Mamy nowy świat, ale nie mamy nowego ładu światowego

0
22

W wyniku zakończenia zimnej wojny i w wyniku rozpadu świata dwubiegunowego można powiedzieć, że mamy nową Europę, nowy świat, ale nie mam nowego ładu europejskiego i nowego ładu światowego.

W nowożytnej historii Europy łady międzynarodowe powstawały w wyniku wielkich wojen. Tak np. po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w Europie (1618-1648) w 1648 r. zawarto tzw. Pokój Westfalski, który stworzył system międzynarodowy oparty na równowadze sił i podkreślił rolę państwa jako zasadniczego członu systemu międzynarodowego. Po wojnach napoleońskich zwycięzcy zebrali się na Kongresie Wiedeńskim w 1815 r. i stworzyli system, określony mianem wiedeńskiego. Sankcjonował on równowagę sił między mocarstwami, głównie Wielką Brytanią, Prusami, Austrią i Rosją oraz legitymizował nowy porządek polityczno-terytorialny. Ład wiedeński przetrwał bez mała cały wiek, do wybuchu pierwszej wojny światowej. Po jej zakończeniu zwycięzcy zebrali się w Wersalu na konferencji pokojowej i w 1919 r. wypracowali nowy porządek międzynarodowy, zwany wersalskim. Jednym z architektów tego porządku był prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson. Ważnym elementem systemu wersalskiego było bezpieczeństwo zbiorowe, idea samostanowienia narodów oraz utworzenie Ligi Narodów jako powszechnej organizacji międzynarodowej, której zadaniem było m.in. zapobieganie nowym wojnom.

W wyniku drugiej wojny światowej powstał system, który historycy określają mianem ładu jałtańsko-poczdamskiego, wywodzącego się od nazw dwóch konferencji Wielkiej Trójki: w Jałcie (4-11.02.1945) i w Poczdamie (16.07-02.08.1945). Ład jałtańsko-poczdamski podkreślał szczególną odpowiedzialność mocarstw za pokój światowy, stworzył Organizację Narodów Zjednoczonych z Radą Bezpieczeństwa, oraz doprowadził do demokratyzacji dawnych państw osi faszystowskiej. Historycy uważają, że przyczynił się także do rozpoczęcia zimnej wojny i ukształtowania się świata dwubiegunowego.

Zimna wojna była konfliktem, który toczył się w różnych zakątkach globu ziemskiego i obejmował swym zasięgiem wszystkie aspekty stosunków międzynarodowych. Jeżeli prawidłowością jest fakt, że nowe łady międzynarodowe były wynikiem wojen, to konsekwencją zakończenia zimnej wojny powinno być stworzenie nowego ładu światowego. Tymczasem w wyniku zakończenia zimnej wojny i rywalizacji między Wschodem i Zachodem mamy nowy świat, ale nie mamy ładu światowego.

W okresie powojennym o potrzebie stworzenia nowego ładu światowego mówili m.in. Winston Churchill, Michaił Gorbaczow, Jimmy Carter i George Bush senior. Ale w praktyce nic z tego nie wyszło. Przez nowy ład światowy rozumiemy porządek międzynarodowy, pewną organizację systemu międzynarodowego. Nie ma zresztą jednej powszechnie przyjętej definicji ładu światowego, tym bardziej, że w historii funkcjonowały różne, często bardzo odmienne łady międzynarodowe.

W chwili obecnej nie mamy kompleksowego modelu ładu światowego, zwłaszcza takiego, który mógłby służyć jako operacyjny plan działania dla społeczności światowej i był przedmiotem dyplomatycznych działań. Jednak na podstawie wypowiedzi polityków z różnych państw oraz na podstawie analizy publikacji politologicznych można dokonać rejestru różnych elementów składowych nowego ładu światowego. Oto niektóre z tych elementów.

Nowy ład międzynarodowy musi być wyposażony w skuteczny instrument w postaci siły militarnej o charakterze międzynarodowym, stanowiącej wiarygodny czynnik odstraszający każdego potencjalnego agresora od posłużenia się siłą wojskową jako narzędziem swej polityki.

Nowy ład światowy oznacza również wzrost roli dyplomacji i dyplomatycznych technik rozstrzygania sporów międzynarodowych. Oznacza przesunięcie akcentów ze środków militarnych na dyplomatyczne. Nadal jednak sprawy redukcji zbrojeń będą ważną częścią składową agendy nowego ładu światowego.

Ważną rolę w funkcjonowaniu nowego ładu światowego mają powszechnie przyjęte normy prawa międzynarodowego oraz organizacje międzynarodowe, zarówno o zasięgu globalnym jak i regionalnym. Chodzi tu o zreformowaną i bardziej skuteczną Organizację Narodów Zjednoczonych z Radą Bezpieczeństwa jako organem odpowiedzialnym za pokój i bezpieczeństwo świata, Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wśród regionalnych struktur można wymienić m. in. Unię Europejską, NATO, Organizację Państw Amerykańskich, Ligę Arabską, Unię Afrykańską, Organizację Współpracy Gospodarczej Krajów Azji i Pacyfiku czy Stowarzyszenie Krajów Azji Południowo-Wschodniej. Również istniejące już obecnie struktury i porozumienia międzynarodowe powinny być wkomponowane w nowy ład światowy np. Międzynarodowy Trybunał Karny, Protokół z Kioto o ograniczeniu emisji substancji szkodliwych dla naturalnego środowiska człowieka, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Amerykanie podkreślają, że ład światowy, pokój i stabilność w świecie najskuteczniej mogą być zapewnione, jeżeli w świecie powszechnie zapanuje zachodni model demokracji oraz liberalny, wolnorynkowy kapitalizm. Nie ulega wątpliwości, że wzrastająca współzależność gospodarcza państw, proces globalizacji i niepodzielność bezpieczeństwa, a także postępująca uniwersalizacja wartości powinny sprzyjać tworzeniu nowego stabilnego porządku światowego. Podobnie jak regionalna integracja oraz stopniowe tworzenie regionalnych systemów bezpieczeństwa zbiorowego.

Harmonizacji wysiłków na rzecz nowego ładu światowego nie sprzyjają sprzeczności i partykularyzm interesów państw, przesadne akcentowanie suwerenności i nacjonalizmu, nierozwiązane problemy polityczne, terytorialne, lansowanie teorii o nieuniknionym zderzeniu cywilizacji, pogłębiająca się luka w rozwoju krajów biednego Południa i bogatej Północy.

Rodzi się oczywiście pytanie, kto powinien i kto jest w stanie podjąć się i udźwignąć politycznie oraz intelektualnie trudne zadanie stworzenia nowego ładu światowego. W warunkach demokratycznych zasad, które formalnie regulują stosunki międzynarodowe, powinni to być wszyscy aktorzy światowej sceny politycznej, ale wiadomo, że ciężar gatunkowy państwa jest bardzo zróżnicowany. Zarówno Europa jak i Ameryka mogłyby odegrać wiodącą rolę w tworzeniu ładu międzynarodowego.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCo wynika z polityki zagranicznej prezydenta Donalda Trumpa
Następny artykułPotrzebny nam ruch ponad podziałami
Longin Pastusiak
Prof. dr hab. Longin Pastusiak - politolog, amerykanista. Ukończył studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Spraw Międzynarodowych University of Virginia w Stanach Zjednoczonych. W latach 1963-1993 pracował w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Od 1978 r. profesor nadzwyczajny, a od 1986 r. profesor zwyczajny. W latach 1994-2005 Profesor Uniwersytetu Gdańskiego. W latach 1985 -1988 Prezes Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych. Poseł Ziemi Gdańskiej w Sejmie I, II, III kadencji (1991-2001). Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz przewodniczący stałych delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz do Zgromadzenia Parlamentarnego Unii zachodnioeuropejskiej W latach 2002-2004 wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W latach 2001-2005 marszałek Senatu V kadencji. Profesor w Akademii Finansów oraz w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie. Obecnie jest profesorem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, gdzie jest Dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych. Prof. Longin Pastusiak wykładał na uczelniach polskich i zagranicznych. Doctor honoris causa uczelni polskich i zagranicznych. Prof. dr hab. Longin Pastusiak jest autorem ponad 700 publikacji naukowych w tym ponad 90 książek. W 2015 r ukazały się następujące książki prof. L. Pastusiaka: * Polacy w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana do Obamy, Bellona, Warszawa 2015. * Prezydent dobrych intencji. Polityka zagraniczna Baracka Obamy, Oficyna Wydawnicza “Adam”, Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here