Kwartet Wilanowski ma już 52 lata! A jego duszą jest Tadeusz Gadzina

0

Karol Czejarek (ceka) Tadeuszu szanowny; będziemy w tej rozmowie – jak od wielu lat – mówili sobie po imieniu. Uwielbiam Twoją sztukę ja, uwielbia Twoje wirtuozostwo cała moja rodzina, uważając Cię za WIELKIEGO ARTYSTĘ, nieprzeciętnego skrzypka, muzyka i wspaniałego profesora Warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego. Najpierw powiedz PT Czytelnikom o początkach swojej kariery, a potem o Waszym wspaniałym Kwartecie i jego aktualnej sytuacji oraz o Twojej, jako kierownika. Porozmawiamy też o planach na przyszłość. Kwartet przez dziesiątki lat jest jedną z najpiękniejszych polskich wizytówek muzycznych w świecie. A jak jest dzisiaj? Czy nadal ćwiczycie i koncertujecie tak intensywnie, jak dotąd?

Tadeusz Gadzina (taga) – Pozwól Karolu, że już na początku podziękuję Ci za niezmienne zainteresowanie moją osobą, jak i naszym Kwartetem. Pomogłeś nam w wielu sytuacjach, za co jesteśmy Ci ogromnie wdzięczni. Może w tej rozmowie wrócimy jeszcze do tego wątku.

ceka: Tadeuszu, Profesorze, Przyjacielu – ta rozmowa ma być gloryfikacją Twoich dokonań i Kwartetu, ale przyjemnie jest usłyszeć, że spełniłem w tym jakąś pozytywną rolę, ale nie mówmy o tym! Jako „Przegląd Dziennikarski” wdzięczni jesteśmy, że możemy z Tobą rozmawiać i przybliżyć Waszą działalność jego Czytelnikom; przejdźmy zatem do meritum. Powiedz, jak to się stało, że „skrzypce” stały się Twoim królewskim instrumentem?

taga: Urodziłem się w Skarżysku Kamiennej, jako trzecie dziecko moich ukochanych rodziców, pochodzących z ziemi lwowskiej. Rozśpiewanych, kochających operę, operetkę, teatr oraz będących strażnikami poprawności i czystości języka polskiego!

Koleje losu zawiodły nas na ziemie odzyskane – do Wałbrzycha. Miałem wówczas 4 lata.

ceka: Jak wiem – zdarzyła się tam rzecz niezwykła…?

taga: Tak można by określić. …Otóż w mieszkaniu, które otrzymaliśmy po emigrujących Niemcach, były pozostawione instrumenty:

pięknie rzeźbione czynne pianino, gitara, bałałajka i klasyczna – w kształtach i brzmieniu – mandolina.

ceka: I coś jeszcze?

taga: Tak! …Stosy nut o historycznym znaczeniu dla kultury światowej!

ceka: Ale to chyba jeszcze nie wszystko?

taga: Pewnie masz na myśli to, że wraz z moim rodzeństwem – Leszkiem i Hanią zostaliśmy przez rodziców …zobligowani do „zaopiekowania się” tymi, jak je nazywali – SKARBAMI.

ceka: Czy wśród tych skarbów były też SKRZYPCE?

taga: Tak Karolu, zgadza się …WŚRÓD TYCH SKARBÓW – były też MALEŃKIE SKRZYPCE, na których nauczyłem się „brzdąkać”. OCZAROWAŁY mnie od pierwszej chwili!

ceka: Tadeuszu, nie „brzdąkać”, a po prostu …grać, czy tak było?

taga: No, właściwie tak! A moja Mateńka, zadziwiona „MAESTRIĄ” swej latorośli, natychmiast zdecydowała o mojej przyszłości.

ceka: To należy się Jej medal i wdzięczność, bo jak się okazało – miała rację, intuicyjnie wyczuwając Twój talent…

taga: Dzięki Niej, jako 5-latek zostałem uczniem pedagoga skrzypiec w ówczesnej „Żydowskiej Szkole Muzycznej” w Wałbrzychu. I tak zaczęło się moje skrzypcowe granie.

ceka: Opowiedz, jak od tego momentu potoczyła się Twoja kariera dalej?

taga: Potem była Szkoła Muzyczna im. St. Moniuszki w Wałbrzychu, a po niej słynne Liceum K. Szymanowskiego we Wrocławiu, przy ulicy Łowieckiej.

ceka: Tam uzyskałeś dyplom z wyróżnieniem i…

taga: …i zagrałem na koncercie dyplomantów z Filharmonią Wrocławską „Rondo capriccioso: C. Saint- Saensa”!

ceka: Brawo! To przecież jeden z najbardziej wirtuozowskich utworów tego kompozytora?

taga: Tak, świadomie zdecydowałem się zagrać ten utwór!

ceka: I zaraz potem zamieniłeś Wrocław na Warszawę, by trafić do prof. Zenona Bąkowskiego?

taga: Najpierw mojej karierze przysłużył się prof. Tadeusz Wroński – genialny dydaktyk.

