Kimś, kto miał wizję rozwoju środowiska, a dzięki swej pozycji artystycznej i akademickiej – szanowano Go (i słuchano) powszechnie. Był autorytetem w kształtowaniu m.in. polityki wystawowej, pomocy materialnej środowiska dla uprawiania zawodu artysty plastyka, wprowadzania plastyki do szkół. Był też „ojcem” młodzieży artystycznej poprzez stypendia twórcze, zabieganie o Centrum Sztuki Współczesnej, jak najszerszy udział sztuki współczesnej w muzeach, umożliwienie powstawania galerii prywatnych, organizacji ogólnopolskich i regionalnych konkursów plastycznych, plenerów. Lansował też – jako Artysta tzw. sztuki „czystej” – wzornictwo przemysłowe i dbałość o rozwój sztuki użytkowej. Za to wszystko ogromna Mu cześć i chwała, a na pewno nie zapomnienie. Szkoda, że Go dziś nie ma. Miał niezwykłą odwagę cywilną, niekierowaną własnymi celami, a rozwojem sztuki polskiej i prezentowaniem jej w kraju i zagranicą.

Urodził się w 1912 r. w Brdowie, zmarł w Krakowie w 1992 r. Studiował w ASP w Krakowie i Warszawie. Był członkiem grupy „9 Grafików”. Zdobył wiele nagród zagranicznych m.in. w Lublanie, Essen, Madrycie.

Prace, które przeszły do historii polskiej i światowej sztuki to niewątpliwie jego „Smuga cienia” (1948), „Pod pomnikiem” (1982) i „Rowerzysta VI a” (1968) ze wspomnianego już na początku cyklu „Rowerzysta”. Ten cykl dokumentuje przede wszystkim zainspirowaną przez Artystę „grafikę metaforyczną” będącą wyróżnikiem „krakowskiej szkoły grafiki”.

Cóż jeszcze do tego wszystkiego dodać? Może to, że Profesor był zawsze niezwykle elegancki, dbał o wygląd zewnętrzny, promieniował w towarzystwie tzw. kulturą osobistą, a piękną polszczyzną (gdy przemawiał lub miał wykład) porywał słuchaczy. Cieszę się, że miałem zaszczyt poznać Go osobiście i doświadczyć Jego niezwykłego ciepła i lojalności we współpracy. I cieszę się, że na tych łamach mogę obecnie Go PT Czytelnikom PD przypomnieć.

Poprzedni artykułUSA: klub prezydentów
Następny artykuł„O Wandzie, co nie chciała Niemca” – ile zostało z legendy? Rozmowa z Prof. Piotrem Roguskim
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here