Strona główna Hobby Nauka i ciekawostki Jak i dlaczego powstała WSSE i jak ją naprawdę zlikwidowano?

Jak i dlaczego powstała WSSE i jak ją naprawdę zlikwidowano?

30

Jak już przedstawiałem w poprzednich częściach tego pamiętnika, w kilka lat po przewrocie ustrojowym w Polsce dokonanym w 1989 roku, to znaczy w roku 1996 udało się wreszcie po długich staraniach otrzymać przez Fundację Innowacja zgodę na powołanie Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Warszawie. W naszej ojczyźnie rządziła wtedy głównie partia socjaldemokratyczna, ale wewnątrz niej występowały różne nurty i orientacje. Z jednej strony we wspomnianej socjaldemokracji ukształtował się silny nurt konserwatywny, który zamierzał przekształcić nasz kraj w kraj kapitalistyczny o mocnej ukształtowanej klasie kapitalistycznej, dyktatorsko nim zarządzającej i sprawującej władzę. Z drugiej strony w rządzącej partii socjaldemokratycznej, ukształtowała się też silna grupa zmierzająca do tego, aby wspomniany ustrój kapitalistyczny posiadał bardziej liberalny charakter i obok służebności nowo ukształtowanej silnej grupie kapitalistycznej, służył coraz lepiej szerokim kręgom ludzi pracy naszej ojczyzny. Niewątpliwe te dwa nurty ówcześnie rządzących rozmaicie odnosiły się do projektu powstania WSSE. Znalazło to wyraz w realnym procesie jej rejestracji. (…) Przy tym obie orientacje miały w rządzącej partii i całym rządzącym zapleczu ówczesnej władzy, sporą liczbę zwolenników i przeciwników ówczesnej formuły kształcenia, która została wcześniej wypracowana i sprawdzona zarówno w liberalnej Wielkiej Brytanii, jak i w Afryce Południowej, czyli w krajach w których zachodziła potrzeba szybkiego wykształcenia kadr w warunkach głębokiego zaniedbania tego kształcenia występującego we wcześniejszym okresie funkcjonowania wymienionego kraju. Nad kształceniem na odległość z wykorzystaniem radia i telewizji podejmowano prace nie tylko w Wielkiej Brytanii i Afryce Południowej, ale też licznych innych krajach. Natomiast osiągnięte efekty przynosiły zaledwie początkowe sukcesy i dawały ograniczone rezultaty edukacyjne. Natomiast otwierały wielkie możliwości edukacyjne na przyszłość. Na dodatek kształcenie na odległość realizowane przy udziale telewizji i radia było stosunkowo kosztowne i wymagało zarówno poniesienia dość znacznych kosztów przy jego uruchamianiu, jak też dużych kosztów przy jego skutecznej realizacji. Jak przedstawiałem wcześniej w tych wspomnieniach, cały okres po 1989 roku, a przed 1996, poświęciłem w dużej mierze na zgromadzenie środków materialnych potrzebnych do uruchomienia kształcenia opartego o nowoczesne środki masowego przekazu. Jednakże pierwszych dwustu studentów zrekrutowanych do uczelni w 1996 roku, nie kształciła ona jeszcze przy wykorzystaniu wspomnianych środków masowego przekazu. Natomiast zapewniliśmy jej „encyklopedie podręcznikowego charakteru”, które umożliwiały przygotowanie się do kolokwiów i egzaminów w domu przez poszczególnych studentów nowo powstałej uczelni. Innym sposobem przygotowania studentów do pomyślnego zdania egzaminów i dokonania innych zaliczeń poszczególnych przedmiotów, nowo powstała uczelnia realizowała w ten sposób, że pierwsze sesje egzaminacyjne organizowaliśmy w ośrodku wypoczynkowym Rynia koło Warszawy, gdzie zrazu zebraliśmy pierwsze dwieście nowych studentów powstałej uczelni, a potem już ich kilkaset na każdej sesji a sumie wiele tysięcy. Na sesje te dowoziliśmy na wykłady profesorów z Warszawy, aby w ten sposób studenci zgromadzeni na sesjach w Ryni mogli wysłuchiwać wykładów, przestudiować wcześniej rozpowszechnione wśród studentów przy pomocy encyklopedii podręcznikowych i przez inne źródła materiały dla nich wydane przez uczelnię, lub przygotowanych przez inne instytucje i osoby a które umożliwiały studentom WSSE odpowiednie przygotowanie się do zajęć oraz do egzaminów i innych zaliczeń.

