Strona główna Hobby Kultura Książki warte polecenia: J. Jaskiernia „Dyplomacja parlamentarna”, P. Roguski „Wiatr wieje...

Książki warte polecenia: J. Jaskiernia „Dyplomacja parlamentarna”, P. Roguski „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, „Szydłowska” – album sztuki Artystki

1

Pod mottem słów Fr. Schillera (w przekładzie A. Lama) 

NIECHAJ SIĘ POJEDNA ŚWIAT!….

„Dyplomacja parlamentarna” to 1000­ – stronicowe dzieło prof. Jerzego Jaskierni,

dziekana Wydziału Prawa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz Kierownika Zakładu Prawa Konstytucyjnego, Europejskiego i Międzynarodowego Publicznego w Instytucie Nauk Prawnych UJK.

Uważam, że nawet laicy tematu powinni zapoznać się z Jego książką!

To istna encyklopedia wiedzy dotyczącej problematyki parlamentarnej dyplomacji w kontekście trójpodziału władzy,

„równowagi władz” – jak napisał na awersie okładki prof. Andrzej Bisztyga;

Zaś prof. Bogusław Przywora dodał:

„jest to ujęcie dyplomacji parlamentarnej w szerszym kontekście współczesnych stosunków międzynarodowych oraz procesu globalizacji wyzwań, przed którymi stoją społeczeństwa”.

Cóż do tego dodać?

Może jeszcze to, co w swojej recenzji wydawniczej napisał prof. Marek Zubik z Uniwersytetu Warszawskiego:

„Autor trafnie wyszedł poza narodowe organy przedstawicielskie.

Takie ujęcie problemu wzbogaca wiedzę i lepiej pokazuje złożoną rzeczywistość współudziału parlamentów w prowadzeniu spraw z zakresu spraw międzynarodowych między państwami”.

Zgadzam się w pełni z cytowanymi profesorami, dodając od siebie:

Tę książkę mógł napisać tylko prof. Jaskiernia, mający (niezależnie od wiedzy i badań naukowych, które nieustannie prowadzi) ogrom doświadczeń z przewodniczenia w latach 2001-2015 m.in. Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu oraz sprawowania funkcji polskiego delegata do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (1994-2005).

Panie Profesorze; BRAWO! Dorzuca Pan niezwykle ważną książkę do swego dotychczasowego dorobku (ponad 450 prac naukowych z zakresu prawa konstytucyjnego, prawa europejskiego oraz nauk o polityce i administracji)! Proszę przyjąć szczere gratulacje. Podziękowania należą się też Wydawnictwu, za bardzo staranne i okazałe wydanie książki!

Jerzy Jaskiernia: „Dyplomacja parlamentarna”, Wydawnictwo Adam Marszałek, s. 972, tw. opr., Toruń 2022. (Dodam, że Wydawnictwo także sprzedaż wysyłkową)

-/-

Piotr Roguski: „Wiatr wieje tam, gdzie chce”

Wspaniała książka, w której Autor rozlicza się z minioną epoką niechcianego dziś przez Polaków PRL-u, w oparciu o własne przeżycia i spostrzeżenia. Czyni to jednak w sposób nienapastliwy, taktowny, wyważony i bardzo prawdziwy.

Wartością dodaną tej książki są również komentarze dotyczące Jego pobytu, m.in. w RFN-ie, w kraju „wroga”, z którym jednak w każdej sytuacji można „się dogadać”. A wytykając ich różne przywary, Autor komentuje je na tle naszych obyczajów i tradycji.

(Cytat z „Obozu wszystkich Świętych” Tadeusza Nowakowskiego: „jak mówicie o Polsce, świętujecie uroczystości, upijacie się patriotyzmem i katolicyzmem, chce się powiedzieć: więcej potu i mydła, mniej święconej wody”).

Podziwiam i cenię Piotra Roguskiego od dawna, za Jego wiedzę polonistyczną, za liczne prace z zakresu literackich związków polsko-niemieckich i niemiecko-polskich.