A dopiero po nim prof. Bąkowski.

ZAWSZE MIAŁEM SZCZĘŚCIE DO WSPANIAŁYCH LUDZI, ARTYSTÓW I PEDAGOGÓW!

ceka: Tadeuszu, jakże miło słyszeć taką opinię; zwykle krytykujemy otoczenie, więcej przypisując sobie. Cieszę się, że u Ciebie jest inaczej – mimo osiągniętej sławy i uznania – doceniasz rolę TYCH, KTÓRZY CIĘ DOPROWADZILI DO MISTRZOSTWA!

taga: Prof. Bąkowski był moim mistrzem przez 15 lat, a kiedy odszedł, moja rozpacz była ogromna! Nigdy nie zapomnę Jego słów:

– Panie Tadeuszu! Ja daję TO Panu, ale Pan ma TO przekazać …INNYM!

ceka: I przekazujesz! Chwała Ci za to i uszanowanie! Mnie i moją rodzinę oczarowałeś swoją sztuką i dlatego dziś rozmawiamy o Twojej pasji, umiłowaniu muzyki i Twojej wspaniałej karierze…

 taga: Kochani, dziękuję Wam – Tobie i Magdalenie, zawsze byliście ze mną i bardzo to sobie ceniłem. Nie wiem, jak mógłbym się za to odwdzięczyć?

ceka: To my odwdzięczamy się Tobie, za przeżycia artystyczne, jakie nam dałeś; za Twoje cudowne CZŁOWIECZEŃSTWO; za liczne koncerty, nawet za kawały, które potrafisz znakomicie opowiadać. Gratulujemy Ci z całego serca, także za laury, jakie dla siebie, a jednocześnie dla Polski zdobyłeś w wielu konkursach. Przypomnij nam je, przynajmniej te najważniejsze.

taga: Odniosłem rzeczywiście sukcesy w wielu konkursach, m.in: im. J. Sibeliusa, Nicolo Paganiniego, także w konkursie im. Carla Flescha i Królowej Elżbiety w Brukseli.

ceka:, Zatem gratuluję Ci godnego reprezentowania polskiej wiolinistyki, tym bardziej, iż przesłuchiwali Cię i oceniali w tych konkursach artyści wybitni; takie ZNAKOMITOŚCI, jak m.in. Ojstrachowie, Menuhin, Szeryng, Neaman. Oni wszyscy dostrzegli Twój talent i pasjonującą Cię pedagogikę.

A jak doszło do powstania Kwartetu Wilanów, który ma już 52 lata?

taga: Kwartet powstał ponad pół wieku temu i istnieje nadal, dzięki łączącej muzyków pasji i niezwykłej empatii, która pozwala nam doskonale rozumieć siebie nawzajem od pierwszego taktu każdego utworu. Zaś nasza wspólnota „nawiązuje ten szczególny kontakt” z kompozytorami całego świata i poprzez dialog między czterema indywidualnościami Zespołu, prezentuje przesłanie, jakie kompozytor zawarł w swoim utworze.

ceka: Wyjaśnij to proszę bliżej, może prostszymi słowami, a najlepiej na jakimś konkretnym przykładzie, a potem przedstaw artystów współtworzących „Twój” Kwartet.