W dłuższym jednakże okresie WSSE nie mogła takimi „chałupniczymi metodami” odpowiednio przygotować do egzaminów i innych zaliczeń wzrastające rzesze studentów WSSE, które z kilkuset wzrosły do kilku tysięcy, a potem jeszcze bardziej. Dlatego WSSE podpisała umowę z jedną z prywatnych stacji telewizyjnych przez którą emitowała wykłady do studentów, którzy po ich wysłuchaniu zapoznali się z „podręcznikowymi encyklopediami” oraz innymi wydawnictwami WSSE na podstawie których dobrze przygotowywali się do egzaminów i kolokwiów, które zdawali we wspomniane uczelni na sesjach szkoleniowo-egzaminacyjnych, trwających z reguły dwa tygodnie, a na których nie tylko zdawali egzaminy, ale też wysłuchiwali wielu z poszczególnych wykładów i odbyli odpowiednią liczbę seminariów przygotowujących ich do pomyślnego zdania egzaminów w WSSE. Jednakże wszystko to razem nie satysfakcjonowało mnie jako organizatora WSSE i twórcę jej koncepcji programowo-realizacyjnej. Ostatecznym i najbardziej skutecznym rozwiązaniem było to, że podpisałem umowę z satelitą Cyfra Plus, aby w myśl tej umowy ta wielka światowa platforma telewizyjna, nagrane przez uczelnię wykłady i seminaria, realizowane w pomieszczeniach ostatecznie usytuowanych przy ulicy Kasprzaka w Warszawie, mogła nadawać na cały świat i była odbierana przez wszystkich posiadaczy telewizorów we wszystkich nawet odległych zakątkach naszej ojczyzny ale też na całym, ówczesnym świecie. W rezultacie z dwustu studentów na pierwszym roku studiów w roku 1996, WSSE w Warszawie zapisywało się na studia coraz większa liczba nowych studentów powodując, że nowa uczelnia zaczęła zajmować znaczące miejsce nie tylko wśród licznych uczelni prywatnych, które powstawały wtedy niemal codziennie, ale też wśród licznych uczelni państwowych, których kierownictwa oraz kadra nauczająca z niechęcią i zazdrością patrzyła na nowo powstającą ich konkurencję. A konkurencyjna była zarówno nowa koncepcja kształcenia, jak też coraz bardziej wykwalifikowana kadra, która prezentowała wykłady emitowane telewizyjnie nie tylko na coraz wyższym poziomie, ale też coraz bardziej mistrzowskie pod względem dydaktycznym. Intersujące odbiorców nie tylko będących studentami naszej uczelni, ale też po prostu zainteresowanych ich treścią i coraz bardziej doskonaloną ich formą. Uczelnia przy tym zaczęła tworzyć całą sieć Zamiejscowych Sal Wykładowych, zwłaszcza w małych miastach, w których poszczególne grupy studentów nie tylko mogły w określonym czasie wysłuchiwać wykładów, ale też pytać wykładowców w sprawach wymagających dodatkowego wyjaśnienia i dzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi poszczególnych wykładów. Ale też mieć dwustronną więź z kadrą nauczającą w WSSE ale też z jej zarządcami. Kierownictwo uczelni zaczęło też szukać sposobów na pójście jeszcze dalej w ułatwieniu studentom WSSE realizowania studiów w systemie kształcenia na odległość z wykorzystaniem przede wszystkich do tego telewizji Cyfra Plus.