Przez kilka lat blisko współpracowaliśmy ze sobą w Międzywydziałowym Centrum Badań Niemcoznawczych Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora, którego On był przewodniczącym.

Cenię Go za wszystkie dokonania literackie i osiągnięcia naukowe, za wydanie pięciu własnych tomików poetyckich, za książki o których pisałem w PD (również o ich Autorze: 7.02.2018, 5.04.2018). Wymienię tylko niektóre z nich:

„Tułacz polski na Renem. Literatura i sprawa polska w Niemczech w latach 1831-1845”, „Dzielny kosynier i piękna Polka. Powstanie listopadowe w poezji niemieckiej”,

„Do przyjaciela wroga. Niemcy w poezji polskiej” i

„(Nie) poszła za Niemca. Opowieść historyczno-literacka.

Niezmiennie pozostaję pod dużym wrażeniem Jego wiedzy, talentu i stylu pisania. Dotyczy to również wydanej niedawno książki (która dotarła do mnie kilka tygodni temu) – „Wiatr wieje tam, gdzie chce”. Jest to swego rodzaju (auto)biografia, ale nietypowa i – jak sam pisze – nie w stylu słownikowym. Łączy ona w sobie dwie warstwy: realistyczną z fikcjonalną! „Wyrywaliśmy” sobie z żoną tę książkę z rąk, aby ją natychmiast przeczytać, prowadząc potem ożywioną dyskusję po każdym rozdziale. Bawiliśmy się przy tym dobrze, gdyż tekst w wielu momentach okraszony jest wspaniałym, refleksyjnym humorem i dotyczy przeżyć, które były przecież i naszym udziałem, jak też z pewnością bardzo licznej rzeszy czytelników.…

W książce jest mnóstwo sentencji, że chciałoby się je zebrać w jakimś „dodatku”, w jednym miejscu , by delektować się trafnością oceny i mądrością ich autorów.

Piotr Roguski, tłumacząc sens swojego przedsięwzięcia, jakim było napisanie książki, powołuje się na mądrą radę Szolema ALEJCHEMA: „Teraz jest odpowiednia pora. Siądź i pisz, nikt nie zna bowiem dnia ani godziny. Umrzesz, to przyjdą ludzie, którzy będą uważali, że cię znali i poznali. Wymyślą o tobie różne cuda, o których filozofom się nie śniło. Na co ci to? Czyż nie lepiej, abyś sam to zrobił? Ty siebie znasz lepiej niż inni. Opowiedz o sobie. Napisz swoją biografię!”.

I Autor tak zrobił, przytaczając nam piękną polszczyzną „prawdę” o minionej rzeczywistości.

Trudno nie zgodzić się z treścią tej rady. Nie sposób wymienić wszystkich cytatów, takich jak np. „Człowiek uczy się na błędach, ale jeśli zamkniesz przed nimi drzwi – nie poznasz również prawdy” (Tagore), albo:

„Najpierw trzeba nauczyć się milczeć, by móc zacząć mówić. To propedeutyka kariery bez względu na system”.

Śmialiśmy się z żoną, czytając na głos najbardziej humorystyczne fragmenty książki, np. przesłuchanie w wykonaniu kaprala MO, które zapewne – pisze Roguski – wyjaśniłoby jeszcze niejedną tajemnicę podwórka, gdyby nie złamany ołówek, który „zarządził nadzwyczajną przerwę w przesłuchaniu”.

Zapytany o sukcesy w pracy kapral, z łatwością wymieniłby sporo przykładów, ale jeden szczególnie mu zapadł w pamięci:

„…Miał wtedy pierwszą służbę i został wezwany przez radiowóz do interwencji na podmiejskiej zabawie tanecznej. Zasalutował przepisowo i zwrócił się do zatrzymanego z pytaniem, w jakim celu zaprowadził poszkodowaną do lasu, po czym rozebrał ją do naga i dokonał czynu lubieżnego, jak podaje wyżej wymieniona?

Po czym wylegitymował delikwenta, wyjął z raportówki służbowy notatnik i opisał całe zajście dość szczegółowo…”.

