Internacjonalizmy, czyli wspólne słownictwo języków europejskich

0

Zdecydowana większość języków używanych na terenie Europy to języki indoeuropejskie. Pochodzą one od języka praindoeuropejskiego, który istniał około 6 000 lat temu, choć nie ma zgodności co do takiego datowania (według innych badaczy było to wcześniej, przed ok. 10 000 laty). Przyjmuje się też, że pierwotnie był używany na terenach położonych na północ od Morza Czarnego. Jeszcze inni badacze sytuują siedzibę praindoeuropejczyków w Azji Mniejszej. Nie wiadomo też, jak ten język wyglądał, co najwyżej próbuje się go rekonstruować na podstawie znanych nam obecnie języków, m.in. łaciny.

Niektóre języki w Europie należą do innych rodzin językowych. Nieindoeuropejskie są przede wszystkim języki: węgierski, fiński, estoński – rodzina uralska, mówi się też o (pod)rodzinie ugrofińskiej; język turecki – rodzina języków ałtajskich; maltański – język semicki (odmiana języka arabskiego, rodzina afroazjatycka); języki kaukaskie (m.in. gruziński); język baskijski, który nie daje się przyporządkować do żadnej rodziny językowej, traktowany jest więc jako język izolowany.

Harald Haarmann, niemiecki badacz języków europejskich, w swojej pracy z roku 2010, podaje liczbę 143 języków używanych obecnie w Europie. Przy czym zastrzega, że chodzi tylko o języki autochtoniczne, bez uwzględnienia licznych języków używanych przez imigrantów z innych kontynentów. Nie jest to więc dużo, w kontekście około 6400 języków używanych na całym świecie, w porównaniu z liczbą blisko 2 000 języków w Azji, i podobną ich liczbą w Afryce. Nawet w porównaniu z niektórymi krajami. W Brazylii mówi się 236 językami, dla USA Haarmann wymienia 224, a dla Chin 206 języków (są to dane z początkowych lat XXI wieku). Inna sprawa, że w Europie (na przykład w odróżnieniu od Afryki) jest dużo języków mających miliony użytkowników. I co ważne, takie języki, jak angielski, hiszpański, francuski, portugalski mają zasięg ogólnoświatowy, są językami urzędowymi i w Afryce, i w Azji czy Ameryce.

Języki używane w Europie wykazują wiele wspólnych cech w zakresie słownictwa. Efektem wspólnego pochodzenia indoeuropejskiego są na przykład wyrazy: matka (język polski, język czeski), Mutter (niemiecki), mother (angielski), moeder (niderlandzki), mère (francuski), mat` (rosyjski), māte (łotewski), mater (łacina).

Ale nie tylko pochodzenie jest „odpowiedzialne“ za podobieństwa leksykalne. Należy tu również wymienić takie czynniki, jak: różnorodne kontakty pomiędzy poszczególnymi krajami wynikające z bliskości geograficznej, wspólna historia, wspólne dziedzictwo kulturowe. Można więc zaobserwować podobne słownictwo nie tylko w ramach danej rodziny językowej, ale też w obrębie języków o różnym pochodzeniu. Wyrazy o podobnej formie (pisowni czy wymowie) i identycznym/podobnym znaczeniu występujące w różnych językach nazywane są internacjonalizmami. Przyjmuje się, że jeśli analogiczne wyrazy (leksemy) występują przynajmniej w trzech językach należących do różnych (przynajmniej dwóch) rodzin lub grup językowych to można je nazwać internacjonalizmami. Przykłady: pol. konferencja, niem. Konferenz, angl. conference, franc. conference. Mamy tu do czynienia co prawda z językami tej samej rodziny językowej (indoeuropejskiej), ale z różnych grup językowych (język słowiański, języki germańskie, język romański). Takie podobne wyrazy używane tylko (lub głównie) w Europie można nazwać europeizmami. Podobny leksem (konferenssi) istnieje też w języku fińskim, który nie jest językiem indoeuropejskim. Sąsiedztwo geograficzne, kontakty gospodarcze i kulturalne, określone wydarzenia historyczne sprawiły, że również niektóre języki o odległej etymologii wykazują wiele podobieństw, głównie z zakresie słownictwa. Wyrazy międzynarodowe czyli internacjonalizmy pochodzą często z łaciny lub greki, ale też z innych języków, m. in. z francuskiego i angielskiego. Co ciekawe, wiele wyrazów pochodzenia obcego, będących jednocześnie internacjonalizmami, pochodzi z języka arabskiego. Przeszły one do języka polskiego czy niemieckiego za pośrednictwem innych języków, takich, jak łacina czy hiszpański. Oto parę przykładów na pośrednie zapożyczenia z arabskiego (litera „A“): admirał, albatros, alchemia, algebra, alkohol, almanach, amulet, arak, arsenał, atlas.

