Chude lata polskich skrzydeł

2

<W ARTYKULE WYWIAD Z RZECZNIKIEM PRASOWYM PLL LOT, WOJCIECHEM KĄDZIOŁKĄ> 

Polskie Linie Lotnicze, służące naszym rodakom od ponad 79 lat, niebawem mogą zniknąć z rynku i nie doczekać osiemdziesiątych urodzin. LOT i jego spółka-córka, Centralwings, są w poważnych tarapatach finansowych. Turyści znad Wisły, lecąc za granicę, już niedługo mogą nie mieć możliwości wyboru polskich linii. Czy już nigdy na niebie nie zobaczymy „naszych” samolotów?
W ostatnim czasie nad większością linii lotniczych na świecie zawisły czarne chmury. Konkurencja jest na tyle liczna, że nie obędzie się bez upadku „słabszych” przewoźników. Rzecznik prasowy PLL LOT, Wojciech Kądziołka, w rozmowie ze mną stwierdził, iż „lotnictwo cywilne od lat charakteryzuje sie cyklicznością koniunktury. Po okresie rozwoju, następuje stagnacja lub kryzys. Obecna, zła sytuacja spowodowana jest głównie (ale nie tylko) gwałtownym wzrostem cen paliwa. Skutki odczuwają linie lotnicze na wszystkich kontynentach, w tym również LOT”.
            Stuprocentowy wzrost cen paliwa w ciągu ostatniego roku nie jest jednak jedyną przyczyną problemów Polskich Linii Lotniczych. Jak mówi rzecznik LOT: „aby złagodzić skutki pogarszającej się sytuacji finansowej i handlowej, rozpoczęliśmy wdrażanie programu naprawczego, którego celem jest przywrócenie rentowności już w roku 2010”. Wyszczególnione przyczyny złej sytuacji finansowej to między innymi: nadmierna biurokracja, nierentowna siatka połączeń oraz brak efektywnej funkcji handlowo-sprzedażowej. Do tego dochodzi pięciokrotna zmiana prezesa w ciągu ostatnich 5 lat.
            Konkurencja nie próżnuje i za wszelką cenę chce wykorzystać słabe strony PLL LOT. Irlandzki Ryanair, wchodząc na polski rynek, umieścił na swych samolotach napis „ŻEGNAMY PLL LOT”. Jak wytłumaczył wówczas Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny za marketing przewoźnika z Zielonej Wyspy: „Ta dedykacja to efekt głębokich przemyśleń na temat tego jaka przyszłość może czekać Polskie Linie Lotnicze LOT, które jak pokazują liczby, zupełnie nie radzą sobie na konkurencyjnym rynku europejskich przewozów lotniczych. (…) Można uważać LOT za przegranego – od kiedy na polskim rynku pojawił się Ryanair! Żegnamy Cię LOT – bez żalu!”
            Jak się okazuje, głębokich przemyśleń wcale nie było. Sytuacje z podobnymi napisami miały miejsce również w innych krajach. W Niemczech na samolotach Ryanair pojawił się tekst żegnający tamtejsze największe linie lotnicze: „Auf Wiedersehen Lufthansa”, co następnie przybrało kształt „bye bye Latehansa”. Po agresywnych reklamach w Polsce, LOT nie czekał długo. Podkupił największego speca od marketingu, samego Tomasza Kułakowskiego, i zatrudnił go u siebie na tym samym stanowisku. Czy jednak znawca agresywnej reklamy tanich linii lotniczych sprawdzi się w LOT, który jest nastawiony na bogatszych klientów?
Niezbędna, natychmiastowa naprawa wewnętrzna Polskich Linii Lotniczych zakłada rezygnację z nierentownych kursów, co dla LOT oznacza zakończenie próby ekspansji w Azji. Rzecznik LOT, Wojciech Kądziołka, tłumaczy: „jak było podawane w informacjach oraz podczas konferencji prasowej, Centralwings przestaje działać jako tzw. tania linia lotnicza i stanie sie wkrótce przewoźnikiem stricte charterowym. Zadaniem strategicznym jest osiągniecie rentowności przewoźnika już w roku 2009. Centralwings jako marka pozostanie na polskim rynku, jednak administracyjnie i handlowo będzie bardziej zintegrowany z LOT”.
Zewnętrzna poprawa warunków będzie skupiała się między innymi na zasadzie: „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem” i w efekcie dążyła do stworzenia aliansów z niemiecką Lufthansą, Swiss i Austrian Airlines. Dodatkowo, ściślejsza współpraca z polskimi portami lotniczymi umożliwi poprawę jakości usług i skróci czas odprawy. Jeszcze w tym roku planowana jest dużo większa niż dotychczas promocja strony www.lot.com, co ma przyciągnąć nowych klientów, bardziej zainteresowanych wyższą jakością usług niż niską ceną. Efekty z wprowadzonych zmian zobaczymy w najbliższej przyszłości.
Jakość usług ma również gwarantować „podwyższenie produktywności personelu latającego i pokładowego”, choć obecna kadra stanowi już jedną z najlepszych w Europie. Piloci zarówno LOT, jak i Centralwings mogą pochwalić się znakomitymi osiągnięciami. Janusz Centka, kapitan lotowskiego Boeinga 767 i jednocześnie wielokrotny mistrz świata w lataniu szybowcowym, zdobył w tegorocznych Szybowcowych Mistrzostwach Świata srebrny medal. Z kolei pilot Centralwings, Karol Staszak, wywalczył brąz w kategorii 18-metrowej. Ze względu na swoje wieloletnie doświadczenie i prestiż, LOT po raz kolejny został też Oficjalnym Przewoźnikiem Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej.
Wbrew wielu osiągnięciom, nad Polskimi Liniami Lotniczymi wisi widmo upadku. Pomimo własnych kłopotów, LOT musi wspierać pieniężnie swoją spółkę-córkę Centralwings. Aby zachować płynność finansową, ten pierwszy zaczął wyprzedawać „srebra rodowe”, czyli posiadane przez niego akcje innych firm. Sytuacja jest na tyle poważna, że według raportu funduszu inwestycyjnego Blue Oar Securities, PLL LOT może nie przetrwać zimy i nie doczekać 1 stycznia 2009 roku, kiedy obchodziłby 80-lecie założenia firmy.
Upadek LOT uderzyłby w całe krajowe lotnictwo, bo tylko on oferuje połączenia atlantyckie. Żadne inne linie w Polsce nie posiadają bardzo drogich samolotów dalekiego zasięgu, co przy braku tego jedynego przewoźnika będzie oznaczać totalne odcięcie bezpośrednich kursów na przykład do USA. Takich przykładów jest jednak więcej. Losy LOT i Centralwings mogą mieć poważny wpływ na dalszy rozwój polskiej gospodarki. W naszym interesie jest, aby linie te przetrwały ciężki okres. Przy kolejnym wyborze biletu lotniczego, zastanówmy się więc, którego przewoźnika wybrać.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here