Komendant przeczytał raport i udzielił kapralowi porady ustnej:

„…Funkcjonariusz może dowolnie ogłaszać swoją twórczość literacką, publicystyczną czy naukową (!), uzyskując uprzednio zgodę przełożonego, lecz nie należy stronić i łatwo rezygnować z zastosowania pałki służbowej…”.

I jeszcze jedna światła myśl komendanta MO: „Im więcej szczegółów w notatniku służbowym, tym łatwiej natrafić na ślad wroga”.

Autorze Szanowny, Profesorze, Piotrze – dziękuję za tę książkę, polecając ją szczególnej uwadze naszych Czytelników i …prosząc o jej dalsze części.

A intrygujący tytuł „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, warto rozszyfrować, czytając książkę do samego końca…

Piotr Roguski: „Wiatr wieje tam, gdzie chce”, Wydawca: Górnośląskie Towarzystwo Literackie, s. 203, br., Katowice 2021, publikacja współfinansowana z budżetu miasta Katowice; gratulacje też dla Wydawcy za staranne opracowanie korektę i ilustrację okładki

-/-

SZYDŁOWSKA:

To super album – pokłosie wystawy, jaką w czerwcu można było obejrzeć w Galerii Carmen Tarcha (przy ulicy Mokotowskiej) w Warszawie. I szkoda, że tylko w tym terminie. Na szczęście pozostała po niej książka – album, dokumentujący nie tylko obrazy z wystawy, ale obejmujący niemal cały dotychczasowy dorobek artystyczny KATARZYNY SZYDŁOWSKIEJ!

To album, który na pewno wypełni wyobraźnię KAŻDEGO, kto do niego zajrzy!

Liczy aż 137 reprodukcji (w kolorze!) dzieł Artystki.

A ich tematem jest KOBIETA!

PORTRETY DUSZY KOBIETY!

Utrzymane w tonacji „tajemnicy”, głębokiej melancholii, spokoju, radości i …oczekiwania.

Zapytałem Artystkę, czy są to portrety konkretnych kobiet?

NIE – usłyszałem w odpowiedzi.

Są to zwierciadła mojej wrażliwości, także wszystkich obecnych na moim wernisażu”. (A na otwarcie wystawy – podkreślę – przybyło tak wiele osób, że nie wszyscy zmieścili się w Galerii).

Była to już 5. wystawa indywidualna Artystki!

Swoje prace prezentowała również zagranicą, m.in. w Londynie, Kolonii, Florencji, Göteborgu i Antwerpii.

Była też wyróżniona stypendium szwedzkiej fundacji „Wanneberg&Wanneberg”.

Przy okazji zapytałem Artystkę, czy dotąd malowała tylko kobiety (znajdujące się w albumie)? Usłyszałem, że nie! Malowała też pejzaże, martwe natury, ale…

„Człowiek zawsze wydawał się Jej najbardziej fascynujący”!

W tym przypadku:

„kobiety w pięknie aktu, geście, skomplikowaniu i różnorodności, nieoczywistości i tajemnicy”!

Jakże piękne jest to przesłanie Jej malarstwa!

Szydłowska poprzez swe obrazy rozmawia ze swym odbiorcą!

(Westchnąłem, bo rzeczywiście „rozmawia” z każdym, kto ogląda Jej obrazy, ale również dlatego, iż Jej obrazy są bardzo drogie (po kilka tysięcy złotych). Odpowiedziała nieco zakłopotana: tak, to prawda, ale proces dochodzenia do ostatecznego kształtu obrazu jest u mnie bardzo długi i …drogi”.

A mecenat? Zapytałem…z nadzieją.

 „Mecenat w Polsce nie istnieje!”. I szybko dodała: „Na szczęście jestem nauczona, że mogę liczyć tylko na siebie. W związku z tym nie mam żadnych roszczeń i oczekiwań. Natomiast otaczają mnie cudowni ludzie. Morze życzliwości! A to jest potencjał nie do przecenienia.

Mam zatem więcej, niż mogłabym marzyć!

A czy jest coś, co Pani przeszkadza w dalszym rozwoju artystycznym?

„Brakuje mi jedynie pokoju na Ukrainie. Pewności, że to piekło jak najszybciej się skończy!”

Jeszcze coś?

„Tak, marzę o większym szacunku i miłości dla zwierząt, o szacunku dla przyrody, o codziennej trosce o klimat i choć odrobinie pomyślności dla mojej Ojczyzny”…

Katarzyna Szydłowska: katalog (ALBUM), opr. Piotr Dudek, projekt graficzny – Andrzej Fogtt, Wydawca „Fundacja A. M.Fogtt”, Druk „Poligrafus”, s. 200, Warszawa 2022 (w książce znajdują się m.in. teksty: Carmen Tarcha „Dualizm Szydłowskiej”, Anny Rudnickiej „Subtelność i gracja w służbie kobiecego piękna w obrazach Kasi Szydłowskiej oraz Pawła Huelle „Medytacje drugie”).

Poprzedni artykułMaria Krystyna na parkowej ławce
Następny artykułMistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn. Powtórzyć sukces z 2018 roku…
Karol Czejarek
Karol Czejarek, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa; magister filologii germańskiej, tłumacz przysięgły z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora, wieloletni adiunkt - kierownik po. Zakładu Kulturoznawstwa Stosowanego w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel mianowany j. niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m.in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją” oraz Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z j. niemieckiego m.in. Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, Metody nauczania j. obcych, Problematyka UE i Globalizacji oraz prowadził ćwiczenia m.in. ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej j. niemieckiego. Również (na UW, jak i AH w Pułtusku) – seminarium magisterskie. Autor licznych artykułów i recenzji; aktualnie zastępca red. nacz. Przeglądu Dziennikarskiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, dyr. Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, dyr. Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy i Dyr. dep. Książki MKiS. Rok 2024 owocował w dalsze dokonania twórcze Karola Czejarka. Oprócz 30 opublikowanych w PD artkułów, recenzji książkowych, pożegnań i rozmów, również wydanie dwóch publikacji książkowych: przekładu (z j. niemieckiego na polski) Hansa-Gerda Warmanna „Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” (TSKŻ, Szczecin 2024) oraz „Autobiografii. Moja droga przez życie” (Biblioteka Świętokrzyska, Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk 2024). W kwietniu 2025 ukazała się monografia autora o życiu i twórczości Bronisławy Wilimowskiej „Wszystko było dla niej malarstwem” (w Wydawnictwie ASPRA-JR).

1 KOMENTARZ

  1. Drogi Karolu, dziękuję za opisane przez Ciebie propozycje wydawnicze. Trzy tak różne pozycje, ale wszystkie równie ważne. Jaskiernia i jego „Dyplomacja parlamentarna”, Piotr Roguski i „Wiatr wieje tam, gdzie chce” oraz Katarzyna Szydłowska i jej katalog – album poświęcony kobiecie, to wbrew pozorom i różnym, dosyć odległym od siebie dziedzinom twórczości, dotyczą i dają świadectwo rzeczywistości (przeszłej i obecnej) w której byliśmy, jesteśmy i będziemy tkwili po uszy. Szczęśliwi ci, którzy potrafią dzięki swojej wrażliwości ukazać bez agresywnego podkreślania swojej odmienności, czas i zdarzenia tak ważne dla naszej współczesnej historii. Szczęśliwi i mądrzejsi także ci, przed którymi owe trzy pozycje otwierają nowe pejzaże, czasami jakże inne od tych, które uważaliśmy za jedyne i najpiękniejsze. Jak mawiał mój dawno zmarły wujek: Ten sam widok, ale oglądany z innego okna jest zupełnie inny od tego, do którego się przyzwyczaiłem. Te wszystkie odkrycia nabierają wagi także dzięki Tobie, człowiekowi, któremu ciągle jeszcze na czymś zależy. Chwała Ci za to! Szymon i Wiesia także.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj