Język polityki

2
Warto sprawdzić w jaki sposób mówią politycy – podczas monologów, debat i kampanii wyborczych. Niestety, nie mówią oni językiem, jakiego wyborcy by sobie życzyli. Język polityków jest bardzo specyficzny, "szyty na miarę" dla nas, elektoratu.
            Teksty polityczne charakteryzują się dużą ilością przyrostkowych formantów rzeczownikowych, np.: -cja (-acja), -ość, -anie, -enie. W wyniku tego, przemówienia są pełne takich słów jak: pomówienie, zagospodarowanie, wiarygodność, powiadomienie, pojednanie, bezkompromisowość, realizacja, demokracja, zalecenie, kreowanie, pryncypialność. Jak twierdzi prof. Stanisław Dubisz z Instytutu Języka Polskiego UW, sytuacja ta jest spowodowana dużym wpływem stylu urzędowego na formę politycznych wypowiedzi. Innym, równie ciekawym przykładem, jest nadzwyczaj duża ilość form przymiotnikowych o przyrostku -owy, np. resortowy, cenowy, szkoleniowy, przyszłościowy, paliwowy, systemowy. Co więcej, w wypowiedziach polityków zauważyć można wiele skrótów i skrótowców, takich jak: ONZ, Centrolew, esdek, eseldowski, PiS, polit-biuro itd. W języku angielskim znajdziemy równie wiele przykładów: NATO, GOP, CP, LP, Interpol, USA[1].
            Niezwykle podobne do skrótowców i skrótów, bo wywodzące się z tych samych przyczyn ich tworzenia, są neologizmy. Przytaczając ponownie słowa Stanisława Dubisza:
Znaczącą klasą faktów słowotwórczych (…) w tekstach o tematyce politycznej są (…) neologizmy, np. dystansować (się), dystansowanie (się), koniunkturowy, koniunkturowiec, odwilżowiec, reżimowiec, zamaszynowanie, manipulanctwo, wymóg, demaskacja[2].
Zadziwiający jest fakt, że dwie dekady po wypowiedzi profesora Dubisza, część z powyższych słów była na tyle często używana, iż została wpisana do słowników języka polskiego[3][4]. Najnowsze neologizmy zaczerpnięte z krajowej sceny politycznej to np. natowski, europarlament, ciamciaramcia, kaczyzm, eurosceptyzm. Z języka angielskiego wymienić można m.in. repubtile (od słów: republican oraz reptile), Tony B-liar (zamiast: Blair), neocondom (od: neoconservatives) i wiele innych. Jak widać na powyższych przykładach, od lat jesteśmy świadkami rosnącej tendencji do ekonomiczności (skrótowości) wypowiedzi, przy jednoczesnym podkreślaniu jej ekspresyjności[5]. Można mieć jednak wrażenie, że w przypadku ilości neologizmów przoduje język polski, a skrótów i skrótowców – angielski.
            W stylu politycznym charakterystyczne jest nader częste używanie składniowych konstrukcji bezosobowych (które można równie dobrze zaobserwować w języku angielskim), np. podpisano porozumienie, wykonano zadanie, zapewniono bezpieczeństwo, uczyniono niezbędne kroki, przekazano materiały dowodowe, itp. Podobną rolę spełnia strona bierna, np. wprowadzony został nadzór komisaryczny, autostrada została oddana do użytku. Licznie występuje też powtarzalność wyrazów w zdaniach bądź zdań we frazach, np. „cenne w tym działaniu jest to, że podejmuje się działania przeciw podstawie tych negatywnych zjawisk”. Jak nie trudno zauważyć, w przemówieniach przeważają zdania oznajmujące, wzbogacone niejednokrotnie o wpływy języka naukowego, epitety, metafory, figury retoryczne, apostrofy, wykrzykniki, pytania retoryczne bądź słownictwo patetyczne i oceniające. Najczęściej występujące grupy wyrazów to: tautologie i pleonazmy (np. aktywne działanie, potencjalne możliwości, dwustronne porozumienie), wyrazy obce (np. nabór, egzystować, adekwatny, eskalacja), ekspresywizmy (np. marionetkowy, pucz, kolaboracja, barbarzyński, agresor) itp. Podsumowując, nagromadzenie wyżej wymienionych konstrukcji w wypowiedzi może skłaniać do opinii, że:
język polityki charakteryzuje się deformowaniem znaczeń wyrazów, szablonowością, upowszechnianiem kiczu stylistycznego, wielosłowiem i ogólnikowością stwierdzeń. Jak widać jest to nie tyle wynikiem „ujemnej swoistości” (…), ile przejmowaniem przezeń większości uchybień i wykroczeń leksykalnych typowych dla stylu publicystyczno-dziennikarskiego i urzędowego[6].
Kup książkę "Jak politycy nami manipulują":
– "Jak politycy nami manipulują? Cz. 1: Zakazane techniki"
– "Jak politycy nami manipulują? Cz. 2: Przemowy w praktyce"


[1] S. Dubisz, Język i polityka…, op. cit., ss. 154-155.

[2] Ibidem, s. 155.

[3] http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2455426, 31.08.2010.

[4] http://www.sjp.pl/koniunkturowy, 31.08.2010.

[5] K. Michalewski (red.), Język w marketingu, Łódź 2008, s. 70.

[6] S. Dubisz, Język i polityka…, op.cit., ss. 156-157.

2 KOMENTARZE

  1. Gdyby tak nie używać tych wszystkich skrótów to byłoby dużo prościej i wszystko byłoby bardziej zrozumiałe dla „zwykłych” osób :)…
    Pozdrawiam!
    PS: dziękuję za wpis u mnie :), na pewno znasz jeszcze pios. „Kiebyś Ty” była to pierwsza ich piosenka 🙂 jesli nie znasz to posłuchaj, mnie się przynajmniej podoba :), zobaczymy czy Tobie sie spodoba :D, a teraz często w radiu leci ich nowy singiel „Boso” tez moze byc ;)…
    Jakiej Ty w ogóle muzyki/wykonawców słuchasz? masz jakiś ulubionych do których często wracasz? 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here