Metodologia i metodyka nauczania języków obcych a edukacja w krajach Ameryki Łacińskiej

8

Professional Piotr KołodziejczykE’mandoya

Edukacja w krajach Ameryki Łacińskiej po dziś dzień charakteryzuje się w niewielkim stopniu rozwiniętą metodologią i metodyką nauczania języków obcych (a w szczególności języka hiszpańskiego, którego uczą się indiańskie dzieci). Synkretyzm kulturowy, powodujący zderzenie dwóch, jakże różnych kultur, wymusił stworzenie latynoamerykańskiego systemu oświaty, silnie wzorowanemu na modelu europejskim. Zapomniano jednak, że to, co udało się dokonać na Starym Kontynencie nie oznacza, że uda się także wśród społeczności indiańskiej, diametralnie różniącej się od nas zarówno pod względem kulturowym, jak i światopoglądowym. Najprostszym tego przykładem jest brak odpowiednika słowa „edukacja” w tamtejszych językach. Najbliższym terminem dla europejskiej „nauki” jest „e’mandoya”, rozumiane bardziej jako wzrost i zdobywanie doświadczenia, niż europejskie, bezcelowe siedzenie w ławkach. W wyniku tego to wiedza empiryczna i doświadczenie stanowią główną wartość człowieka, a nie czysta teoria.

 Szkoła – warunki

Wystrój i rodzaj pomieszczeń to niezwykle istotne kwestie w nauczaniu języków obcych. Wysokie polskie standardy pokazują, jak dużą kwestię przykłada się nie tylko do wyposażenia sal, ale także do takich szczegółów jak na przykład umalowanie ścian.  Zarówno szkoły państwowe, jak i prywatne, opierają swoją naukę na wizualizacjach (planszach, slajdach, filmach), elementach słuchania (z płyt CD i źródeł internetowych) oraz mówienia (nagrywaniu głosu w celu wyćwiczenia odpowiedniego akcentu, rozmowie z tak zwanym native speaker’em, ćwiczeniach dialogów). Ściany sal są bardzo często koloru żółtego, co ma sprzyjać szybszej pracy mózgu i tym samym osiąganiu lepszych wyników w nauce. Najlepsze szkoły oferują też sale komputerowe, tablice interaktywne, dodatkową platformę e-learningową do pracy w domu oraz jonizowane powietrze w klasach, co ma dodatkowo wpłynąć na przyjemne i szybkie uczenie się.

Kraje Ameryki Łacińskiej, z racji na swoje niewielkie możliwości, niestety nie mogą zapewnić nawet części z powyżej opisanych udogodnień. Wiejskie, biedne szkoły nie mogą sobie pozwolić na żadne dodatkowe wyposażenie pomieszczeń dydaktycznych. Cieknący dach, brudne ściany i zupełnie niedopasowane do warunków szkolnych meble należą do najczęściej wymienianych problemów tamtejszego systemu edukacji. Nakłada się na to zbyt mało sal w stosunku do dużej liczby uczniów w jednej klasie (zazwyczaj od 25 do 35). Ciężko wymienić element szkoły, który zasługuje na pochwałę. Badacze odwiedzający Amerykę Łacińską podkreślają, że budynki i cała infrastruktura wokół nich są w stanie totalnej ruiny.

Metody nauczania, materiały dydaktyczne

Wybór metody nauczania jest jednym z najważniejszych filarów, na którym opiera się nauka języków obcych. Jej dobór zależy w głównej mierze od możliwości technicznych, wieku słuchaczy oraz preferencji lektora. Cały wachlarz metodyczny rozpoczyna się od metod konwencjonalnych, a kończy na niekonwencjonalnych. Do tych pierwszych, na których warto w tym przypadku zwrócić największą uwagę, należy system bezpośredni (zwany też konwersacyjnym) i stawiający sobie za główny cel rozwinięcie umiejętności prowadzenia rozmowy. Kolejnym stylem nauczania jest metoda audiolingwalna, opracowana na zasadzie wykształcenia odpowiednich nawyków językowych podczas prowadzenia rozmowy. Dwie inne to metoda gramatyczno-tłumaczeniowa i jej ulepszona wersja – kognitywna. Ta pierwsza, jednocześnie prymitywna i najbardziej zbliżona do form nauczania w Ameryce Łacińskiej, opiera się na systematycznym kształceniu umiejętności czytania, pisania i nauce form gramatycznych.

Nieustanne translacje oraz ciągła analiza gramatyczna zostały już dawno odrzucone w polskim szkolnictwie jako przestarzałe i nieskuteczne. Zastąpiono je metodą komunikacyjną, podkreślającą rolę sprawności receptywnych (w szczególności słuchania) oraz uznającą błąd jako niezbędny element uczenia się. Cenione w Europie analizy, refleksje i nieustrukturyzowana produkcja językowa, w której uczniowie sami budują wypowiedzi oraz prowadzą swobodną rozmowę, to wciąż elementy zupełnie obce edukacji w Ameryce Środkowej i Południowej. Z wielkim żalem trzeba przyznać, iż poziom rozwoju metodyki nauczania w tej części świata jest niezwykle niski. Powoduje to coraz poważniejsze pogłębianie zacofania regionu i stagnację w kwestii metodologii.

Przebieg zajęć

Każde zajęcia są dla dobrego lektora nie lada wyzwaniem. Aby lekcja była metodycznie poprawna, powinna zawierać cztery podstawowe elementy (czytanie, pisanie, słuchanie, mówienie – dodatkowo w wielu zróżnicowanych, wspomnianych wcześniej formach). Ogólny model prezentacji nowej struktury gramatycznej powinien składać się z pięciu etapów: wprowadzenia (ang. lead-in), wydobywania wiedzy (ang. elicitation), wyjaśnienia (ang. explanation), wiernego powielania (ang. accurate reproduction) oraz natychmiastowego tworzenia (ang. immediate creativity). Pierwszy etap, wprowadzenie, służy do zapoznania uczniów ze znaczeniem i użyciem nowej struktury językowej. Wydobywanie wiedzy ma na celu sprawdzenie czy słuchacze potrafią stworzyć własne zdania na podstawie podanego wcześniej przykładu. Jeśli mają z tym problemy, nauczyciel powinien przejść do wyjaśnienia. Zaraz po nim klasa proszona jest o wielokrotne powielenie konkretnego modelu w różnych zdaniach (najczęściej poprzez uzupełnianie części zdań). Ostatnim krokiem powinno być natychmiastowe tworzenie, a więc poprawne układanie nowej struktury w autorskich zdaniach uczniów.

Latynoamerykańska praktyka wydaje się zupełnie ignorować podstawowe prawa metodyki nauczania. Jak podkreślają niezależni obserwatorzy, nauczyciele bardzo rzadko tłumaczą indiańskim dzieciom znaczenie hiszpańskich słów i prawie nigdy nie pytają o ich definicje. Nauka oparta jest na wiernym przekładzie tekstów i zapamiętywaniu reguł gramatycznych. Powielanie czytanek z książki i przepisywanie zdań z tablicy to podstawa uczenia się. Podczas odpowiedzi nauczyciele krzyczą na uczniów, nie stroniąc od swoich jawnych ataków agresji i frustracji. Ludność indiańska (bez względu na wiek) stara się unikać szkoły i mówienia o niej. Nauczyciele, będący często spoza społeczności indiańskiej i nie mówiący w jej języku, czują się kimś lepszym od miejscowej ludności. Fakt ten powoduje, iż wielokrotnie narzucają oni uczniom swój własny światopogląd, m.in. w kwestiach kolonizacji kontynentu. Temat tabu, który rozpościera się na całą instytucję szkoły i jej nauczycieli, powoduje, że poniżenie i upokorzenie będą nadal powszechnie stosowane.

Brak wykształcenia metodycznego nauczycieli

Nauczyciele języków obcych w polskich szkołach muszą posiadać zarówno wyższe wykształcenie filologiczne (bądź tytuł magistra innej specjalności oraz odpowiedni certyfikat językowy), jak i ukończony 3-letni blok metodyczny, składający się z blisko 450 godzin nauki (w tym: 60 godzin psychologii, 60 godzin pedagogiki, 180 godzin dydaktyki, 30 godzin przedmiotów uzupełniających, 75 godzin praktyk ciągłych w szkole podstawowej lub gimnazjum oraz 75 godzin praktyk ciągłych w liceum). Wszystkie te szkolenia mają na celu stworzenie profesjonalnej kadry, zdolnej do efektywnego nauczania  języków obcych.

W krajach Ameryki Łacińskiej wymagania wobec nauczycieli są bardzo zaniżone w związku z niedoborem odpowiednio wykształconych osób. Prowadzi to do sytuacji, w której główny nacisk kładzie się na treści programowe (które mają wpoić patriotyzm oraz nauczyć podstaw języka hiszpańskiego), nie zaś na odpowiednią kadrę. Od dzieci wymaga się skupienia uwagi na przedmiotach, a nie nauczycielach (którzy zmieniają sie niezwykle często). Uczniowie są zmuszani do przyswajania długich list słówek i trudnych reguł gramatycznych. Podczas gdy jedna grupa dzieci przepisuje zagadnienia z tablicy, nauczyciel zajmuje się drugą grupą, co w polskich realiach byłoby nie do pomyślenia. Ponadto, nad prawidłowym przeprowadzaniem zajęć powinna czuwać inspekcja szkolnictwa, co niestety w warunkach za oceanem wydaje się niemożliwe.

Dyscyplina na lekcji a motywacja

Technik utrzymywania dyscypliny na zajęciach jest wiele. Niekwestionowany autorytet wśród krajowych metodyków, Hanna Komorowska, uważa, iż „zwracanie uwagi i krzyk być może niekiedy powstrzymuje niezdyscyplinowanego ucznia, częściej jednak powoduje jego niechęć i agresję prowokując kolejne złe zachowania. (…) Krzykiem nauczyciel pogarsza sytuację, działając wbrew własnym interesom”. Zamiast tego, proponowany jest cały szereg technik niewerbalnych, jak na przykład ściszenie głosu, przerwanie swojej wypowiedzi, uniesienie rąk w ciszy, zapisanie małymi literami pojęcia na tablicy, wejście w kontakt wzrokowy lub też użycie uciszającego gestu i bliższe podejście do niezdyscyplinowanego ucznia. Dodatkowo proponowana jest cała lista technik werbalnych, z których kilka najważniejszych to: krótkie stwierdzenie faktu złego zachowania, wyrażenie osobistego życzenia lub własnej oceny.

Odnośnie poprawy błędów językowych, Hanna Komorowska twierdzi, iż „krytyczny, oceniający sposób komentarza, ukierunkowany na wytknięcie błędów i zakończony negatywną opinią lub wystawieniem złego stopnia jest drogą do zabicia motywacji i zniechęcenia uczniów do nauki”. W szkołach Ameryki Łacińskiej to nauczyciel stanowi władzę autorytarną i jest uosabiany z wewnętrznym prawem i porządkiem. Wychowawcy zastraszają uczniów, publicznie im grożą i nie stronią od krzyku. Zamiast dyskusji wolą monolog (dzięki niemu mogą uniknąć niezręcznych pytań, na które nie znaliby odpowiedzi). Autonomia ucznia, tak bardzo ceniona w Polsce, nie ma tam miejsca. Poniżane dzieci podczas lekcji są niejednokrotnie bite i parzone pokrzywą. Nauczyciele otwarcie krytykują prace i wypowiedzi uczniów. Literatura przytacza cytaty typu: „Rozumiesz czy nie?”, „Wiecie co to jest? Bazgroły!”, „Jaki ohydny rysunek!”.

Podsumowanie

Motywacja zarówno nauczycieli, jak i uczniów w Ameryce Środkowej i Południowej jest bardzo słaba. Ci pierwsi otrzymują stanowczo zbyt niskie wynagrodzenie, ci drudzy zaś traktują szkołę jako instytucję niezwykle wrogą i oderwaną od rzeczywistości. Sytuacja ta powoduje, że społeczność indiańska jest bardzo niechętna wobec dalszej nauki. Zacofanie jest główną przyczyną biedy, a ta powoduje z kolei dalszą, pogłębiającą się przepaść między ubogimi krajami Ameryki Łacińskiej a bogatym światem Europy i Ameryki Północnej.

Jak widać, metodyka nauczania to nie tylko zwykła umiejętność dobrego uczenia. Przekładając odpowiednie wyszkolenie kadry lektorskiej na skalę większości krajów regionu, o którym mowa, uzyskujemy zastraszające zjawisko rzutujące na cały obraz przyszłych pokoleń Ameryki Łacińskiej. W XXI wieku nie wystarczy już tylko „e’mandoya” i miernej jakości edukacja formalna. Aby społeczeństwo indiańskie miało możliwość współdecydowania o losach swoich państw, potrzebuje dobrze wykształconych przedstawicieli reprezentujących jego interesy. W innym wypadku będziemy mieli do czynienia z ostatnimi, wymierającymi szczepami Indian.

 

 

BIBLIOGRAFIA:

Alkman S., 1999, Intercultural education and literacy.

Harmer J., 1994, The Practice of English Language Teaching: New Edition, Londyn i Nowy Jork.

Komorowska H., 2002, Metodyka nauczania języków obcych, Warszawa.

Larsen-Freeman D., 1986, Techniques and Principles in Language Teaching, Nowy Jork-Hong Kong.

Paleczny T., 2001, Zbiorowości etniczne w Ameryce Łacińskiej – odrębność czy asymilacja, Warszawa.

Small steps – big changes, 2009, ed. Maciej Szkopański, Bruksela.

Zajda K., 2007, Estetyka Indian Ameryki Południowej, Kraków.

Poprzedni artykułNadchodzi groźny bękart kryzysu
Następny artykułIslandia dziś: w oczach emigranta
Paweł Rogaliński
Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

8 KOMENTARZE

  1. … [Trackback]…

    […] Read More Infos here: przegladdziennikarski.pl/jezyki-obce/metodologia-i-metodyka-nauczania-jezykow-obcych-a-edukacja-w-krajach-ameryki-lacinskiej/ […]…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here