„Limeryki i inne wybryki” – Prof. Ryszard Lipczuk (recenzja)

1

Dziś nie o dorobku naukowym Profesora (b. szefa szczecińskiej germanistyki) chcę napisać, lecz o Jego działalności pozanaukowej – literackiej. Gdyż właśnie dotarła do mnie Jego najnowsza książeczka z tego zakresu pt. „Limeryki i inne wybryki” wydane przez Volumina.pl Daniel Krzanowski.

Prof. Lipczuk jest już autorem trzech ciekawych – poznawczo i literacko – reportaży: „Germanista w podróży”, „Raport nie tylko z Monachium” i „Sławni ludzie Trasy Romantycznej”. Miał też swój udział w tłumaczeniu wierszy pisarki z Niemiec Ilsy Sareckiej (w 2 tomikach) i jest jednym ze współautorów tomiku z wierszami i innymi tekstami pracowników i studentów. Ale ostatnio przede wszystkim dał się poznać jako limerykarz, czy limerysta. Przepraszam Cię Ryszardzie za te określenia, ale lepszych w tym momencie nie znajduję. Przy czym podkreślę, iż bardzo podoba mi się to pozanaukowe „pisanie”, a nie tylko Twoje prace stricte naukowe, które w językoznawstwie polsko-niemieckim, ba, i światowym, mają wielkie znaczenie!

Chciałbym zatem polecić Twoje rymowanki PT Czytelnikom Przeglądu Dziennikarskiego. Należy tylko żałować, iż nie są do kupienia w normalnym obiegu księgarskim. A może po tej recenzji ktoś z księgarzy w Polsce, a przede wszystkim z tych szczecińskich, weźmie Twoją książeczkę pod opiekę i udostępni ją szerszej rzeszy czytelników?

Co to są limeryki?

Według autora są to „rymy często banalne, nonsensowne, choć nieraz z zaskakującym zakończeniem” (ale też odnoszące się do naszego obecnego życia politycznego, i nie tylko).

Według mnie – przede wszystkim wiersze „z treścią” o układzie „aabba” – zawsze z nazwą geograficzną i zaskakującą, dającą do myślenia pointą, jak np. „Limeryk o rybach”:

…Przywędrowały do Myśliborza
Znad bałtyckiego aż Pomorza
Jeden śledź i cztery flądry
Które miały pogląd mądry:
Jezioro milsze jest od morza…

albo

„Limeryk o plażowej mrówce”

…W malutkiej wiosce koło Darłówka
Zamieszkiwała raz jedna mrówka
Lecz egzystencji tej miała już dość
Bo mrówcza praca dała jej w kość
Teraz mieszka na plaży – dla zdrówka.

W wielu tekstach autor nawiązuje do współczesnej sytuacji w Polsce, jak np. w rymowance „Nagrobek parlamentarny”

…Tutaj leży ustawa
Dyletantów dzieło
Była tak słabowita
Że ją licho wzięło…

Albo również w nie-limeryku „O zdalnym sterowaniu”

…Maszerują w dobrej wierze
Krzycząc: dość tyranii!
Jednoocy, gdyż nie widzą
Że są sterowani…

Autor ma też nie zawsze najlepsze zdanie o intelektualistach, artystach, tzw. celebrytach, którzy z góry traktują ludzi mających odmienne poglądy. Jak np. w wierszu „Tendencyjny wierszyk o elitach” (tutaj fragmencik):

…Kto hasła piękne przy sobie nosi
I dla zaścianka pogardę głosi
Kto na wieśniaków zębami zgrzyta?
To my, artyści, celebryci, my elita!

Podobnie jest w Jego „nie-limerykach”: „Po wyborach”, „Rzecz o tolerancji”, „Nie widzą”. Czy w wierszu z rozdziału „Różne inne” „O szpetnym uroku krętactwa”:

…Szła prostą drogą Prostolinijność
Krętą zaś drogą Manipulacja
Ta pierwsza w ciszy szła i skupieniu
Drugą spotkała gorąca owacja

Bo cóż to za sztuka iść drogą prostą
Kogóż obchodzi taki spokój święty
Właśnie ta druga podziw wzbudziła
Że tak wytrawnie bierze zakręty…

Ironiczny jest też wierszyk „Krasicki inaczej”, w którym autor nawiązuje do czasów, które minęły:

Czemu płaczesz? – starego spytał człowiek młody
Że miałeś kiedyś lepsze niż teraz wygody?
– Tyś szczęściarz, tamtych czasów nie znasz
– rzekł stary – przeto ci wybaczę –
Jam ich zaznał – a że minęły – to z radości płaczę

Ogólnie jednak autor opowiada się za ewolucyjnymi, a nie rewolucyjnymi zmianami w Polsce, jak we „Fredro inaczej”:

…Ewoluc i Rewoluc w jednym stali domu
Jeden na górze a drugi na dole
Jeden rozważny nie wadził nikomu
Drugi najdziksze wymyślał swawole

Obydwaj chcieli szerokiej zmiany
Te same cele lecz inne metody
Ten powolniejszy jest podziwiany
Ten drugi wiele narobił szkody…

Zadzwoniłem natychmiast po otrzymaniu limeryków („i innych wybryków” – jak głosi tytuł tomiku) do prof. Lipczuka – gratulując mu oczywiście książeczki – i zapytałem o dalsze plany pisarskie.