taga: Wszystko zaczęło się we Wrocławiu. Podczas mojego pobytu w Liceum Muzycznym, prof. Adam Schmahr zaproponował mi rolę primariusa w szkolnym kwartecie smyczkowym. Z pasją oddałem się tej roli, zafascynowany brzmieniem czterech instrumentów oraz wspaniałą literaturą pisaną przez wieki przez największych kompozytorów. Będąc już w Warszawie na trzecim roku studiów, rozpocząłem budowę kwartetu z zamiarem prowadzenia jego zawodowej działalności. Udało mi się dobrać kolegów o podobnej pasji uprawiania muzyki kameralnej i rozpoczęliśmy intensywne próby. Już pierwsze koncerty przyniosły nam bardzo pozytywne opinie krytyków. W ciągu całej kariery dwukrotnie wymieniałem jednego lub dwóch członków zespołu, zresztą z różnych powodów. Pierwsze 10 lat, w niezmienionym składzie, można nazwać walką na konkursach międzynarodowych. Kwartet Wilanów został laureatem konkursów: im. J. Haydna w Wiedniu, BRD w Monachium oraz w Bordeaux we Francji. Kolejna wymiana 2 członków zespołu doprowadziła do ustabilizowania składu, który istnieje do dziś: T. Gadzina, P. Łosakiewicz, R. Duź oraz M. Wasiółka.

ceka: Dziękuję Ci za przedstawienie krótkiej historii Kwartetu i wymienienie aktualnie tworzących Zespół. Ale proszę jeszcze o dodanie do nazwisk imion i tytułów (jeśli takowe mają, jak np. Ty: „profesor Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie”). Proszę też, abyś konkretnie wymienił najważniejsze sukcesy swego Kwartetu – te zagranicą, ale także w Polsce. I powiedz, czy mam rację, uważając formę kwartetu smyczkowego za szczyt muzykowania?

taga: Karolu…Przyjaciele moi, tworzący „Kwartet Wilanów”, od ponad 43 lat w niezmienionym składzie – to czołówka osiągnięć dydaktycznych naszego pokolenia. Są profesorami tytularnymi i mianowanymi Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, pełniąc jednocześnie kierownicze funkcje w roli dziekanów i prodziekanów, jak też kierowników katedr Wydziału Instrumentów Smyczkowych w naszej Alma Mater.

 ceka: Cieszę się, że to powiedziałeś! Pokreślmy to łączenie roli wykonawczo-twórczej z odpowiedzialnością za pedagogiczne przekazywanie swojej wiedzy następnym pokoleniom.

taga: I to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie! To stanowi dla nas podstawę spełnienia się w znaczeniu dokonań życiowych, tych nadających nam miano kontynuatorów najwspanialszych osiągnięć kulturowych naszej cywilizacji!

ceka: Zauważmy, że to zostało wielokrotnie docenione przez MKiDN w postaci przyznania Wam medali „Gloria Artis”, które otrzymywaliście za propagowanie polskiej kultury muzycznej, reprezentowanej przez czołowych współczesnych polskich kompozytorów, takich jak m.in.: Lutosławski, Penderecki, Panufnik, Meyer, Stachowski, Bloch, Słowiński i inni…

taga: Pięknie Karolu to podkreśliłeś!

ceka: Myślę, że jednym z Waszych największych sukcesów było permanentne uczestnictwo w corocznych festiwalach „Warszawska Jesień”, na których znakomicie wykonywaliście prapremiery utworów kompozytorów o światowej renomie, przybliżając nam ich twórczość. A porównując „zagranicę” z naszą rodzimą twórczością – nie musimy się TEJ RODZIMEJ WSTYDZIĆ!

taga: Tak, zgadza się! Ewenementem jest fakt, który również uznajemy za nasz wielki sukces, to wieloletnie uczestnictwo w festiwalu „Warszawskie Spotkania Muzyczne” (kierowanym przez Władysława Słowińskiego), w którym rokrocznie – przez trzydzieści lat – braliśmy udział jako wykonawcy, ale też twórcy wielu nowopowstałych dzieł na „Kwartet Smyczkowy”.

ceka: Wspaniale, że to przypomniałeś.

taga: Zapytałeś mnie, czy „Kwartet Smyczkowy” jest najdoskonalszą formą dźwiękowego kontaktu z myślą o wyrażaniu ludzkich emocji. Oczywiście, że tak!!! „Kwartet Smyczkowy” od wieków uznany jest za ideał przekazu myśli kompozytorów, dbających o siłę intymności przy wyrażaniu gniewu, złości i miłości! (Przepraszam za …poetyckość odpowiedzi…)

ceka: Ależ Tadeuszu, za nic nie przepraszaj! WYRAZIŁEŚ PO PROSTU TO, CO CZUJESZ. A ja – jako Wasz „odwieczny” fan – też tak intuicyjnie odczuwałem to, choć nie jestem żadnym specjalistą z zakresu muzyki, ale po prostu kocham ten rodzaj sztuki. Każdy Wasz występ jest dla mnie DUCHOWĄ UCZTĄ!