Nie są internacjonalizmami wyrazy o podobnej formie i znaczeniu występujące tylko w obrębie jednej grupy językowej, jak: niemieckie Winter, angielskie winter, szwedzkie vinter jako leksemy występujące jedynie w grupie języków germańskich. Inny przykład na takie „nie-internacjonalizmy“ to polskie woda, ręka i odpowiadające im wyrazy w innych językach słowiańskich.

A teraz podam kilka przykładów na internacjonalizmy i jednocześnie europeizmy, w tym dla języków o różnym pochodzeniu.

W językach polskim, niemieckim i fińskim znajdujemy takie oto leksemy rzeczownikowe (tutaj podaję tylko przykłady z fińskiego, łatwo jest domyślić się podobnych słów polskich czy niemieckich):

kaakao, kahvi (kawa), kaviaari, kefiiri, konjakki; karppi, kenguru, krokotili; kommunisti, kirurgi, komendantti, konsuli; kajakki, kassa, kilogramma, kilometri, kioski, klinikka; kongressi, krittiiki, kulttuuri.

I jeszcze parę przymiotników: klassinen (klasyczny), kosmeettinen (kosmetyczny), kriittinen (krytyczny).

W języku węgierskim występują takie oto leksemy: akadémia, cifra, doktor, dopping, kolléga, kollégium, perszóna, promoció, publikum, recept, szófa (sofa), toalett.

Zaznaczmy, że niektóre z tych fińskich i węgierskich leksemów mają nieco inne znaczenia niż odpowiadające im wyrazy polskie czy niemieckie. Są więc jednocześnie tautonimami.

 W językach polskim, angielskim, francuskim, tureckim, rosyjskim (przykłady podam w tej kolejności) występują (na podstawie: Kolwa 2001):

akcja, action, action, aksiyon, akcja; aktywny, active, actif, aktif, aktivnyj;

budżet, budget, budget, butçe, budžet; kongres, congress, congrès, kongre, kongress; demokracja, democracy, démocratie, demokrasi, demokratja.

Niektórzy badacze mówią więc o europejskiej lidze słownikowej. Jeszcze inni akcentują podobieństwa leksykalne występujące w językach Europy Środkowej, mówiąc o środkoeuropejskiej lidze słownikowej. Obok większości języków słowiańskich zaliczają tu również język niemiecki (germańska grupa językowa) i język węgierski (uralska/ugrofińska rodzina językowa)

Jolanta Maćkiewicz w obrębie jednej tylko litery „A“ wymienia m.in. takie oto leksemy (poniżej podane są tylko przykłady polskie) wspólne lub podobne dla następujących języków: polski, czeski, słowacki, chorwacki, niemiecki, węgierski:

abdykacja, abonować, absolutny, absolutyzm, adiutant, administracja, admirał, adresować, adwent, afera, aforyzm, agat, agitacja, agrarny, agresja, akademia, akceptować, akcja, akord, akredytować, aktualizować, aktywny, akwarela, alarmować, album, alchemia, algebra, alibi, alkohol, amator, amen, ametyst, amfiteatr, analiza, anarchia, anegdota, angażować, antagonizm, antropologia, antylopa, aparat, apatia, apelować, apodyktyczny, apostoł, aprobować, archeologia, archipelag, argument, aria, artysta, arystokracja, aspekt, aspiryna, astma, astronomia, atak, atlas, audiencja, autograf, autonomia, awaria.

Ta sama autorka wymienia niektóre wyrazy wspólne dla wszystkich języków europejskich, m.in. (analogiczne do leksemów polskich): analiza, atom, bomba, chemia, fizyka, kakao, kultura, lampa, litr, metr, planeta, polityka, radio, symfonia.

Nie zawsze odpowiadające sobie leksemy w różnych językach mają to samo znaczenie. I tak polskie akcja nie zawsze odpowiada niemieckiemu Aktion, np. akcja powieści to Handlung des Romans. W takich przypadkach mamy do czynienia zarówno z internacjonalizmami, jak i z „fałszywymi przyjaciółmi tłumacza“ (tautonimami) (por. moje artykuły w Przeglądzie Dziennikarskim 6.10.2019 i 26.3. 2020).

Ale nie tylko pojedyncze leksemy (wyrazy) mają charakter międzynarodowy. Internacjonalizmami mogą być też poszczególne morfemy, w tym prefiksy (przedrostki) i sufiksy (przyrostki), por. przykłady z języka fińskiego:

de-form-aatio, anti-militar-ismi, dia-grammi, bio- graf-ia, di-ssonanssi, assist-entti, filos-ofia, kommunik-aatio, kommun-isti, filol-ogia, instit-uutti.

Internacjonalizmami mogą być też frazeologizmy, głównie idiomy, stałe związki wyrazowe, których znaczenie nie wynika ze znaczeń poszczególnych elementów. Tym razem jednak chodzi o wyrażenia analogiczne w różnych językach pod względem znaczenia i struktury, ale o różnych formach (o innej pisowni, innej wymowie).

W językach polskim, niemieckim, angielskim, francuskim, rosyjskim znane są m.in. takie idiomy:

pomiędzy młotem a kowadłem; zwischen Amboss und Hammer; between (the) hammer and (the) anvil; entre l`enclume et le marteau; meždu molotom a nakovalnej;

nie wierzyć własnym oczom; seinen Augen nicht trauen; cannot believe one`s (own) eyes; n`en pas croire ses yeux; ne verit` (svoim) glazam

Teraz przykłady z polskiego, niemieckiego, angielskiego i fińskiego:

mieć wolną rękę, freie Hand haben, to have a free hand, jkkka on vapaat kädet

W językach polskim, niemieckim i węgierskim występują takie oto idiomy:

zacząć od Adama i Ewy – etw. bei Adam und Eva anfangen – Ádámnál és Évánál kezdi

sodoma i gomora Sodom und Gomorrha – Szodoma és Gomorra

biedny jak Łazarz – arm wie Lazarus – szegény, mint Lázár

stajnia Augiasza – der Stall des Augias – Augiász istállója

przekroczyć Rubikon – den Rubikon überschreiten – átlépni a Rubikont

bogaty jak Krezus – reich wie ein Krösus – gazdag, mint Krőzus

 

Mamy też do czynienia z analogicznymi przysłowiami. I tak w języku polskim, niemieckim, węgierskim (niekiedy również w innych językach) występują takie przysłowia, jak (podam tylko przykłady polskie i niemieckie):

Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Der Apfel fällt nicht weit vom Stamm.

Kłamstwo ma krótkie nogi. Lügen haben kurze Beine.

Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Wer zuletzt lacht, lacht am besten.

Nie wszystko złoto, co się świeci. Es ist nicht alles Gold, was glänzt.

Ręka rękę myje. Eine Hand wäscht die andere.

 

Są one do siebie bardzo podobne strukturalnie, niektóre są po prostu kalkami z innego języka (polskie przysłowia to często kalki z niemieckiego). Zdarzają się jednak niewielkie różnice w doborze i szyku wyrazów, por. przykład Ten się śmieje …. Wer zuletzt lacht …

Niektóre z tych międzynarodowych frazeologizmów i przysłów mają swoje źródła w Biblii, inne nawiązują to rzymsko-greckiej tradycji antycznej. To ważne dziedzictwo kultury europejskiej! Są też oczywiście takie, które dotyczą życia codziennego.

 

Tylko na marginesie zaznaczmy, że analogiczne do znanych w językach europejskich leksemów można też znaleźć w językach poza Europą, Tutaj kilka przykładów.

W języku arabskim są takie leksemy, jak: mūsiqaā, dīmūgrāfya, (zapożyczenia z łaciny i greki), film, trāmway (anglicyzmy), sikirtir (sekretarz) (zapożyczenie z fancuskiego), a w języku japońskim: tekisuto (tekst), disuku (dysk), terebijon (telewizja), biru (piwo, niem, Bier).

 

Uwagi końcowe

Języki używane obecnie w państwach europejskich wykazują wiele wspólnych cech, głównie w zakresie słownictwa i szeroko pojętej frazeologii. Wynika to ze wspólnego dziedzictwa historycznego i kulturowego, z tradycji chrześcijańskiej (nawiązania do Biblii, głównie w przypadku zwrotów idiomatycznych i przysłów), z dziedzictwa kultury antycznej. Wynika to także z faktu, że użytkownicy tych języków – dzięki bliskości geograficznej – pozostawali ze sobą w różnorakich kontaktach, co doprowadziło do licznych zapożyczeń leksykalnych, również pomiędzy językami o różnym pochodzeniu, jak języki indoeuropejskie i ugrofińskie.

Nie ulega wątpliwości, że internacjonalizmy (europeizmy) ułatwiają komunikację pomiędzy mieszkańcami różnych krajów w Europie.

Czy te wspólne cechy języków europejskich pozwolą znaleźć wspólny język pomiędzy poszczególnymi państwami i politykami europejskimi? Tutaj niestety prognozy są mniej optymistyczne.

 

Wybrana literatura

 

Haarmann, Harald (2010): Die Sprachenlandschaft Europas, w: Uwe Hinrichs (red.), Handbuch der Eurolinguistik. Wiesbaden, s. 111-135.

 

Kolwa, Andrea (2001): Internationalismen im Wortschatz der Politik. Interlexikologische Studien zum Wortschatz der Politik in neun EU-Amtssprachen sowie im Russischen und Türkischen. Frankfurt/M.

 

Lipczuk, Ryszard (19992): Internacjonalizmy a „fałszywi przyjaciele tłumacza”, w: Jolanta Maćkiewicz, Janusz Siatkowski (red.), Język a kultura, t. 7. Kontakty języka polskiego z innymi językami na tle kontaktów kulturowych. Wrocław, s. 135–143.

 

Lipczuk, Ryszard (2006): Lexikalische Konvergenzen in europäischen Sprachen, w: Jürgen Schiewe (red.), Kompetenz, Diskurs, Kontakt. Sprachphänomene in der Diskussion. Beiträge des deutsch-polnischen Kolloquiums. Greifswald, 21. – 22. Oktober 2004. Frankfurt/M., s. 115-128.

 

Maćkiewicz, Jolanta (1984): Co to są tzw. internacjonalizmy?, Język Polski 3, s. 176-184.

 

Maćkiewicz, Jolanta (1992): Wyrazy międzynarodowe a kształtowanie się europejskiej ligi słownikowej, w: Jolanta Maćkiewicz, Janusz Siatkowski (red.), Język a kultura, t. 7. Kontakty języka polskiego z innymi językami na tle kontaktów kulturowych. Wrocław, s. 145–152.

Poprzedni artykułLiga Mistrzów: Inter Mediolan zmierzy się z Realem Madryt
Następny artykułJeszcze o mojej pracy z książką! Autobiografia Karola Czejarka, cz. 5
Ryszard Lipczuk
Prof. dr hab. Ryszard Lipczuk –- germanista, profesor nauk humanistycznych, językoznawca, pracownik naukowy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (w latach 1970 - 1993) i Uniwersytetu Szczecińskiego (od r. 1993). Ukończył studia germanistyczne (1970), a następnie obronił rozprawę doktorską (1977) na Uniwersytecie Warszawskim. Habilitował się w roku 1986 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1990 prof. nadzw., w roku 2002 uzyskał tytuł profesora. Na Uniwersytecie Szczecińskim pełnił (do 2015 r.) funkcję kierownika Zakładu Języka Niemieckiego w Instytucie Filologii Germańskiej, w latach 1993–1997 i 2005–2012 był dyrektorem tegoż Instytutu. Od 1.X.2018 prof. emerytowany, jednak nadal związany z Uniwersytetem Szczecińskim. Od r. 2008 redaktor naczelny serii publikacji naukowych „Stettiner Beiträge zur Sprachwissenschaft” wydawanej w Hamburgu. Jest autorem licznych monografii naukowych, artykułów, recenzji, redaktorem i współredaktorem kilku słowników polsko-niemieckich, leksykonów i podręczników do nauki języka niemieckiego. Poza tym: autor trzech tomików reportaży (m.in. „Germanista w podróży”) i czterech tomików rymowanek (m.in. „Rymowanki przeplatanki”, „Wybryki rymowane nowe”). Występował z referatami i wykładami gościnnymi w Tokio, Vancouver, Wiedniu, Angers, Gandawie, Lubljanie, Arhus oraz (wielokrotnie) w Niemczech.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here