Jednym ze sposobów, które chcieliśmy zrealizować była możliwość stworzenia przez uczelnię, zaliczania egzaminów i kolokwiów nie w siedzibie uczelni w Warszawie, ale na terenie zamiejscowych salek wykładowych, do których mieli dojeżdżać profesorowie WSSE i inna kadra naukowa naszej uczelni, która miała uprawnienia do realizacji takich zaliczeń. Jednakże jedna z kontroli ministerstwa oświaty i wychowania oraz innych agent wspomnianego resortu, po dokonanej kontroli uczelni, kategorycznie zabroniła takich praktyk nakazując realizację egzaminów i innych zaliczeń tylko w siedzibie uczelni. Zarządzenie takie nie miało nic wspólnego z rzeczywistą troską o jakość kształcenia WSSE, albowiem nie było to związane z żadną liberalizacją wymogów egzaminacyjnych, a tylko z próbą ułatwienia studentom WSSE realizowania w niej studiów i ich zaliczeń. Jednakże była to tylko jedna z prób, w której zarówno ówczesne ministerstwo właściwe do spraw szkolnictwa wyższego, jak i jego przybudówki rozpoczęło sekowanie WSSE, która uznana została coraz bardziej za groźną konkurencję innych szkół wyższych i którą starano się za wszelką cenę zmusić do takich działań, które uniemożliwiały jej dynamiczny i korzystny rozwój. Dlatego też do uczelni, w której odbywały się nie tylko wykłady i seminaria, ale realizowane były wszystkie wymogi uczelniane, kierowano ze strony ministerstwa oraz organów mu podległych całe tabuny kontrolerów, które miały jednak wielkie kłopoty z krytyczną oceną prowadzonych wykładów i innych zajęć z racji ich specyficznego opartego o wysokie kryteria jakościowe doboru kadr samodzielnych oraz pomocniczych pracowników naukowych, realizujących program nowo powstałej uczelni. Jeszcze trudniejsza sytuacja powstawała, kiedy po studiach licencjackich, absolwenci WSSE zaczęli trafiać na studia do innych uczelni, w tym do takich renomowanych uczelni jak Uniwersytet Warszawski, czy Uniwersytet Jagielloński i osiągać w nich wyjątkowo dobre a nawet bardzo dobre wyniki edukacji, wręcz plasując się jako czołowi absolwenci tych uczelni.

Ważnym elementem osiągania bardzo dobrych wyników nauczania WSSE, była wzrastająca współpraca międzynarodowa nowo powstałej naszej uczelni zwłaszcza z uczelniami zagranicznymi, w tym szczególnie uczelniami ukraińskimi. Na podstawie podpisanych umów z tymi uczelniami, WSSE delegowała do kształcenia swoich absolwentów studiów licencjackich zarówno na studia ekonomiczne, jak i pedagogiczne, ale część absolwentów WSSE po studiach licencjackich po zdaniu odpowiednich egzaminów uzupełniających zaliczało te studia licencjackie w innej specjalności we wspomnianej ukraińskich uczelniach niż ta w której się specjalizowali w WSSE. Oczywiście po uzupełnieniu występujących w tym zakresie różnic programowych. I tak dla przykładu absolwenci WSSE z zakresu ekonomii zaliczając odpowiednie egzaminy realizowali uczelnianą specjalność w uczelni na Ukrainie w zakresie zarządzania personelem, a absolwenci kierunku pedagogicznego po uzupełniających egzaminach i innych zaliczeniach zaliczali magisterskie studia w dziedzinie psychologii. W takiej sytuacji ministerstwo oświaty i wychowania w Polsce postanowiło nie uznawać mimo obowiązujących umów międzynarodowych wspomnianych studiów ukraińskich polskich studentów i tym samym ich dyplomów. Uczelnia odwołała się w tej sprawie do Naczelnego Sądu Administracyjnego i proces w tej dziedzinie wygrała. Wszyscy polscy studenci uzyskujący dyplomy w uczelni ukraińskiej w wyniku wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego mieli zapewnione uznanie wspomnianych dyplomów za ważne również na terenie Polski.

W WSSE zarówno w kadrze nauczającej na obu licencjackich kierunkach studiów, studenci mieli zapewniony wysoki, w pełni porównywalny poziom nauczania jak we wszystkich polskich uczelniach zarówno państwowych, jak i prywatnych. Gwarantowała to wysoka jakość zatrudnionej kadry naukowej w tej uczelni, zarówno w pierwszej fazie jej działania, jak też w drugiej fazie realizowanej po kilku latach funkcjonowania WSSE powołanej w 1996 roku. Już w pierwszej fazie działania uczelni, jej wysoką jakość kształcenia zapewniały kompetencje jej kadry kierowniczej. Przypomnijmy: pierwszy rektorem WSSE był prof. Longin Pastusiak, prorektorami byli prof. Kazimierz Żygulski i prof. Andrzej Tymowski, a w późniejszym okresie nowymi prorektorami uczelni byli prof. Andrzej Janowski i prof. Tadeusz Kowalik. Na obu kierunkach studiów w WSSE uczelnia potrafiła zgromadzić zarówno czołową etatową kadrę wykładowców akademickich, jak też na wysokim poziomie kadrę pomocniczą. Wydawało się więc, że uczelnia ma przed sobą długoletnią możliwość realizowania w Polsce nowoczesnego sposobu kształcenia i wzbogacenia naszej ojczyzny o kadry z wyższym wykształceniem a tym samym dopływem ludzi, którzy będą dobrze przygotowani do pracy w naszej ojczyźnie. Jednakże oznaczało to też, iż na polskim terenie powstała uczelnia konkurencyjna zarówno wobec wielu dotychczasowych zarówno uczelni państwowych, jak i też prywatnych.

Obok prób dyskwalifikacji kształcenia WSSE przy pomocy różnego rodzaju wizytatorów resortu oświaty ale i jego przybudówek którzy nie zdobyli jednak zebrać materiału uprawniającego odpowiednie organa resortu oświaty przystąpiły do likwidacji wspomnianej uczelni, i w rezultacie nie udało się władzom edukacyjnym tej uczelni zlikwidować do czego inspirowały wspomniany resort też liczne inne uczelnie polskie nie znoszące konkurencyjnej działalność WSSE. Inspirowały też do tego liczne osoby (wrogie wobec mnie jako założyciela WSSE, które nie trudno rozszyfrować na podstawie tego pamiętnika). Dopiero w jednak w końcówce funkcjonowania władzy SLD, (…) premier rządu SLD Marek Belka (…) podjął decyzję o likwidacji WSSE. (…) Jednocześnie Adam Michnik w swej „Gazecie Wyborczej” zarzucił, że w ówczesnym czasie w WSSE rzekomo „wykładają umarli”. Faktycznie chodziło o to, że w końcówce jednego roku akademickiego zmarł znany historyk społeczno-gospodarczy prof. dr hab. Romuald Jezierski, który wykładał swój przedmiot razem z asystentką (…) w WSSE, a kilka jego końcowych wykładów wyemitowała WSSE z taśmy, na której za zgodą profesora były nagrane jego wykłady z poprzedniego roku. W efekcie pierwsza polska uczelnia kształcąca na odległość z pełnym wykorzystaniem w dużej mierze telewizji (…) została ostatecznie zlikwidowana. Polski system kształcenia wyższego został tym samym pozbawiony ważnego elementu nowoczesnego w nim kształcenia. Polska edukacja na poziomie szkoły wyższej poniosła wielką stratę. (…) Szkoda.

Poprzedni artykułPodręcznikowe encyklopedie
Następny artykułCZ.II ŻYCZEŃ NA 2023 ROK! Aby powrócił pokój
Wojciech Pomykało
Prof. dr hab. Wojciech Pomykało - pedagog, doktor habilitowany nauk społecznych w zakresie pedagogiki, nauczyciel akademicki Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie, specjalista w zakresie teorii wychowania. Specjalizuje się m.in. w antropologiczno-filozoficznych podstawach edukacji oraz interdyscyplinarnych studiach dotyczących kształtowania osobowości człowieka XXI wieku. Od kilkudziesięciu lat zajmuje się problematyką teorii wychowania ze szczególnym uwzględnieniem kreacji wizji człowieka, a zwłaszcza Polki i Polaka nadchodzących czasów. W wieku 19 lat zdał z pierwszą lokatą egzamin konkursowy na asystenta prof. Adama Schaffa ( ówczesnego czołowego polskiego filozofa) i podjął pracę w jego Katedrze. W 1972 roku ukończył studia na Akademii Nauk Społecznych w Warszawie. W 1976 uzyskał w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie stopień naukowy doktora. Jego praca doktorska była poświęcona determinantom kształtowania osobowości Polaka obecnych i nadchodących czasów. W latach 1961–1989 redaktor naczelny tygodnika „Oświata i Wychowanie”. Autor jedynej w Polsce po II wojnie światowej Encyklopedii Pedagogicznej, sprzedanej w nakładzie 150 tys. egzemplarzy. W latach 1996-2010 prof. W. Pomykało kierował stworzoną przez siebie Wyższą Szkoła Społeczno-Ekonomiczną w Warszawie. Od 2012 roku jest członkiem Komitetu Naukowego corocznej międzynarodowej konferencji prawników i innych przedstawicieli nauk społecznych, organizowanych w Sejmie RP przez Uniwersytet im. Jana Kochanowskiego w Kielcach poświęconych interdyscyplinarnie traktowanym prawom człowieka. Dnia 19 lutego 2021 r. w przeddzień 90 rocznicy urodzin, otrzymał od czołowego uniwersytetu w Kijowie „Ukraina” tytuł „Honoris Causa”.

30 KOMENTARZE

  1. Dzień dobry , czy orientuje się Pan , jak mogę się skontaktować z ostatnimi władzami uczelni .
    Potrzebne mi jest zaświadczenie o studiach na tej uczelni w latach 1996-1999 r . Próbowałam
    dzwonić na telefon podany przy uczelni , ale jest nieaktywny .

  2. Dzień dobry
    Wszystkie akta dotyczące studentów, znajdują się w posiadaniu Fundacji „OPUS VITAE” i osobiście jej prezesa Jarosława Gerarda Podolskiego, który je przejął i nimi dysponuje. Fundacja ta zmieniła kilka razy swój adres i nie posiadam jej aktualnego adresu. Nie posiadam też danych dotyczących możliwej łączności z Panem J. G. Podolskim, ponieważ on też zmieniał wiele razy swój adres.
    Z wyżej wymienionych powodów, nie jestem w stanie udzielić Pani pomocy w sprawie otrzymania przez Panią zaświadczenia dotyczącego przebiegu Pani studiów w WSSE.
    Z poważaniem
    prof. dr hab. Wojciech Pomykało
    Mój adres email: wojtekfranciszek@wp.pl

  3. Dzien dobry. Czy udało się ustalić Państwu jakikolwiek kontakt do tej fundacji? Również potrzebuję uzyskać zaświadczenie, bo straciłam wszelkie dokumenty potwierdzające ukończenie studiów i nie mam pojęcia jak to odzyskać.

  4. Dobry wieczór
    W latach 2004 – 2006 miałem antenę satelitarną. Oglądałem m.in. TVEduSat. W soboty i niedziele od godz. 8:00 do godz. 16 były prowadzone wykłady z różnych przedmiotów. Transmisja na żywo z Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Warszawie. Dzięki tej transmisji studenci zamiejscowi mogli uczestniczyć w wykładach. Rektorem tej szkoły, a zarazem wykładowcą m.in. psychologii, socjologii, był pan prof. Pomykało. W tamtym czasie starałem się być „słuchaczem” tych wspaniałych wykładów. Psychologia, Ekonomia, Prawo, Informatyka.
    Informatykę prowadził prof. Wł. Gogołek (profesor pisał artykuły dla miesięcznika PC Format).
    Na początku roku 2006 (chyba dobrze pamiątam) podczas wykładu z psychologii albo z socjologii pan prof. Pomykało mówił o projektach. O współpracy z jakąś wyższą szkołą w Chinach. Chińczycy na wzór WSSE w Warszawie i TV EduSat wprowadzali u siebie takie projekty edukacji. Miała nawiązać się większa współpraca też z innymi krajami.
    Po paru miesiącach „uczestniczę” w wykładzie z psychologii lub socjologii . Pan profesor Pomykało, w związku z tym że to były chyba ostatnie wykłady kończące rok studiów, podjął temat przyszłości szkoły. Ze smutkiem i przejęciem mówił o tym, że rzucane są kłody po nogi, że komuś nie podoba się to, że to szkoła chce wprowadzić innowacje kształcenie za pośrednictwem TV satelitarnej. Chyba też chodziło o inne innowacje kształcenia.
    W 2006 roku (?) TV EduSat zakończyło nadawanie wykładów.
    Dzisiaj znalazłem stronę, która opisuje historię WSSE w Warszawie.
    Za pośrednictwem tej strony chciałbym podziękować Panu Profesorowi z wspaniałe wykłady.

  5. Panie Profesorze Pomykało,
    Jako założyciel WSSE oraz wieloletni rektor owej uczelni oczekiwałabym więcej wsparcia dla absolwentów Pana uczelni. Jestem jedną z wielu osób, które poszukują informacji jak mogę odzyskać swoje dokumenty.
    Fundacja Opus Vitae widaje się być fundacją widmo, której nie można znaleźć aktualnego adresu, nie ma żadnego numeru telefonu ani adresu email. Osoby, które są w zarządzie wspomnianej fundacji są nie do znalezienia.
    Pan Profesor z pewnością ma odpowiednie koneksje i informacje do kogo można się zwrócić o zwrot naszych poufnych dokumentów.
    Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii.
    Z poważaniem

  6. W dniu dzisiejszym udało mi się dodzwonić do fundacji Opus Vitae, pani mnie poinformowała ze oni już dawno nie współpracują z uczelnią i nie była w stanie mi powiedzieć gdzie mogę się zgłosić po zaświadczenie. Zanim trafiłam na informację o w/w fundacji kontaktowałam się z Archiwum Państwowym w Warszawie tam dostałam informację że nie mają żadnej dokumentacji WSSP , również zgłosiłam się o zaświadczenie że byłam studentem w WSSE do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i oni pokierowali mnie do fundacji OPUS VITAE. Więc kto może wydać takie zaświadczenie !? Czy jest ktoś w tym kraju kto wie gdzie są dokumenty Wyższej Szkoły Społeczno – Ekonomicznej w Warszawie ?

  7. Jeden z byłych studentów pojechał do Warszawy ale usłyszał od współpracowników fundacji ze prezes wywiózł archiwum bo musiał za nie płacić .Ponoć dokumenty były ciężkie i mokre bo nie były przechowywane w odpowiednich warunkach .Dlatego nie jest uchwytny albo mówi ze takiego studenta nie było .Bo nie ma jak sprawdzić ,zniszczonych dokumentów i odpowiada za nie prawnie .MASAKRA

    • O wiesz Marek j się nie dziwię że Pomykało napisał o Podolskim że parę razy zmieniał adres zamieszkania. Nikt kto się nie obawia tak nie robi. Może namierzyli go studenci i chcieli z nim porozmawiać hmm. Są artykuły w prasie gdzie opisane jest że kupował inne szkoły a potem jedną z nich w Łodzi ograbił. Że ludzie żałują współpracy z nim. On powie prosto co mi Pomykało przekazał to mam, skoro nie mam to nie było. Dzwoniłem już jakieś 17 lat temu do tej szkoły że potrzebuje odpis pani sekretarka pierwsze co powiedziała że muszę uregulować pieniądze za studia i że wysłali upomnienie i już lata temu. Zdziwiony byłem bo systematycznie opłacało naukę i po studiach wyjechałem na stałe do USA stąd też nie miałem pojęcie że komornik mnie ściga. Po kontakcie z komornikiem i uregulowaniu rzekomego zadłużenia zadzwoniłem do szkoły i ponowiła prośbę. Usłyszałem że mam jeszcze inne zobowiązania wobec szkoły. Od 1996 r mineło kupę lat a ja dalej jestem bez dyplomu WSSE . Ministerstwo nie ma pojęcia co się stało z dokumentami, ludzie nie mają pojęcia, fundacja która była przykrywką Pomykało nie ma pojęcia. Byli profesorowie mówią że uciekali z tej szkoły w pośpiechu to ja się zastanawiam czy to była jakaś sekta? Co to za kraj???
      Pozdrawiam Was serdecznie mam nadzieję że macie już inne szkoły, zawody bo na te dokumenty za naszego życia to my się już nie doczekamy.

  8. Witam wszystkich
    Zgłosiliśmy do prokuratury w 2011r że władze tej uczelni nie chciały wydać dokumentów,jeszcze wtedy prospeeujacej uczelni.Studiowalismy na kierunku Bezpieczeństwa narodowego i na takie się zapisaliśmy .Ponieważ organy zajęły sie tą sprawą chcieli nam wystawić dyplomy na kierunku ekonomia .Odpowiedź Dziekana po trzech latach studiowania …”Nie mamy akredytacji na Bezpieczeństwo Narodowe ” Wystawili na ekonomia . Do dzisiejszego dnia nie pracuje w tym zawodzie nigdy mnie ten kierunek nie interesował i nie zapisałabym sie na niego .Dlatego powiem ze to syf i biznes nie szkoła.Ja nawet nie moge prosić o zmianę kierunku bo nie mieli akredytacji. Nawet dzisiaj jak o tym pisze to ciśnie sie słowo BANDA Pozdrawiam

  9. Z relacji Pomykały i studentów wynika, że:
    Pomykało zatrudniał Podolskiego prywatnie jako „pełnomocnika technicznego / pomocnika / archiwistę”.
    Część dokumentów WSSE i później Fundacji Innowacja trafiła do prywatnego magazynu Podolskiego, a nie do archiwum państwowego.
    Czyli on przechowywał papiery nie jako prezes Innowacji, tylko jako osoba, której Pomykało powierzył archiwum.
    To jest ogromna różnica prawna.
    . Podolski jest prezesem Fundacji Opus Vitae (z KRS od 2015)
    I tutaj jest ciekawostka:
    Jeśli on był prezesem własnej fundacji Opus Vitae, to oznacza, że:
    nie mógł być równocześnie „nieujawnionym prezesem” Fundacji Innowacja, bo to nielegalne,
    nie ma śladu, żeby kiedykolwiek miał funkcję w Innowacji,
    czyli to całe „on ma archiwa WSSE / Innowacji” wynika tylko z prywatnej umowy, a nie z KRS.
    Czy „zrezygnował” z funkcji?
    Nie.
    On nigdy nie pełnił formalnej funkcji, więc:

    nie mógł „zrezygnować z zarządzania”,

    nie mógł złożyć dokumentów do ministerstwa,

    bo on tam nie figurował nawet przez jeden dzień.
    To oznacza – brutalnie i wprost:
    On miał archiwa, ale nie miał ŻADNEGO prawa ich mieć.

  10. Najbardziej uderzające w sprawie WSSE jest to, że cała ta „uczelnia’ przez lata działała bez jakiejkolwiek realnej odpowiedzialności za los ludzi, którzy tam studiowali.
    Pobierali opłaty, wystawiali różne dokumenty, prowadzili zajęcia, ale kiedy przyszło co do czego – nagle nikt nie czuje się odpowiedzialny za to, że setki osób zostały bez dyplomów, bez akt, bez potwierdzenia studiów, a często także bez możliwości podjęcia pracy w swoim zawodzie.
    Wygląda to tak, jakby traktowano studentów wyłącznie jako źródło pieniędzy.
    Nie zadbano o archiwa, nie zabezpieczono dokumentacji, nie zapewniono spójnych standardów.
    Każdy ma wpisane coś innego, każdy był uczony inaczej, a dziś ludzie muszą walczyć o potwierdzenie własnej edukacji, bo instytucja, która powinna ponosić za to pełną odpowiedzialność, pozostawiła po sobie tylko chaos.
    Najbardziej bulwersujące jest to, że nikt – ani dawni właściciele, ani instytucje, ani fundacje, które miały przechowywać dokumenty – nie ponosi za to konsekwencji.
    A to zwykli ludzie płacą najwyższą cenę: brakiem możliwości pracy, zablokowaną karierą, i latami stresu.
    W normalnym państwie ktoś musiałby odpowiedzieć za taki bałagan.
    Tutaj wygląda to tak, jakby wszyscy umywali ręce, a skutki spadły wyłącznie na tych, którzy uczciwie studiowali i płacili za edukację.”

  11. Witam czy udało Wam się odzyskać duplikaty?Czy macie kontakt z tym Panem który jest w posiadaniu archiwum ? Ja jak czytam ma innych forach to się za głowę łapię gdzie my studiowałam.Jeśli macie jakiś kontakt w tej sprawie to bardzo Was proszę o kontakt .
    alicja_alicja74@gmail.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj