Romowie, będący obok Żydów drugim wyklętym narodem Europy, zmagają się od setek już lat z powszechnym antycyganizmem. Choć jak każda inna nacja, mają swoje grzechy, należy położyć kres rasizmowi, tak powszechnemu w Niemczech, Rosji, Polsce, jak i innych krajach starego kontynentu. Już czas zakopać topór wojenny i zapomnieć o wynikłych z historii uprzedzeniach. Dla Unii Europejskiej ciągłym wyzwaniem jest walka z powszechną dyskryminacją. W XXI wieku stary kontynent powinien dawać przykład tolerancji i przyjaźni w wielokulturowym świecie.

Dziś niechętnie mówią o sobie „Cyganie”. Wolą stosunkowo niedawno powstałe określenie „Romowie”. I nie z powodu, że pierwsza z nazw obejmuje także inne grupy etniczne, jak choćby: Sintów, Egipcjan Bałkańskich czy Aszkalów. Jak mówi sekretarz Związku Romów Polskich, Joanna Chojnacka: „Cygan kojarzy się źle, ponieważ jest wiele powiedzeń typu: leniwy jak Cygan, bądź: Cygan nie sieje, Cygan nie orze, gdzie okiem spojrzy Cygana zboże, ale także cyganić, włóczyć się jak Cygan i tym podobne. Nadal w użytku są określenia: cygańska muzyka, cygańska noc, cygański festiwal, ale dla nas Rom brzmi lepiej”.
Aby potwierdzić skalę dyskryminacji mniejszości etnicznych w Polsce, nie trzeba długo szukać. Bożena, 56-letnia mieszkanka Łodzi, opisując swoje nastawienie do Romów, stwierdziła: „Kiedy mieszkałam z rodzicami na wsi, Cyganie jeździli w taborach po okolicy. Myli się w rzece, kradli nam kury, sprzedawali też różne przedmioty. Nie dziwię się, że część z nich dorobiła się takiego majątku! A Polacy jak byli biedni, tak nadal są!” Uprzedzenia z dawnych lat, wciąż żywe i trwałe w opinii publicznej, nie pozwalają na spokojne życie nie tylko dorosłym Romom, ale również ich dzieciom.
Joanna Chojnacka, zapytana o wykształcenie cygańskiej młodzieży, oświadczyła, iż „większość Romów wysyła dzieci przynajmniej do szkoły podstawowej. Na tym etapie większość dziewczynek kończy edukację, natomiast coraz większy procent chłopców kontynuuje naukę. W szkołach, gdzie „obcych” jest najwięcej, dyrekcje szkół praktykują segregację rasową i tworzą odrębne klasy dla romskich dzieci. Tegoroczny zakaz podobnych praktyk zlikwiduje w ciągu kolejnych dwóch lat szkolny apartheid. Co więcej, Ministerstwo Edukacji Narodowej zakaże też zsyłania takiej młodzieży do szkół specjalnych wyłącznie z powodu jej słabej znajomości języka polskiego.
Odnośnie wyższych uczelni, pani sekretarz ZRP poinformowała, że stowarzyszenie, w którym pracuje „wypłaca stypendia 53 studentom. Jest to więc bardzo znikoma ilość, a osoby te pochodzą głównie z małżeństw mieszanych, polsko-romskich”. Poza tymi nielicznymi przypadkami, przytłaczająca większość, tuż po kilkuletniej nauce, trudni się rzemiosłem, handlem, bądź rozrywką. W ostateczności pozostają bezrobotni. W wyniku takiego stanu rzeczy 75% Polaków ankietowanych przez CBOS, uznało, że gdyby Romowie zaczęli naprawdę pracować, zniknęłyby ich problemy, a co za tym idzie, być może również dyskryminacja. Opinia naszych rodaków na pierwszy rzut oka wydaje się słuszna, ale wynika ona z nieznajomości cygańskich tradycji i obyczajów.
Antycyganizm ma swoje podłoże również w stosunkowo małej asymilacji tej mniejszości z ogółem społeczeństwa. Dziś zmiany postępują nieco szybciej, ale jak mówi Joanna Chojnacka „integracja Romów zależy od miejsca ich zamieszkania. Jeżeli żyją oni w skupiskach, jak w Małopolsce, dyfuzja kulturowa jest słaba, jeżeli zaś w miastach pomiędzy rodzinami polskimi, wtedy w jakimś stopniu starają się asymilować ze światem zewnętrznym”. Najbardziej wpływowym czynnikiem homogenizującym społeczności w dzisiejszych czasach jest jednak szeroko pojęta popkultura, wypierająca tradycje i język mniejszości.
Nadal istnieje też dyskryminacja w tak zwanych „białych rękawiczkach”: proste dla Polaka formalności urzędowe, dla Roma potrafią być nie lada wyzwaniem. Jest to spowodowane głównie uprzedzeniem do mniejszości etnicznych, co skutecznie utrudnia im ich życie codzienne. Utarte w świadomości społeczeństwa stereotypy na co dzień zmuszają Romów do borykania się z tysiącami problemów, przejawami niechęci i podejrzliwości. Wciąż żywe są przysłowia: „Ucieka jak Cygan na kradzionym koniu”, bądź „Cygan raz w życiu mówi prawdę, a i to skłamie”. I nawet, jeśli władze dostatecznie będą zwalczać rasizm w kraju, znane powiedzenia będą żywe przez kolejne dziesiątki, jak nie setki lat.
Ksenofobia, tak bardzo godząca w mniejszości etniczne w Polsce, ma jednak swoje historyczne podłoże. Polacy, jako naród ciemiężony przez wiele lat, nauczyli się żyć w ciężkich warunkach i liczyć tylko na siebie. Dodatkowo, blisko czterdzieści lat realnego socjalizmu wpoiło w naszych rodaków urazę do klas najbogatszych i najbiedniejszych. A Romowie, jak na nieszczęście, zajmują w większości jedną lub drugą wspomnianą pozycję w hierarchii społecznej. Wedle słów bohatera powieści brazylijskiego pisarza, Paulo Coelho: „Jeśli spytacie kogokolwiek, co sądzi o Cyganach, odpowie bez namysłu: To złodzieje i oszuści. Choćbyśmy jak najusilniej próbowali wieść normalne życie, choćbyśmy osiedlali się na stałe w jednym miejscu, nosili przy sobie dowody osobiste, na rasizm nie ma lekarstwa”. I oby się mylił.
———————–
ARTYKUŁ ZOSTAŁ NAGRODZONY W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ UNIĘ EUROPEJSKĄ. WIĘCEJ INFORMACJI TUTAJ
————————
Powyższy artykuł można przeczytać także w:
POLISH ZONE, 09.2008, strona 8-9.
( http://www.polishzone.co.uk/uploaded/Polish%20Zone%20Issue%2012%20Online.pdf )










Dziś niechętnie mówią o sobie ?Cyganie?. Wolą stosunkowo niedawno powstałe określenie ?Romowie?.
Chyba trochę źle ujęte to jest…Rozumiem o co chodzi, ale brzmi to tak jakby naprawdę „Romowie” było nowym słowem wymyslonym w celu zastąpienia słowa „Cyganie”. A przecież w romani jest przecież Rom, Romni etc..Ktoś kto nie ma wiedzy na ten temat może źle to odebrać. Nie podoba mi się sposób ujęcia tego.
Dlaczego nie ma info o ilustarcji (źródło..)?
Dziękuję za uwagę. Odnośnie źródła – proszę najechać myszką na zdjęcie – źródło fotografii samo się pojawi. Pozdrawiam 🙂