Medyczna marihuana groźna dla… firm farmaceutycznych?

0

W połowie 2015 roku polskie media rozpaliła sprawa dra Bachańskiego. Pomimo tego, że leczenie marihuaną przynosiło pozytywne skutki, Centrum Zdrowia Dziecka doniosło na lekarza. Zawiadomienie CZD dotyczyło „możliwości popełnienia przez Bachańskiego przestępstwa narażenia pacjentów Centrum na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu przez prowadzenie nielegalnego eksperymentu medycznego z użyciem pochodnych marihuany”. Zadajmy sobie tutaj jedno pytanie: jak środki te mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia pacjentów, skoro leczenie nimi przynosi pozytywne efekty? Odpowiedź jest oczywista. Środki te nie stanowią żadnego zagrożenia i nie mają negatywnego wpływu.

Kolejna jest sprawa rodziców Andrzeja Dołeckiego, jednego z działaczy Wolnych Konopi. Zostali oni aresztowani za sprowadzenie oleju z konopi, który miał pomóc babci Dołeckiego, chorej na nowotwór trzustki. Również sprawa Jakuba Gajewskiego jest podobna. Został zatrzymany za posiadanie oleju z konopi, który miał pomóc w leczeniu choroby nowotworowej jego rodziców. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Dodam, że taka kara jest zawsze przyznawana mordercom i gwałcielom, a tym czasem osoby handlujące dopalaczami, które niszczą organizm, mogą sobie opuścić areszt po zaledwie zapłaceniu kaucji.

W Polsce obecnie nie ma możliwości leczenia marihuaną. Środki zawierające naturalną marihuanę są znacznie tańsze niż syntetyczne lekarstwa produkowane przez firmy farmaceutyczne. Dodatkowo syntetyczne środki mają negatywny wpływ na organizm, np. są szkodliwe dla wątroby. Osoby chore na nowotwory są poddawane chemioterapii, która wyniszcza układ odpornościowy oraz organizm. Wywołuje wiele działań niepożądanych. Natomiast medyczna marihuana może być alternatywą dla środków chemicznych. O medycznych właściwościach marihuany można napisać wiele artykułów. Celem tego wpisu nie jest jednak opisywanie medycznych właściwości konopi, ale tego, dlaczego marihuana jest w Polsce zakazana i dlaczego osoby, takie jak dr Bachański, nie mogą nią leczyć.

Otóż firmy farmaceutyczne zarabiają ogromną ilość pieniędzy ze sprzedaży lekarstw. Można tutaj mówić o milionowych dochodach. Dla takich firm niewygodne i całkowicie nie na rękę jest leczenie marihuaną. Umożliwienie leczenia za pomocą marihuany szybko sprawiłoby, że firmy te zaczęłyby tracić dużą część dochodu ze sprzedaży sztucznych lekarstw. Ogromne pieniądze zawsze rodzą korupcję. Firmy farmaceutyczne posiadają ogromne środki finansowe, z których to część jest przeznaczona na walkę z marihuaną. Dobrze wiadomo, że ten, kto ma pieniądze może przekupić polityków, dziennikarzy oraz lekarzy.

Unia Europejska przyznaje dotacje na badania nad chorobami, które umożliwiłyby leczenie pacjentów. Sergiusz Jóźwiak jest kierownikiem Kliniki Neurologii, Epileptologii i Rehabilitacji Pediatrycznej Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. Stwierdza on, że „nie mamy poważnych zrandomizowanych wyników badań. Jest sporo opisów pojedynczych pacjentów, ale nadal nie ma badań, które są dla nas w branży medycznej niezbędne. Leczenie marihuaną traktowane jest nadal jako eksperyment medyczny(…). Opóźnione leczenie dzieci chorych na padaczkę często skutkuje zatrzymaniem rozwoju. Nieprawidłowe leczenie sprzyja upośledzeniu i postępowi padaczki”. Mamu tutaj przykład kłamstw, które spowodowane są tym, że dr hab. Jóźwiak jest koordynatorem projektu EPISTOP. Na stronie CZD możemy znaleźć opis, że EPISTOP jest największym medycznym projektem finansowanym przez Unię Europejską. Dofinansowanie wynosi 10 mln euro. „Prace nad projektem będą trwały przez 5 lat, a celem badań jest zrozumienie mechanizmów rozwoju padaczki wczesnodziecięcej. W projekcie, poza Instytutem »Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka«, udział bierze 8 ośrodków klinicznych z Europy oraz 5 laboratoriów z Europy i Stanów Zjednoczonych. Zastosowanie najnowszych technologii biologii molekularnej, którymi dysponują prestiżowe laboratoria biorące udział w badaniu ma na celu zidentyfikowanie genów i białek odgrywających kluczową rolę w rozwoju padaczki i powstawaniu jej lekooporności. Może to posłużyć w przyszłości odkryciu nowych celowanych leków przeciwko padaczce”.

No to teraz jest już jaśniej. Sergiusz Jóźwiak potępia marihuanę i dostaje 10 mln euro finansów z UE. To jest wyłącznie kasa z dofinansowania unijnego, więc jeszcze należy dodać inne pomniejsze dotacje. Celem tego projektu ma być wynalezienie leku, którego działanie będzie takie samo, jak marihuany. Wiele firm farmaceutycznych jest również w to zaangażowanych. Marihuana jest zagrożeniem nie dla pacjentów, jest zagrożeniem dla firm farmaceutycznych oraz samego Jóźwiaka.

Żona Jóźwiaka, prof. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak stwierdza, że działania dr. Bachańskiego były nielegalne, co nie jest prawdą. Dr Bachański troszczył się o pacjentów, a wszystkie składane przez niego wnioski nie budziły zastrzeżeń. Ale przecież postanowiono zniszczyć dra Bachańskiego, gdyż leczenie marihuaną mogło stanowić zagrożenie dla cudzych interesów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here