A w kontekście zaprezentowanego przez Ciebie dorobku, zapytam o Wasze dalsze plany? Bo chyba nie poprzestaniecie na tym, co już było? Was nie może zabraknąć w repertuarach filharmonii jak i światowych sal koncertowych!

taga: Jesteśmy gotowi na każdą propozycję repertuarową, łącznie z utworami powstającymi w konwencji dzisiejszych technik kompozytorskich!

ceka: To pięknie usłyszeć, kiedy wiele zespołów występujących od dawna narzeka na brak zainteresowania i kłopoty finansowe…

taga: Jednocześnie – jako Zespół uczestniczący w światowym repertuarze literatury „kwartetu smyczkowego”– zajmujemy się przekazywaniem naszego doświadczenia młodzieży rozkochanej w idiomie brzmienia tej formacji kameralnej!

ceka: Zatem nie tylko dalej koncertujecie, ale zajmujecie się też (co chwalę), doskonaleniem młodzieży?

taga: Oczywiście! Jako profesorowie tytularni AMFC na bieżąco prowadzimy zajęcia w katedrze kameralistyki. Zapraszani jesteśmy do prowadzenia kursów mistrzowskich w zakresie „kwartet smyczkowy” do USA. Kanady, Niemiec, a nawet Japonii…

ceka: Dla mnie jesteście, co stwierdzam z wielką radością i uznaniem, spadkobiercami wiedzy o polskich tradycjach wykonawczych utworów epok post-klasycyzmu i romantyzmu.

taga: Tak.

ceka: Jak wiem – ze względu na Wasz osobisty kontakt z czołówką polskich kompozytorów współczesnych jesteście po prostu wiarygodni w swej wiedzy i przekazie.

taga: Dziękuję za to stwierdzenie! Jest rzeczywiście swoistym spełnianiem się i DOPEŁNIANIEM naszej roli w sztuce twórczego odtwórstwa!

ceka: Bardzo trafnie to ująłeś. Możecie mieć Panowie Profesorowie pełną satysfakcję z Waszych dotychczasowych dokonań. Chylę przed Wami czoła. Jesteście już częścią kanonu polskiej sztuki muzycznej! I obyście – JAKO KWARTET WILANÓW – trwali – JAK NAJDŁUŻEJ!!!

W imieniu swoim i naszych Czytelników – wszystkiego najlepszego Wam życzę! I na koniec zapytam w imieniu tych, którzy nigdy na Waszym koncercie nie byli: gdzie mogą kupić nagrania, płyty CD, a może i DVD, które do tej pory powstały z Waszą muzyką?

taga: Dziękuję Ci Karolu za te życzenia!!! Rozmowa z Tobą na temat „Tradycji Wysokiej Sztuki”, w postaci naszego „udziału” jako Kwartetu Smyczkowego… była dla nas szczególnym wyróżnieniem i zaszczytem. Jako Zespół mieliśmy wielkie szczęście posiadać status „Kwartetu Państwowego”, mogącego działać pod opieką Staromiejskiego Domu Kultury (pod dyrekcją Sebastiana Lenarta) na etacie, gwarantującym nam przez 24 lata stałe wynagrodzenie.

Fakt ten jest bezprecedensowy w historii tego typu zespołów i stanowi ewenement na skalę europejską, jeżeli nie światową..!!! Jesteśmy Ci za to bardzo wdzięczni.

Stąd nasza twórcza aktywność, przejawiająca się między innymi w wielości nagrań płytowych, utrwalających skarby literatury pisanej na Kwartet Smyczkowy, szczególnie tej Naszej, Polskiej, ale też w ogromnym zakresie ŚWIATOWEJ.

Polecam gorąco wszystkim zainteresowanym zapoznanie się z arcydziełami sztuki kameralnej, dotarcie do nagrań KWARTETU WILANÓW w takich firmach, jak: „Polskie Nagrania”, „Acte Prealable”, Monachijska „ProViva”czy Paryska „Accord”. Polecam też polskie firmy płytowe :”Tonpress”, „DUX” i Japońską „ACE ADAM CORP.

Jeszcze raz dziękuję Karolu za wszechstronną, wieloletnia opiekę nad działalnością…KWARTETU WILANÓW….

Poprzedni artykułBurzliwe i tragiczne losy majora Piotra Wysockiego po upadku Powstania Listopadowego
Następny artykułPremier League: West Ham United zagra w derbach Londynu z Arsenalem Londyn
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here