– Nie mam takich konkretnych planów – odpowiedział. Pewnie napiszę czasem jeszcze jakieś rymowanki, pewnie niektóre z nich zamieszczę na swoim Facebooku, a może z czasem się ich uzbiera, że wystarczy na kolejny tomik? Limeryki i inne rymowanki to dla mnie zabawa!

Ładna mi zabawa – odpowiedziałem, skoro dla piszącego te słowa to coś znacznie poważniejszego! Nawiązują do osób i faktów historycznych, a często ironizują na temat określonej cechy charakteru człowieka.

Wśród tych rymowanek, zdarzają się również limeryki (i nie-limeryki) „frywolne”. Autor, nie zamierza być jednak programowo ich kontynuatorem. Wychodzą spod jego pióra (I DOBRZE!) zupełnie – jak w życiu – romanse, miłostki i inne „wybryki” w sposób naturalny, jak np. w limeryku „O nieporadności wobec kobiet”.

…Amant ze wsi Bąków Dolny
Raz zapragnął być swawolny
Zaczął paniom pleść kawały
Ale one się nie śmiały
Bo on wcale nie był zdolny…

Znalazły się w tomiku, oprócz wierszy „O paniach i panach”, limeryki „O zwierzętach”, i „Różne inne – nielimeryki”

Reasumując: Chwalę Autora za zamieszczone w tomiku utwory i namawiam do dalszego ich pisania, w ogóle uprawiania – obok nauki – poezji i prozy!

Na zakończenie jeszcze jeden limeryk „Wielkość mniemana”:

…W mieście co zwie się Pacanów Biały
Mieszkał taki człowiek co był zarozumiały
Myślał, że on najwięcej wie
Że on jest wielki, a inni nie
A to on był mały…

Życzę Ci Ryszardzie także dalszego „uprawiania” nauki, wielu jeszcze artykułów i monografii o skrzydlatych słowach w j. niemieckim i polskim (i nie tylko), z których jedna ukaże się jeszcze w tym roku w Hamburgu. Chciałbym też, aby udało Ci się opracować drukowaną wersję słownika frazeologizmów niemiecko-polskich na bazie istniejącego obecnie słownika internetowego: www.frazeologizmy.univ.szczecin.pl. Przypomnę, iż ten słownik internetowy został opracowany głównie przez zespół germanistów ze Szczecina, choć też i przez autorów z innych ośrodków. Odznacza się oryginalną koncepcją, podając m.in. synonimy i antonimy do poszczególnych frazeologizmów niemieckich.

Ryszard Lipczuk: Limeryki i inne wybryki, volumina.pl Daniel Krzanowski, ISBN 978-83-7867-769-7, Szczecin 2018, 38 s.

Poprzedni artykułUSA: tajna walka FISA z FBI
Następny artykułMistrzostwa Świata w siatkówce: Polacy wracają ze złotem…
Karol Czejarek
Dr Karol Czejarek, prof. nadzw. - doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; germanista i niemcoznawca, tłumacz przysięgły i literacki j. niemieckiego. Emerytowany profesor nadzw. Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora; wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. B. sekretarz Międzywydziałowego Centrum Badań Niemcoznawczych AH w Pułtusku. Przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Autor m.in. monografii o Annie Seghers, książki „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”; także tłumacz 10 jego powieści i redaktor „Dzieł zebranych” opublikowanych przez Wydawnictwo Interart. Autor m.in. „Gramatyki niemieckiej dla ciebie” (wspólnie z J. Słocińską); spolszczenia (wspólnie z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins German Verb”; redaktor i inicjator publikacji (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim, A. Warakomską, K. Garczewskim i A. Schmidtem) „Historia pamięcią pisana. Biografie polsko-niemieckie” (cz. I - Pułtusk 2014, cz. II Pułtusk 2017) oraz wydanej w 2011 r. (wspólnie z T. G. Pszczółkowskim) „Polska między Niemcami a Rosją”. Ponadto - autor wielu artykułów i recenzji. Członek Związku Literatów Polskich. Przed r. 1990 m.in. sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury i dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; od roku 1973 w Warszawie na stanowiskach m.in. dyr. Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Wydziału Kultury m. st. Warszawy, departamentów plastyki i książki w Ministerstwie Kultury i Sztuki.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here