Krwawiące cygańskie serce

4

Romowie, będący obok Żydów drugim wyklętym narodem Europy, zmagają się od setek już lat z powszechnym antycyganizmem. Choć jak każda inna nacja, mają swoje grzechy, należy położyć kres rasizmowi, tak powszechnemu w Niemczech, Rosji, Polsce, jak i innych krajach starego kontynentu. Już czas zakopać topór wojenny i zapomnieć o wynikłych z historii uprzedzeniach. Dla Unii Europejskiej ciągłym wyzwaniem jest walka z powszechną dyskryminacją. W XXI wieku stary kontynent powinien dawać przykład tolerancji i przyjaźni w wielokulturowym świecie.

Źródło: http://d.wiadomosci24.pl
Dziś niechętnie mówią o sobie „Cyganie”. Wolą stosunkowo niedawno powstałe określenie „Romowie”. I nie z powodu, że pierwsza z nazw obejmuje także inne grupy etniczne, jak choćby: Sintów, Egipcjan Bałkańskich czy Aszkalów. Jak mówi sekretarz Związku Romów Polskich, Joanna Chojnacka: „Cygan kojarzy się źle, ponieważ jest wiele powiedzeń typu: leniwy jak Cygan, bądź: Cygan nie sieje, Cygan nie orze, gdzie okiem spojrzy Cygana zboże, ale także cyganić, włóczyć się jak Cygan i tym podobne. Nadal w użytku są określenia: cygańska muzyka, cygańska noc, cygański festiwal, ale dla nas Rom brzmi lepiej”.

 

 

            Aby potwierdzić skalę dyskryminacji mniejszości etnicznych w Polsce, nie trzeba długo szukać. Bożena, 56-letnia mieszkanka Łodzi, opisując swoje nastawienie do Romów, stwierdziła: „Kiedy mieszkałam z rodzicami na wsi, Cyganie jeździli w taborach po okolicy. Myli się w rzece, kradli nam kury, sprzedawali też różne przedmioty. Nie dziwię się, że część z nich dorobiła się takiego majątku! A Polacy jak byli biedni, tak nadal są!” Uprzedzenia z dawnych lat, wciąż żywe i trwałe w opinii publicznej, nie pozwalają na spokojne życie nie tylko dorosłym Romom, ale również ich dzieciom.

 

            Joanna Chojnacka, zapytana o wykształcenie cygańskiej młodzieży, oświadczyła, iż „większość Romów wysyła dzieci przynajmniej do szkoły podstawowej. Na tym etapie większość dziewczynek kończy edukację, natomiast coraz większy procent chłopców kontynuuje naukę. W szkołach, gdzie „obcych” jest najwięcej, dyrekcje szkół praktykują segregację rasową i tworzą odrębne klasy dla romskich dzieci. Tegoroczny zakaz podobnych praktyk zlikwiduje w ciągu kolejnych dwóch lat szkolny apartheid. Co więcej, Ministerstwo Edukacji Narodowej zakaże też zsyłania takiej młodzieży do szkół specjalnych wyłącznie z powodu jej słabej znajomości języka polskiego.

 

            Odnośnie wyższych uczelni, pani sekretarz ZRP poinformowała, że stowarzyszenie, w którym pracuje „wypłaca stypendia 53 studentom. Jest to więc bardzo znikoma ilość, a osoby te pochodzą głównie z małżeństw mieszanych, polsko-romskich”. Poza tymi nielicznymi przypadkami, przytłaczająca większość, tuż po kilkuletniej nauce, trudni się rzemiosłem, handlem, bądź rozrywką. W ostateczności pozostają bezrobotni. W wyniku takiego stanu rzeczy 75% Polaków ankietowanych przez CBOS, uznało, że gdyby Romowie zaczęli naprawdę pracować, zniknęłyby ich problemy, a co za tym idzie, być może również dyskryminacja. Opinia naszych rodaków na pierwszy rzut oka wydaje się słuszna, ale wynika ona z nieznajomości cygańskich tradycji i obyczajów.

 

            Antycyganizm ma swoje podłoże również w stosunkowo małej asymilacji tej mniejszości z ogółem społeczeństwa. Dziś zmiany postępują nieco szybciej, ale jak mówi Joanna Chojnacka „integracja Romów zależy od miejsca ich zamieszkania. Jeżeli żyją oni w skupiskach, jak w Małopolsce, dyfuzja kulturowa jest słaba, jeżeli zaś w miastach pomiędzy rodzinami polskimi, wtedy w jakimś stopniu starają się asymilować ze światem zewnętrznym”. Najbardziej wpływowym czynnikiem homogenizującym społeczności w dzisiejszych czasach jest jednak szeroko pojęta popkultura, wypierająca tradycje i język mniejszości. 

 

           Nadal istnieje też dyskryminacja w tak zwanych „białych rękawiczkach”: proste dla Polaka formalności urzędowe, dla Roma potrafią być nie lada wyzwaniem. Jest to spowodowane głównie uprzedzeniem do mniejszości etnicznych, co skutecznie utrudnia im ich życie codzienne. Utarte w świadomości społeczeństwa stereotypy na co dzień zmuszają Romów do borykania się z tysiącami problemów, przejawami niechęci i podejrzliwości. Wciąż żywe są przysłowia: „Ucieka jak Cygan na kradzionym koniu”, bądź „Cygan raz w życiu mówi prawdę, a i to skłamie”. I nawet, jeśli władze dostatecznie będą zwalczać rasizm w kraju, znane powiedzenia będą żywe przez kolejne dziesiątki, jak nie setki lat.

 

Ksenofobia, tak bardzo godząca w mniejszości etniczne w Polsce, ma jednak swoje historyczne podłoże. Polacy, jako naród ciemiężony przez wiele lat, nauczyli się żyć w ciężkich warunkach i liczyć tylko na siebie. Dodatkowo, blisko czterdzieści lat realnego socjalizmu wpoiło w naszych rodaków urazę do klas najbogatszych i najbiedniejszych. A Romowie, jak na nieszczęście, zajmują w większości jedną lub drugą wspomnianą pozycję w hierarchii społecznej. Wedle słów bohatera powieści brazylijskiego pisarza, Paulo Coelho: „Jeśli spytacie kogokolwiek, co sądzi o Cyganach, odpowie bez namysłu: To złodzieje i oszuści. Choćbyśmy jak najusilniej próbowali wieść normalne życie, choćbyśmy osiedlali się na stałe w jednym miejscu, nosili przy sobie dowody osobiste, na rasizm nie ma lekarstwa”. I oby się mylił.

———————–
ARTYKUŁ ZOSTAŁ NAGRODZONY W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ UNIĘ EUROPEJSKĄ. WIĘCEJ INFORMACJI TUTAJ
————————
Powyższy artykuł można przeczytać także w:
POLISH ZONE, 09.2008, strona 8-9.
( http://www.polishzone.co.uk/uploaded/Polish%20Zone%20Issue%2012%20Online.pdf )

Poprzedni artykułNa twardo czy na miękko?
Następny artykułChude lata polskich skrzydeł
Paweł Rogaliński
Paweł Rogaliński jest politologiem, filologiem, rzecznikiem prasowym organizacji pozarządowej oraz twórcą Przeglądu Dziennikarskiego. Od 2015 roku należy do prestiżowej grupy Światowych Odpowiedzialnych Liderów Fundacji BMW Stiftung Herbert Quandt. Za swoje osiągnięcia nagradzany na całym świecie, m.in. w Londynie, Berlinie, Rio de Janeiro, Warszawie, Brukseli i Strasburgu. Ukończył następujące kierunki studiów na Uniwersytecie Łódzkim: stosunki międzynarodowe: nauki polityczne, zarządzanie oraz filologię angielską, osiągając przy tym ogólnokrajowe sukcesy naukowe (m.in. Studencki Nobel). Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską w Londynie poświęconą popularności politycznej w krajach anglojęzycznych. Jego ostatnia książka pt. „Jak politycy nami manipulują. Zakazane techniki” (Wydawnictwo Sorus, Poznań 2013) z powodu dużej popularności doczekała się dodruku już w kilka miesięcy po wydaniu. Więcej na stronie oficjalnej: www.rogalinski.eu.

4 KOMENTARZE

  1. Dziś niechętnie mówią o sobie ?Cyganie?. Wolą stosunkowo niedawno powstałe określenie ?Romowie?.

    Chyba trochę źle ujęte to jest…Rozumiem o co chodzi, ale brzmi to tak jakby naprawdę „Romowie” było nowym słowem wymyslonym w celu zastąpienia słowa „Cyganie”. A przecież w romani jest przecież Rom, Romni etc..Ktoś kto nie ma wiedzy na ten temat może źle to odebrać. Nie podoba mi się sposób ujęcia tego.
    Dlaczego nie ma info o ilustarcji (źródło..)?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here